Archiwa tagu: błędy w SEO

Jakich pułapek unikać w lokalnym SEO?

Yellowpages

Problemem małych firm jest fakt, że rzadko kiedy potrafią przetrwać pierwsze kilka lat działalności. Według statystyk, co druga działalność jednoosobowa upada w ciągu pierwszych trzech lat działalności, zazwyczaj po zakończeniu lepszych stawek ZUS.

W przypadku małych, lokalnych przedsiębiorstw olbrzymie znaczenie ma wybicie się na tle konkurencji. W tym celu wykonuje się działania związane z lokalnym SEO. Niestety, łatwo wpaść w pewne pułapki, więcej na ten temat chciałbym napisać w poniższym artykule.

Nazwa domeny

Nie ograniczaj się do nazwy domeny, która będzie limitować Twoją działalność. Być może w przyszłości dojdzie do ekspansji pod względem obszaru działania czy dodatkowych usług. Jeśli kupisz domenę tortywarszawa.pl, to sam się szufladkujesz. Będziesz miał problem, jeśli zechcesz poszerzyć działalność o inne wypieki albo będziesz chciał otworzyć filię na przykład w Poznaniu.

Podobnie wygląda sprawa z końcówką krajową domeny. W Polsce najbardziej popularna oczywiście jest końcówka .pl, ale często trafia się również na .com, .eu, .to itp. Jeśli interesująca Cię nazwa domeny jest zajęta, to nie jestem pewien czy dobrym rozwiązaniem będzie kupowanie takiej z egzotyczną końcówką, dla wielu użytkowników może to być znak ostrzegawczy przed wejściem na Twoją stronę z obawy przed wirusami czy oszustwem.

Również nie warto wybierać zbyt długiej nazwy domeny. Należy znaleźć balans między nazwą marki a subtelnymi słowami kluczowymi w nazwie domeny dal lokalnego biznesu. Nikt nie zapamięta nazwy składającej się z kilku słów o łącznej długości 50 znaków. Wyjątkiem może być jedynie blog dystopijnaprzyszloscwktorejmiastazostalyzniszczoneprzezpotwory.pl, którego wyjątkowo długa nazwa wpłynęła na rozpoznawalność.

Słaba strategia dotycząca contentu

Lokalne przedsiębiorstwa nie osiągną żadnej korzyści publikując content, który jest mało istotny, nieciekawy, powiela treści z innych stron albo jest stworzony tylko po to, żeby użyć jak najwięcej słów kluczowych.

W wersji minimum, każda witryna powinna składać się z podstawowych podstron – strona główna, o firmie, kontakt, recenzje, dodatkowo należy poświęcić po jednej podstronie na każdą oferowaną usługę czy produkt.

Poza tym należy dbać o ciągłą publikację contentu, który będzie odpowiadał na potrzeby potencjalnych klientów. Dzięki temu strona wypozycjonuje się wyżej w wynikach wyszukiwania, a klient zadowolony z uzyskania odpowiedzi będzie bardziej skłonny do skorzystania z Twoich usług.

Brak informacji kontaktowych

Na stronie musi znaleźć się kontakt do Twojej firmy, w wersji minimum nazwa, adres oraz numer telefonu i e-mail. Informacje te powinny znajdować się w stopce na każdej podstronie. Dodatkowo warto utworzyć osobną podstronę poświęconą na kontakt, może tam znajdować się formularz kontaktowy czy bardziej szczegółowe wskazówki dojazdu.

Pamiętaj, żeby zachować spójność informacji kontaktowych w każdym możliwym miejscu w internecie, nie korzystaj z dwóch różnych nazw czy formatów adresu, ponieważ boty Google mogą nie powiązać Twojej widoczności w sieci w jedną całość.

Brak CTA

Call-to-action to po polsku wezwanie do działania. Brak tego rodzaju elementów na danej podstronie sprawia, że nie ma ona żadnego celu, a nie o to chodzi w biznesie. Przekaż odbiorcom w prostych słowach, żeby przeczytali artykuł, wypełnili formularz, zapisali się do newslettera, sprawdzili Twoją ofertę, cokolwiek. Dzięki temu zwiększysz konwersję na stronie.

Pójście na skróty z linkbuildingiem

Zdobywanie linków może być żmudną i męczącą pracą. Jest to jedna z najważniejszych kwestii w pozycjonowaniu stron internetowych. Możesz poczuć pokusę kupienia kilku linków, ale pamiętaj, że nigdy na tym dobrze nie wyjdziesz. Google bardzo nie lubi takich działań i są one penalizowane. Jeśli podpadniesz, możesz całkowicie zniknąć z wyników wyszukiwania.

Subtelne kwestie w SEO, o których nie należy zapominać

SEO

SEO jest na tyle rozbudowaną dziedziną, że łatwo doprowadzić do sytuacji, w której zapomina się o pewnych drobnych niuansach. Nieuwaga czy niewiedza, to nieistotne, ważne, że może ucierpieć Twoja strona. W poniższym artykule przedstawiamy krótki przegląd nieoczywistych niuansów związanych z SEO, które mogą zaszkodzić Twojej stronie.

Nadmierne listy

Listy należą do najpopularniejszych rodzajów postów w internecie i wcale w nie nie uderzamy. Według badań artykuły w stylu „7 sposobów na…” czy „10 faktów o…” są najczęściej udostępnianymi treściami w sieci.

Nadmierne listy to co innego. Chodzi o sztuczne „wzbogacanie” contentu o słowa kluczowe. Powiedzmy, że oferujesz darmowe próbki produktu. Wystarczy napisać, że jest ono gratis. Jeśli zaczniesz pisać, że na Twojej stronie znajduje się „najlepsze darmowe, bezpłatne, gratis próbki produktu całkowicie za darmo”, to Google może to potraktować jako spamowanie słowami kluczowymi i zmniejszyć ważność Twojej witryny.

Linki bez tekstu anchor

Jest to forma przypadkowego ukrycia treści przed użytkownikami, ale bardzo łatwo to przeoczyć. Wystarczy, że dodasz link w edytorze html i zapomnisz dodać tekst zakotwiczenia. A może usunąłeś stary tekst, bo miałeś zamiar go zaktualizować i zapomniałeś o tym. Nieważne są powody, Google źle patrzy na tego rodzaju linki.

Przesadzanie z pogrubianiem i innego rodzaju formatowaniem treści

Wpychanie słów kluczowych z pogrubieniami raczej nie dzieje się przez przypadek, ale takie praktyki zdarzają się tak często, że webmasterzy mogą nie wiedzieć, że jest to szkodliwe. Cóż, lepiej tego unikać.

Oczywiście nie mówię, że pogrubianie słów kluczowych jest złe. Można to robić, jeśli jest to usprawiedliwione strukturą contentu. W długich artykułach warto pogrubiać najważniejsze elementy, ułatwia to skanowanie tekstu czytelnikom.

Są dowody na szkodliwość nadmiernego pogrubiania słów kluczowych. Zrobił to Brian Chang w swoim badaniu. Pogrubił wszystkie słowa na stronie, pozostawił resztę contentu nienaruszoną. Jego pozycja w wyszukiwarce spadła o kilkadziesiąt pozycji. Po przywróceniu starego formatu contentu strona wróciła na swoje miejsce. Wynika z tego, że pogrubianie słów kluczowych prawie na pewno nie poprawi pozycji w rankingach, ale może dodatkowo jeszcze zaszkodzić.

Ramki

Pozostałość po latach 90., co dziwne nadal komuś zdarza się korzystać z tej metody. Polega na wyświetlaniu contentu z różnych URLów na jednej stronie. Pamiętaj, nie tędy droga. Jeden URL – jedna strona, nie łam tej zasady.

Ramki są wbrew standardom tworzenia stron internetowych, dodatkowo sprawiają problemy algorytmom crawlującym, co może negatywnie wpłynąć na pozycjonowanie strony.

Linki do ukaranych stron

Matt Cutts z Google powiedział kiedyś w imieniu firmy, że wyszukiwarka mniej ufa stronom, które linkują do spamerskich witryn bądź ukaranych w inny sposób. Niestety, nie zawsze możesz być świadomy takiego linkowania.

Możesz przez przypadek zalinkować do witryny, która na pierwszy rzut oka wygląda w porządku, ale wykorzystuje wiele spamerskich taktyk w pozycjonowaniu. Możesz zalinkować do witryny, która dawniej cieszyła się zaufaniem, ale potem zeszła na złą ścieżkę. Zazwyczaj wina nie będzie leżeć po Twojej stronie, ale Google nie ma prawa o tym wiedzieć.

Content ukryty dla użytkowników

Nie mówię o treści widocznej po zalogowaniu ani dostępnej tylko dla osób płacących abonament. Chodzi o inny rodzaj ukrywania contentu. Dla Google bardzo istotne jest, żeby zarówno algorytmy crawlujące jak i użytkownicy widzieli tę samą treść.

Jest to jedna z najgorszych taktyk SEO, wyparta właściwie całkowicie już z 15 lat temu. Niestety, może się to wydarzyć całkiem przypadkowo. Możesz na przykład wskutek źle sformatowanego CSSa umieścić część contentu poza stroną, gdzie użytkownicy go nie dojrzą. Możesz dobrać nieczytelny kolor czcionki do tła, przez co użytkownicy go nie dadzą rady przeczytać. Pamiętaj, żeby zwracać na to uwagę, bardzo łatwo otrzymać karę od Google.