Archiwa kategorii: SEO

Jak zbudować bazę backlinków  gdy zaczynasz z nową stroną i nie masz budżetu

social media

Jeśli kiedykolwiek pracowałeś nad strategią linkowania, wysyłałeś prawdopodobnie prośby do innych stron o zalinkowanie do Ciebie. Pomysł jest prosty – wystarczy poprosić o zamieszczenie linka. Zazwyczaj się nie uda, ale czasami to zadziała, wtedy ogłaszamy sukces. Ale nie jest to perfekcyjna strategia.

Często wysyłane prośby giną w gąszczu maili. Ni dziwnego, w końcu przeciętna osoba otrzymuje dziennie 88 wiadomości mailowych. Czasem zostaniesz po prostu zignorowany, ponieważ Twoja prośba nie ma wysokiego priorytetu. W innych przypadkach zostaniesz poproszony o zapłatę za umieszczenie linka.

Co zrobić w takich przypadkach? Zbudować prośbę o backlinka w taki sposób, że nie może zostać odrzucona lub zignorowana. Wydaje się niemożliwe, ale da się to zrobić jeśli wiesz jak pomóc właścicielom storn internetowych.

Jeśli chcesz zdobyć linki wysokiej jakości, musisz wiedzieć jak napisać dobrą prośbę. Jest to niezbędne dla każdego specjalisty SEO czy marketingowca.

Zrozum czego szukają właściciele stron

Niestety, prawda o backlinkowaniu jest okrutna. Niektóre strony zasługują na to, żeby wieść o nich się rozniosła, ale nie potrafią się odpowiednio zareklamować. Inne może nie mają treści odpowiedniej jakości, ale potrafią zbudować bazę backlinków dzięki dobremu marketingowi.

Normalne jest to, że właściciele stron raczej nie dadzą backlinka każdemu, kto o to poprosi. Zazwyczaj strona musi działać w podobnym temacie, nie ma sensu umieszczania linka do bloga kulinarnego na stronie motoryzacyjnej. Warto znaleźć strony zajmujące się podobną tematyką. Nie pisz suchego maila z prośbą o linka. Znajdź na danej stronie artykuł linkujący do innego źródła. Napisz lepszy tekst i poproś o zmianę poprzedniego linka na ten do Twojej strony, wtedy szansa sukcesu będzie znacznie wyższa.

Jakie korzyści otrzymuje strona linkująca do innej?

Posiadanie na swojej stronie linków wysokiej jakości działa pozytywnie w dwie strony – zarówno strona linkowana otrzymuje korzyści, a także strona linkowana będzie lepiej oceniana pod względem strategii linkowania. Musisz jeszcze do tego przekonać właścicieli stron. Warto powołać się na poniższe argumenty:

  • Content odnosi się do tematyki ich strony
  • Content jest szczegółowy i dogłębny
  • Content jest dobrze napisany
  • Strona jest poważna, nie upadnie po miesiącu

Umiejętność sprzedawania

Umiejętności miękki, w szczególności negocjacji i sprzedawania, są niezwykle ważne przy próbie pozyskiwania linków. Pamiętaj jedną z najważniejszych zasad marketingu – sprzedawaj nie fakty, a zalety. Formułując maila z prośbą o umieszczenie linka ważne jest żeby przekazać właścicielowi strony, że nie prosisz o przysługę, ale obaj możecie skorzystać z tej wymiany.

Taką lekcję wyniosłem z mojego fundraisingu z czasów pracy w organizacji studenckiej – gdy staraliśmy się o wsparcie firm w projektach, nie prosiliśmy o pomoc, oferowaliśmy wymianę. W zamian za towar czy pomoc finansową oferowaliśmy promocję na naszych portalach społecznościowych, reklamę na liście mailingowej itd. Gdy organizowaliśmy profesjonalne szkolenia nowoczesnej sali konferencyjnej, oferując uczestnikom bufet i przerwę kawową, nie mogli oni wyjść z podziwu, jakim cudem udało nam się to zorganizować za darmo. Nawet jeśli nie oferujesz czysto materialnych korzyści, zawsze staraj się zaoferować coś w zamian.

Nie lej wody!

Pamiętaj, odpowiedni przekaz nie może być za długi. Jeśli zalejesz kogoś elaboratem na dwie strony A4, raczej zignoruje taką wiadomość. Streszczaj się, pisz maile konkretne, bez niepotrzebnego lania wody. Jeśli dana osoba będzie zainteresowana tematem, odpisze do Ciebie, a wtedy już dogadacie szczegóły.

Czy przejście na HTTPS może pomóc w SEO?

link-buildingowej

Na pytanie z tytułu tego artykułu możemy odpowiedzieć jednym zdaniem. Tak, to pomaga. Google chce uczynić sieć bardziej bezpieczną i zachęca twórców stron internetowych do korzystania z protokołu HTTPS. Od niedawna HTTPS jest jednym z czynników wpływających na pozycję w rankingach. Nie jest może kluczowy, ale zawsze daje dodatkowe punkty.

Mimo zalet dotyczących SEO, większość stron jeszcze nie migruje na HTTPS. Według badań przeprowadzonych przez SEMrush wzrost stron wykorzystujących HTTPS różni się w zależności od branży. Dodatkowo większość największych stron internetowych wdrożyła już bezpieczne wersje witryn.

Wykorzystywanie stron HTTPS nie jest jeszcze tak powszechne jak mogłoby się wydawać. Obecnie około 25% całego ruchu w sieci odbywa się na stronach HTTPS. Według Statoperator w czerwcu 2016 roku 10,2% stron z pierwszego miliona największych witryn ma domyślnie włączoną obsługę HTTPS.

Użycie HTTPS pośród najlepszych 100 000 witryn

Po zmniejszeniu przedziału do 100 000 największych witryn internetowych, można zauważyć trzykrotny wzrost popularności stron z HTTPS między rokiem 2014 a 2017. W ciągu ostatnich trzech lat liczba stron HTTPS wśród najlepszych 100 000 zwiększyła się z 7,6 do 31,5%. Spodziewamy się, że w ciągu najbliższych dwóch lat HTTPS będzie na ponad połowie stron internetowych z powyższej listy.

Wykorzystanie HTTPS pośród najlepszych 5000 witryn podzielonych na branże

W kolejnej części badania należy sprawdzić jak wiele z najlepszych 5000 stron podzielonych na 25 branż korzysta z HTTPS. Z badania wynika, że 41% stron wykorzystuje obecnie HTTPS.

Patrząc na poszczególne branże, 316 stron należących do kategorii sztuki i rozrywki korzysta z HTTPS, dzięki czemu ta branża ma największą liczbę stron zabezpieczonych HTTPS. Trzy branże z największym odsetkiem zabezpieczonych hasłem to: finanse (77%), Internet i łączność (63,91%) oraz biznes i przemysł (62%).

Jeśli spojrzeć na drugą stronę medalu, branże z najmniejszym odsetkiem stron wykorzystujących HTTPS to wiadomości (11,25%) oraz sport (15,95%).

Wykorzystanie HTTPS spośród firm Fortune 500 z podziałem na branże

SEMrush przeanalizował również największe amerykańskie przedsiębiorstwa. Najprostszym sposobem było wykorzystanie listy Fortune 500. Podobnie jak w poprzednim przypadku, najwięcej firm korzystających z HTTPS było w branży finansowej (70%) i usługach dla biznesu (74%). Z drugiej strony najmniejszy odsetek HTTPS był wśród firm z branży lotnictwa i obrony (8%) oraz chemicznej (9%).

Wykorzystanie HTTPS i jego korelacja z rankingiem Google

Aby sprawdzić korelację pomiędzy pozycją w rankingu wyszukiwania a wykorzystaniem HTTPS, SEMrush wylosował 100 000 fraz kluczowych na których przeprowadzono badanie.

Blisko 45% rezultatów na pierwszym miejscu oraz blisko 50% rezultatów na miejscu drugim było zabezpieczone przez HTTPS. Różnicę między pierwszym a drugim miejscem można wytłumaczyć innymi czynnikami wpływającymi na SEO.

Choć pierwsze wyniki dla poszczególnych fraz wyszukiwania ma mniejszy odsetek stron HTTPS niż drugi i trzeci wynik, im dalej tym ciekawiej wygląda sytuacja. Im niższy wynik na stronie wyszukiwania, tym mniejszy odsetek stron zabezpieczonych HTTPS. Ciężko jednak powiedzieć, czy to HTTPS jest przyczyną dalszego miejsca w rankingu, czy to raczej ogólna strategia SEO może być lepsza, a co za tym idzie, szanse na wdrożenie HTTPS są wyższe.

Zalety korzystania z HTTPS

Bezpieczeństwo i prywatność. Główną zaletą HTTPS jest fakt, że strona jest przez to bezpieczniejsza dla użytkowników. Jest to szczególnie ważne na stronach, gdzie użytkownicy podają poufne informacje – dane karty, numer PESEL itp.

Zaufanie. HTTPS to najprostszy sposób na zyskanie zaufania użytkowników. Należy dbać o zgodność certyfikatów, w przeciwnym razie jeśli będziesz twierdził, że Twoja strona ma HTTPS, a tak nie będzie, Google wyświetli odpowiednie ostrzeżenie o niebezpiecznej stronie.

Szybsze strony internetowe – PageSpeed Insights

link building

Prędkość strony jest bardzo istotnym czynnikiem w ocenianiu strony przez algorytmy Google – szczególnie w czasach większej popularności urządzeń mobilnych. Stworzone przez Google narzędzie PageSpeed Insights jest łatwym do użycia narzędziem testującym czy przypadkiem strona nie działa wolniej niż powinna. Następnie otrzymujemy wynik podsumowujący działanie strony. Jako że jest to konkretna liczba, PageSpeed Insights jest często wykorzystywany jako swoisty benchmark szybkości działania strony.

Podobnie jak to miało miejsce z PageRank lata temu, wszyscy chcą wyśrubować wynik w PageSpeed Insights i osiągnąć perfekcyjne 100 pkt. Da się ten cel osiągnąć również na małych stronach internetowych z jednym z najpopularniejszych CMS-ów (WordPress może być). Dla większości stron ten wynik jest nieosiągalny. W poniższym artykule postaramy się przybliżyć czynniki wpływające na ocenę stron w PageSpeed Insights.

Opóźnienie może mieć większy wpływ niż przepustowość

Po pierwszym spojrzeniu w zasady testu PageSpeed Insights może się wydawać, że największy wpływ ma to czy strona jest mała. Zmniejszać, optymalizować, kompresować. Rozmiar strony to jedynie jedna strona medalu. Istotny jest również czas dotarcia żądania do serwera. Następnie potrzebny jest czas na odpowiedź przez serwer.

Opóźnienia nie da się ominąć, w końcu sygnał nie może podróżować szybciej od prędkości światła. Jest to teoretycznie minimalny czas dostarczenia żądania. W rzeczywistości zajmuje to jeszcze dłużej. Dlatego niezwykle istotne jest, żeby serwer znajdował się jak najbliżej użytkownika końcowego. Jeśli działasz tylko w Polsce, wystarczy skorzystać z jednego z tutejszych serwerów.

Co więcej, nie wystarczy jedno żądanie do serwera by wyświetlić stronę. Gdy otrzymamy pierwszą część strony, przeglądarka zazwyczaj orientuje się, że musi załadować więcej zasobów do poprawnego wyświetlenia strony. CSS, JavaScript, fonty itp. W każdym przypadku żądanie musi przebyć drogę do serwera dwa razy.

Zachowaj sceptycyzm

Cała ocena otrzymana w PageSpeed Insights skupia się na rzeczach wpływających na szybkość strony. Dla dużych stron nie wszystko da się łatwo zaimplementować. W zależności od designu strony, niektóre czynniki mogą mieć większy wpływ od innych. Nie ma bo tyć wymówka, by ich nie robić – wszystkie są dobrymi praktykami i są pomocne. Nie reprezentują jednak całego obrazu – część punktów może nie być konieczna do wdrażania, w zależności od Twojej strony.

Jako przykład podam optymalizację zdjęć. O ile nie są one olbrzymie, nie musisz już tego bardziej robić. PageSpeed Insights pokazuje jedynie, ze możliwa jest dalsza kompresja, a nie czy jest ona konieczna.

Z ważniejszych rzeczy, które możemy wyciągnąć z PageSpeed Insights – staraj się w jak najmniejszej rzeczy polegać na zawartości pobieranej z innych domen. Wtedy prędkość działania zależy nie tylko od Twoich serwerów, ale również tych obsługujących inne strony – a nad nimi nie masz kontroli.

Jak zacząć poprawianie szybkości stron

Ustal cele. Jeśli nie masz zamiaru uzyskać perfekcyjnego wyniku w PageSpeed Insights, postaw sobie jakiś inny mierzalny cel. Jest to ważne, bo dzięki temu będziesz w stanie oceniać dokonywany postęp. Zobaczysz czy należy dalej zmniejszać opóźnienie, czy może samą wielkość strony.

Ustal priorytety w ładowaniu strony. Sprawdź co ładuje strona internetowa po otrzymaniu żądania. PageSpeed Insights może Ci pomóc zlokalizować „najcięższe” fragmenty Twojej strony. Możesz również ustalić kolejność ładowania się elementów na stronie. Jeśli utrzymujesz się z reklam, polecam w pierwszej kolejności załadować zawartość, a dopiero potem reklamy. Użytkownik i tak je w końcu zauważy, ale od razu otrzyma dostęp do treści i wrażenie szybkiej strony.

Jak zoptymalizować Google My Business pod firmę z wieloma oddziałami

Algorytm

Znalezienie się na liście Google My Business jest niezbędną częścią każdej strategii lokalnego SEO. Zawsze w takich przypadkach mówi się o tym, że w usłudze musi znajdować się taki sam adres co na stronie internetowej. Co w przypadku gdy mamy kilka oddziałów naszej firmy? Czy oznacza to, że zostaniemy ukarani w wynikach wyszukiwania?

Czym jest Google My Business?

Google My Business zostało przedstawione w 2014 roku jako narzędzie mające ułatwić firmom dodanie się na lokalną mapę. W ten sposób łatwiej jest ją znaleźć jeśli wyszukuje się lokalnie. Dodatkowo w usłudze można dodać swoje dane kontaktowe, adres, godziny otwarcia, galerię oraz recenzje. Jest to pierwszy krok podejmowany w strategii lokalnego SEO.

Dobrze utrzymana pozycja w Google My Business zwiększa ruch, a co za tym idzie przychód firmy.

Istotność dla SEO

Od kiedy Google zredukował liczbę lokalnych wyników wyszukiwania z 7 do 3 w 2015 roku, dla firm ważniejsze niż kiedykolwiek stało się znalezienie się na szczycie tej listy. Konkurencja jest olbrzymia, każda pomyłka może kosztować Cię wielu odwiedzających. Według amerykańskiego stowarzyszenia Local Search Association rocznie z powodu błędnych informacji w Google My Business przedsiębiorcy tracą nawet 10 mld USD potencjalnych przychodów.

Dla firm z wieloma oddziałami jest to poważny problem ponieważ każdy z nich ma swoje dane kontaktowe i adres. W jaki sposób duże firmy nie są karane za podawanie sprzecznych informacji w Google My Business?

Pierwsze kroki

Na szczęście Google jest świadome tego problemu i pozwala firmom zgłosić się do listy jako przedsiębiorstwo z wieloma lokalizacjami. Jednak by móc być zweryfikowanym przez Google w taki sposób, należy spełnić kilka warunków. Po pierwsze, należy mieć co najmniej 10 oddziałów. Po drugie, nie może to być firma usługowa. Po trzecie, nie może to być agencja zarządzająca kilkoma klientami.

Optymalizacja przedsiębiorstwa z wieloma oddziałami

Po zgłoszeniu wniosku o firmę z wieloma lokalizacjami w Google My Business, następnym krokiem jest optymalizacja tego wpisu. Zanim jednak będziesz mógł to zrobić, musisz zrozumieć warunki pozwalające na znalezienie się w lokalnej „świętej trójcy”.

Najważniejsza jest podana na początku wpisu dokładność w wypełnieniu informacji. Ten sam adres i wszelkie dane muszą znajdować się w Google My Business, na Twojej stronie internetowej, na Facebooku, Trip Advisorze itp. Boty Google przeczesują każdą z tych stron i porównują je do Twojego wpisu w Google My Business. Wszelki brak konsekwencji jest dużym znakiem dla Google, że coś jest nie tak i w rezultacie pozycja Twojej strony spadnie.

Jak się upewnić, ze Google dobrze odczyta informacje o oddziałach?

Zweryfikuj wszystkie lokalizacje za pomocą tego samego konta Google My Business. Usuń wszelkie duplikaty na listach, które mogły być stworzone przez personel poszczególnych oddziałów.

Upewnij się, że dane są zgodne. Najprościej jest skopiować dane adresowe i kontaktowe z Twojego wpisu w Google My Business i wklejać je w każde istotne miejsce.

Umieść informacje o adresie najważniejszego oddziału na stronie głównej swojej witryny. Google w ten sposób szybciej zweryfikuje poprawność danych oraz zrozumie hierarchię Twojej firmy.

Stwórz podstronę dla każdego oddziału. Nie ma sensu robić osobnej witryny dla każdego oddziału – wystarczy lista sklepów z odnośnikami do kolejnych podstron.

Wykorzystaj Local Marketing Platform do zarządzania tymi informacjami. Narzędzie to pozwala Ci zobaczyć co widzi Google, sprawdzić i edytować dane dla wszystkich Twoich oddziałów, a wszystko to w prosty i wygodny sposób za pomocą jednego interfejsu.

Jak nie wpaść w pułapki w SEO

SEO

W poniższym artykule zwrócę uwagę na kilka strategii SEO które są uważane za istotne, jednak się już nieco przeterminowały. Tworzenie dobrej strategii SEO powinno być oparte na aktualnych informacjach. Coś co działało jeszcze 4-5 lat temu, dziś wcale nie musi być dobrym pomysłem. Dlatego warto na bieżąco pogłębiać swoją wiedzę. Podobnie jak w wielu innych dziedzinach, w SEO należy ciągle się rozwijać.

Problem zdrowego rozsądku

Często spotykanym problemem jest to, że nasze pomysły wydają się rozsądne i że mają sens. To jeszcze nie oznacza, że się sprawdzą. Przez tysiące alt myśleliśmy, że ziemia jest płaska, było to rozsądne biorąc pod uwagę stan wiedzy. Opieranie się na „rozsądnych pomysłach” własnego autorstwa nie zawsze przyniesie oczekiwane efekty.

Korelacja nie implikuje przyczynowości

Klasyczny problem z niezrozumieniem statystyki – istnienie korelacji miedzy dwoma czynnikami nie oznacza, że jeden powoduje drugi. Popularna statystyka przytaczana w internecie mówi, że wraz ze wzrostem globalnej przeciętnej temperatury spadała liczba piratów. Nie znaczy to jednak, że wyższe temperatury spowodowały zmniejszenie populacji piratów.

Podobny problem powstał parę lat temu na gruncie SEO. Ktoś zauważył, że strony znajdujące się najwyżej w wynikach wyszukiwania mają profile na Facebooku z większą liczbą polubień. Osoba ta doszła do wniosku, że liczba lajków na Facebooku jest jednym z czynników przy ocenianiu stron internetowych przez Google. Oczywiście szybko okazało się, że jest to kompletna bzdura, zarówno wysoka pozycja w SERP jak i popularność profilu na FB wynikały z ogólnej wysokiej rozpoznawalności witryn.

Problem z obserwacją

Kolejna rzecz, której powinniśmy być świadomi. Perspektywa osoby obserwującej pewne zdarzenia wpływa na jej ocenę sytuacji. Szczególnie lubimy słuchać autorytetów w danej dziedzinie, nawet jeśli mogą się mylić. Taka sytuacja często zdarza się w SEO, szczególnie przy zmianach algorytmów. Zazwyczaj kończy się to tym, że osoby mające największe poparcie i popularność wygłaszają poglądy na temat opublikowanych zmian, a cała reszta branży mająca inne poglądy jest ignorowana.

Przykładem jest słynny Phantom Update z 2015 roku, gdy Google wprowadziło nieznane zmiany. Większość branży uznała, że Google celuje w strony ze słabym user experience. Jeden z niewielkich blogów SEO starał się zaprzeczyć tej teorii, gdyż zauważył, że niektóre strony „oberwały” mocniej mimo iż były dobre pod względem user experience. Nikt nie brał pod uwagę tych rewelacji, tak naprawdę do dziś nie wiadomo, na czym dokładnie polegał ten update. Wiadomo tyle, że tak naprawdę nie było żadnej aktualizacji algorytmów, a jedynie kalibracja obecnych.

Nie wszystkie aktualizacje uderzają w spam

Bardzo ważny podpunkt. Za każdym razem gdy Google wprowadza jakieś zmiany w algorytmach, branża SEO jest przekonana, że celuje w jakiś rodzaj spamu i stara się z nim walczyć. Patrząc przez pryzmat historii, zmiany w algorytmach Google zawsze uderzały tak samo w content wysokiej jakości jak i ten śmieciowy. Jednak z jakiegoś powodu branża SEO stara się unikać tematu spadku w rankingach dobrego contentu.

Dlatego podejście, że każda zmiana algorytmu uderza w spam, jest błędne. Weźmy pod uwagę chociażby marcowe ogłoszenie Google o przyszłym wprowadzeniu „mobile first ranking”. Będzie to oznaczało, że osobno będą oceniane desktopowe wersje stron, a osobno mobilne. Co więcej, to wersje mobilne będą oceniane w pierwszej kolejności i to im będzie przypisywana większa ranga. Dlatego należy zawsze mieć wersję mobilną stron internetowych, gdyż w niedalekiej przyszłości brak takowej doprowadzi do mocnych spadków w rankingach.

Jak zaimplementować zmiany w SEO korzystając z Google Tag Managera

Google

W swojej karierze zawodowej często trafiałem na problemy z implementacją zmian po stronie technicznego SEO. Działo się tak z wielu powodów – zazwyczaj strony miały dziwne CMS-y bez możliwości dopasowania poszczególnych opcji.

W takich przypadkach nie ma znaczenia jaką pracę wykonaliśmy przy identyfikacji błędów w SEO i ile rozwiązań znaleźliśmy, jeśli nie da się ich wdrożyć, są one bezużyteczne. Na szczęście istnieją alternatywne sposoby na przeprowadzenie zmian. Jedna z nich to działanie bezpośrednio na meta-CMS, czyli nadrzędnej platformie na której dopiero właściwy CMS jest zainstalowany.

Jeśli nie jest to możliwe, można wykorzystać system zarządzania tagami. W Poniższym artykule skupię się na Google Tag Manager, który jest najczęściej wykorzystywanym narzędziem tego typu (72,6% rynku). Programy do zarządzania tagami wykorzystują pojedynczy folder JavaScript, który można zapełnić tagami dla strony. Aby dodać czy edytować tagi, nie trzeba przeprowadzać żadnych zmian bezpośrednio na stronie, można to robić w ramach folderu, a tagi następnie zostaną zaimplementowane.

Jako że programy do zarzadzania tagami korzystają z JavaScipt, w przeszłości nie były widziane jako efektywny sposób do przeprowadzania zmian w technicznym SEO. Tradycjonaliści byli zdania, że Google oraz inne wyszukiwarki nie są w stanie skanować JavaScript, więc wszelkie zmiany w kodzie będą ignorowane. Jednak pojawiły się dowody na wpływ wprowadzonych zmian przez Google, również w implementacji tagów przez Google Tag Manager.

Jak przeprowadzić zmiany w HTML korzystając z Google Tag Manager

Jeśli chodzi o przeprowadzanie zmian, zazwyczaj jesteśmy zainteresowani dodawaniem nowych elementów na stronie, ich edycją lub aktualizacją oraz usuwaniem. Do każdej z tych rzeczy potencjalnie trzeba znać HTML lub obsługę CMS-a (np. WordPressa), dzięki temu wiesz którymi elementami masz się zająć. Przydatna jest również znajomość JavaScript (szczególnie jQuery) w celu dodawania elementów na stronie.

Aby dodać element na stronie HTML, musisz stworzyć odpowiedni tag HTML w Google Tag Manager. Możesz na przykład stworzyć tag noindex dla poszczególnych podstron, dzięki czemu nie będą indeksowane przez algorytmy wyszukiwarek. W przypadku Google Tag Manager każdy tag ma dodane również informacje dotyczące tego, w jakich okolicznościach ma być wdrożony. Jeśli chcemy by Google jak najszybciej zanotowało zmiany, musimy ustawić ich włączenie od razu po załadowaniu się strony. Możemy również wybrać które tagi mają się ładować na których podstronach.

Ekstrakcja danych znajdujących się na stronie

Istnieją dwa podejście co do wyciągania danych ze strony internetowej. Możesz skorzystać z wbudowanych w Google Tag Manager zmiennych, które pozwalają na ekstrakcję tekstu czy atrybutu znajdującego się na stronie. Drugim podejściem jest wykorzystanie JavaScript i/lub jQuery w tagu HTML.

W kontekście zmian w SEO, najczęściej będziesz chciał wyciągnąć dane ze strony za pomocą struktury danych wykorzystujących JSON-LD. Istnieje kilka metod pozwalających na tego rodzaju interakcję. Prostym i skutecznym sposobem jest wykorzystanie selektora CSS do zaznaczania elementów których szukasz. Istnieją odpowiednie rozszerzenia możliwe do zainstalowania w przeglądarce.

Jeśli korzystasz ze zmiennych Google Tag Manager do wyciągania danych ze strony, musisz utworzyć zmienną dla każdego interesującego Cię elementu. Wystarczy przejść do menu zmiennych i wybrać opcję utworzenia nowej pozycji.

Dla każdego elementu należy następnie stworzyć zmienną typu „DOM Element”, odpowiednie elementy wybiera się za pomocą ich ID lub wspomnianego wyżej selektora CSS. Pole atrybutu zazwyczaj pozostawia się puste, jedynym wyjątkiem są zdjęcia, gdzie wyciąga się również atrybut „src”.

Gotowe!

Nazwy domen i ich wpływ na SEO

SEO

Często otrzymujemy pytania dotyczące wpływu nazwy domeny na SEO. Czy istnieje jakaś relacja miedzy nazwą domeny a skutecznością pozycjonowania? Czy warto zawierać słowa kluczowe takie jak nazwy produktów w nazwie domeny? Czy wpływ nazwy domeny zmienia się w zależności od lokalizacji? Po co używać więcej niż jednej nazwy domeny dla witryny? W poniższym artykule odpowiem na wszystkie Wasze wątpliwości.

Czym jest nazwa domeny?

Zacznijmy od podstaw. Nazwa domeny to jej alias. Jest wygodnym sposobem na przedstawienie internautom swojego miejsca w sieci. Nazwy domen zwykle identyfikują jeden lub więcej adresów IP. W naszym przypadku nazwą domeny jest star-marketing.pl. Zauważ, że nie muszę zapisywać członu „www.”, ponieważ jest to tak naprawdę subdomena. Z drugiej strony zawarłem końcówkę „.pl”, gdyż inny skrót może prowadzić do innej domeny.

Domeny top-level

Star-marketing to nasza marka, a „.pl” to nasza domena top-level. We wczesnych latach Internetu istniały jedynie cztery domeny:

  • .com – komercyjne
  • .org – dla organizacji non-profit
  • .edu – dla szkół i uniwersytetów
  • .gov – dla stron rządowych

Następnie wprowadzone zostały domeny krajowe, czyli chociażby nasze „.pl”, czy niemieckie „.de”. Każdy kraj otrzymał swój skrót. Obecnie można zarejestrować za odpowiednią opłatą każdą domenę, choć wbrew początkowym prognozom nie wyparło to popularności domeny „.com”.

Wiek domeny

W obecnych czasach wiek domeny (czyli okres przez który istnieje) nie jest już tak ważny jak dawniej. Bardziej liczy się jej zawartość, struktura strony oraz jak dobrze strona odpowiada temu czego szukają użytkownicy wpisujący daną frazę w Google. Oczywiście to, że wiek domeny się nie liczy nie znaczy, że starsze domeny nie będą lepiej pozycjonowane. Posiadają one pewnie lepszą bazę backlinków, podstron, content itp. Oczywiście to już ma wpływ na rankingi.

Słowa kluczowe w nazwie domeny

Dawniej słowa kluczowe w nazwie domeny wpływały na wysokość w rankingach wyszukiwarek. W 2012 roku Google ogłosiło, że nastąpiła zmiana algorytmu, dzięki czemu nazwa domeny nie ma już wpływu na SERP.

W takim przypadku czy opłaca się rejestrować nazwę domeny zawierającą słowa kluczowe? Tak, ale tylko jeśli cała reszta też się zgadza. Jeśli całą strategia SEO będzie dobrze prowadzona, nazwa domeny zawierająca słowa kluczowe będzie miłym dodatkiem. Niekoniecznie dla algorytmów Google, prędzej dla użytkowników którym łatwiej będzie zapamiętać nazwę Twojej strony i dzięki temu częściej będą do Ciebie wracać.

Branding w domenie

Po wspomnianej wyżej aktualizacji algorytmów branding stał się jeszcze ważniejszy niż kiedykolwiek. O wiele bardziej opłaca się skupić na skutecznym brandingu w SEO i nazwie domeny. Nic dziwnego, większość firm wybiera taki sposób. Jeśli nazwa Twojej firmy jest prosta i łatwa do zapamiętania, to o wiele lepiej ją umieścić w nazwie domeny niż słowa kluczowe.

Oczywiście przed wyborem nazwy marki należy się upewnić, czy jest ona unikalna oraz czy właściwa domena jest dostępna do zarejestrowania. Czasem warto wykupić również tę samą nazwę z różnymi domenami top-level, choć dla małych przedsiębiorstw może to być zbyt wysoki koszt. Pamiętacie sytuację z gmail.pl? Do dziś Google nie uzyskało dostępu do tej domeny, choć Grupa Młodych Artystów i Literatów już nie istnieje od dobrych paru lat.

Z drugiej strony wykupienie wielu domen nie ma dużego wpływu na SEO ani na branding. Jeśli zamierzasz wykupić inne domeny tylko po to, żeby stworzyć przekierowanie 301, to może to nie mieć większego sensu. Jeśli zdecydujesz się na kupno kilku domen, upewnij się, że informacje zawarte w ich strukturze pozwolą je dobrze zidentyfikować algorytmom Google, w przeciwnym razie będziesz sam sobie robił konkurencję.

Ponadczasowe strategie poszukiwania fraz kluczowych dla SEO

leadów

Badanie fraz kluczowych powinno być codziennością każdego kto chce zaistnieć wysoko w wynikach wyszukiwania i zdobyć jak najwięcej odbiorców. To wyświetlenia organiczne są najcenniejsze z punktu widzenia przedsiębiorcy. Istnieje wiele narzędzi pomagających w wyszukiwaniu odpowiednich słów kluczowych pod pozycjonowanie. W poniższym artykule postaram się przedstawić najlepsze i ponadczasowe sposoby na zbudowanie porządnej bazy fraz kluczowych.

Istniejące tematy na stronie

Podział treści na kategorie powinien pomagać w połączeniu podobnych tematów, co ma pomóc w zorientowaniu się w treści na Twojej stronie użytkownikom. Ale nie pomaga to wyszukiwarkom. Wszystko przez istniejące duplikaty i problemy z canonicalami.

Na szczęście podział na kategorie można w pewien sposób wykorzystać do szukania słów kluczowych. Powiedzmy, że masz dużo postów krążących wokół tego samego tematu. Żeby móc pozycjonować pod różne frazy, przydziel do każdego postu wariację danego słowa kluczowego. W ten sposób możesz mieć jeden artykuł pod frazę „tania restauracja w Krakowie”, a drugi „tanie jedzenie w Krakowie” itp.

Sezonowość

Prawie każda branża ma okresy, gdy popyt na jej usługi jest znacznie wyższy oraz tak zwane „martwe” okresy. Warto ze swoim badaniem słów kluczowych wstrzelić się również w odpowiednie sezony. Jeśli wiesz, że więcej sprzedajesz w okresie Bożego Narodzenia, dostosuj się do tego. Przygotuj kampanię reklamową specjalnie pod Gwiazdkę, postaraj się stworzyć content pod popularne frazy związane ze świętami.

Oczywiście, nie ma co celować w najbardziej popularne frazy typu „prezent dla mężczyzny”, czy „prezent dla sześciolatka”, ale można poszukać dłuższych słów kluczowych, które będą bardziej dostosowane do Twoich produktów czy usług. Dzięki temu łatwiej będzie Ci dotrzeć do docelowej grupy odbiorców.

Bieżące trendy

Czasem przesadzamy z kreatywnością. Chcemy by nasza kampania marketingowa w sieci była jak najbardziej unikalna. Nie zawsze to odpowiednia droga. Czasem warto podpiąć się pod bieżące trendy. Działa to podobnie jak z sezonowością. Jeśli obecnie jakiś temat jest na topie, spróbuj podpiąć się pod niego ze swoją bazą słów kluczowych. Oczywiście musi to być jakoś związane z Twoją branżą, jeśli sprzedajesz części samochodowe, nie podpinaj się pod Eurowizję. Z kolei rajd Paryż-Dakar jest już lepszym pomysłem.

Wyszukiwanie na stronie

Powyższy punkt jest tak banalny, że możesz się zaśmiać. Mimo to mało kto korzysta z tego dobrodziejstwa. Jeśli masz wbudowaną na stronie wyszukiwarkę, to jest ona odpowiedzią na najważniejsze przy SEO pytanie – jakie frazy kluczowe są popularne wśród użytkowników.

Sam doznałem tego olśnienia dopiero jakiś czas temu. Przecież wbudowana wyszukiwarka na stronie idealnie odzwierciedla potrzeby klientów. Nie musisz zdawać się na statystyki udostępniane przez Google i przegrzebywać się przez tony danych by wybrać najlepsze. Wystarczy prowadzić rejestr tego co ludzie wpisują w wyszukiwarce na Twojej stronie.  W ten sposób możesz dostosować tworzony content oraz ofertę pod ich potrzeby.

Frazy kluczowe z nazwą marki/firmy

Przy budowie bazy słów kluczowych warto również pomyśleć o pozycjonowaniu nazwy własnej marki czy firmy. Wiele osób w taki sposób szuka odpowiednich produktów. Jeśli szukasz telewizora Samsunga, nie wpisujesz w wyszukiwarkę „telewizor 4K”, tylko „Samsung telewizor”.

Cóż, łatwo tak mówić w przypadku dużych marek. Co jeśli prawie nikt Cię nie zna? Nie szkodzi. Wystarczy, że któryś z klientów będzie chciał do Ciebie wrócić, ale nie będzie pewien Twojej nazwy, może wpisze ją z literówką, może przekręci coś innego. Mimo to dzięki pozycjonowaniu pod frazy kluczowe z nazwą marki bez problemu powinien do Ciebie trafić.

Ruch organiczny jako pomoc w działaniu lokalnego SEO

SEO

W ostatnich latach sposób oceniania przez Google lokalnych firm bardzo się zmienił. Dzięki upowszechnieniu urządzeń mobilnych z dostępem do internetu i lokalizacji, wpływ lokalnego SEO stał się większy niż kiedykolwiek. Dawniej wystarczyło zbudować bazę fraz kluczowych, napisać serię precli czy kupić miejsca w bazach linków. Wtedy można już było liczyć na wysoką pozycję w SERP w Google dla interesujących nas słów kluczowych. Obecnie sytuacja jest znacznie bardziej zawiła.


Z kolejnymi aktualizacjami algorytmów Google podejmowało coraz bardziej śmiałą walkę ze spamerskimi i nieetycznymi metodami podbijania rankingów. Dziś to zjawisko już właściwie nie występuje.

Lokalne SEO a klasyczne podejście

Istnieją dwa oczywiste powody dlaczego tradycyjne, organiczne SEO wiąże się z lokalnym:

  • Siła organiczna wpływa na lokalne rankingi
  • Lokalne firmy potrzebują rankingów organicznych

Dlatego dzisiejsze agencje marketingowe nie mogą działać bez wpływu organicznego SEO. Pozycjonowanie jest dużo łatwiejsze do zmierzenia niż skuteczność normalnych akcji marketingowych. Widzimy pozycję w rankingach dla wybranych słów kluczowych, liczbę kliknięć w nasze linki itp.

Dla lokalnych firm działania SEO pozwalają na zdobycie widoczności. Dzięki temu gdy ktoś znajdujących się w pobliżu danej firmy zacznie szukać usług które ona oferuje, szansa na wybranie danego przedsiębiorstwa znacznie rośnie.

Jak Google pozycjonuje wyniki w lokalnych wyszukiwaniach?

Według najnowszych zaleceń Google, największy wpływ na pozycję w rankingach lokalnych przedsiębiorstw ma:

Adekwatność. Czy osoba szukająca danego towaru czy usługi może to zrobić w Twojej firmie? Czy na Twojej stronie znajdzie odpowiedzi na nurtujące pytania?

Dystans. Jak daleko znajduje się Twoja placówka od użytkownika? Im jesteś bliżej klienta, tym wyżej znajdziesz się w rankingach.

Renoma. Na ten czynnik składa się wiele elementów. Do najważniejszych zaliczyłbym liczbę recenzji, lokalny content oraz zewnętrzne linkowanie.

Kwestie techniczne strony

Dla SEO niezwykle istotne są również kwestie techniczne stron internetowych. Warto im się przyjrzeć, a Twoja pozycja w rankingach z pewnością się polepszy. Po pierwsze sprawdź, czy wszelkie ważne podstrony na Twojej witrynie mają uzupełnione tagi tytułowe oraz dane meta. Co to takiego? To opis który widzą użytkownicy Google po wpisaniu odpowiedniej frazy kluczowej.

Zwróć uwagę na ich długość. Tag tytułowy powinien mieć między 40 a 50 znaków, a opis meta nie więcej niż 160 znaków. Jeśli będą one dłuższe, Google je przytnie, przez co nie będą się wyświetlać dobrze w wyszukiwarce. Limit ten może wydawać się niski, ale i tak jest dłuższy niż jeszcze parę lat temu.

Google My Business

Dla każdego kto chce prowadzić dobrą strategię lokalnego SEO, obecność w usłudze Google My Business jest obowiązkowa. Dzięki niej znajdziesz się w Mapach Google. Wystarczy zarejestrować w Google My Business swoją działalność i podać swój fizyczny adres. Tam zostanie wysłany list z kodem weryfikującym. Po wpisaniu go będziesz mógł zarządzać obrazem swojej działalności w Google.

Google My Business pozwala na dodanie adresu, numeru telefonu, maila czy godzin otwarcia. Użytkownicy będą również w stanie oceniać Twoją firmę i wystawiać opinie. Pamiętaj, żeby wszelkie dane teleadresowe podane w Google My Business zgadzały się z tymi opublikowanymi na stronie, tylko wtedy algorytmy szukające dobrze powiążą dane podane w usłudze z Twoją stroną internetową, ma to również wpływ na SERP.

SEO a design – wszystko co powinieneś wiedzieć

content

SEO jest istotne dla każdego biznesu działającego w sieci. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że narzędzia SEO powinny być wbudowane w proces designu strony – nie dodane później. Twoja strona internetowa jest centrum Twojego marketingu w sieci – to tutaj zbiegają się wszystkie Twoje ścieżki działania. Oczywiście, największym źródłem ruchu są wyszukiwania organiczne.


 

Mimo to zbyt często się zdarza, że przedsiębiorcy nie myślą o SEO dopóki nie postawią swojej strony. Skutkuje to późniejszymi brakami w liczbie odbiorców. Stora może wyglądać świetnie, ale jeśli nie wzięto pod uwagę czynników wpływających na SEO, pięcie się w górę będzie utrudnione lub nawet niemożliwe.

Postanowiliśmy się przyjrzeć możliwościom połączenia SEO i projektowania stron. To wcale nie musi być skomplikowany proces. Co należy wziąć pod uwagę przy opracowywaniu strony, żeby dało się poprawić wyniki w wyszukiwarkach i zwiększyć liczbę leadów? Postaramy się odpowiedzieć na to pytanie w poniższym artykule.

Projektowanie strony przyjaznej dla SEO

Na poziomie fundamentalnym, storna internetowa która jest przyjazna dla SEO pozwala wyszukiwarkom indeksować i czytać podstrony na naszej witrynie. Upewnienie się, że algorytm szukający może łatwo przetworzyć i zrozumieć nasz content jest pierwszym krokiem do zwiększenia widoczności w wynikach wyszukiwania. Zawsze działaj na korzyść wyszukiwarek, nie na przekór.

Zbudowanie przyjaznej dla SEO strony wymaga ostrożnego planowania i ustrukturyzowanego podejścia do prezentacji Twojej firmy i usług które oferujesz. Dla wielu firm może to być skomplikowane – nie zawsze jest łatwo udokumentować swoją pracę.

Domena

Wybór odpowiedniej domeny jest niezwykle kluczowy do sukcesu danej strony. Musi ona mieć sens i odzwierciedlać to czym się zajmujesz. Należy upewnić się, że wszystkie wariacje i subdomeny poprawnie przekierowują do strony głównej. Dlatego jeśli dysponujesz odpowiednim budżetem, warto kupić domeny z nazwą podobną do Twojej, na przykład z popularną literówką. Wtedy za pomocą przekierowania 301 odbiorcy i tak do ciebie trafią.

A, i jeszcze jedno. Nie daj się wkręcić w myślenie, że w nazwie domeny koniecznie musi być słowo kluczowe pod które będziesz chciał pozycjonować swój biznes. Nie ma to większego wpływu, co najwyżej na poziomie typowo lokalnym.

Hosting

Hosting jest również bardzo istotny. Powolna strona będzie irytować użytkowników i otrzyma mniejszą punktację w Google. Miej serwer w kraju z którego są Twoi odbiorcy. Miej zoptymalizowaną stronę.

CMS

Wybór odpowiedniego CMS-a (systemu zarządzania zawartością) może znacznie wpłynąć na sukces Twojej strony. WordPress jest świetnym wyborem w wielu sytuacjach, ale to nie jest jedyny wybór. Dobry CMS pozwala robotom Google łatwiej zrozumieć treść zamieszczoną na Twojej stronie. Wbudowane opcje mogą pomóc przy pozycjonowaniu słów kluczowych czy optymalizacji zdjęć.

Indeksacja

Aby roboty mogły zrozumieć Twoją stronę, muszą być w stanie przeczytać jej zawartość. Dlatego najważniejszy content na Twojej stronie powinien być tekstowy. Zdjęcia i filmy nie wchodzą w grę. Nawet jeśli obecnie trendy wskazują inaczej, to dalej tekst jest królem contentu. Inne media nie pozwalają na indeksację przez algorytmy przeszukujące Twoją stronę. Co za tym idzie, możliwość pozycjonowania pod frazy kluczowe będzie znacznie niższa.

Struktura linków

Aby zindeksować zawartość poza stroną główną, potrzebujesz wewnętrznych linków ułatwiających robotom przekopanie się przez Twoją stronę. Warto stworzyć mapę strony XML, która w prosty sposób wyjaśni wyszukiwarkom strukturę Twojej witryny. Wystarczy gotową mapę załadować w narzędziach administracyjnych, a roboty Google w kilka minut zrobią swoją robotę.