Archiwa tagu: SEO

Przewaga konsumentów nad botami – dlaczego crawlery nie znają wszystkich odpowiedzi

content marketing

Crawlery stron są wartościowymi narzędziami każdego specjalisty SEO, lecz należy pamiętać, żeby nie korzystać z nich jako zamiennika ręcznej analizy. Zaawansowane crawlery w stylu Botify, DeepCrawl czy ScreamingFrog znacznie poprawiły jakość SEO, ale nie tylko one są konieczne do przeprowadzenia pozycjonowania.

Crwalery świetnie się sprawdzają do szukania zepsutych linków, błędów 404 czy canonicali. Stają się głównym źródłem technicznej strony SEO, dzięki czemu mniej czasu musimy spędzać nad analizowaniem naszej strony.

Na pozór nie wygląda to na powód do zmartwienia. Otrzymujemy błyskawicznie olbrzymią porcję danych do analizy dzięki wykorzystaniu tych narzędzi. Jednak należy pamiętać, że są to boty – analizują kod źródłowy strony szukając problemów łatwych do zidentyfikowania według ustalonych parametrów. Choć jest to przydatna funkcja, lista problemów może mijać się z tymi,  z którymi spotykają się użytkownicy.

Wyniki wyszukiwania są skierowane do użytkownika

Jak już parę razy wspominaliśmy, wyszukiwarki rozwijają się w szybszym tempie niż kiedykolwiek, wszystko dzięki zastosowaniu algorytmów machine learning. Pozwoliły one na skupienie się na podaniu użytkownikowi najbardziej dopasowanych wyników wyszukiwania, nie tylko pod względem contentu, ale również user experience.

Badania przeprowadzone przez SEMrush czy SearchMetrics odwołują się do sygnałów użytkownika oraz doświadczeń płynących z korzystania z sieci, wliczając przyjazność dla urządzeń mobilnych, szybkość strony, współczynnik odrzuceń, czas spędzony na stronie oraz formatowanie contentu – wszystko to należy do czynników wliczających się do rankingów.

Crawlery sprawiły, że osoby zajmujące się SEO mniej czasu spędzają na fizycznym badaniu strony, ponieważ mają wyniki podane na tacy. Oznacza to, że może na tym ucierpieć user experience, co doprowadzi w rezultacie do spadku pozycji w rankingach.

Co więcej, od listopada zeszłego roku liczba wyszukiwań dokonywanych za pomocą urządzeń mobilnych przerosła stacjonarne po raz pierwszy w historii. Oznacza to, że site crawlery mają jeszcze mniejsze znaczenia, ponieważ służą one przede wszystkim do analizy stacjonarnych wersji storn. Dlatego poza korzystaniem z botów należy ręcznie przejrzeć stronę w taki sam sposób jak to robią użytkownicy końcowi.

Priorytety w SEO

Podejście z priorytetem na użytkowników jest istotne w osiągnięciu sukcesu w wynikach wyszukiwania. W przyszłości nic się w tej kwestii nie zmieni. Aby tego dokonać, musimy postawić się na miejscu konsumenta i dokonać interakcji ze stroną, a także przeprowadzić analizę zachowań poprzez Google Analytics i Google Search Console, a nie tylko opierać się na crawlerach.

Przeanalizowanie zawartości i struktury strony pozwoli na lepsze zrozumienie problemów przed jakimi stoją konsumenci na różnych platformach, od początkowego wyszukiwania aż po konwersję.

Na przykład, czy ścieżka konsumenta jest zoptymalizowana zarówno na urządzeniach mobilnych jak i komputerach stacjonarnych? Czy potrzeby konsumenta są zaspokojone na każdej platformie? Czy content jest zoptymalizowany dla poszczególnych urządzeń? Czy łatwo da się wypełnić wszelkiego rodzaju formularze?

Tej wiedzy nie da się zastąpić wykorzystaniem crawlera do analizy strony. Oczywiście nie mówię, że crawlery nie są ważne, pomagają one w znalezieniu technicznych błędów na stornie, których wyszukanie ręcznie mogłoby trwać setki godzin.

Jednak należy pamiętać, że chociaż crawlery są wspaniałym narzędziem, to nie zastąpią one ręcznej analizy strony, a przynajmniej nie w najbliższej przyszłości. Jest to szczególnie ważne teraz, gdy wyszukiwarki w pierwszej kolejności skupiają się na dostarczeniu jak najlepszego doświadczenia użytkownikom końcowym.

SEO i content – jak wycisnąć z nich jak najwięcej

SEO

Nie jest sekretem, że SEO i content uzupełniają się nawzajem. SEO pomaga użytkownikom znaleźć informacje na temat Twojej strony i marki, a content marketing upewnia się, że zawarte informacje są prawidłowe, angażujące oraz wycelowane w konwersję.

Tak jak SEO samo w sobie nie jest w stanie zagwarantować jakości contentu oraz prawidłowości informacji, content marketing nie wystarczy by zagwarantować ruch oraz rezultaty. Gdy połączy się kreatywne podejście content marketingu z dyscypliną SEO, sukces marketingowy jest gwarantowany.

Połączenie SEO oraz content marketingu od lat jest przedmiotem dyskusji, wreszcie udało się przekonać wszystkich do fuzji. Według badania przeprowadzonego na próbie 250 sieciowych marketingowców przez BrightEdge, 97% z nich wierzy, że doszło do zwiększenia integracji SEO z content marketingiem w taki sposób, że stały się właściwie nierozłączne. Jedynie 3% ankietowanych uważa je za oddzielne dziedziny.

SEO i sztuka odkrywania

Chociaż algorytmy szukające są bardziej skomplikowane niż kiedykolwiek, wciąż nie przetwarzają informacji w taki sam sposób jak ludzie. W związku z tym, kluczową kwestią jest upewnienie się, że każdy content tworzony przez Ciebie jest rozumiany przez wyszukiwarki. Dobre SEO pozwala algorytmom szukającym znaleźć odpowiedź na pytanie, czy tworzona przez Ciebie treść pasuje do preferencji szukających.

Content marketingowcy muszą zrozumieć i zacząć korzystać z najlepszych praktyk SEO w celu uniknięcia błędów technicznych, duplikowania contentu oraz pozostawiania osieroconych stron. To tylko niewiele z elementów mogących wpłynąć na działanie strony, znacząco obniżyć ruch, konwersję oraz przychody.

Content marketing i sztuka tworzenia

Klienci są u władzy i mają więcej siły niż kiedykolwiek. Aby sprostać i zaspokoić potrzeby konsumentów, marka musi być widoczna i przekonująca, wywierająca na potencjalnych klientach dobre wrażenia od pierwszego momentu na stronie.

Content jest kluczem do budowania relacji z konsumentami. Powinien zachęcić czytelników do myślenia oraz budzić emocje. Chociaż większość osób lubi myśleć, że ich wybory są oparte na logice i konkretnych faktach, emocje również są ważne w procesie decyzyjnym.

Ludzie zapamiętują doświadczenia, a nie tekst. Dlatego historie tak dobrze trafiają na ich grunt. Tworzenie angażujących historii jest niezwykle ważne w content marketingu. Klienci muszą znaleźć wartość w tworzonym przez Ciebie contencie, w innym wypadku ich czas zostanie zmarnowany. Żadna optymalizacja nie pomoże contentowi, który jest słaby, więc zawsze staraj się zaoferować unikalną perspektywę, zainicjuj dialog z klientami.

Chociaż content marketingowcy muszą zrozumieć techniczne aspekty SEO, muszą także pojąć kreatywne sposoby na tworzenie contentu, budowanie procesów oraz składnej treści w celu stworzenia spójnego planu dotyczącego contentu.

Rady dotyczące content marketingu dla tradycyjnych SEOwców

Badaj dane SEO by zobaczyć jak angażuje odbiorców. Sprawdź w jaki sposób klienci przetwarzają i angażują się w content. Zidentyfikuj tematy cieszące się zainteresowaniem raz co skłania użytkowników do podjęcia akcji.

Zastanów się nad ścieżką klienta. Sprawdź w jaki sposób klienci angażują się w różny rodzaj contentu, na jakich urządzaniach i kanałach, na jakich etapach zakupu. Zrozum konwersję i zachowania dotyczące zakupów, zbuduj według tego strategię contentu.

Wykonuj ciągłą analizę klientów. Przedmioty zainteresowania klientów mogą szybko się zmieniać. Wykonuj regularną analizę interakcji klientów z marką. Bądź na bieżąco z obowiązującymi trendami. Kontynuuj dostarczanie właściwych doświadczeń poprzez różne kanały i formaty.

Mierz rezultaty. Ustaw realistyczne i konkretne cele dla swojego contentu, czy to będzie zwiększanie świadomości, ruchu organicznego i rankingów, zaangażowanie w social media, konwersji lub przychodu.

SEO – brakujący element w kreacji marki

SEO

Nie oszukujmy się – jeśli masz kontakt z branżą dłużej niż kilka lat, to pamiętasz czasy gdy pozycjonowanie nie kojarzyło się zbyt dobrze. Wiele praktyk było delikatnie mówiąc nieuczciwych. Z czasem na szczęście Google zaczęło z tym walczyć, obecnie można otrzymać kary za złe praktyki w sieci, co źle się odbije na wizerunku promowanej marki. Niestety, nawet osoby wykonujące swoją pracę uczciwie oberwały rykoszetem od szarlatanów.

Spojrzenie na SEO jako ochronę marki

Ugruntowane marki swoją pozycję zasługują właśnie temu, że stawiają swoja markę na pierwszym miejscu. W takich przypadkach SEO wygląda zupełnie inaczej niż w przypadku małej firmy. Strategia SEO musi oferować wsparcie dla ochrony obecnej pozycji marki i dalszego jej rozwoju. Nie ma na celu zwiększenia sprzedaży ani zdobycia potencjalnego ruchu.

Wyjaśnienie roli SEO w ochronie marki jest kluczowe dla zdobycia dużego klienta z ugruntowaną pozycją. W negocjacjach w pierwszej kolejności musisz przedstawiać się jako osoba chroniąca markę, a dopiero następnie jako potencjalne źródło większych przychodów. W przypadkach dużych firm o wiele łatwiej znaleźć szanse rozwoju marki niż zwiększenia sprzedaży, dlatego nie należy mylić priorytetów.

Dlaczego SEO jest krytyczne dla ochrony marki w sieci?

Gdy następnym razem będziesz przekonywał klienta lub pracodawcę do wdrożenia kampanii SEO w celu ochrony marki, nie zapomnij o zawarciu poniższych celów jako głównych punktów w dyskusji:

  • Klienci szukający godzin otwarcia, numerów telefonów oraz prawidłowych informacji teleadresowych w przypadku fizycznego sklepu będą opierać się na informacjach znalezionych w Google. Brak przejrzystości i widoczności w sieci doprowadzi do powstania wyrwy na ścieżce prowadzącej do zakupu, co może negatywnie odbić się na wizerunku marki. Błędy w lokalnym SEO mogą nawet doprowadzić do tego, że klient wybierze inne rozwiązanie.
  • Aplikacja mobilna firmy może poprawić ogólną jakość kontaktu klienta z Twoją marką. Oczywiście pod warunkiem, ze klient może bez problemu znaleźć oferowaną aplikację. Nawet gorzej, jeśli wpisując nazwę Twojej marki wyżej w proponowanych nazwach pojawi się aplikacja oferowana przez konkurencję.
  • Wielkość wyszukiwań dla fraz kluczowych powiązanych z nazwą marki firmy lub frazy przekręcające jej nazwę mogą pomóc w znalezieniu potencjalnych szans kradnących Twój ruch. Mogą pojawić się osoby, które będą chciały skapitalizować część popularności Twojej marki i stworzą domenę zawierającą popularną literówkę czy przekręconą nazwę. Klienci mogą zrazić się do marki, nawet jeśli firma nie miała żadnego udziału w oszustwie.
  • Wyszukiwanie na stronie działa tak samo jak zewnętrzny silnik wyszukiwarki. Dobrze wyszkolony zespół SEO może ocenić i przeprowadzić ewaluację fraz kluczowych wpisywanych na stronie w celu znalezienia wszelkiego rodzaju luk w contencie. W ten sposób można usunąć wszelkie luki w korzystaniu ze strony i ułatwić ścieżkę płynącą do zakupu, co pozytywnie wpłynie na markę.
  • SEO nie ogranicza się do Google, Bing i Yahoo. Wszędzie gdzie jest zaangażowane pole wyszukiwania czy mikrofon z możliwością zadawania pytań, można wydobyć cenne informacje przydatne w rozbudowaniu strategii SEO. W ten sposób można znaleźć kolejne sposoby na zwiększenie widoczności oraz renomy marki.
  • Programy afiliacyjne są dobrym źródłem zarobku, ale mogą działać jeszcze lepiej. Dużym plusem programów afiliacyjnych jest fakt, że nie wymagają one właściwie żadnego wysiłku ze strony firmy, cała praca jest wykonywana przez osoby trzecie w zamian za procent zysków. SEO może pomóc zespołom afiliacyjnym lepiej dotrzeć do klienta i jeszcze bardziej zwiększyć sprzedaż, a przy okazji można sprawdzić, czy przypadkiem reputacja marki nie jest wystawiana na szwank przez podmioty oferujące Twoje usługi.

Jak zbudować efektywną i trwałą strategię SEO?

SEO

Wiele osób używa wymiennie pojęć strategia i taktyka. Nie mogą się oni bardziej mylić. Strategia jest zestawem celów długoterminowych, których nie da się wykonać bez pomocy taktyki. Taktyka to zestaw małych kroków w kierunku spełnienia założeń strategii. Strategia bez taktyki jest błądzeniem z nosem w chmurach – taktyka bez strategii to jak chodzenie bez kompasu po ciemnym lesie.

Powyższe rozróżnienie powinno być jasne szczególnie dla osób zajmujących się SEO oraz marketingiem internetowym. Strategia SEO to długoterminowy zestaw celów, których nie da się osiągnąć za jednym zamachem. Do tego posłużą nam poszczególne działania, metody, narzędzia, w skrócie – zestaw taktyk krótkoterminowych.

Sprzedawanie strategii SEO

Nieważne czy jesteś częścią agencji marketingowej, konsultantem, czy masz własną działalność gospodarczą – sprzedanie gotowej strategii SEO innym osobom potrafi być ciężką sprawą. Jako SEOwiec jesteś częściowo uzależniony od osób z innych branży – deweloperów, copywriterów, menedżerów, działu marketingu itp. Wszyscy oni mają ustawione swoje cele. Dodając do tego SEO całość robi się bardziej złożona.

Często zdarza się, że pojawiamy się w firmach, które mają już stworzoną całą strategię marketingową, zanim mogłeś porządnie wziąć się za SEO. Ciężko wpasować się w takie towarzystwo z butami i rozwalić (w ich mniemaniu,  tak naprawdę zoptymalizować) budowaną z wielkim trudem strategię.

Specjalista SEO poza umiejętnościami typowo branżowymi musi również być dobry w komunikacji, żeby móc przedstawić swoje racje w sposób nikomu nie ubliżający. Dobry SEOwiec wie jak podejść do istniejących celów firmy i wokół nich zbudować strategię, bez mocnego naruszania dotychczasowych fundamentów. Jeśli zrobi to zgrabnie, cała reszta firmy będzie bardziej skłonna do współpracy.

Zanim przedstawisz strategię

Gdy już wpadniesz w wir pracy, najpierw musisz dojść do porozumienia ze swoimi klientami/przełożonymi. Najlepiej przedstawić im swoją strategię długoterminową za pomocą prostej mapy myśli z przedstawionymi najważniejszymi punktami. W ten sposób łatwiej zobrazować kompleksowość swojej strategii oraz przedyskutować ją z osobami decyzyjnymi.

Co powinno znaleźć się na takiej mapie myśli? Moim zdaniem warto rpzedstawić poniższe elementy:

  • Detale dotyczące czasu w którym chcesz osiągnąć poszczególne cele
  • Detale dotyczące działania branży SEO
  • Współpraca z marketingiem
  • Detale konkurencyjne
  • Detale dotyczące produktów i usług
  • Obecna widoczność w wynikach wyszukiwania
  • Demografia i profil odbiorców
  • Detale dotyczące ścieżki, którą przechodzi konsument

Tworzenie szczegółowej strategii

Na tym etapie powinno już się przystąpić do opracowania gotowej strategii. Pamiętaj, żę stratefia jest planem. Składa się z kroków, zależności oraz spojrzenia przyszłościowego. Warto, żebyś zarówno Twój team oraz klient widzieli strategię w formie wizualnej, a nie tylko konceptualnej. Wybierz cokolwiek chcesz – Excela, PowerPointa, Prezi czy Worda, po prostu dobrze przedstaw swoje cele.

Gotowa strategia może oczywiście zostać poddana rewizji. Każdy, któ będzie elementem strategii SEO powinien mieć możliwość wprowadzenia pewnych poprawek w istniejącym planie, o ile potrafi je oczywiście uzasadnić.

Zrozumienie kluczem do sukcesu

W stworzeniu strategii SEO niezwykle ważne jest zrozumienie kilku kwestii dotyczących przedsiębiorstwa, dla którego pracujesz. Po pierwsze, należy zrozumieć swojego klienta. Jaki jest cel firmy? Jakie są jej główne wartości? Jaką mają misję? Jak wygląda kultura korporacyjna w firmie?

Następnie należy przyjrzeć się i zrozumieć cele firmy, o ile są one sprecyzowane i szczegółowe (tutaj warto pamiętać, że cele powinny być SMART). W kolejnym kroku należy zrozumieć odbiorców, ich preferencje, demografię, styl życia. Dlaczego są zainteresowani produktami czy usługami danej firmy? W jaki sposób dokonują wyboru?

Na sam koniec należy przyjrzeć się konkurencji, poszukać możliwość osiągnięcią przewagi nad nią, znaleźć jej najmocniejsze i najsłabsze punkty. Dzięki tym punktom można zbudować strategię SEO nieoderwaną od rzeczywistości, lecz spójną z istniejącym szkieletem firmy.

Kto powinien optymalizować content – specjaliści SEO czy copywriterzy?

Pozycjonowanie

SEO oraz content marketing mają wiele wspólnego, ale to wciąż dwie odrębne dziedziny. Czy powinno się powierzać specjaliście SEO zadania należące typowo do content marketingu i vice versa?

Właściciele stron często nie widzą różnicy miedzy SEO a content marketingiem, stąd wiele ofert dotyczących połączonych działań w tym zakresie. Moim zdaniem jedna osoba nie może zająć się porządnie obiema tymi kwestiami. Oczywiście, optymalizacja strony wiąże się silnie z contentem, który jest częścią pracy SEOwca. Ale czy to oznacza, że najlepszą osobą do optymalizacji Twojej treści będzie ktoś zajmujący się SEO? Czy powinniśmy zrzucić ten ciężar na osobę piszącą dany tekst – copywritera? Nie są to pytania, na które bez problemu da się jednoznacznie odpowiedzieć.

Umysł ścisły vs kreatywny

SEO to więcej niż sztuka znajdowania się na szczycie rankingów wyszukiwania. Właściwie, SEO tak naprawdę ma ze sztuką niewiele wspólnego, nawet nie ma w nim wiele kreatywności. Większość czasu specjalista SEO spędza na analizie i naprawie problemów architektonicznych strony.

Większość stron – nawet tych postawionych w WordPressie – ma mnóstwo przeróżnych problemów. Moim zdaniem około 60-70% z nich to kwestie strukturalne, niemające związku z contentem.

Nie należy jednak bagatelizować wpływu contentu na SEO. Właściwie, są one powiązane ze sobą w cyklu, polegają na sobie nawzajem. Content nie przyniesie dużo odwiedzin organicznych jeśli nie będzie stało za nim dobre SEO. Z drugiej strony witryna idealna pod względami technicznymi nie wypozycjonuje się bez odpowiedniego contentu.

Ta właśnie zależność między dobrym contentem a technicznym SEO może sprawić, że strony z ograniczonym budżetem mają problem by osiągnąć sukces. Jeśli miałbyś wybrać tylko jedną strefę w którą zainwestujesz, to co wybierzesz? A może wolisz robić to i to po trochu i liczyć na jak najlepsze rezultaty? Ciężki wybór. W praktyce potrzebujesz obu czynników aby osiągnąć sukces.

Rola specjalisty SEO w contencie

Choć wcześniej pisałem, że SEO nie jest zbyt kreatywne, nie oznacza to, że ta cecha nie przydaje się w rozwiązywaniu technicznych problemów. W pełni kreatywność przydaje się jedynie w przypadku dopasowania słów kluczowych do contentu. W sumie to nie jestem przekonany, czy to praca dla SEOwca.

Gdy bierzemy pod uwagę content jako część procesu optymalizacyjnego, SEO powinien być odpowiedzialny za badanie i wybór odpowiednich fraz kluczowych. Nie jest to praca dla copywritera, jego rolą jest zintegrowanie dostarczonych słów kluczowych z tworzonym contentem. To copywriter ma napisać artykuł, który będzie miał naturalnie wplecione słowa kluczowe przyjazne dla przeglądarki.

Osoba zajmująca się SEO powinna następnie gotowy artykuł dostosować pod pozycjonowanie. Ustawić tytuły, opisy, upewnić się, ze tworzony content jest unikalny oraz łatwy do zindeksowania przez algorytmy wyszukiwarek.

Rola copywritera w SEO

Moim zdaniem, osoba tworząca content musi wiedzieć więcej o SEO niż osoba zajmująca się SEO musi wiedzieć o tworzeniu contentu. Uważam tak, ponieważ napisanie porządnego, zoptymalizowanego contentu wymaga zrozumienia działania wyszukiwarek internetowych oraz ich potrzeb.

Copywriter powinien zawsze skupiać się na odbiorcy. Musi zaspokoić ich potrzeby. Jednak nie może zignorować preferencji wyszukiwarek internetowych. Dobre zrobiony content powinien być przyjazny zarówno dla użytkownika, jak i wyszukiwarek.

Bez wiedzy o SEO, content będzie musiał być prawdopodobnie napisany od nowa pod pozycjonowanie. Lepiej oszczędzić sobie czas i nauczyć copywritera podstawowych zasad SEO, żeby zawsze mieli pod uwagę wyszukiwarki. Oczywiście, nawet dobrego copywritera powinien kontrolować SEOwiec i w razie potrzeby podesłać sugestie dotyczące modyfikacji napisanego contentu.

Jak oszczędzać czas w pozycjonowaniu?

leadów

Na początek kilka statystyk. Google dokonuje około 600 zmian w algorytmie szukającym w ciągu roku. 93% aktywności w sieci zaczyna się od wpisania frazy w wyszukiwarkę. Co roku ludzkość wpisuje co najmniej 2 biliony fraz w wyszukiwarki. To nie błąd ani błędne tłumaczenie z angielskiego, gdzie billion = miliard. Naprawdę wykonujemy ponad 2000 miliardów wyszukiwań rocznie.


 

Nic dziwnego, że SEO w dzisiejszych czasach wydaje się wielu osobom tak bardzo skomplikowane. Starasz się przez długie tygodnie i dopiero potem widać jakieś efekty Twojej pracy. Jak nadążać w tym ciągle zmieniającym się środowisku? Istnieją sposoby na zaoszczędzenie czasu, postaram się je przedstawić poniżej.

Kup reklamę PPC by od razu znaleźć się na szczycie wyników wyszukiwania

Możesz spędzić tygodnie przebijając się przez tonę słów kluczowych do pozycjonowania lub po prostu kupić reklamę w Google i znaleźć się do razu na szczycie. Oczywiście, nie jest to stuprocentowa recepta na sukces, normalne pozycjonowanie też jest potrzebne. Takie działania pozwalają jednak w międzyczasie powoli budować swoją pozycję i przy okazji generować już jakiś widoczny ruch. Dzięki reklamom PPC łatwiej będzie Ci również odkryć dochodowe słowa kluczowe.

Zrób porządny audyt swojej strony

Zanim przejdziesz do sprawdzania różnych metod na poprawienie swojej pozycji w rankingach wyszukiwania, najpierw przeprowadź porządny audyt swojej strony internetowej. To jedna z tych rzeczy, które i tak będziesz musiał w pewnym momencie zrobić, a nie ma sensu odkładać tego na później. Dzięki audytowi zobaczysz, czy Twoje pozycjonowanie pasuje do dzisiejszych standardów, czy nie jest przestarzałe, co może źle wpłynąć na Twoje SEO.

Bądź leniwy – niech inni zrobią Twoją robotę

Możesz być ambitny i pracowity. Nie oznacza to jednak, ze czasem nie pójść lepiej na skróty. Jeden z moich znajomych zastosował taką taktykę na swoim blogu firmowym. Zapostował na Facebooku tytuł artykułu i pozwolił czytelnikom zrobić resztę. Oczywiście nie każdy może sobie na to pozwolić, ale content generowany przez użytkowników może pozytywnie wpłynąć na Twoją stronę:

  • Recenzje i oceny wpływają na społeczny dowód jakości Twoich produktów czy usług. Ktoś pochwalił czyjś artykuł? Może warto go przeczytać?
  • Ocenianie produktów gwiazdkami przechodzi potem do SERP, co zwiększa współczynnik CTR.
  • Pozwalaj użytkownikom dodawać własne zdjęcia swoich produktów. Dzięki temu poprawi się pozycjonowanie w Google Grafika oraz zwiększy wiarygodność.

Badania wskazują, że kampanie marketingowe wykorzystujące generowany przez użytkowników content mają 20% większy wpływ na decyzje kupującego. Gra jest warta świeczki.

Powiedz swoim SEO-wcom, że kampanie PPC są bardziej efektywne

Ten podpunkt można traktować pół żartem, pół serio. Jeśli masz zatrudnionego specjalistę SEO, napomknij mu, że osoby, którym zleciłeś kampanię PPC, przynoszą lepsze wyniki mniejszym kosztem. Wpłynie to na ambicję specjalistów SEO, którzy będą za wszelką cenę starali się udowodnić, że są w błędzie.

Tę taktykę radzę stosować jedynie w ostateczności, nie jestem zwolennikiem takiego traktowania SEO-wców. Mówię to jednak z własnego doświadczenia, słyszałem takie opinie od klientów wiele razy. Tłumaczę im wtedy, że w przeciwieństwie do PPC SEO nie jest sprintem, tylko maratonem i opłaca się dużo bardziej w długim terminie.

Jeśli coś Cię przerasta, poszukaj pomocy

Czasem nawet najlepsi specjaliści SEO nie mogą zrobić wszystkiego samemu. Nie można wiedzieć wszystkiego na każdy temat. Jeśli nie potrafisz znaleźć luki w swojej strategii SEO, czy pomimo długich działań nie widać żadnych rezultatów, warto zwrócić się do osoby trzeciej o pomoc. Dzięki temu może wspólnie uda Wam się znaleźć jakieś rozwiązanie bieżących problemów. Czasem może Ci umknąć coś banalnie prostego, co od razu wpadnie w oko drugiej osobie. Dlatego praca zespołowa jest tak ważna w pozycjonowaniu stron.

Świeże spojrzenie na SEO dla firm B2B

SEO

Dawniej osiągnięcie pierwszego miejsca w rankingach wyszukiwania dla danego słowa kluczowego było celem wartym do osiągnięcia. Wystarczyło stworzyć listę słów kluczowych, napisać mnóstwo postów po 200-300 słów, dzięki czemu na Twojej stronie pojawił się dodatkowy ruch.

Dziś już to tak nie działa. W 2017 roku wyszukiwarki internetowe działają inaczej, dlatego firmy świadczące usługi B2B powinny to zrozumieć. SEO nie polega już na tym, żeby optymalizować stronę internetową pod słowa kluczowe. Zamiast tego SEO ma na celu optymalizację Twojej firmy w taki sposób, żeby grupa docelowa mogła ją znaleźć pod wieloma słowami kluczowymi i na różnych stronach w wyszukiwarce.

Oznacza to, że jeśli chcesz optymalizować swoją stronę pod SEO, musisz połączyć korzyści płatnego wyszukiwania, wyników organicznych i obecności w sieci.

Dlaczego warto łączyć różne czynniki w pozycjonowaniu pod SEO?

Według statystyk prowadzonych przez HubSpot, firmy B2B mają przeciętny współczynnik CTR na poziomie 2,55%. Z innego badania przeprowadzonego przez Advanced Web Ranking wynika, że pierwsza pozycja w rankingach organicznych ma współczynnik CTR na poziomie bliskim 30%. Co z pozostałymi 70%?

To jest właśnie kawałek tortu do ugryzienia przez Ciebie! Nie musisz być najlepszy w branży, pewnie nawet Cię na to nie stać. Jeśli Twoja strategia SEO będzie się opierać na pozycjonowaniu całej strony internetowej, możesz uszczknąć nieco więcej niż konkurencja.

Firmy B2B powinny skupić się na mniej popularnych frazach. Ciężko wypozycjonować frazę „najlepszy [nazwa usługi]”. Z drugiej strony można poszukać innych słów kluczowych, często składających się z większej liczby słów i to pod nie pozycjonować swoją witrynę. W ten sposób możesz pojawić się wysoko w wynikach wyszukiwania dla mniej popularnych fraz. Mimo to dzięki temu, że osoby wpisujące długie słowa kluczowe zazwyczaj szukają konkretnego produktu lub usługi, masz większą pewność, ze znajdą to u Ciebie.

Pozycjonuj markę, nie witrynę

W powyższym nagłówku chodzi o myślenie „big picture”. Pozycjonuj nie witrynę, a markę. Postaraj się dotrzeć do niezależnych blogerów i przedstawić im swój produkt lub usługę. Jeśli zgodzą się ją zrecenzować, nie tylko uzyskasz wartościowy link zewnętrzny, ale również (oczywiście w przypadku pozytywnych opinii) zwiększy się szansa, że potencjalny kupiec trafi na daną recenzję i zdecyduje się na Twój produkt.

W dzisiejszych czasach konsumenci (w tym przedstawiciele firm) raczej nie kupują usług czy towarów od razu na stronie sprzedawcy. Wcześniej porównują je z produktami czy usługami konkurencji i decydują się na najlepsze rozwiązanie. Według badania przeprowadzonego przez Avanade, aż 61% klientów B2B czyta recenzje na stronach trzecich przed decyzją o zakupie.

W podobny sposób pozycjonuje również Google. Strony zawierające porównania różnych produktów są dodatkowo premiowane i umieszczane wyżej w rankingach. Dlatego musisz generować jak największą liczbę recenzji. Clutch zbadał tę kwestię dla firm B2B. Okazuje się, że każda nowa recenzja dodaje około 20 wejść w ofertę danej firmy. Może się to wydawać niewiele, ale jako przedstawiciel firmy B2B wiesz, że nie jest ona nastawiona na masówkę, a na dobrze dopasowane rozwiązania dla danych przedsiębiorstw.

Z tego powodu, jeśli chcesz zwiększyć widoczność swojej firmy B2B, a także wygenerować więcej leadów, musisz zastanowić się nad zdobyciem dobrej pozycji na stronach zbierających recenzje. Warto wykupić reklamy na takich stronach. PPC w odpowiednich miejscach jest równie skuteczne co klasyczne SEO. Jak wspomniałem na początku artykułu, rzeczywistość dotycząca pozycjonowania zmieniła się w ostatnich latach.

Czy przejście na HTTPS może pomóc w SEO?

link-buildingowej

Na pytanie z tytułu tego artykułu możemy odpowiedzieć jednym zdaniem. Tak, to pomaga. Google chce uczynić sieć bardziej bezpieczną i zachęca twórców stron internetowych do korzystania z protokołu HTTPS. Od niedawna HTTPS jest jednym z czynników wpływających na pozycję w rankingach. Nie jest może kluczowy, ale zawsze daje dodatkowe punkty.

Mimo zalet dotyczących SEO, większość stron jeszcze nie migruje na HTTPS. Według badań przeprowadzonych przez SEMrush wzrost stron wykorzystujących HTTPS różni się w zależności od branży. Dodatkowo większość największych stron internetowych wdrożyła już bezpieczne wersje witryn.

Wykorzystywanie stron HTTPS nie jest jeszcze tak powszechne jak mogłoby się wydawać. Obecnie około 25% całego ruchu w sieci odbywa się na stronach HTTPS. Według Statoperator w czerwcu 2016 roku 10,2% stron z pierwszego miliona największych witryn ma domyślnie włączoną obsługę HTTPS.

Użycie HTTPS pośród najlepszych 100 000 witryn

Po zmniejszeniu przedziału do 100 000 największych witryn internetowych, można zauważyć trzykrotny wzrost popularności stron z HTTPS między rokiem 2014 a 2017. W ciągu ostatnich trzech lat liczba stron HTTPS wśród najlepszych 100 000 zwiększyła się z 7,6 do 31,5%. Spodziewamy się, że w ciągu najbliższych dwóch lat HTTPS będzie na ponad połowie stron internetowych z powyższej listy.

Wykorzystanie HTTPS pośród najlepszych 5000 witryn podzielonych na branże

W kolejnej części badania należy sprawdzić jak wiele z najlepszych 5000 stron podzielonych na 25 branż korzysta z HTTPS. Z badania wynika, że 41% stron wykorzystuje obecnie HTTPS.

Patrząc na poszczególne branże, 316 stron należących do kategorii sztuki i rozrywki korzysta z HTTPS, dzięki czemu ta branża ma największą liczbę stron zabezpieczonych HTTPS. Trzy branże z największym odsetkiem zabezpieczonych hasłem to: finanse (77%), Internet i łączność (63,91%) oraz biznes i przemysł (62%).

Jeśli spojrzeć na drugą stronę medalu, branże z najmniejszym odsetkiem stron wykorzystujących HTTPS to wiadomości (11,25%) oraz sport (15,95%).

Wykorzystanie HTTPS spośród firm Fortune 500 z podziałem na branże

SEMrush przeanalizował również największe amerykańskie przedsiębiorstwa. Najprostszym sposobem było wykorzystanie listy Fortune 500. Podobnie jak w poprzednim przypadku, najwięcej firm korzystających z HTTPS było w branży finansowej (70%) i usługach dla biznesu (74%). Z drugiej strony najmniejszy odsetek HTTPS był wśród firm z branży lotnictwa i obrony (8%) oraz chemicznej (9%).

Wykorzystanie HTTPS i jego korelacja z rankingiem Google

Aby sprawdzić korelację pomiędzy pozycją w rankingu wyszukiwania a wykorzystaniem HTTPS, SEMrush wylosował 100 000 fraz kluczowych na których przeprowadzono badanie.

Blisko 45% rezultatów na pierwszym miejscu oraz blisko 50% rezultatów na miejscu drugim było zabezpieczone przez HTTPS. Różnicę między pierwszym a drugim miejscem można wytłumaczyć innymi czynnikami wpływającymi na SEO.

Choć pierwsze wyniki dla poszczególnych fraz wyszukiwania ma mniejszy odsetek stron HTTPS niż drugi i trzeci wynik, im dalej tym ciekawiej wygląda sytuacja. Im niższy wynik na stronie wyszukiwania, tym mniejszy odsetek stron zabezpieczonych HTTPS. Ciężko jednak powiedzieć, czy to HTTPS jest przyczyną dalszego miejsca w rankingu, czy to raczej ogólna strategia SEO może być lepsza, a co za tym idzie, szanse na wdrożenie HTTPS są wyższe.

Zalety korzystania z HTTPS

Bezpieczeństwo i prywatność. Główną zaletą HTTPS jest fakt, że strona jest przez to bezpieczniejsza dla użytkowników. Jest to szczególnie ważne na stronach, gdzie użytkownicy podają poufne informacje – dane karty, numer PESEL itp.

Zaufanie. HTTPS to najprostszy sposób na zyskanie zaufania użytkowników. Należy dbać o zgodność certyfikatów, w przeciwnym razie jeśli będziesz twierdził, że Twoja strona ma HTTPS, a tak nie będzie, Google wyświetli odpowiednie ostrzeżenie o niebezpiecznej stronie.

Jak nie wpaść w pułapki w SEO

SEO

W poniższym artykule zwrócę uwagę na kilka strategii SEO które są uważane za istotne, jednak się już nieco przeterminowały. Tworzenie dobrej strategii SEO powinno być oparte na aktualnych informacjach. Coś co działało jeszcze 4-5 lat temu, dziś wcale nie musi być dobrym pomysłem. Dlatego warto na bieżąco pogłębiać swoją wiedzę. Podobnie jak w wielu innych dziedzinach, w SEO należy ciągle się rozwijać.

Problem zdrowego rozsądku

Często spotykanym problemem jest to, że nasze pomysły wydają się rozsądne i że mają sens. To jeszcze nie oznacza, że się sprawdzą. Przez tysiące alt myśleliśmy, że ziemia jest płaska, było to rozsądne biorąc pod uwagę stan wiedzy. Opieranie się na „rozsądnych pomysłach” własnego autorstwa nie zawsze przyniesie oczekiwane efekty.

Korelacja nie implikuje przyczynowości

Klasyczny problem z niezrozumieniem statystyki – istnienie korelacji miedzy dwoma czynnikami nie oznacza, że jeden powoduje drugi. Popularna statystyka przytaczana w internecie mówi, że wraz ze wzrostem globalnej przeciętnej temperatury spadała liczba piratów. Nie znaczy to jednak, że wyższe temperatury spowodowały zmniejszenie populacji piratów.

Podobny problem powstał parę lat temu na gruncie SEO. Ktoś zauważył, że strony znajdujące się najwyżej w wynikach wyszukiwania mają profile na Facebooku z większą liczbą polubień. Osoba ta doszła do wniosku, że liczba lajków na Facebooku jest jednym z czynników przy ocenianiu stron internetowych przez Google. Oczywiście szybko okazało się, że jest to kompletna bzdura, zarówno wysoka pozycja w SERP jak i popularność profilu na FB wynikały z ogólnej wysokiej rozpoznawalności witryn.

Problem z obserwacją

Kolejna rzecz, której powinniśmy być świadomi. Perspektywa osoby obserwującej pewne zdarzenia wpływa na jej ocenę sytuacji. Szczególnie lubimy słuchać autorytetów w danej dziedzinie, nawet jeśli mogą się mylić. Taka sytuacja często zdarza się w SEO, szczególnie przy zmianach algorytmów. Zazwyczaj kończy się to tym, że osoby mające największe poparcie i popularność wygłaszają poglądy na temat opublikowanych zmian, a cała reszta branży mająca inne poglądy jest ignorowana.

Przykładem jest słynny Phantom Update z 2015 roku, gdy Google wprowadziło nieznane zmiany. Większość branży uznała, że Google celuje w strony ze słabym user experience. Jeden z niewielkich blogów SEO starał się zaprzeczyć tej teorii, gdyż zauważył, że niektóre strony „oberwały” mocniej mimo iż były dobre pod względem user experience. Nikt nie brał pod uwagę tych rewelacji, tak naprawdę do dziś nie wiadomo, na czym dokładnie polegał ten update. Wiadomo tyle, że tak naprawdę nie było żadnej aktualizacji algorytmów, a jedynie kalibracja obecnych.

Nie wszystkie aktualizacje uderzają w spam

Bardzo ważny podpunkt. Za każdym razem gdy Google wprowadza jakieś zmiany w algorytmach, branża SEO jest przekonana, że celuje w jakiś rodzaj spamu i stara się z nim walczyć. Patrząc przez pryzmat historii, zmiany w algorytmach Google zawsze uderzały tak samo w content wysokiej jakości jak i ten śmieciowy. Jednak z jakiegoś powodu branża SEO stara się unikać tematu spadku w rankingach dobrego contentu.

Dlatego podejście, że każda zmiana algorytmu uderza w spam, jest błędne. Weźmy pod uwagę chociażby marcowe ogłoszenie Google o przyszłym wprowadzeniu „mobile first ranking”. Będzie to oznaczało, że osobno będą oceniane desktopowe wersje stron, a osobno mobilne. Co więcej, to wersje mobilne będą oceniane w pierwszej kolejności i to im będzie przypisywana większa ranga. Dlatego należy zawsze mieć wersję mobilną stron internetowych, gdyż w niedalekiej przyszłości brak takowej doprowadzi do mocnych spadków w rankingach.

Jak stworzyć chwytliwe tagi tytułowe dobre dla SEO?

SEO

Możesz się zastanawiać, czy taka prosta rzecz jak tagi tytułowe wciąż jest istotna w dzisiejszym SEO. Jeśli spojrzymy na statystyki kliknięć, okazuje się, że tak! Wiele osób może potwierdzić, ze po zmianie struktury tagów tytułowych zwiększyły się odwiedziny na stronie. Chwytliwe tagi tytułowe zwiększą wskaźnik CTR, co w dłuższym terminie przeniesie się również na pozycję w wynikach wyszukiwania. Jak skonstruować dobre tagi tytułowe?

Liczby

Ludzie uwielbiają wszelkiego rodzaju statystyki i rankingi. Tagi tytułowe w stylu „6 sposobów na gładką cerę” czy „Jak zaoszczędzić 15% na energii elektrycznej” z pewnością przyciągną użytkowników. Wszystko wynika z działania naszego umysłu. Staramy się szukać konkretnych informacji. Gdy zobaczymy na stronie wyników wyszukiwania kilka artykułów, ale tylko jeden z nich będzie miał liczby w tagu tytułowym, to istnieje wysoka szansa, że właśnie tę stronę wybierzemy. Statystyki potwierdzają, że strony mające w tagach tytułowych wartości liczbowe mają wyższy współczynnik CTR.

Daty

Kolejny punkt związany częściowo z powyższym. Gdy szukamy informacji na dany temat, chcielibyśmy żeby były one najbardziej aktualne. Dlatego w artykułach ponadczasowych warto w tagach tytułowych dodawać końcówkę „2017” czy nawet „maj 2017”. Jeśli korzystasz z WordPressa, możesz zainstalować wtyczkę Yoast SEO, która automatycznie będzie umieszczać i aktualizować daty na końcu tagów tytułowych. Jeśli będziesz to robić, upewniaj się, że zamieszczone informacje na pewno są aktualne.

Długość

Ten podpunkt jest najbardziej kontrowersyjny, są różne podejścia do tematu. W przypadku długości tagu tytułowego należy znaleźć złoty środek. Z jednej strony tagi tytułowe mające po 2-3 słowa będą zdecydowanie za krótkie. Z drugiej strony tag mający więcej niż 10 słów na pewno też nie przejdzie.

Wykorzystuj najważniejsze słowa kluczowe dla danego tematu. Pamiętaj, że musisz się zmieścić w 50-60 znakach. W innym przypadku Google utnie końcówkę Twojego tagu tytułowego. Według badań przeprowadzonych niedawno lepiej mieć za krótki tag tytułowy niż za długi.

Synonimy i warianty

Kolejna bardzo ważna rzecz w tagach tytułowych. Użytkownicy wpisują w wyszukiwarkę różne frazy, nawet jeśli szukają tego samego, słowa kluczowe mogą się różnić. Dlatego warto pomyśleć o tym co mogą wpisać użytkownicy szukający informacji. Powiedzmy, że zajmujesz się transportem osób. Pierwsza myśl, jaka przychodzi do głowy, to „tanie taxi”. Super, ale użytkownicy mogą również wpisywać frazy „najtańszy dojazd”, „niedrogi transport”, czy „tani przewóz”.

Dlatego warto w swoich wyszukiwaniach uwzględniać również synonimy słów kluczowych i wyrażenia podobne. Pamiętaj, że masz jedynie 50-60 znaków, więc zrób to z głową!

Wezwanie do działania

Klasyczna technika stosowana w mediach społecznościowych, czyli call to action. Nie za często znajdziesz tego rodzaju zabiegi w tagach tytułowych, ale podbijają one CTR. Nie musisz zamieszczać całego zdania wzywającego do działania, w końcu masz bardzo ograniczoną liczbę znaków. Wystarczy pojedyncze słowo typu kup, zamów, zarezerwuj, zobacz, naucz się, uzyskaj dostęp itp. W ten sposób zachęcisz użytkowników do kliknięcia właśnie w Twój link. W przypadku wspomnianego wyżej przewozu osób można użyć frazy „zamów tani przejazd!”.

Pytania

Częstym zabiegiem jest również umieszczanie pytań pobudzających ciekawość w tagach tytułowych. Działa to na dwa sposoby, po pierwsze użytkownik czytając pytanie będzie chciał poszerzyć swoją wiedzę i zaspokoić ciekawość. Z drugiej strony wykorzystanie pytań może pomóc Ci dotrzeć do osób, które w taki sposób wpisują frazy w wyszukiwarkach – dotyczy to osób mniej obytych z internetem oraz tych którzy korzystają z wyszukiwania głosowego.