Archiwa kategorii: SEO

Jak pokazać wyniki działań w sferze lokalnego SEO?

link building

Bardzo często zdarza się, że po pozyskaniu nowego klienta wysyła mi on raporty poprzedniej agencji SEO która się nim zajmowała. Klienci ci często narzekają, że nie rozumieją na co poszły ich pieniądze. Pisanie dobrych raportów to naprawdę ciężka sztuka.

Najczęściej popełniane błędy to zalewanie klienta morzem danych bez żadnej interpretacji, używanie zbyt wielu pojęć związanych z marketingiem (współczynnik odrzuceń, CTR, SERP itp.) albo nieprzedstawianie wpływu wykonanej pracy na interesy klienta – brak informacji o zwiększeniu sprzedaży dzięki SEO czy pozyskaniu nowych klientów. W poniższym artykule przedstawię kilka wskazówek dotyczących tworzenia raportów dotyczących lokalnego SEO.

Nie wysyłaj automatycznych raportów Google Analytics

Jeśli Twoim celem jest pokazanie klientowi zwrotu z inwestycji w działania SEO, prawdopodobnie nie uda Ci się tego osiągnąć jedynie za pomocą miesięcznych raportów wygenerowanych w Google Analytics. Jest to potężne narzędzie, ale tylko dla osób potrafiących zinterpretować wyświetlane w nim dane. Dla normalnej osoby jest to po prostu zalew niepotrzebnych statystyk. Osoba prowadząca lokalne przedsiębiorstwo raczej nie ma odpowiedniej wiedzy ani czasu żeby ślęczeć nad wyciągiem z Google Analytics.

 Skup się na konwersji

Właściciela biznesu nie interesuje, że poniosłeś wyniki w rankingach wyszukiwania o 2 miejsca dla 30 słów kluczowych. Ważniejsze dla niego jest ilu dodatkowych klientów udało Ci się sprowadzić. To na tym powinieneś się skupić w wysyłanym raporcie.

Używaj dynamicznego wstawiania liczb do śledzenia połączeń

Jeśli jeszcze tego nie robisz, naprawdę uniemożliwiasz możliwość pokazywania wartości. Nie mam ani jednego klienta, który by nie korzystał z tej funkcji. Można wykorzystać narzędzie typu Call Tracking Metrics czy CallRail. Dzięki temu widzisz skąd pojawiają się wejścia na stronę docelową. Dynamiczne wstawianie liczb nie popsuje wykorzystywanych statystyk.

Możesz również utworzyć cele dla tych połączeń w Google Analytics. Dzięki raportom Landing Page, możesz zobaczyć które podstrony doprowadziły do utworzenia połączenia. Dzięki temu możesz pokazać klientom, że stworzone przez Ciebie podstrony pozwoliły na zdobycie nowych klientów.

Oszacuj przychody

Idea jest bardzo prosta. Spytaj się klienta na ile wycenia wartość jaką może pozyskać z pojedynczego klienta. Następnie, spytaj ich jak duża część klientów pochodzi z Internetu. Dzięki tym wartościom oraz konwersji, możesz oszacować przychody wynikające z Twoich działań.

Możesz przejść krok dalej i zaprezentować klientowi, że za każdą złotówkę wydaną na Twoje działania ma on szansę zarobić powiedzmy pięć złotych. Oczywiście im wyższa wartość, tym lepiej, ale to zależy od tego, ile można zarobić na jednym kliencie. Łatwiej osiągnąć wysokie wyniki w kancelarii prawnej niż w salonie fryzjerskim.

Pokazuj zrzuty ekranu przed/po, a nie suche dane

Uwielbiam śledzić zmianę danych, to jedna z najciekawszych rzeczy w pracy specjalisty SEO. Potrafię zasiedzieć się w cyferkach na długie godziny. Mimo to uważam, że tego rodzaju narzędzia i statystyki powinny służyć nam, a nie klientom. Ile razy zdarzało Ci się, że klient dzwonił, ponieważ był przestraszony spadkiem pojedynczego słowa kluczowego o jedną pozycję? Jest to główny powód, dla którego nie udostępniam tego rodzaju danych moim klientom.

Zamiast tego  staram się pokazać istotny wzrost rankingów wynikający z moich działań SEO. Najlepiej pokazać to w jakiś wizualnie atrakcyjny sposób, wykresy liniowe nadają się do tego świetnie. Dzięki temu nie otrzymuję pytań o spadek rankingu dla pojedynczych słów kluczowych. Wszyscy wiemy, że fluktuacja jest czymś normalnym w pozycjonowaniu, a nasi klienci mogą tego nie przyjmować do wiadomości.

Content marketing i SEO – jak je pogodzić?

WordPress

Wszyscy wiedzą, że jeśli chce się osiągnąć sukces w przypadku strony internetowej, to nie można obejść się bez content marketingu i SEO. Rzadko jednak wspomina się o tych dwóch czynnikach w jednym zdaniu, zazwyczaj traktuje się je osobno. W poniższym artykule przedstawię sposób na ich integrację.

Marketing a pozycjonowanie

O marketingu można w skrócie powiedzieć, że polega na tym, by się znaleźć w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie. W dzisiejszych czasach, gdy ktoś szuka odpowiedzi na jakieś pytanie, zazwyczaj szuka jej w wyszukiwarkach (głównie w Google).

Mimo to wiele wysiłków marketingowców skupia się na mediach społecznościowych czy kampaniach e-mailowych, wszystko w celu zdobycia popularności. Oczywiście, te kanały potrafią być potężne. Opierają się one jednak na nadziei, że Twój post na Facebooku, reklama czy e-mail dotrze do potencjalnego klienta akurat w tym momencie, gdy szuka on usługi czy produktu który oferujesz.

Oczywiście, targetowanie jest teraz znacznie dokładniejsze niż kiedykolwiek, ale i tak nie ma nawet startu do marketingu wyszukiwarek. SEO działa tak, że klient widzi naszą stronę internetową dokładnie w tym momencie gdy szuka danej informacji.

Złotym Graalem SEO jest sprawienie, że klient trafi na Twój content w idealnym momencie. To Twój content ma się znaleźć w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie. Co więcej, w przypadku wyników organicznych wcale nie płacisz za pojedyncze kliknięcie w link.

Jak sprawić, by content marketing był widoczny w Google

Masz dwie podstawowe opcje:

  1. Publikować na stronie z wysokim autorytetem, a content naturalnie się wypozycjonuje
  2. Stworzyć autorytet na własną rękę na swojej stronie, a co za tym idzie dla publikowanego contentu

Opcji pierwszej chyba nie trzeba wyjaśniać. Wystarczy napisać tekst, który będzie pozycjonowany pod dane słowa kluczowe, a następnie będzie się on naturalnie pozycjonował dla tych fraz. Wysoki autorytet strony, na której się publikuje sprawi, że bez problemu uda się zająć w miarę wysoką pozycje w wynikach wyszukiwania i przyciągnąć uwagę do naszego contentu.

Jeśli napisany artykuł jest wysokiej jakości i odpowiada na oczekiwania użytkowników, to na pewno się dobrze wypozycjonuje. Nie trzeba zdobywać linków ani stosować żadnych innych taktyk w takich przypadkach. Content broni się swoją jakością, a wysoki autorytet strony jest swego rodzaju mnożnikiem do liczby wyświetleń.

Druga opcja jest nieco trudniejsza, jako że Twoja strona prawdopodobnie nie jest ugruntowanym wyborem w danej niszy. Zanim zamieścisz content na swojej stronie, musisz podjąć kilka kroków, które pozwolą zwiększyć jej widoczność.

Po pierwsze, koniecznie potrzebujesz zaspokoić podstawy dotyczące SEO. Następnie musisz zbudować autorytet dla całej domeny. Dodatkowo, musisz promować każdy napisany artykuł osobno, w ten sposób zwiększasz autorytet poszczególnych podstron, na których Ci zależy.

W jaki sposób SEO wzmacnia content marketing

Jest to dosyć oczywista kwestia dla osób mających kontakt z pozycjonowaniem, ale i tak warto o niej napisać. Gdy Twój content dobrze się pozycjonuje w rankingach organicznych, to otrzymujesz darmową ekspozycję w wynikach wyszukiwania. Poprawia to świadomość marki, przyciąga zaangażowanych użytkowników oraz pomaga w poprowadzeniu potencjalnych klientów po ścieżce kierującej do zakupu Twoich usług.

Mówiąc w skrócie, Twój content pojawia się we właściwym miejscu we właściwym czasie.

Jak content marketing wzmacnia SEO

W drugą stronę działa to podobnie. Użytkownicy najchętniej klikają w te linki na stronie, które znajdują się w treści danego artykułu. Spójrzmy na Wikipedię, która znajduje się na pierwszym miejscu w wynikach wyszukiwania dla milionów fraz, bez żadnej pracy nad SEO. To użytkownicy lubią po prostu linkować do tego darmowego źródła wiedzy.

Dlatego jeśli prowadzisz działania związane z content marketingiem, pamiętaj o umieszczaniu w tekstach linków prowadzących albo do innych podstron, albo do innych domen. Sam również spróbuj zdobyć tego rodzaju linki, w ten sposób poprawia się autorytet strony i przy pomocy content marketingu ulepsza własne działania SEO.

SEO dla stron stacjonarnych i mobilnych – inne rezultaty, inne strategie

klientów

Pod koniec 2015 roku Google potwierdziło to, czego spodziewali się już od jakiegoś niektórzy z nas: wyszukiwania na urządzeniach mobilnych przekroczyły te na urządzeniach stacjonarnych. Smartfony i tablety kompletnie zmieniły i wypaczyły klasyczną ścieżkę konsumenta ku zakupowi. Obecnie konsument może wpaść na ścieżkę w dowolnym punkcie, przez dowolny kanał oraz poprzez dowolne urządzenie z dostępem do internetu.

Niedawne badanie przeprowadzone przez BrightEdge pokazało, że obecnie aż 57% całego ruchu w sieci pochodzi z urządzeń mobilnych. Jeśli dodasz do tego fakt, że zbliża się era algorytmu wyszukiwania biorącego w pierwszej kolejności pod uwagę mobilne wersje stron, to już wiadomo, że zbliża się okres ciężkiej pracy dla specjalistów SEO i marketingowców.

Dlaczego urządzenia mobilne mają znaczenie

Wraz z przyspieszeniem tempa przerzucenia się ruchu internautów na urządzenia mobilne, pojawiło się coraz więcej dowodów na to, że Google już eksperymentuje z indeksowaniem mobile-first.

BrightEdge w swoim badaniu przedstawia wyniki dla prawie 25 milionów różnych słów kluczowych. Wynika z nich, że w przypadku 79% z nich inne były wyniki wyszukiwania dla urządzeń stacjonarnych i mobilnych. Co więcej, w 35% przypadków różnił się lider w wynikach wyszukiwania. Dlatego warto skupić się na urządzeniach mobilnych, zanim potężny kawałek tortu Ci ucieknie.

Przygotuj się na mobile-first

Gdy Google po raz pierwszy ogłosiło prace nad algorytmem mobile-first, była to odpowiedź na zwiększone wykorzystanie urządzeń mobilnych wśród użytkowników. Obecnie jesteśmy już świadkami eksperymentowania z nowym algorytmem, co zauważyło już wielu specjalistów SEO.

Niemożliwe jest oszacowanie wpływu takiego algorytmu, jednak bezpiecznie jest uznać, że musisz zacząć się już przygotowywać. Marki wciąż patrzą na swoje strategie marketingowe poprzez pryzmat urządzeń stacjonarnych, przez co umykają im szanse związane z przewagą urządzeń mobilnych, a także zagrożenia związane ze zmianą algorytmu.

Ale nie ma co myśleć, że mobile-first oznacza skupienie się tylko na urządzeniach mobilnych. Dlatego należy przygotować osobne strategie SEO dla smartfonów i tabletów oraz komputerów stacjonarnych. Nie da się za pomocą jednej strategii SEO zadowolić obu części algorytmu. Należy spojrzeć na mobilne wersje stron osobno.

Celem Googel jest zaspokajanie potrzeb użytkowników podczas wpisywania fraz kluczowych. Dla przykładu, jeśli wyszukiwarka pomyśli, że użytkownik szuka restauracji, to pojawi się okno z najbliższymi lokalami.

Jeśli Google uda się odgadnąć intencje użytkownika przy danej frazie, to postara się od razu wyświetlić odpowiedź, nie będzie nawet konieczne wchodzenie w poszczególne linki pojawiające się w SERP. Dlatego warto optymalizować swoje strony w taki sposób, żeby miały szanse wyświetlać się w ramkach odpowiedzi.

Strategia SEO dla mobile-first

Konsumenci zachowują się inaczej na urządzeniach mobilnych i stacjonarnych, a przede wszystkim inaczej formułują zapytania w wyszukiwarkach. Dlatego należy pamiętać o tym, żeby przeprowadzić osobne badanie słów kluczowych dla urządzeń mobilnych. Należy wziąć pod uwagę fakt, że kilkanaście procent osób szukających na urządzeniach mobilnych wykorzystuje do tego celu wyszukiwanie głosowe. Pytania są zadawane w sposób brzmiący naturalnie, stąd należy zastosować zupełnie inny zestaw słów kluczowych niż w przypadku urządzeń stacjonarnych.

Należy również upewnić się, że strona będzie responsywna. Musi działać dobrze na urządzeniach z ekranami różnych rozmiarów, treść ma być czytelna, a strona łatwa do nawigacji. Ważna jest również jest szybkość. Z badań wynika, że jeśli strona ładuje się dłużej niż 3 sekundy, to większość użytkowników na urządzeniach mobilnych opuści ją i poszuka rozwiązania w innym miejscu.

Aspekty technicznego SEO których nie możesz ignorować

SEO

Tworzenie contentu oraz wykorzystanie SEO do poprawy rankingów wyszukiwania jest fundamentalną częścią każdej strategii w sieci. Według Content Marketing Institute, aż 88% marketingowców B2B korzysta z pozycjonowania stron.

Obecnie na świecie jest dostępnych ponad miliard różnych stron. Rynek w sieci jest najbardziej konkurencyjny. Jeśli chce się osiągnąć sukces, nie można już opierać się tylko i wyłącznie na intuicji i chłopskich rozumie, należy wdrożyć szczegółowe strategie oparte na badaniach.

Biorąc pod uwagę powszechność wykorzystywania SEO wśród dzisiejszych marketingowców, nie dziwi, że wielu z nich popełnia pewne błędy, w końcu nie każdy szkolił się na zostanie specjalistą SEO. W poniższym artykule przedstawiamy kilka kwestii, które są niezbędne w dzisiejszym SEO i nie należy o nich zapominać.

Dostępność strony

Właściciele stron powinni raz na jakiś czas sprawdzać czy witryna jest w pełni dostępna zarówno dla użytkowników, jak i algorytmów wyszukiwarek. W pierwszej kolejności należy przyjrzeć się skryptom Javascipt w celu sprawdzenia, czy najistotniejsze części strony są ogólnodostępne. Następnie należy przejrzeć stronę pod kątem wiadomości o błędach, komunikatów 404 czy problemów z ładowaniem contentu.

Pamiętaj, że Google przypisuje większą uwagę do wyszukiwania na urządzeniach mobilnych, musisz sprawdzić czy Twoja strona wyświetla się prawidłowo na telefonach i smartfonach. Bez tego czeka Cię duży spadek w wynikach wyszukiwania.

Struktura strony

Nawigacja po stronie powinna mieć najwyższy priorytet. Spójrz na organizację swojej witryny oraz sprawdź, ile kliknięć trzeba żeby dotrzeć z jednej części strony na inną. Im mniejsza liczba kliknięć, tym lepiej.

Warto podzielić content na swojej stronie na czytelne kategorie, dzięki temu użytkownicy szybko mogą znaleźć interesujące ich informacje. Sprawdzaj również wewnętrzne linkowanie pomiędzy contentem. Dzięki temu użytkownicy bez większego problemu mogą krążyć po różnych częściach strony tematycznie powiązanych ze sobą.

Poszukaj stron do których nie prowadzą żadne linki albo takich, które są trudne do znalezienia. Popraw linkowanie wewnętrzne, aby zwiększyć ich ekspozycję. Jeśli nie chcesz promować danej podstrony bo zawiera słaby lub nieaktualny content, po prostu ją usuń.

Tagi na stronie

Wraz ze wzrostem skomplikowania strony, na przykład oddania innych wersji językowych, należy zwracać większą uwagę na wykorzystywane tagi. Dobre wykorzystanie tagów hreflang ułatwi dopasowanie contentu do odpowiedniego kraju.

Choć Google da radę powiedzieć, czy dany content został napisany po polsku, niemiecku czy angielsku, tagi nadal mogą się przydać. Wyświetlanie złej wersji strony użytkownikom może zaszkodzić reputacji marki oraz utrudnić zaangażowanie ich w content.

Efektywna optymalizacja

Nawet jeśli stworzymy świetny content idealnie dopracowany do potrzeb naszych użytkowników, nadal musimy dbać o optymalizację witryny w celu poprawienia jakości korzystania z niej.

Jeśli strona nie będzie zawierać odpowiednich słów kluczowych, wyszukiwarki mogą mieć trudność w zrozumieniu jej treści i wyświetleniu jej w wynikach wyszukiwania. Dlatego jedną z najistotniejszych rzeczy w SEO jest ostrożne dobieranie słów kluczowych na podstawie wcześniej przeprowadzonych badań. Bez tego nie ma szans na osiągnięcie sukcesu w pozycjonowaniu strony.

Jak ocenić wartość SEO contentu

SEO

Tworzenie wartościowego contentu to długi proces. Można złożyć parę zdań razem i nazwać to blogiem. Zupełnie inną kwestią jest stworzenie treści która ma realną wartość SEO dla Twojej firmy oraz jest dobrze odbierana przez użytkowników. Każda kolejna warstwa contentu powinna zwiększać jego wartość SEO. W poniższym artykule postaram się wyjaśnić w jaki sposób oceniać wartość SEO contentu.

W jaki sposób Google rozpoznaje content wysokiej jakości

Algorytm Google zmienia się na bieżąco, ale są dwa czynniki ludzkie, które mogą mieć wpływ na sposób w jaki Twój content pojawia się w wynikach wyszukiwania:

  • Analiza behawioralna: Google patrzy na statystyki przeglądania Twojej strony takie jak współczynnik odrzucenia czy przeciętny czas przebywania na stronie.
  • Sprawdzanie jakości: Google zatrudnia osoby, które ręcznie sprawdzają wyniki wyszukiwania według otrzymanych wskazówek oceny jakości.

Ponieważ czynnik ludzki jest bardzo istotny w przypadku konsumpcji contentu, co ma wpływ na pozycję w wynikach wyszukiwania, bardzo ważne jest, żeby tworzony content był zadowalający zarówno dla odbiorców, jak i algorytmów wyszukiwarek.

Kwestie technicznego SEO

Zanim zaczniesz pisać dany content, powinieneś zawsze wiedzieć, w jakie słowa kluczowe celujesz. Pamiętaj o nich podczas pisania ponieważ dzięki temu znajdziesz naturalne zastosowania dla nich w tekście. Dodawanie fraz kluczowych po napisaniu tekstu nie ma większego sensu. Stracisz jedynie czas na przepisywaniu contentu na nowo z zamieszczeniem odpowiednich fraz.

Wybór słów kluczowych

Mierz siły na zamiary. Nie wybieraj słów kluczowych z najwyższej półki, jeśli dopiero startujesz ze swoją stroną. W ten sposób stracisz tylko czas, nie uda Ci się wypozycjonować swojej strony wysoko, jeśli wybierzesz bardzo popularne frazy. Z drugiej strony, szkoda tracić czas na słowa kluczowe, które mają prawie zerowy wolumen wyszukiwania. Co z tego, że łatwo będzie się wypozycjonować na pierwsze miejsce w Google pod daną frazę, jeśli prawie nikt jej nie wpisze w pole wyszukiwarki.

Właściwa publika

Jeśli wykorzystujesz SEO w celu przyciągnięcia odpowiednich osób na stronę firmową, musisz upewnić się, że przyciągniesz odpowiedni profil osób. Nie ma sensu walczyć o jak największą liczbę wejść na stronę dla samych statystyk, jeśli dane osoby nie będą zainteresowane skorzystaniem z naszych usług. Dlatego warto zawsze brać pod uwagę etap na ścieżce zakupu poszczególnych klientów i odpowiednio ich przez to przeprowadzić.

Nagłówek

Twój nagłówek to często pierwsza rzecz, jaką użytkownicy trafiając z wyszukiwarki zobaczą w wynikach wyszukiwania. Pomaga to również powiedzieć Google o czym jest Twoja strona.

Upewnij się, że zamieszczasz słowo kluczowe w pierwszych 65 znakach nagłówka, ponieważ dalsza część nie będzie wyświetlana w wynikach wyszukiwania. Jeśli masz długi tytuł, zamieść frazy kluczowe jak najwcześniej.

Długość contentu

Często otrzymujemy to samo pytania – jak długi powinien być każdy tworzony artykuł? Odpowiedź jest prosta, lecz nie jednoznaczna. Odpowiednia długość artykułu to taka, która całkowicie wyczerpuje dany temat. Nie ma czegoś takiego jak uniwersalna długość artykułu.

Zbyt krótki artykuł sprawi, że użytkownicy będą niezaspokojeni i prawdopodobnie poszukają odpowiedzi gdzie indziej. Z kolei jeśli za bardzo się rozpiszesz, to możesz wpaść w manię lania wody i zanim czytelnik dowie się czegoś konkretnego, może się już znudzić. Należy znaleźć balans.

Uważa się jednak, że dobrze jeśli dany content ma co najmniej 500 słów, wtedy jest najlepiej traktowany zarówno przez wyszukiwarki, jak i użytkowników. Według badań przeprowadzonych przez SnapAgency, idealny content ma długość 1000 słów. Jeśli content ma mniej niż 300 słów, to jest przez Google określany jako ubogi, czyli niemający wartości dodanej dla użytkowników.

Działania SEO na Twitterze

SEO

Być może Twitter w Polsce nie jest tak popularny jak za granicą, ale nadal jest to bardzo ważne medium społecznościowe, którego nie powinno się ignorować w strategii marketingowej w sieci. Czy można prowadzić działania SEO na Twitterze? Oczywiście!

Dlaczego warto zająć się Twitterem? Według badań, to właśnie tam najczęściej pojawiają się negatywne opinie o markach. Dlatego warto mieć konto, żeby móc w razie konieczności odpowiedzieć na zarzuty, a także wypozycjonować swoje konto w wynikach wyszukiwania powyżej tych opinii. Dobrze zoptymalizowane konto na Twitterze powinno pokazywać się na pierwszej stronie wyników wyszukiwania po wpisaniu nazwy marki.

Optymalizacja nazwy konta

Kluczowym elementem stworzenia dobrego konta firmowego na Twitterze jest dobór odpowiedniej nazwy. Nazwa użytkownika wcale nie musi brzmieć identycznie jak nazwa firmy. Często warto odrzucić pełną nazwę na Twitterze, a zostawić ją w takiej formie, jakiej używają klienci. Nie ma sensu jako nazwy użytkownika wybierać „Cyfrowy Polsat SA”, skoro użytkownicy i tak będą szukać po prostu „Cyfrowy Polsat”.

Im bardziej powszechną masz nazwę firmy, tym większe prawdopodobieństwo, że jej nazwa będzie już zajęta. Musisz wtedy wymyślić odpowiednią wariację. Im bardziej podobna nazwa, tym lepiej. Można na przykład spróbować stworzyć nazwę z literówką, której normalnie nie da się zobaczyć. Może to być jednak ryzykowne, przed podjęciem takiego kroku upewnij się w gogle, czy po wpisaniu błędnej nazwy zostanie ona mimo to powiązana z Twoją marką.

Kolejnym ograniczeniem Twittera jest długość nazwy użytkownika, która musi zawierać się w 15 znakach. Jeśli Twoja nazwa jest dłuższa, musisz się postarać w sensowny sposób ją skrócić. Utnij część nazwy lub któreś litery bez których łatwo jest Cię z nią powiązać.

Optymalizacja pełnej nazwy

Poza nazwą użytkownika, Twitter daje możliwość zamieszczenia pełnej nazwy. Jest to swojego rodzaju nagłówek konta na Twitterze. Nazwa ta pojawia się pod Twoim zdjęciem profilowym, a także w avatarze przy każdym z wpisów.

Pełna nazwa jest istotna, ponieważ jest to najbardziej rzucający się element profilu użytkownika. Jest to też pomoc dla wyszukiwarek, więc można pokusić się o użycie jakiegoś ważnego słowa kluczowego. Pamiętaj, że tutaj również masz do czynienia z limitami, w przypadku pełnej nazwy wynosi on 20 znaków.

Optymalizacja opisu

Opis profilu to kolejne miejsce, gdzie warto spróbować upchnąć jakieś istotne słowa kluczowe. Jeśli nazwa Twojej firmy jest zbyt długa, żeby móc ją zmieścić zarówno w nazwie użytkownika jak i pełnej nazwie, to opis jest idealnym miejscem na zrobienie tego. Nawet jeśli masz krótką nazwę, powtórz ją jeszcze raz na samym początku opisu.

Pole opisu powinno zwięźle opisywać Twoją działalność. W przypadku firm lokalnych warto zamieścić tam również nazwę miasta. Szkoda tylko, że Twitter nie opisuje tego pola jako opisu meta, wtedy byłby to naturalny sposób na pozycjonowania swojej marki w Google.

Uzupełnij pola URL oraz lokalizacji

Wydawałoby się, że o tym chyba nie trzeba wspominać. Mimo to ciągle trafiam na firmy i marki, które pola te pozostawiają puste. Wpisanie URL swojej witryny pozwala lepiej ją wypozycjonować oraz połączyć stronę internetową z profilem na Twitterze. Nie używaj skróconych linków ani innego rodzaju przekierowań. Twoja strona nie może być też profilem na Facebooku – powinna być w pełni samodzielną witryną.

Upewnij się, że wpisałeś odpowiedni link – kliknij go. Czasem przypadkiem zdarzają się literówki, co może doprowadzić do sytuacji, że klient nie trafi na Twoją stronę. Jeśli jesteś powiązany z jakimś miastem czy obszarem, koniecznie uzupełnij pole lokalizacji. Jeśli działasz online, nie musisz tego robić.

Co musisz wiedzieć przy sprzedaży usług SEO

WordPress

Sprzedaż usług SEO może być ciężka. Im więcej wiesz w tym temacie, tym łatwiej będzie Ci zdobyć klientów – zarówno jednorazowych (audyty SEO), jak i długoterminowych, dla których będziesz wykonywał regularne usługi.

Jak sprzedawać usługi SEO?

Na potrzeby tego artykułu SEO ograniczymy tylko do klasycznej definicji, bez płatnych taktyk typu reklamy na Facebooku czy kampanii Google AdWords.

Najlepszym sposobem na sprzedanie usług SEO jest edukowanie klientów. Im więcej wiesz o SEO, tym lepiej będziesz wypadał w oczach klientów. Powinni oni rozumieć chociaż fundamenty SEO, a także działania które będzie wykonywać na tym polu Twoja agencja.

Z mojego doświadczenia wynika, że klienci są bardziej zadowoleni oraz chcą poszerzenia usług w miarę zwiększenia wiedzy w tym temacie. Gdy zrozumieją jak ciężkie jest pozycjonowanie stron, będą bardziej skłonni do zapłacenia więcej za Twoje usługi.

Transparentność i uczciwość

Jestem wielkim zwolennikiem szczerości i transparentności. Jeśli dany specjalista czy agencja nie są w stanie konkretnie odpowiedzieć na pytania dotyczące działalności na rzecz zwiększenia widoczności w organicznych wynikach wyszukiwania, to coś jest nie tak.

To normalne, że klient chce wiedzieć co robi zatrudniany przez niego podmiot. Oczywiście, nie musi on znać się na wszystkich technicznych szczegółach przedsięwzięcia. Są też tacy klienci, którzy życzą sobie szczegółowych raportów z wymienieniem wszystkich pozyskanych linków czy wszelkich zmian dokonywanych na stronie.

Lista rzeczy które powinieneś wiedzieć

Poniżej znajduje się obszerna lista zawierająca szczegóły dotyczące usług SEO, które warto zaprezentować przy próbie sprzedaży. Każdy weteran branżowy jest obeznany z poruszanymi tu kwestiami, ale dla mniej zaawansowanych osób może okazać się krokiem do zdobycia pierwszych klientów:

  • Celem wyszukiwarki jest dostarczenie najlepszych wyników wyszukiwania na daną frazę kluczową. Ich zadaniem jest zrozumienie intencji użytkowników.
  • To, że dana strona nie pojawia się w wynikach wyszukiwania dla konkretnego słowa kluczowego nie oznacza, że SEO nie sprawdziło się. Jest wiele powodów dla których strona może nie wyświetlać się w przypadku konkretnych słów kluczowych. Może to być wszystko – od indywidualnych wyników wyszukiwania po sposób, w jaki dana fraza kluczowa została sformułowana.
  • Najważniejszym celem specjalisty SEO jest zwiększenie wizyt pochodzących z organicznych wyników wyszukiwania – użytkownicy muszą należeć do grupy docelowych odbiorców.
  • Istnieje duża różnica pomiędzy organicznymi a płatnymi wynikami wyszukiwania. Dla wielu fraz Google będzie pokazywał wyniki lokalne, szczególnie jeśli fraza zawiera nazwę miasta czy konkretnego miejsca. Pokazanie się w wynikach organicznych, płatnych lub lokalnych wymaga zastosowania kompletnie różnych strategii marketingowych.
  • Za płatne kliknięcia trzeba, no cóż, płacić. Potrzeba na nie stałego dziennego/miesięcznego budżetu, takie linki pojawiają się powyżej klasycznych wyników wyszukiwania. Płacisz – jesteś na szczycie wyników. Przestajesz płacić – spadasz. W przypadku wyników organicznych taka sytuacja nie istnieje. Jeśli dobrze wypozycjonujesz stronę internetową, to będzie się ona pojawiać wysoko w wynikach wyszukiwania przez długi czas – miesiące czy lata. Oczywiście warto na bieżąco pozycjonować stronę, ponieważ w przyszłości może ona zostać przegoniona przez konkurencję.
  • Lokalne wyniki wyszukiwania są ogólnie oparte na lokalizacji. W wielu miastach konkurencja w takich wynikach jest bardzo wysoka, pozycja w rankingu zależy od wielu czynników – recenzji, lokalizacji użytkownika, backlinki, autorytet.
  • SEO zazwyczaj wymaga wiele pracy. Nie jest to rzecz, którą można wykonać w ciągu dnia czy tygodnia. Jest to całościowa strategia, której wykonanie wymaga olbrzymich nakładów czasu. W związku z tym klient powinien zrozumieć, że istnieją nisze, gdzie wypozycjonowanie się zajmuje miesiące czy nawet lata.

SEO dla nowych stron – od czego zacząć?

Pozycjonowanie

W jaki sposób zacząć pozycjonowanie nowych stron? Czy po prostu magicznie zjawia się w Google po uruchomieniu? W jaki sposób zyskać pozycję w Google oraz uzyskać ruch organiczny? W poniższym artykule postaram się wyjaśnić pierwsze kilka kroków, które należy zrobić po uruchomieniu nowej witryny.

Po pierwsze: potrzebujesz zewnętrznego linka

Niedawno jeden z moich znajomych uruchomił swojego bloga. Nie postawił go na WordPressie, co w sumie mnie zdziwiło, no ale to jego wybór. Blog jest bardzo ciekawy, mógłbym polecić go szerszej publice. Po krótkim szukaniu zwróciłem jednak uwagę na fakt, że strony tej nie ma w Google, nawet szukając dokładnej nazwy domeny.

Co się okazało? Nigdzie indziej nie znajdował się link do jej strony. Google po prostu nie miało jak się dowiedzieć o istnieniu jej bloga. Zalinkowałem do jej strony z innego bloga który prowadzę, nie minął dzień i jej strona pojawiła się w Google.

Google jest wyszukiwarką która śledzi linki. Żeby Google wiedziało o istnieniu strony, musi znaleźć odnośnik do niej gdzie indziej. Następnie dochodzi do jej zindeksowania i pojawienia się w wynikach wyszukiwania.

Po drugie: dostosuj ustawienia

Po zdobyciu pierwszego linka Twoja strona prawdopodobnie znajdzie się w wynikach wyszukiwania. Jeśli się tak nie stanie, winę za to ponosi prawdopodobnie ustawienie strony na noindex lub blokada jej przez robots.txt. jest to często pozostałość z procesu budowania strony, gdy jeszcze nie chcemy, żeby przypadkiem pojawiła się w Google. Webmasterzy czasami zapominają o zmianie tego ustawienia.

Mimo to, nie chcesz żeby pewne treści pojawiały się w Google. Możesz mieć strony testowe, gdzie sprawdzasz różne ustawienia stylu i treści. Lepiej żeby przypadkowi użytkownicy nie trafili na taką podstronę, poza tym nie powinna ona konkurować z reszta Twojej treści w wynikach wyszukiwania. Takie strony powinny mieć wspomniany wyżej tag noindex.

Po trzecie: poszukaj słów kluczowych

Nowe strony są pozycjonowane zazwyczaj tylko pod nazwą domeny. Jeśli właściwie nikt cię nie zna, to nie ma powodu żeby wpisywać nazwę domeny w wyszukiwarkę. Dlatego trzeba myśleć o pozycjonowaniu pod inne słowa kluczowe. Musisz dowiedzieć się czego szukają Twoi odbiorcy. Jakie słowa wpisują w wyszukiwarkę?

Jeśli dobrze wykonasz badanie słów kluczowych, to skończysz z dłuuugą listą słów do pozycjonowania. Sprawdź te frazy i najwyższe wyniki w Google. Czy możesz z nimi konkurować? Ktoś jest Twoim konkurentem w wynikach wyszukiwania? Jak możesz się wyróżnić żeby użytkownicy wybierali Twoją treść?

Po czwarte: twórz content

To dobry moment na rozpoczęcie tworzenia contentu. Poznałeś już swoją widownię. Wiesz co wpisuje w wyszukiwarki. Teraz musisz stworzyć content na tematy pod które chcesz pozycjonować aby znaleźć się w wynikach wyszukiwania.

Po piąte: zastanów się nad strukturą strony

Które podstrony i posty są dla Ciebie najważniejsze? To właśnie do nich powinieneś kierować najczęściej. Linkuj do swojego najlepszego i najistotniejszego contentu. Google będzie śledził Twoje linki, posty i podstrony do których najczęściej prowadzisz, będą miały największe szanse na pojawienie się w wynikach wyszukiwania.

Pracują nad strukturą strony, w skrócie pokazujesz Google, które artykuły są ważne, a które mniej. Można skorzystać ze specjalnych narzędzi zliczających linki do poszczególnych podstron.

Po szóste: zajmij się linkbuildingiem

Google śledzi linki. Linki są istotne. Musisz postarać się rozprzestrzenić swoją witrynę. Dotrzyj do właścicieli innych stron – najlepiej o podobnym profilu – i poproś ich żeby napisali co nieco o Twojej stronie. Im więcej linków będzie prowadziło do Twojej strony, tym częściej będzie crawlowana oraz będzie lepiej wypozycjonowana w wynikach wyszukiwania. Pamiętaj, żeby nie kupować linków, Google bardzo źle na to patrzy.

Subtelne kwestie w SEO, o których nie należy zapominać

SEO

SEO jest na tyle rozbudowaną dziedziną, że łatwo doprowadzić do sytuacji, w której zapomina się o pewnych drobnych niuansach. Nieuwaga czy niewiedza, to nieistotne, ważne, że może ucierpieć Twoja strona. W poniższym artykule przedstawiamy krótki przegląd nieoczywistych niuansów związanych z SEO, które mogą zaszkodzić Twojej stronie.

Nadmierne listy

Listy należą do najpopularniejszych rodzajów postów w internecie i wcale w nie nie uderzamy. Według badań artykuły w stylu „7 sposobów na…” czy „10 faktów o…” są najczęściej udostępnianymi treściami w sieci.

Nadmierne listy to co innego. Chodzi o sztuczne „wzbogacanie” contentu o słowa kluczowe. Powiedzmy, że oferujesz darmowe próbki produktu. Wystarczy napisać, że jest ono gratis. Jeśli zaczniesz pisać, że na Twojej stronie znajduje się „najlepsze darmowe, bezpłatne, gratis próbki produktu całkowicie za darmo”, to Google może to potraktować jako spamowanie słowami kluczowymi i zmniejszyć ważność Twojej witryny.

Linki bez tekstu anchor

Jest to forma przypadkowego ukrycia treści przed użytkownikami, ale bardzo łatwo to przeoczyć. Wystarczy, że dodasz link w edytorze html i zapomnisz dodać tekst zakotwiczenia. A może usunąłeś stary tekst, bo miałeś zamiar go zaktualizować i zapomniałeś o tym. Nieważne są powody, Google źle patrzy na tego rodzaju linki.

Przesadzanie z pogrubianiem i innego rodzaju formatowaniem treści

Wpychanie słów kluczowych z pogrubieniami raczej nie dzieje się przez przypadek, ale takie praktyki zdarzają się tak często, że webmasterzy mogą nie wiedzieć, że jest to szkodliwe. Cóż, lepiej tego unikać.

Oczywiście nie mówię, że pogrubianie słów kluczowych jest złe. Można to robić, jeśli jest to usprawiedliwione strukturą contentu. W długich artykułach warto pogrubiać najważniejsze elementy, ułatwia to skanowanie tekstu czytelnikom.

Są dowody na szkodliwość nadmiernego pogrubiania słów kluczowych. Zrobił to Brian Chang w swoim badaniu. Pogrubił wszystkie słowa na stronie, pozostawił resztę contentu nienaruszoną. Jego pozycja w wyszukiwarce spadła o kilkadziesiąt pozycji. Po przywróceniu starego formatu contentu strona wróciła na swoje miejsce. Wynika z tego, że pogrubianie słów kluczowych prawie na pewno nie poprawi pozycji w rankingach, ale może dodatkowo jeszcze zaszkodzić.

Ramki

Pozostałość po latach 90., co dziwne nadal komuś zdarza się korzystać z tej metody. Polega na wyświetlaniu contentu z różnych URLów na jednej stronie. Pamiętaj, nie tędy droga. Jeden URL – jedna strona, nie łam tej zasady.

Ramki są wbrew standardom tworzenia stron internetowych, dodatkowo sprawiają problemy algorytmom crawlującym, co może negatywnie wpłynąć na pozycjonowanie strony.

Linki do ukaranych stron

Matt Cutts z Google powiedział kiedyś w imieniu firmy, że wyszukiwarka mniej ufa stronom, które linkują do spamerskich witryn bądź ukaranych w inny sposób. Niestety, nie zawsze możesz być świadomy takiego linkowania.

Możesz przez przypadek zalinkować do witryny, która na pierwszy rzut oka wygląda w porządku, ale wykorzystuje wiele spamerskich taktyk w pozycjonowaniu. Możesz zalinkować do witryny, która dawniej cieszyła się zaufaniem, ale potem zeszła na złą ścieżkę. Zazwyczaj wina nie będzie leżeć po Twojej stronie, ale Google nie ma prawa o tym wiedzieć.

Content ukryty dla użytkowników

Nie mówię o treści widocznej po zalogowaniu ani dostępnej tylko dla osób płacących abonament. Chodzi o inny rodzaj ukrywania contentu. Dla Google bardzo istotne jest, żeby zarówno algorytmy crawlujące jak i użytkownicy widzieli tę samą treść.

Jest to jedna z najgorszych taktyk SEO, wyparta właściwie całkowicie już z 15 lat temu. Niestety, może się to wydarzyć całkiem przypadkowo. Możesz na przykład wskutek źle sformatowanego CSSa umieścić część contentu poza stroną, gdzie użytkownicy go nie dojrzą. Możesz dobrać nieczytelny kolor czcionki do tła, przez co użytkownicy go nie dadzą rady przeczytać. Pamiętaj, żeby zwracać na to uwagę, bardzo łatwo otrzymać karę od Google.

Jak pozycjonować słowa kluczowe z końca ogona?

SEO

Na pierwszy rzut oka może wydawać się, że nie ma sensu tracić czasu i wysiłku na pozycjonowanie słów kluczowych z małym wolumenem wyszukiwań. Czy nie lepiej skupić się na popularnych i często wpisywanych frazach?

Jeśli tez tak myślisz, to nigdy nie wykorzystasz w pełni swojego SEO. Dla niewielkich firm to właśnie frazy z końca ogona zapewniają najwięcej organicznych odwiedzin. Bez tego nigdy nie osiągniesz takich wyników, jakie są w Twoim zasięgu i możliwościach.

Czym są słowa kluczowe z końca ogona?

Słowa kluczowe z końca ogona są wysoko wyspecjalizowane, mają na celu dokładnie odpowiedzieć na potrzeby użytkownika. Z powodu wysokiej specjalizacji mają mały wolumen wyszukiwań, ale za to ich konkurencyjność jest niewielka, dzięki czemu mają wysoką stopę konwersji.

Skąd się wzięła nazwa słów kluczowych z końca ogona? Chodzi o to, że jeśli sobie wyobrazimy krzywą wyszukiwań posortowaną według popularności fraz, to z lewej strony znajdują się najpopularniejsze z nich. Im bardziej w prawo, tym wolumen niższy, a wykres przypomina płaską linię. To właśnie jest ten ogon o którym mówimy w poniższym artykule.

Mimo niewielkiego wolumenu, słowa kluczowe z końca ogona są łatwe do pozycjonowania, przez co przekładają się na wyższy współczynnik odwiedzin i ostatecznie więcej użytkowników lika w takie linki niż w przypadku popularnych fraz, gdzie konkurencja jest wysoka i ciężko się wypozycjonować.

Dlaczego słowa kluczowe z końca ogona są tak istotne w SEO?

Sprawdźmy to na małym przykładzie – zaloguj się do swojego konta Google Search Cosole i przejrzyj listę słów kluczowych, które poprowadziły użytkowników na Twoją stronę. Jestem gotów się założyć, że większość z nich będzie należało do końca ogona.

Skąd to założenie? Według Moz.com, nawet 70% fraz wpisywanych w wyszukiwarki pochodzi z końca ogona, wiele z nich będzie idealnych dla profilu Twojej strony. Teraz wyobraź sobie, że udałoby Ci się stworzyć content pod promocję tych słów. To prawdziwa kopalnia złota.

Mniejsza konkurencja

Słowa kluczowe z końca ogona są charakterystyczny dla Twojego biznesu czy niszy, a ich wolumen wyszukiwania jest niski.

Dużym plusem tej sytuacji jest fakt, że łatwiej je wypozycjonować, ponieważ nie ma wiele innych stron zajmujących się dokładnie tym samym co Ty. Wystarczy dopracować SEO na stronie i zająć się nieco linkbuildingiem, a z pewnością wystrzelisz w wynikach wyszukiwania.

Wyższa konwersja

Osoby wyszukujące frazy z końca ogona zazwyczaj szukają czegoś konkretnego, wiec jeśli trafią już na Twoją stronę, to istnieje większa szansa, że zdecydują się na skorzystanie z Twoich usług.

Poza tym przy słowach kluczowych z końca ogona łatwiej rozumiesz intencje użytkownika stojące za wpisaniem danej frazy kluczowej. Dzięki temu łatwiej jest dostosować content do ich potrzeb.

Pomoc w optymalizacji pod wyszukiwanie semantyczne

Słowa kluczowe z końca ogona są integralną częścią optymalizacji pod wyszukiwanie semantyczne. Należy spojrzeć w przyszłość, już teraz 55% pokolenia millenialsów korzysta z wyszukiwania głosowego na porządku dziennym. W takich przypadkach w zdecydowanej większości przypadków korzysta się ze słów kluczowych z końca ogona.

Przy wyszukiwaniu głosowym najczęściej pytania zadaje się w sposób naturalny, tak samo jakby zrobiło się to w trakcie rozmowy. Znając pytania zadawane przez użytkowników, łatwiej jest dostarczyć content zadowalający ich potrzeby i znaleźć się wyżej w wynikach wyszukiwania. Niski wolumen znowu przekłada się na wysoką konwersję, co w ostatecznym rozrachunku wychodzi na plus.