Archiwa tagu: social media

Działania SEO na Twitterze

SEO

Być może Twitter w Polsce nie jest tak popularny jak za granicą, ale nadal jest to bardzo ważne medium społecznościowe, którego nie powinno się ignorować w strategii marketingowej w sieci. Czy można prowadzić działania SEO na Twitterze? Oczywiście!

Dlaczego warto zająć się Twitterem? Według badań, to właśnie tam najczęściej pojawiają się negatywne opinie o markach. Dlatego warto mieć konto, żeby móc w razie konieczności odpowiedzieć na zarzuty, a także wypozycjonować swoje konto w wynikach wyszukiwania powyżej tych opinii. Dobrze zoptymalizowane konto na Twitterze powinno pokazywać się na pierwszej stronie wyników wyszukiwania po wpisaniu nazwy marki.

Optymalizacja nazwy konta

Kluczowym elementem stworzenia dobrego konta firmowego na Twitterze jest dobór odpowiedniej nazwy. Nazwa użytkownika wcale nie musi brzmieć identycznie jak nazwa firmy. Często warto odrzucić pełną nazwę na Twitterze, a zostawić ją w takiej formie, jakiej używają klienci. Nie ma sensu jako nazwy użytkownika wybierać „Cyfrowy Polsat SA”, skoro użytkownicy i tak będą szukać po prostu „Cyfrowy Polsat”.

Im bardziej powszechną masz nazwę firmy, tym większe prawdopodobieństwo, że jej nazwa będzie już zajęta. Musisz wtedy wymyślić odpowiednią wariację. Im bardziej podobna nazwa, tym lepiej. Można na przykład spróbować stworzyć nazwę z literówką, której normalnie nie da się zobaczyć. Może to być jednak ryzykowne, przed podjęciem takiego kroku upewnij się w gogle, czy po wpisaniu błędnej nazwy zostanie ona mimo to powiązana z Twoją marką.

Kolejnym ograniczeniem Twittera jest długość nazwy użytkownika, która musi zawierać się w 15 znakach. Jeśli Twoja nazwa jest dłuższa, musisz się postarać w sensowny sposób ją skrócić. Utnij część nazwy lub któreś litery bez których łatwo jest Cię z nią powiązać.

Optymalizacja pełnej nazwy

Poza nazwą użytkownika, Twitter daje możliwość zamieszczenia pełnej nazwy. Jest to swojego rodzaju nagłówek konta na Twitterze. Nazwa ta pojawia się pod Twoim zdjęciem profilowym, a także w avatarze przy każdym z wpisów.

Pełna nazwa jest istotna, ponieważ jest to najbardziej rzucający się element profilu użytkownika. Jest to też pomoc dla wyszukiwarek, więc można pokusić się o użycie jakiegoś ważnego słowa kluczowego. Pamiętaj, że tutaj również masz do czynienia z limitami, w przypadku pełnej nazwy wynosi on 20 znaków.

Optymalizacja opisu

Opis profilu to kolejne miejsce, gdzie warto spróbować upchnąć jakieś istotne słowa kluczowe. Jeśli nazwa Twojej firmy jest zbyt długa, żeby móc ją zmieścić zarówno w nazwie użytkownika jak i pełnej nazwie, to opis jest idealnym miejscem na zrobienie tego. Nawet jeśli masz krótką nazwę, powtórz ją jeszcze raz na samym początku opisu.

Pole opisu powinno zwięźle opisywać Twoją działalność. W przypadku firm lokalnych warto zamieścić tam również nazwę miasta. Szkoda tylko, że Twitter nie opisuje tego pola jako opisu meta, wtedy byłby to naturalny sposób na pozycjonowania swojej marki w Google.

Uzupełnij pola URL oraz lokalizacji

Wydawałoby się, że o tym chyba nie trzeba wspominać. Mimo to ciągle trafiam na firmy i marki, które pola te pozostawiają puste. Wpisanie URL swojej witryny pozwala lepiej ją wypozycjonować oraz połączyć stronę internetową z profilem na Twitterze. Nie używaj skróconych linków ani innego rodzaju przekierowań. Twoja strona nie może być też profilem na Facebooku – powinna być w pełni samodzielną witryną.

Upewnij się, że wpisałeś odpowiedni link – kliknij go. Czasem przypadkiem zdarzają się literówki, co może doprowadzić do sytuacji, że klient nie trafi na Twoją stronę. Jeśli jesteś powiązany z jakimś miastem czy obszarem, koniecznie uzupełnij pole lokalizacji. Jeśli działasz online, nie musisz tego robić.

Jak sprawić, by SEO przyniosło więcej zysku?

SEO

W dzisiejszych czasach nie ma skutecznego SEO bez content marketingu. Niestety, ciągłe tworzenie nowego contentu może być prawdziwym utrapieniem. Sam coś o tym wiem. Nie zawsze ma się pomysł na dobry wpis albo po prostu wenę do tworzenia, a tu warto coś napisać.

W swoim życiu już dawno przekroczyłem czterocyfrową liczbę postów na blogi. Czy wszystkie były dobre? Nie. Ile z nich wytrzymało próbę czasu? Może jedna trzecia. Mimo to nie mógłbym powiedzieć, że nie ma zalet ciągłego pisania, szczególnie na blogach firmowych. Jest to rzecz wyjątkowo istotna dla dzisiejszego SEO.

Według ankiety przeprowadzonej przez Hubspot, 60% marketingowców wymienia tworzenie contentu na blogi jako ich najwyższy priorytet. Firmy prowadzące firmowe blogi zdobywają regularnie 67% więcej leadów niż ci bez takiej działalności.

O tym, że trzeba tworzyć content wie prawie każdy. Prawdziwe pytanie powinno brzmieć: jak zmierzyć wpływ tworzonego contentu na zwiększenie zysków? Czy można jakoś zwiększyć ten wpływ by przy takim samym nakładzie czasu i energii mieć większe zyski? W poniższym artykule postaram się przedstawić, w jaki sposób powinno się myśleć o tworzeniu contentu.

Przestań myśleć o contencie w próżni

W pierwszym kroku należy postawić sobie cele dotyczące tworzeniu contentu. Co chcesz osiągnąć? Więcej odwiedzin? Zwiększoną konwersję? Lepszą sprzedaż? Świadomość marki? Zaangażowanie klientów? Cele mogą być różne. Jedna rzecz może spełnić większość z nich w przypadku content marketingu – promocja.

Znacie pewnie zasadę Pareto – 80/20, która sprawdza się w wielu sytuacjach? W przypadku content marketingu powinno to wyglądać tak, że 20% czasu poświęcasz na tworzenie artykułów, a pozostałe 80% na jego promocję.

Nawet jeśli napiszesz możliwie najlepszy artykuł, nie wybije się on bez odpowiedniej promocji. Musisz reklamować się na wielu różnych płaszczyznach – wyszukiwarki, media społecznościowe, gdzie tylko się da. Z czasem uda Ci się zbudować bazę stałych czytelników, dzięki czemu mniej czasu będziesz musiał poświęcać na promocję, ponieważ będzie ona odbywać się samoczynnie.

Pamiętaj, że content nie może istnieć w próżni. Każdy artykuł powinien być jakoś osadzony w ogólnym obrazie Twojej strony. Spójność jest tutaj najważniejsza.

Wybieraj odpowiednie kanały promocji

Klasycznym instynktem po napisaniu posta na blogu firmowym jest natychmiastowy atak na media społecznościowe i wrzucenie go wszędzie gdzie się tylko da. Według badania przeprowadzonego przez Content Marketing Institute, marketingowcy B2B korzystają z co najmniej 13 różnych taktyk promowania contentu. Z ilu Ty korzystasz?

Nie oznacza to, że powinieneś podążać tym śladem. Bardzo wiele platform społecznościowych czy reklamowych nie ma większego sensu. Po co poświęcać cenny czas na promowanie się na przykład na forum, przez które dziennie przebija się 50 użytkowników?

Wiadomo, dywersyfikacja źródeł pozyskiwania użytkowników ma sens, ale nie ma co się rozdrabniać za bardzo. Wystarczy wybrać kilka najlepszych technik. Sprawdź w dłuższym okresie czasu ile leadów generujesz z danego kanału promocji. Następnie odrzuć te kanały, które wymagają zbyt dużego wysiłku w porównaniu do osiąganych rezultatów.

Według Buzzsumo, tylko połowa całego contentu istniejącego w blogosferze otrzymuje więcej niż 8 udostępnień w mediach społecznościowych. W Polsce statystyka ta jest pewnie jeszcze słabsza – content tworzony po angielsku ma kilkadziesiąt razy większy potencjalny zasięg niż ten tworzony po polsku. Rzadko trafi się perełka, której zasięg będzie wirusowy.

Stały dopływ treści – zabójca wielu strategii marketingowych

AdWords

Niesamowite jest to, że pomimo całego skupienia się marketingu w ostatnich latach na tworzeniu treści, niecałe 6% marketingowców twierdzi, że z pewnością stosuje się dokładnie do swojej strategii marketingowej.

To tylko jedna z wielu statystyk dostępnych w przeprowadzonym w Wielkiej Brytanii badaniu dotyczącym tworzenia treści marketingowych (zerknij na pełne wyniki State of Content Marketing Survey).

Co okazało się największą bolączką wynikającą z powyższego badania?

Tworzenie angażującej treści, nieustannie.

To zdanie wywarło na mnie największe wrażenie. Wynika z niego, że wielu marketingowcom i osobom powiązanym z SEO brakuje po prostu wytrwałości w działaniu.

Co z tego, że stworzymy świetną strategię tworzenia wartościowych treści, jeśli potem nie będziemy jej wdrażać regularnie? Wtedy cały nasz wysiłek pójdzie na marne! Jeśli nawet odbiorca będzie zainteresowany tworzoną przez nas treścią, a ona będzie pojawiać się zbyt rzadko, to w końcu o nas zapomni.

Stały strumień treści

Idea jest banalnie prosta: żaden plan tworzenia treści nie będzie kompletny jeśli nie będzie oparty na zasadzie dostarczania materiałów regularnie. To na regularności należy się skupić w pierwszej kolejności.

Nie wystarczy kilka postów na blogu firmowym czy jednej większej kampanii by stworzyć dobrą strategię marketingową. Stały dopływ treści odbije się również na jakości naszego SEO.

Odpowiednie podejście do strategii

Tworzenie stałego strumienia treści nie musi być trudne. Budowa odpowiedniej strategii marketingowej powinna przypominać wielkie drzewo. Jako korzeń, główny pień mamy nasz produkt czy usługę wokół których tworzymy całą strategię. Następnie przy tworzeniu treści powstaną boczne gałęzie, odnogi. Niezwykle istotne jest zapewnienie odbiorcom różnorodności, stąd warto skakać z gałęzi na gałąź, aby nie zanudzić potencjalnych klientów.

Co więcej, mając rozpoczętych wiele wątków w naszym strumieniu treści (grube gałęzie), możemy do nich wracać i wokół nich poruszać podobne tematy. W ten sposób łatwiej będzie nam kontynuować tworzenie jednolitej zawartości, a także angażować odbiorców w pogrzebanie głębiej i odkrywanie dawnej treści umieszczonej na naszych stronach. Stąd ważne jest również linkowanie do starszych artykułów, gdzie poruszone były podobne tematy.

Budowa własnej strategii

Pewnie pomyślałeś sobie: „Jasne, łatwo mówić, ale w mojej branży takie SEO nie ma sensu”. Założę się, że się mylisz! Skoro prowadzisz działalność gospodarczą, to na pewno wiesz więcej w danej dziedzinie niż normalni konsumenci. W takim razie na pewno znasz jakieś ciekawostki dotyczące danego tematu. Wystarczy je przedstawić w zrozumiały i ciekawy dla swoich odbiorców sposób. Jak się za to wziąć?

  • Badanie odbiorców. Zanim zaczniesz tworzyć stały strumień treści, powinieneś zastanowić się nad swoimi odbiorcami. Kim są? Co ciekawego możesz im przekazać?
  • Różne potrzeby. Szybko zorientujesz się, że Twoi klienci mają zazwyczaj różne potrzeby i interesują je inne rzeczy. Nie załamuj się! Jedno jest pewne – z jakiegoś powodu te osoby trafiły na Twoją stronę, więc łączy je jedna rzecz – są zainteresowane Twoimi usługami.
  • Rozpoczęcie tworzenia stałego strumienia treści. Gdy już zrozumiesz, czego mogą potrzebować Twoi odbiorcy, zacznij na bieżąco tworzyć angażujące materiały. Zaproś ich do newslettera, zaoferuj darmowego e-booka z Twoimi najlepszymi artykułami, zachęć do polubienia profili społecznościowych swojej firmy.

Jedynie stale dostarczając świeżą treść na swoje portale możesz zaistnieć w świadomości swoich odbiorców. A gdy oni zaznajomią się z Twoją marką,  wtedy z pewnością jeszcze wrócą. I przyprowadzą znajomych.

Pozycjonowanie w świadomości odbiorców – czy to nie jest najlepszy przykład nieszablonowego SEO?

Jak social media mogą Ci zaszkodzić? 5 powodów

social mediaNie jest żadna tajemnicą, że media społecznościowe to naprawdę bardzo ważne narzędzie w czasach dzisiejszego Internetu. 74% wszystkich pełnoletnich osób na świecie posiada konta w kanałach społecznościowych ? jest to więc efektywny sposób na znalezienie i wejście w interakcje z odbiorcami.

Nie możemy jednak zapominać, że media społecznościowe mogą wyrządzić również krzywdę Twojemu biznesowi. Jeżeli nie wiesz jak prawidłowo zarządzać kanałami, wtedy jeden z pięciu poniższych przykładów może w najbliższej przyszłości dotyczyć również Ciebie.

Spam Sandwich

Pomimo tego, że media społecznościowe to dzisiaj podstawa marketingu internetowego, to bardzo duża grupa osób nie ma o nich pojęcia. W związku z tym stara się stosować rozwiązania znane z marketingu tradycyjnego, co bardzo często jest strzałem w kolano.

Zanim zaczniemy promować się w Sieci warto poznać zasady marketingu push vs pull oraz inbound marketingu. Spamowanie, podawanie zbyt dużej ilości źle dobranej treści nie pomoże Ci w zdobyciu zaufania kolejnych użytkowników kanałów społecznościowych i utrudni wejście w jakiekolwiek interakcje!

Zażalenia użytkowników

W Internecie każdy może napisać opinię o praktycznie wszystkim. Z serwisami takimi jak Yelp lub TripAdvisor Twój biznes może zyskiwać zarówno pozytywne, jak i negatywne recenzje. Pamiętaj, że jedne złe słowo na temat prowadzonej przez Ciebie działalności może trafić nawet do tysięcy odbiorców i sprawić, że zrezygnują z Twoich usług.

Tyczy się to również Twittera oraz Facebooka. Osobiście znam przykłady wielu osób, które reagowały bardzo agresywnie na krytykę ? usuwanie postów, obrażanie użytkowników i tym podobne. bardzo szybko sprawiło to, że odwrócili się od nich również userzy zadowoleni ze świadczonych usług.

Spora część zażaleń internautów jest często bezpodstawna, jednak Ty jako właściciel biznesu musisz zrobić wszystko, aby znaleźć potencjalne rozwiązanie problemu!

Alkohol + media społecznościowe? Porażka

Bezpośredni dostęp do kanałów społecznościkowych poprzez urządzenia mobilne sprawia, że często możemy popełniać błędy, których następnie będziemy żałować. Najgorsze połączenie to piątkowe wyjście na miasto i próba interakcji z użytkownikami na naszym fanpejdżu lub innym social media.

Telefony sprawiają, że potencjalny dostęp do swoich klientów posiadamy 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Kontakt przez kanały społecznościowe nie jest bezpośredni ? często jesteśmy więc odważniejsi. Historia zna setki przypadków, w których ktoś wysyłał wyraźnie pijane Tweety lub pisał dziwne posty na FB.

Zbyt duża ekspozycja

Dostępność w mediach społecznościowych sprawia, że jesteś nie tylko o wiele bardziej otwarty na krytykę, ale jednocześnie na wszelkiego rodzaju ataki. Zhackowanie konta w social media może nieść za sobą naprawdę negatywne konsekwencje, których normalnie chcielibyśmy za wszelką cenę uniknąć.

Porywanie hash tagów

Nie wiem czy wcześniej słyszałeś o tej strategii, ale cieszy się ona ogromną popularnością na Twitterze. Polega na przeglądaniu najlepiej trendujących hashowych i próbę wykorzystania ich we swoich własnych wpisów.

Jeżeli robisz to dobrze nie będzie problemu. Jeżeli jednak próbujesz łączyć hash tagi z działalnością o całkowicie innej tematyce, może skończyć się to naprawdę niekorzystnie!

Black Hat… social media?!

Black hatSEO z czarnego kapelusza to zjawisko doskonale nam znane ? pod praktyki black hat podchodzą wszystkie nieetyczne rozwiązania i szukanie drogi na skróty w pozycjonowaniu. Jak się okazuje czarny kapelusz jest zjawiskiem coraz częściej widocznym w przypadku mediów społecznościowych ? według ekspertów rozpoczyna nową erę spamu internetowego. Social media black hat wpływa nie tylko na same strony, ale również na postrzeganie marki i samych użytkowników.

W miejscu tym rodzi się pytanie ? czy czarno-kapeluszowe social media mają wpływ na SEO? A jeżeli tak, to jaki? O ile trend ten jest coraz lepiej rozpoznawalny, to w sieci naprawdę brakuje informacji na ten temat. Trzeba więc wreszcie ich udzielić :D

Czym jest black hat social media?

Jeżeli SEO z czarnego kapelusza dotyczy praktyk wykraczających poza powszechnie akceptowane przez pozycjonerów i wyszukiwarki technik i strategii pozycjonowania stron, szukając rozwiązań szybszych i angażujących mniej środków, to definicji black hat social media warto szukać w tym samym obszarze. Czytaj dalej