Archiwa tagu: content

Rozbudowanie contentu pod ścieżkę konsumenta

link building

W poprzedniej dekadzie, mówienie o treści tworzonej na strony internetowe jako ”SEO content” było bardzo popularne. Gęstość słów kluczowych nadal było silnym czynnikiem branym pod uwagę przy pozycjonowaniu stron, profesjonaliści SEO walczyli z optymalizacją treści pod SEO i zaraz dostarczaniem angażującego contentu użytkownikom.

Dziś już bardzo rzadko słyszę, żeby ktoś szukał osoby zajmującej się tworzeniem contentu SEO. Cóż, musimy uderzyć się w pierś i przyznać jako branża, że był taki czas, kiedy jakość contentu nie była naszym najwyższym priorytetem. Wiadomo, wyszukiwarki ponoszą część winy. Mniej skomplikowane algorytmy wymuszały na nas takie działania.

Dziś sytuacja wygląda już zupełnie inaczej. Po zmianach zasad w algorytmie Google, dziś content jest nastwiony głównie na jakość. Już nie istnieje coś takiego jak content SEO. Czasy się zmieniły, obecnie wyszukiwarki nie dadzą się nabrać na proste wpychanie słów kluczowych do artykułów.

Dzisiejsze SEO jest oparte na doświadczeniach użytkownika

Dziś Google stara się, aby wyświetlać użytkownikom takie wyniki wyszukiwania, które zaspokoją wszelkie ich potrzeby. Pole wyszukiwarki jest również często pierwszym krokiem na ścieżce prowadzącej do zakupu produktu czy usługi. Niestety, rzadko możemy się dowiedzieć co dokładnie użytkownicy wpisują do wyszukiwarek gdy zaczynają tę ścieżkę, ale za to wiemy na jakiej podstronie na naszej witrynie lądują w pierwszej kolejności.

Dzięki danym z Google Search Console, wiemy pod jakie frazy kluczowe strona jest pozycjonowana, dzięki czemu możemy przewidzieć, co wpisał klient lądując na konkretnej podstronie. Możemy wykorzystać tę bazę słów kluczowych do stworzenia listy fraz określających etap ścieżki klienta w drodze do zakupu konkretnego produktu czy usługi.

Zidentyfikuj luki w ścieżce klienta

Słowa kluczowe służą nam do odgadnięcia intencji klientów, dzięki czemu możemy odkryć luki na naszej stronie. Należy się zastanowić nad kwestią celów, których może nie osiągnąć klient wchodząc na naszą witrynę. W tym celu polecam dostosować odpowiednie intencje użytkowników do etapu ich podróży. Jeśli znajdziemy luki, należy je załatać odpowiednim contentem, w przeciwnym wypadku klient może zdecydować się opuścić stronę i poszukać rozwiązania gdzie indziej.

W przypadku sklepów detalicznych, często występują następujące luki:

  • Ścieżka jest uszkodzona, klient nie może zrobić kolejnego kroku na drodze do zakupu. Problemem może być nawigacja albo fakt, że klient wylądował za daleko na ścieżce i należy go cofnąć o kilka kroków.
  • Klient ma pytanie, a my nie dostarczamy odpowiedzi. Pytania mogą być różnorakie. Jak korzystać z produktu? Gdzie można kupić produkt? Niezależnie od pytania, jeśli nie odpowiemy na nie, klient może zrezygnować z zakupu na naszej stronie i przejść do konkurencji. Ścieżka się zamyka, klient wraca do wyszukiwarki i szuka rozwiązania w innym miejscu.
  • Nie posiadamy produktu którego szuka klient. Może się okazać, że klient wyląduje na naszej stronie szukając produktu, którego nie oferujemy. W takim wypadku może to oznaczać lukę w asortymencie sklepu, najlepiej ją szybko załatać.

SEO to tworzenie contentu dla użytkowników

Pamiętaj, naszym zadaniem jest zoptymalizowanie contentu pod intencje użytkowników, a nie dla wyszukiwarek.

Postaraj się tworzyć content w taki sposób, żeby każdy potencjalny klient po wejściu na Twoją stronę mógł gładko przejść przez ścieżkę prowadzącą do zakupu, niezależnie na jakim etapie się obecnie znajduje.

Po wpisaniu frazy kluczowej klient musi się znaleźć na odpowiedniej stronie docelowej, żeby nie czuł się zagubiony i nie zrezygnował z zakupu w naszym sklepie.

Korzystanie z danych do tworzenia świetnego contentu

leadów

Nie muszę nikomu przypominać, jak istotny jest content w strategii pozycjonowania. Bez dobrej jakości treści nawet najlepsze praktyki SEO nie sprawią, że utrzymasz się na długo na szczycie wyników pozycjonowania. Dlatego tak ważne jest, żeby tworzony content był wyczerpujący, interesujący i angażujący widza.

Niestety, dla wielu firm znalezienie odpowiednich tematów do pisania na blogu firmowym może być trudne. Z tego powodu warto zastanowić się nad wykorzystaniem innych swoich atutów. Bardzo prawdopodobne jest, że gromadzisz dane na jakiś temat. Internauci uwielbiają wszelkiego rodzaju statystyki, dlaczego nie zrobić z nich pożytku i nie przyciągnąć dodatkowego ruchu?

Skąd brać dane?

Oczywiście, nie każdy ma możliwość skorzystania z potężnych baz danych, w końcu nie każdy posiada dziesiątki tysięcy klientów czy obserwacji. Na szczęście istnieją inne sposoby na pozyskanie niezbędnych informacji. Oto niektóre z nich:

  • Google Analytics, Search Console i Adwords. Jeśli trafiłeś na naszą stronę, to znaczy, że interesujesz się pozycjonowaniem. W takim razie na pewno znasz wymienione wyżej usługi. Ssą one kopalnią danych dotyczących zachowań internautów w sieci. Możesz poszukać inspiracji w lokalizowaniu trendów. Czy wokół jakiegoś wydarzenia zwiększyła się popularność danych słów kluczowych? Jest to szczególnie ciekawe zagadnienie w wypadku wydarzeń lokalnych – festiwali, koncertów i innych.
  • Dane dotyczące sprzedaży. Kiedy masz większą niż zwykle sprzedaż? Czy ma to związek z porą roku? A może wydarzeniami cyklicznymi? Do szukania korelacji między sprzedażą a słowami kluczowymi możesz skorzystać z pomocy Google Correlate.
  • Dane ankietowe. Dobrym źródłem contentu mogą być dane z ankiet, które przeprowadzasz wśród klientów. Warto również przyjrzeć się szczegółowym statystykom sprzedaży. Czy to możliwe, że polscy klienci wolą pizzę od spaghetti? Czy jasne sukienki są popularne szczególnie latem? Na pewno można znaleźć jakieś ciekawe statystyki.

Mało kto rozumie statystykę

Zwykłe dane to jeszcze nie gotowy content. W dzisiejszych czasach mało kto rozumie jak należy patrzeć na dane i statystykę. Dlatego musisz wziąć pod uwagę, ze najprawdopodobniej osoba czytająca twój tekst nie będzie rozumiała zawiłych definicji czy złożonych interpretacji.

Dane powinny być przedstawione w najprostszy możliwy sposób. Dobrze w takich przypadkach sprawdzają się nielubiane przez statystyków wykresy kołowe oraz wartości procentowe.

Zanim przejdziesz do pisania artykułu, musisz przeanalizować dostępne dane i odpowiedzieć sobie na bardzo ważne pytanie: co te dane mi mówią? Co mogę z nich wyciągnąć? Czy statystyka powinna być dostępna z podziałem na płeć? Wiek? A może miejsce zamieszkania? Jeśli na przykład prowadzisz sklep internetowy, możesz porównać popularność danych produktów w różnych województwach.

Zaskakuj odbiorców

Najlepszą opcją na zwiększenie zasięgu contentu opartego na statystyce jest zaskoczenie odbiorców. Nie ma sensu pisać artykułów na tematy, które nie są w żaden sposób odkrywcze. Mało kogo zainteresuje nagłówek „2 miliony – tylu pielgrzymów było na Światowych Dniach Młodzieży w Krakowie”, ponieważ trąbiono o tym w sieci, radiu i telewizji. Z drugiej strony tytuł „Miliard złotych – nawet tyle mogli wydać pielgrzymi podczas Światowych Dni Młodzieży w Krakowie” już brzmi znacznie bardziej intrygująco i zachęca do kliknięcia.

Struktura pisania tekstów z danymi tak właśnie powinna wygląda. Najpierw zaczynamy od pojedynczej liczby, następnie w dalszej części tekstu rozwijamy temat i wykorzystujemy bardziej zaawansowane techniki. Pamiętaj żeby dane były czytelne i łatwe do zrozumienia, na przykład przy korzystaniu z wykresu słupkowego zrób podział na 5-10 słupków, a nie na 50, bo nic z tego nie będzie można odczytać.

 

Jak sprawić, by SEO przyniosło więcej zysku?

SEO

W dzisiejszych czasach nie ma skutecznego SEO bez content marketingu. Niestety, ciągłe tworzenie nowego contentu może być prawdziwym utrapieniem. Sam coś o tym wiem. Nie zawsze ma się pomysł na dobry wpis albo po prostu wenę do tworzenia, a tu warto coś napisać.

W swoim życiu już dawno przekroczyłem czterocyfrową liczbę postów na blogi. Czy wszystkie były dobre? Nie. Ile z nich wytrzymało próbę czasu? Może jedna trzecia. Mimo to nie mógłbym powiedzieć, że nie ma zalet ciągłego pisania, szczególnie na blogach firmowych. Jest to rzecz wyjątkowo istotna dla dzisiejszego SEO.

Według ankiety przeprowadzonej przez Hubspot, 60% marketingowców wymienia tworzenie contentu na blogi jako ich najwyższy priorytet. Firmy prowadzące firmowe blogi zdobywają regularnie 67% więcej leadów niż ci bez takiej działalności.

O tym, że trzeba tworzyć content wie prawie każdy. Prawdziwe pytanie powinno brzmieć: jak zmierzyć wpływ tworzonego contentu na zwiększenie zysków? Czy można jakoś zwiększyć ten wpływ by przy takim samym nakładzie czasu i energii mieć większe zyski? W poniższym artykule postaram się przedstawić, w jaki sposób powinno się myśleć o tworzeniu contentu.

Przestań myśleć o contencie w próżni

W pierwszym kroku należy postawić sobie cele dotyczące tworzeniu contentu. Co chcesz osiągnąć? Więcej odwiedzin? Zwiększoną konwersję? Lepszą sprzedaż? Świadomość marki? Zaangażowanie klientów? Cele mogą być różne. Jedna rzecz może spełnić większość z nich w przypadku content marketingu – promocja.

Znacie pewnie zasadę Pareto – 80/20, która sprawdza się w wielu sytuacjach? W przypadku content marketingu powinno to wyglądać tak, że 20% czasu poświęcasz na tworzenie artykułów, a pozostałe 80% na jego promocję.

Nawet jeśli napiszesz możliwie najlepszy artykuł, nie wybije się on bez odpowiedniej promocji. Musisz reklamować się na wielu różnych płaszczyznach – wyszukiwarki, media społecznościowe, gdzie tylko się da. Z czasem uda Ci się zbudować bazę stałych czytelników, dzięki czemu mniej czasu będziesz musiał poświęcać na promocję, ponieważ będzie ona odbywać się samoczynnie.

Pamiętaj, że content nie może istnieć w próżni. Każdy artykuł powinien być jakoś osadzony w ogólnym obrazie Twojej strony. Spójność jest tutaj najważniejsza.

Wybieraj odpowiednie kanały promocji

Klasycznym instynktem po napisaniu posta na blogu firmowym jest natychmiastowy atak na media społecznościowe i wrzucenie go wszędzie gdzie się tylko da. Według badania przeprowadzonego przez Content Marketing Institute, marketingowcy B2B korzystają z co najmniej 13 różnych taktyk promowania contentu. Z ilu Ty korzystasz?

Nie oznacza to, że powinieneś podążać tym śladem. Bardzo wiele platform społecznościowych czy reklamowych nie ma większego sensu. Po co poświęcać cenny czas na promowanie się na przykład na forum, przez które dziennie przebija się 50 użytkowników?

Wiadomo, dywersyfikacja źródeł pozyskiwania użytkowników ma sens, ale nie ma co się rozdrabniać za bardzo. Wystarczy wybrać kilka najlepszych technik. Sprawdź w dłuższym okresie czasu ile leadów generujesz z danego kanału promocji. Następnie odrzuć te kanały, które wymagają zbyt dużego wysiłku w porównaniu do osiąganych rezultatów.

Według Buzzsumo, tylko połowa całego contentu istniejącego w blogosferze otrzymuje więcej niż 8 udostępnień w mediach społecznościowych. W Polsce statystyka ta jest pewnie jeszcze słabsza – content tworzony po angielsku ma kilkadziesiąt razy większy potencjalny zasięg niż ten tworzony po polsku. Rzadko trafi się perełka, której zasięg będzie wirusowy.

Stały dopływ treści – zabójca wielu strategii marketingowych

AdWords

Niesamowite jest to, że pomimo całego skupienia się marketingu w ostatnich latach na tworzeniu treści, niecałe 6% marketingowców twierdzi, że z pewnością stosuje się dokładnie do swojej strategii marketingowej.

To tylko jedna z wielu statystyk dostępnych w przeprowadzonym w Wielkiej Brytanii badaniu dotyczącym tworzenia treści marketingowych (zerknij na pełne wyniki State of Content Marketing Survey).

Co okazało się największą bolączką wynikającą z powyższego badania?

Tworzenie angażującej treści, nieustannie.

To zdanie wywarło na mnie największe wrażenie. Wynika z niego, że wielu marketingowcom i osobom powiązanym z SEO brakuje po prostu wytrwałości w działaniu.

Co z tego, że stworzymy świetną strategię tworzenia wartościowych treści, jeśli potem nie będziemy jej wdrażać regularnie? Wtedy cały nasz wysiłek pójdzie na marne! Jeśli nawet odbiorca będzie zainteresowany tworzoną przez nas treścią, a ona będzie pojawiać się zbyt rzadko, to w końcu o nas zapomni.

Stały strumień treści

Idea jest banalnie prosta: żaden plan tworzenia treści nie będzie kompletny jeśli nie będzie oparty na zasadzie dostarczania materiałów regularnie. To na regularności należy się skupić w pierwszej kolejności.

Nie wystarczy kilka postów na blogu firmowym czy jednej większej kampanii by stworzyć dobrą strategię marketingową. Stały dopływ treści odbije się również na jakości naszego SEO.

Odpowiednie podejście do strategii

Tworzenie stałego strumienia treści nie musi być trudne. Budowa odpowiedniej strategii marketingowej powinna przypominać wielkie drzewo. Jako korzeń, główny pień mamy nasz produkt czy usługę wokół których tworzymy całą strategię. Następnie przy tworzeniu treści powstaną boczne gałęzie, odnogi. Niezwykle istotne jest zapewnienie odbiorcom różnorodności, stąd warto skakać z gałęzi na gałąź, aby nie zanudzić potencjalnych klientów.

Co więcej, mając rozpoczętych wiele wątków w naszym strumieniu treści (grube gałęzie), możemy do nich wracać i wokół nich poruszać podobne tematy. W ten sposób łatwiej będzie nam kontynuować tworzenie jednolitej zawartości, a także angażować odbiorców w pogrzebanie głębiej i odkrywanie dawnej treści umieszczonej na naszych stronach. Stąd ważne jest również linkowanie do starszych artykułów, gdzie poruszone były podobne tematy.

Budowa własnej strategii

Pewnie pomyślałeś sobie: „Jasne, łatwo mówić, ale w mojej branży takie SEO nie ma sensu”. Założę się, że się mylisz! Skoro prowadzisz działalność gospodarczą, to na pewno wiesz więcej w danej dziedzinie niż normalni konsumenci. W takim razie na pewno znasz jakieś ciekawostki dotyczące danego tematu. Wystarczy je przedstawić w zrozumiały i ciekawy dla swoich odbiorców sposób. Jak się za to wziąć?

  • Badanie odbiorców. Zanim zaczniesz tworzyć stały strumień treści, powinieneś zastanowić się nad swoimi odbiorcami. Kim są? Co ciekawego możesz im przekazać?
  • Różne potrzeby. Szybko zorientujesz się, że Twoi klienci mają zazwyczaj różne potrzeby i interesują je inne rzeczy. Nie załamuj się! Jedno jest pewne – z jakiegoś powodu te osoby trafiły na Twoją stronę, więc łączy je jedna rzecz – są zainteresowane Twoimi usługami.
  • Rozpoczęcie tworzenia stałego strumienia treści. Gdy już zrozumiesz, czego mogą potrzebować Twoi odbiorcy, zacznij na bieżąco tworzyć angażujące materiały. Zaproś ich do newslettera, zaoferuj darmowego e-booka z Twoimi najlepszymi artykułami, zachęć do polubienia profili społecznościowych swojej firmy.

Jedynie stale dostarczając świeżą treść na swoje portale możesz zaistnieć w świadomości swoich odbiorców. A gdy oni zaznajomią się z Twoją marką,  wtedy z pewnością jeszcze wrócą. I przyprowadzą znajomych.

Pozycjonowanie w świadomości odbiorców – czy to nie jest najlepszy przykład nieszablonowego SEO?

Spraw, aby Twoje treści były chętniej udostępniane!

treściWszystko co mogło być wypowiedziane, zostało już dawno. Teraz możemy szukać jedynie nowych sposobów przekazania tych samych informacji. Świetnym sposobem będzie na pewno skorzystanie z mediów społecznościowych. W czasach WEB 2.0 wszystko opiera się na udostępnieniach. Tworzysz jakąś treść, a czytelnicy podają ją dalej poprzez social media, napędzając niejako wirusowe rozprzestrzenianie się w sieci.

Ludzie nie będą jednak udostępniali wszystkiego. Treści, które im oferujesz muszą mieć ?to coś?, aby chcieli się nimi podzielić. Dzisiaj spróbuję podpowiedzieć Ci co możesz zmienić w swojej strategii jako pozycjoner lub copywriter, aby tworzyć lepszy content, zdobywać więcej udostępnień i przyciągać większą ilość użytkowników!

#1 ? stwórz swoją własną tożsamość

Osoby potrafią przywiązać się emocjonalnie w momencie, gdy wyczuwają nić porozumienia między sobą a autorem. Odrzuć więc suche slogany i zwracaj się do swoich czytelników bezpośrednio. Co więcej, wypracuj swój własny, unikatowy styl pisania, który stanie się niejako znakiem rozpoznawczym! Czytaj dalej

Content – 6 źródeł przydatnych przy tworzeniu treści

contentTworzenie wartościowych i atrakcyjnych treści to nie tylko podstawa pozycjonowania, ale również i marketingu internetowego. Jednocześnie najbardziej pracochłonna ? szczególnie w czasach gdy Google przywiązuje coraz więcej uwagi do jakości.

Nawet jeżeli jesteś dobrym copywriterem to zawsze możesz trafić na moment wypalenia lub przeszkodę, której nie da się przeskoczyć. Właśnie dlatego prezentuję listę 6 stron internetowych, które mogą Ci w pokonaniu wspomnianych przeszkód, pozwalając stworzyć świetny content!

Kończą Ci się pomysły? Dowiedz się jak przeanalizować 100 propozycji w przeciągu godziny

Czasami najtrudniejszą częścią jakiegokolwiek projektu jest jego rozpoczęcie. Jak wiele razy łapałeś się na tym, że siedziałeś przed białą kartką papieru licząc na nagłe oświecenie? Powyższy wpis przeprowadzi Cię przez pięć kroków pozwalających na zdecydowanie łatwiejsze znajdowanie pomysłów pod temat artykułu.

Wszystko zostało wytłumaczone w bardzo przejrzysty sposób. Naucz się gromadzić pomysły od zespołu sprzedażowego lub feedbacku zostawianego przez samych użytkowników. Jeżeli wena jest duża, warto przygotować zapas tekstów na przyszłość ? okażą się idealne w momencie, kiedy nie będziesz miał siły/chęci/ochoty/możliwości pisania. Czytaj dalej

Dlaczego nie powinieneś zaniedbywać swojego starego contentu?

contentuJako pozycjoner/marketingowiec/webmaster pracujesz bardzo ciężko, aby dostarczane użytkownikom treści były jak najbardziej efektywne. Publikujesz nowe wpisy na blogach, przygotowujesz eBooki i wypuszczasz regularne webinaria. Ciągle przeznaczasz ceny czs i zasoby na tworzenie nowych i unikatowych treści, tak aby Twoja oferta cały czas była aktualna, a prezentowany content nie pozostawał w tyle za konkurencją,.

Czy kiedykolwiek jednak zastanawiałeś się jak szybko treść staje się ?stara? lub ?przeterminowana?? Wiadomości szybko zostają zepchnięte na dalsze strony i ich rola promocyjna z dnia na dzień coraz wyraźniej zanika. Włożyłeś tyle pracy w przygotowanie nowego contentu, dlaczego więc zaniedbujesz go po publikacji?

Niedawno czytałem badania odnośni wydajności treści na blogach ? i wiecie czego się dowiedziałem? Szacuje się, że około 75% ruchu na blogach w miesiącu generowanych jest przez stare treści. Dokładnie, posty, które publikowałeś w przeszłości. Zadziwiające, prawda?

W takim razie najwyższy czas na zmianę myślenia. Warto poświęcić część czasu i zasobów, którymi staramy się szaleńczo promować wszystko co nowe, w celu optymalizacji startych treści.

Dlaczego nie możesz dłużej zaniedbywać starego contentu?

Długo zadawałem sobie w głowie to pytanie, kiedy zaczałem pracować nad tym tekstem. W końcu jednak wydzieliłem kilka najważniejszych moim zdaniem powodów: Czytaj dalej

Lepszy content + lepsze linki bez pogrywania z Google?

contentLinkbuilding w ostatnich latach znacznie się zmienił ? w przyszłości zmiany te będą jeszcze dalej posunięte. Jeżeli działasz na rynku SEO od dłuższego czasu to z pewnością znacznie musiałeś zmodyfikować swoje taktyki pozwalające na skuteczne promocje witryn.

Pamiętamy przecież czasy, w których można było budować własne zaplecza linkowe pomiędzy własnymi stronami i uzyskać natychmiastowe rezultaty. Zawsze była to jakaś deska ratunku lub boczny plan. Obecnie jednak tego typu auto-promocja już praktycznie na nic się nie zdaje. Google stawia na organiczne pozyskiwanie linków i pozycjonerzy muszą się coraz mocniej do tego dostosowywać.

Dzisiaj chciałbym pokrótce podpowiedzieć Wam jak poprawić content na stronie, aby budować zdecydowanie lepsze zaplecze linków ? naturalnych! ? bez zbędnego i robiącego się niebezpiecznym pogrywania z Google.

Po pierwsze odpowiednie treści

Wiem, że słyszałeś to już milion razy i wszyscy powtarzają to jak mantrę. Jednak to właśnie od wartościowych treści wszystko się zaczyna. Nie dobrych, lepszych, odpowiednich ? wartościowych, wyśmienitych, wręcz idealnych! Czytaj dalej

Poradnik SEO 2014: Treść – cz. I

Poradnik SEO 2014Dzisiaj i przez cały weekend przyglądać będziemy się najważniejszym czynnikom pozycjonowania i optymalizacji na stronie. Na pierwszy ogień pójdzie rzecz według mnie najważniejsza, czyli treść. W kolejnych częściach zastanowimy się natomiast jak w bieżącym roku powinna wyglądać architektura strony i czy warto zastosować pewne zmiany w sposobie tworzenia kodu HTML.

Pamiętaj, że są to jedynie moje osobiste przemyślenia. Jeżeli z Twoich własnych doświadczeń wynika coś innego lub na pewne sprawy patrzysz inaczej wtedy czekam na Twoje opinie w komentarzach :)

Jakość

Poziom merytoryczny i jakość treści internetowych były tematem wielu dyskusji w 2013 roku szczególnie jeżeli chodzi o ilość słów w artykułach oraz zagnieżdżenia. Po aktualizacji do algorytmu Panda wszyscy wychodzą z założenia, że daleko za sobą zostawiliśmy erę krótkich, nic niewnoszących treści. Czytaj dalej

Poradnik SEO 2014: Stawiajmy na naturalną treść!

Poradnik SEO 2014Kolejny tekst z serii poradnik SEO 2014. Pozostałych szukajcie pod tagiem o tej samej nazwie ;)

Czasy, w których tysiące tekstów z mieszarek generowanych w ułamku sekundy dobiegają końca. Przynajmniej według Google. Słowo pisane w tym roku jeszcze nigdy jak dotąd ma być the king ? specjalnie dla Ciebie przygotowałem więc czteropunktową strategię. Jeżeli będziesz się jej trzymał nie musisz martwić się o to, że Google uzna Twoje treści za ?nieodpowiednie? lub ?słabe jakościowo?.

Myśl jak użytkownik wyszukiwarki

Pierwsze zadanie, które powinieneś wykonać to dokładnie przeanalizować wszystkie teksty na Twojej stronie i upewnić się, że zawierają frazy pasujące do tego jak ludzie myślą i jak korzystają z wyszukiwarki. Przykładowo zamiast zwrotu ?Poczta Polska ? szybka zapłata rachunków? spróbuj czegoś w stylu ?szybka zapłata rachunków na Poczcie Polskiej? (może średnio trafione porównanie, ale na pewno łamiesz samą ideę).

Wiele stron, z pewnością również Twoich, używa krótkich i zwięzłych słów kluczowych umieszczanych w nagłówkach/tytułach/treści. Brakuje tam jednak miejsca na dłuższe frazy wyglądające tak jak te wprowadzane do okienka wyszukiwarki. Przetestuj stosowanie bardziej rozbudowanych tytułów i sprawdź czy zwiększa to ruch. Skrócone frazowanie tak popularne w ostatnim czasie może w 2014 roku stać się przeszkodzą w osiąganiu wysokich rankingów. Wyszukiwarki internetowe mają bowiem coraz większe umiejętności jeżeli chodzi o przetwarzanie języka naturalnego (w głównej mierze angielskiego, ale czuję, że na polski również przyjdzie czas). Czytaj dalej