Archiwa kategorii: Porady

Psychologiczne spojrzenie na budowę bazy linków

SEO

Próba zdobycia linków może być mecząca. Często spotyka się z odmowami lub nawet brakiem odpowiedzi. Zanim zdobędzie się wartościowy link, czasem trzeba poświęcić dziesiątki godzin.

Żeby odnieść długoterminowy sukces na tym polu, należy zrozumieć psychologię stojącą za naszymi poczynaniami. Dzięki temu łatwiej zbudować odpowiedni stan psychiczny niezbędny do skutecznego linkbuildingu.

Strach przed stratą

Jest to swoisty mechanizm polegający na tym, że ludzie mają tendencję do podejmowania większego ryzyka w celu uniknięcia straty niż do próby osiągnięcia zysku, nawet jeśli bilans jest dokładnie taki sam.

Jak się to ma do zdobywania linków? Gdy nawiązujemy kontakt, musimy być ostrożni w formułowaniu zdań. Każda interakcja jest kosztowna, nawet jeśli pieniądze nie są zaangażowane, ponieważ zawsze istnieje możliwość, że czas zostanie zmarnowany.

Skupianie się być mocno na szansach bez wspominania o stratach zwiększa prawdopodobieństwo konserwatywnego podejścia drugiej strony. Zminimalizuj potencjalne straty tak bardzo jak to możliwe. Dawaj znać na każdym kroku, że współpraca z Tobą nie zajmie wiele czasu. Nie zasypuj odbiorcy mailem na dwie strony A4. Lepiej opisać wszystko szczegółowo w jednym akapicie.

Efekt przekonania

Jest to nieco związane ze strachem przed stratami. Jest to tendencja do odrzucania wniosków które brzmią nieprawdopodobnie, nawet jeśli stojąca za nimi logika jest bezbłędna.

Zwracają się do kogoś w celu nawiązania współpracy nie możesz zbyt wiele obiecywać, ponieważ będzie to brzmiało niewiarygodnie, nawet jeśli możesz poprzeć swój wywód dowodami. Wyobraź sobie, że ktoś obiecuje Ci milion wyświetleń posta gościnnego na Twoim blogu. Uwierzysz?

Zbyt wygórowane obietnice stoją w sprzeczności z naszymi impulsami, czasem naprawdę należy zaniżyć obiecywane wartości, żeby webmaster mógł w nie uwierzyć i chciał chętniej podjąć współpracę.

Zawsze staraj się postawić w butach swojego odbiorcy. Spójrz na wykorzystywane frazy, zastanów się czy nie brzmią zbyt dobrze żeby mogły być prawdziwe, nawet jeśli są rzeczywiste i możesz je wypełnić. Obiecuj mniej, a wyższe wyniki będą świetną odpowiedzią i zachętą do dalszej współpracy.

Słowo „ponieważ”

Jedno słowo, a potrafi czynić cuda. Tłumacząc drugiej stronie powody stojące za Twoimi akcjami według psychologii skutkują w bardziej pozytywnych odpowiedziach.

Jeśli się do kogoś odzywasz w celu zdobycia linka, odbiorca powinien mieć świadomość dlaczego to robisz. Brak słowa „ponieważ” w pierwszych zdaniach Twojej wiadomości zwiększa szansę na wyrzucenie Twojego maila do spamu.

Przeglądanie skrzynki mailowej, w której znajdują się dziesiątki maili dziennie może być nużące i pisanie zawiłych wiadomości bez konkretnego przekazu i wyjaśnienia powodów stojących za daną wiadomością zwiększa prawdopodobieństwo zignorowania przekazu. Kontekst jest niezwykle istotny w komunikacji.

„Decyzja należy do Ciebie”

Przypominanie osobom, że są autonomiczne i mają wolność podejmowania decyzji sprawia, że z większym prawdopodobieństwem zgodzą się na Twoją propozycję. Sprawdzono to w dziesiątkach badań. Przypominanie o prawie do odmowy w każdym z nich zwiększyło szansę sukcesu.

Jest to jedna z najważniejszych taktyk w zdobywaniu linków. Po pierwsze, nie sprawiamy wrażenia, że chcemy zmanipulować czy oszukać naszego potencjalnego partnera. Może to się wydawać nielogiczne, ale dają ludziom prawo do odmowy traktujemy je jako samodzielne jednostki, co zwiększa ich poczucie własnej wartości oraz szansę na zgodzenie się na nasze warunki.

Taktyka ta może Ci się wydawać ryzykowna. Nawet znając wyniki badań możesz poczuć pokusę pozostawienia drugiej strony bez opcji odwrotu. W rzeczywistości wyniki będą na pewno słabsze.

Jak w etyczny sposób pogrzebać SEO konkurencji?

korporacyjne SEO

SEO to dynamiczna branża, dziś wygląda zupełnie inaczej niż miało to miejsce chociaż dziesięć lat temu. Normalne było wtedy wykorzystywanie tzw. black hat SEO, czyli praktyk mających na celu nieuczciwie wypromować stronę internetową poprzez bardzo szemrane działania, na przykład duplikowanie listy słów kluczowych i umieszczanie ich w takim samym kolorze co tło strony.

Dziś wyszukiwarki są lepsze w wykrywaniu wszelkiego rodzaju oszustw, więc nie ma sensu w takich działaniach. Bardzo popularnym sposobem na wykorzystanie black hat SEO było negatywne SEO, czyli działania mające zaszkodzić pozycji w rankingach konkurencji.

Czy miało to sens? I tak i nie. Efekty były widoczne poprzez spadek strony konkurencji w wynikach wyszukiwania. Z drugiej strony nasza strona wcale nie ulegała poprawie. Istnieją jednak sposoby na etyczne pogrzebanie SEO konkurentów. Więcej na ten temat w poniższym artykule.

Szpieguj słowa kluczowe konkurencji

Z pewnością wykonywałeś już na swojej stronie badanie słów kluczowych. Możesz jednak sprawdzić w jaki sposób interesujące Cię frazy wykorzystuje w swoim contencie konkurencja. Następnie możesz wykorzystać tę wiedzę na swoją korzyść. Świetnym narzędziem do tego typu działań jest Alexa.com.

Na stronie znajdziesz listę słów pozycjonowanych przez Twoją konkurencję. Możesz dokonać porównania do 10 różnych stron, warto zawrzeć również swoją własną żeby zobaczyć jak radzi sobie na tle konkurencji. Dzięki Alexie możesz sprawdzić jaką strategię stosuje Twoja konkurencja i pokonać ją na tym polu.

Wykorzystaj moc lokalnego SEO

Wiele firm zapomina o sile drzemiącej w lokalnym SEO, skupiają się głównie na pozycjonowaniu słów kluczowych o charakterze globalnym. Nawet jeśli lokalne SEO wydaje Ci się niewarte zachodu, wcale tak nie jest.

Jeśli oferujesz swoje usługi czy towary lokalnie, musisz mieć na swojej stronie zamieszczone bezbłędnie podstawowe informacje kontaktowe: nazwę, adres oraz numer telefonu. Tych samych danych musisz używać wszędzie, czy to na fanpage na Facebooku czy w usłudze Google My Business.

Jeśli stosujesz lokalne SEO, a Twoja konkurencja nie, osoby znajdujące się blisko Ciebie zobaczą Twoją restaurację w wynikach wyszukiwania jako pierwszą. Oznacza to olbrzymią przewagę konkurencyjną.

Zdobądź więcej linków

Jak często internauci wspominają o Twojej stronie? A jak często mówią o konkurencji? To istotne pytania, na które da się odpowiedzieć przy wykorzystaniu odpowiednich narzędzi do pozycjonowania. Pamiętaj, im popularniejsza będzie Twoja strona, tym wyżej będzie pozycjonowana.

Zdobywanie linków może wydawać się trudne. Możesz sprawdzić gdzie znajdują się odnośniki do stron Twojej konkurencji. Mogą one pojawiać się wewnątrz innych tekstów jako rozwinięcie tematu. Sprawdź czy masz napisany content na podobny temat. Jeśli nie, napisz artykuł który będzie znacznie lepszy od tego konkurencji. Następnie zgłoś się do strony z linkiem i zaproponuj podmianę na Twój tekst. W ten sposób nie tylko konkurencja straci jednego linka, ale również Twoja strona otrzyma nieco wyższą ocenę Google.

Popraw nazwy konkurentów

Naczelnym celem Google jest to, żeby wszystkie podane informacje były poprawne. Prawdopodobnie wielu Twoich konkurentów nie zwraca na ten fakt uwagi.

Powiedzmy, że prowadzisz restaurację włoską w Gdańsku. Zauważasz, że jeden z Twoich konkurentów ma nazwę w Google My Business „Restauracja Włoska Balotelli – Gdańsk”. Wejdź na jego stronę i sprawdź czy na pewno się tak nazywa. Prawdopodobnie okaże się, że prawdziwa nazwa to po prostu Balotelli albo Restauracja Balotelli.

Oznacza to, że korzystając z Google My Business wykorzystali w nazwie słowa kluczowe aby poprawić swoją pozycję w rankingach wyszukiwania. Takie działanie jest wbrew zasadom Google, możesz zgłosić firmę i poprawić jej nazwę. W ten sposób spadnie ona w wynikach wyszukiwania.

Nie musisz czuć się źle ze stosowaniem takiej taktyki. To nie Twoje działanie jest nieetyczne, lecz Twojej konkurencji. Ty tylko chcesz żeby wszyscy grali na równych zasadach.

Daj kopa swojemu SEO dzięki poprawie dostępności

content

W przypadku rzeczywistego świata ułatwianie dostępności polega na przystosowaniu budynków, oznaczeń, informacji, infrastruktury w taki sposób, żeby każdy mógł z nich skorzystać. Rampy dla osób na wózkach, tablice pisane Brajlem, czytanie nazw przystanków na głos, to wszystko ma pomóc osobom niepełnosprawnym w lepszym poruszaniu się po świecie i radzeniu sobie z codziennymi problemami.

W przypadku stron internetowych ułatwianie dostępności działa nieco inaczej. Chodzi o stworzenie takiego środowiska, które będzie w stu procentach przyjazne dla użytkowników i klientów. Content strony musi być czytelny, widoczny, a wszystkie istotne elementy strony możliwe do zobaczenia.

Standardy dostępności na stronach internetowych

Idealnie jest, gdy strona internetowa oferuje możliwości dla osób z różnego rodzaju niepełnosprawnością. Niestety, mało właścicieli stron i webdeweloperów bierze pod uwagę te kwestie przy projektowaniu stron internetowych. Mało kto wie, że w sieci również istnieją bariery nie do przekroczenia przez osoby niepełnosprawne.

Dlaczego warto przystosować swoją stronę dla osób niepełnosprawnych? Powodów jest co najmniej kilka:

  • Zwiększy się zasięg strony dzięki jej uniwersalności i dostępności dla wszystkich internautów
  • Pokażesz, że rozumiesz kwestie społecznej odpowiedzialności. Jest to szczególnie ważne w biznesie, dziś tego rodzaju działania pozwalają na lepszą opinię o danym przedsiębiorstwie
  • Optymalizacja dostępności często prowadzi do bardziej czytelnego interfejsu, prostszej nawigacji oraz innych elementów poprawiających ogólne wrażenie z korzystania za strony. W dłuższej perspektywie zwiększy to reputację marki oraz lojalność klientów.
  • Dzisiejsze SEO często idzie w parze z dostępnością. Poprawione doświadczenia dla wszystkich klientów obniży współczynnik odrzuceń, wszystkie pozytywne działania na stronie odbiją się na pozycji w wynikach wyszukiwania.

Responsywny design

Większość deweloperów i designerów rozumie, że strony internetowe muszą dobrze wyświetlać się zarówno na urządzeniach mobilnych jak i stacjonarnych. Nawet jeśli nie jesteś profesjonalnym designerem, możesz skorzystać z gotowych rozwiązań zaczerpniętych z sieci, dzięki czemu treść będzie dostępna i czytelna na każdym urządzeniu.

Metody interakcji

Niektórzy z Twoich potencjalnych odbiorców mogą nie mieć możliwości korzystania z myszy, klawiatury, czy palców podczas interakcji z Twoją stroną.

Jeśli chcesz zmniejszyć niewygodę związaną z korzystaniem ze strony przez osoby niepełnosprawne, rozważ rozwiązania ułatwiające interakcję, na przykład zamianę tekstu na mowę.

Zmiana rozmiaru tekstu

Dla niektórych użytkowników z problemami wzroku może okazać się niemożliwe przeczytanie contentu na Twojej stronie, ponieważ nie dadzą rady odczytać zbyt małego fontu.

Oczywiście nie znaczy to, że musisz zmienić design na stronie, zbyt duży tekst jest również uważany za słabą praktykę w designie. Możesz za to zastanowić się nad wprowadzeniem narzędzia pozwalającego użytkownikom zwiększenie tekstu. Innym rozwiązaniem jest upewnienie się, że strona dobrze skaluje się wraz z powiększaniem jej w przeglądarce.

Tekst alternatywny

Aby pomóc lepiej zrozumieć content na Twojej stronie osobom z poważnymi wadami wzroku, możesz umieścić opisowy tekst alternatywny pod obrazkami. Wyświetla się on podczas przytrzymania kursora myszy na zdjęciu. Taka praktyka pomaga osobom z wadami wzroku pełniej przyjmować oferowaną treść.

Transkrypcje

Bardzo ważna rzecz, często ignorowana przez osoby tworzące multimedialne materiały. Dobrze, jeśli do filmów, podcastów czy innego rodzaju multimediów zawierających głos dołączona jest transkrypcja tekstowy. Dzięki temu pomaga się osobom głuchoniemym czy niedowidzącym w zrozumieniu contentu. Szkoda, że tak mało osób na YouTube korzysta z tej możliwości.

Jak zrównoważyć darmowy i płatny content z korzyścią dla SEO

content

Przez lata witryny które chowały główną część contentu przed czytelnikami, którzy nie zapłacili za dostęp do nich, miały problem z pozycjonowaniem w wynikach wyszukiwania. Wiele osób zajmujących się SEO zapomina, że Google nie polega na słowach kluczowych, backlinkach i strukturze stron, ale na dostarczaniu odpowiednich wyników wyszukiwania użytkownikom.

Nic dziwnego, że Google niechętnie kieruje odbiorców na strony z płatnym contentem. Przecież jeśli użytkownik nie ma do danej treści dostępu, jest ona dla niego bez wartości. Jest to szczególnie ważne w przypadku, jeśli podobny content można znaleźć u konkurencji. Oczywiście istnieją możliwości na poprawienie sytuacji strony z płatnym contentem w wynikach wyszukiwania. Należy jednak odpowiednio zoptymalizować stronę.

Problem płatnego contentu

Google otwarcie mówi, że ukrywanie treści za paywallem nie leży w interesie użytkowników, stąd słabsza pozycja w wyszukiwarce. Istnieją dwa rodzaje paywallów: totalna blokada, jak ma to miejsce w przypadku treści Times of London, lub częściowa, jak w przypadku New York Times.

To drugie rozwiązanie ma znacznie większy sens. Według danych zebranych przez SEMrush, w Wielkiej Brytanii Times of London ma 4 razy mniejszą widoczność w wynikach wyszukiwania niż New York Times. Powinno to dać do myślenia osobom chcącym całkowicie ograniczać dostęp do treści na stronie.

Bezpłatne wycinki postów

Jednym z rozwiązań problemu płatnej treści jest udostępnianie wszystkim użytkownikom części contentu, wycinków z artykułów czy streszczeń. W ten sposób można częściowo rozwiązać problem braku dostępu do treści. Rozwiązanie to działa dobrze jedynie gdy konkurencja działa podobnie. W przeciwnym wypadku użytkownicy będą migrować w miejsca, gdzie podobny content jest dostępny za darmo.

Pierwsze kliknięcie gratis

Google wprowadziło funkcję First Click Free, dzięki czemu użytkownicy przechodzący do artykułu bezpośrednio z wyszukiwarki mogą przeczytać dany artykuł za darmo, nawet jeśli normalnie jest on schowany za paywallem. Blokada uruchamia się dopiero po próbie przejścia w inną część strony.

Wielu twórców nie zgadzało się z podejściem Google, które oferowało pięć darmowych kliknięć. Napór wielu stron z płatnymi subskrypcjami zmusił Google do ograniczenia darmowej treści do trzech kliknięć dziennie.

Balans między darmowym a płatnym contentem

Jak pokazał przykład New York Times (oraz innych stron działających na podobnej zasadzie), posiadanie odpowiedniej równowagi między darmowym a płatnym contentem znacznie pomaga w osiągnięciu widoczności w wynikach wyszukiwania.

Sam darmowy content nie przekona użytkownika do przejścia na płatną subskrypcję, musi on zadowalać jego potrzeby oraz dostarczać jakąś wartość. To właśnie wartość dodana jest istotna dla Google, i to właśnie ona pozwoli stronie lepiej się wypozycjonować.

Kontrargumentem dla tej strategii jest możliwość pojawienia się użytkowników, którzy nie będą chcieli zapłacić za subskrypcję, będą jedynie korzystać z darmowej treści. Ale czy to naprawdę jest problemem?

Oczywiście, może Ci się wydawać, że oddajesz swoją pracę za darmo, ale w ten sposób ściągasz większy ruch na stronę, dzięki czemu możesz pozycjonować witrynę w wynikach wyszukiwania. Istnieje również szansa, że odsetek czytelników darmowej treści zdecyduje się na przejście na wersję płatną. Mogą to być osoby, które nigdy by się na to nie zdecydowały, gdyby cała treść na Twojej stronie była płatna.

Wyszukiwanie głosowe oraz SEO – dlaczego to tak ważna kwestia dla B2B?

SEO

W sieci można znaleźć mnóstwo artykułów na temat wyszukiwania głosowego w kategorii lokalnej oraz klasycznych firm B2C. Funkcję tę wykorzystuje się jednak do bardziej zaawansowanych zadań niż znalezienie restauracji w okolicy, wysłuchanie przepisu czy rezerwacja biletu do kina. Wyszukiwanie głosowe jest wykorzystywane w różnych sferach, warto spojrzeć na tę kwestię zajmując się również usługami B2B.

Kto korzysta z wyszukiwania głosowego?

Już w 2014 roku, gdy w Polsce jeszcze prawie nikt nie słyszał o wyszukiwaniu głosowym, w Stanach Zjednoczonych aż 55% nastolatków oraz 41% dorosłych korzystało z tej funkcji. Teraz sytuacja wygląda jeszcze bardziej na korzyść asystentów głosowych.

Aplikacje te są instalowane domyślnie właściwie na wszystkich nowych smartfonach. Amazon Echo to najlepiej sprzedający się przedmiot zeszłorocznych wakacji, a sprzedaż tego asystenta oraz Google Home ma przekroczyć 24 mln urządzeń tylko w tym roku.

Im większa będzie obecność asystentów głosowych, tym częściej będzie się z niej korzystać, konsumencie szybko przystosują się do wyszukiwania głosowego. Nawet rynek B2B przejdzie tę zmianę. Rosnąca popularność wyszukiwania głosowego wynika z jednej prostej rzeczy: łatwości korzystania.

W jakich sytuacjach najczęściej korzysta się z wyszukiwania głosowego?

Najczęstszym powodem korzystania z wyszukiwania głosowego jest fakt zajętych rąk lub wzroku, więc od razu wydaje się, ze najczęściej używa się go podczas prowadzenia samochodu czy w kuchni. Z badania przeprowadzonego przez Stone Temple Consulting, ponad 60% użytkowników korzysta z wyszukiwania głosowego będąc samemu w domu, nieco ponad połowa będąc w domu w towarzystwie. Co ciekawe, blisko połowa użytkowników asystentów głosowych korzysta z ich usług również w biurze. Do tego większość z tych osób zarabia grubo powyżej przeciętnej.

Z powyższego nadania możemy wyciągnąć kilka wniosków:

  • Menedżerowie wykorzystują wyszukiwanie głosowe na co dzień
  • Wykorzystywanie wyszukiwania głosowego w biurze jest już normalną rzeczą.
  • Osoby z wyższymi zarobkami częściej korzystają z asystentów głosowych.

Można śmiało wyciągnąć wnioski, ze zajmując się B2B nie można ignorować pozycjonowania pod wyszukiwanie głosowe.

Jak przygotować SEO stronę B2B pod wyszukiwanie głosowe?

Według dosyć śmiałych prognoz, do 2020 roku ponad połowa wszystkich wyszukiwań będzie wykonywana głosowo. Moim zdaniem nie powinniśmy być aż tak hurraoptymistyczni, ale nie warto tez ignorować obecnych trendów, według Google w 2016 roku 20% wyszukiwań na urządzeniach mobilnych było wykonywanych głosowo.

Co należy zrobić, żeby dobrze wypozycjonować stronę B2B pod wyszukiwanie głosowe?

Skup się na urządzeniach mobilnych. Wyszukiwania głosowe zazwyczaj się wykonywane na urządzeniach mobilnych, więc optymalizacja pod nie jest ważniejsza niż kiedykolwiek. Optymalizacja pod smartfony i tablety to nie tylko łady i responsywny design – należy poprawić szybkość strony, usunąć wszelkie intruzyjne elementy, porzucić rozwijane menu oraz skupić się na wygodzie użytkowania na urządzeniach z ekranami różnych rozmiarów.

Celuj w długie frazy kluczowe z końca ogona. Nie mają one dużej liczy wyszukiwań, ale to właśnie one stanowią większość wyszukiwań głosowych. Pozycjonuj stronę pod naturalnie brzmiące pytania oraz długie frazy kluczowe.

Spróbuj pojawić się w featured snippets. Kojarzysz ramkę nad wynikami wyszukiwania pojawiającą się przy niektórych frazach kluczowych? W wyszukiwaniu głosowym interakcja użytkownika może zamknąć się tylko w obrębie tej ramki. Featured snippets to potężna broń każdego SEOwca, dająca szanse na pojawienie się na szczycie wyników wyszukiwania nawet pozornie słabszym stronom, ale mającym lepszy content.

Jak przygotować perfekcyjny raport SEO dla klientów?

link-buildingowej

Przygotowywanie raportów dla klientów może być męczącą pracą. Każdy klient oraz każda firma mają inne zapotrzebowania. W wielu przypadkach taki raport musi być zarazem napisany w zwięzły sposób, ale też zawierać jak najwięcej informacji.

Mimo iż mało kto lubi je robić, przygotowywanie raportów jest bardzo istotną częścią pracy specjalisty SEO. Musisz potrafić pokazać swoim klientom, kierownictwu czy innym wspólnikom efekty Twoich działań. W poniższym artykule przedstawię kilka wskazówek dotyczących tworzenia raportów dotyczących pozycjonowania strony.

Skup się na kanałach pozyskiwania

Często podstawowym celem strategii SEO jest zwiększenie ruchu organicznego na stronie, dlatego informacje na ten temat warto zawierać na początku raportu. Przy tworzeniu statystyk warto przede wszystkim skupić się na sekcji kanałów pozyskiwania. W ten sposób możesz przedstawić klientowi, skąd wziął się dodatkowy ruch na stronie. Informacje na ten temat można pozyskać w Google Analytics.

Stopa konwersji

Dla firm nie liczy się wielkość ruchu na stronie, jeśli nie prowadzi on do najważniejszego – zakupu towarów czy usług. Konwersja jest jedną z najistotniejszych metryk dla klientów, warto się na niej skupić podczas tworzenia raportu. Najlepszym sposobem na przedstawienie tej statystyki jest stworzenie odpowiedniego celu w Google Analytics (na przykład podanie URL ze stroną docelową dziękującą za zakupy) i monitorowanie na bieżąco wyników.

Zachowanie na stronie

Poza tym, że warto wiedzieć skąd biorą się użytkownicy na stronie klienta, należy również potrafić pokazać ich zachowanie na stronie. Czy po wejściu na stronę czytają bloga firmowego? Czy przeglądają ofertę produktów lub cennik usług? Dzięki tej wiedzy klient może dowiedzieć się, na których segmentach strony powinien bardziej się skupić.

Statystyki dotyczące prędkości strony

Pora porzucić Google Analytics, ale jeszcze nie wychodzimy poza środowisko firmy. Kolejnym krokiem w tworzeniu raportu powinno być spojrzenie na szybkość strony, tym bardziej, że niedługo stanie się jeszcze ważniejszym czynnikiem w pozycjonowaniu stron.

Google Page Speed pozwala zajrzeć w statystyki dotyczące prędkości ładowania strony i jej elementów. Dzięki niemu można dowiedzieć się co warto poprawić na stronie aby działała szybciej. Być może trzeba zoptymalizować zdjęcia lub zmniejszyć liczbę wykonywanych skryptów.

Czas na stronie oraz współczynnik odrzuceń

Zazwyczaj klienci nie potrzebują danych dotyczących czasu spędzanego na stronie przez użytkowników, ale dla wielu osób to ważna statystyka pozwalająca na lepsze zrozumienie odbiorców. Najważniejszy jest przeciętny czas przebywania na stronie, dzięki temu można sprawdzić czy tworzony content jest angażujący i ciekawy.

Współczynnik odrzuceń to sytuacja, gdy użytkownik po wejściu na daną stronę szybko z niej wyjdzie, wszystko zależy od indywidualnych ustawień. Warto monitorować tę statystykę jedynie dla najważniejszych stron, na przykład landing pages – nie zawsze ma to jednak sens. Moim zdaniem najlepiej skupić się na najważniejszych podstronach – najlepszych artykułach, stronie z produktami do porównania itp. to tam najlepiej można śledzić statystyki odwiedzin.

Rankingi i linki

Czym byłby raport SEO bez uwzględnienia rankingów? Wciąż wiele firm oczekuje konkretnego miejsca w rankingach wyszukiwania dla wybranych słów kluczowych – to najprostszy sposób na zweryfikowanie pozycjonowania. Oczywiście, sama pozycja w rankingach to nie wszystko, dlatego zawsze warto starać się wytłumaczyć tę kwestię klientom.

Kolejną istotną rzeczą w pozycjonowaniu są oczywiście linki zewnętrzne prowadzące do strony. Bogata baza backlinków pozwala na podwyższenie pozycji w rankingach. Informacja na temat działań w tym zakresie również powinna znaleźć się w raporcie.

Sposoby na obronę przed negatywnym SEO

Frazy kluczowe

Jeśli jeszcze nie słyszałeś o negatywnym SEO, to pora poznać to pojęcie. W największym skrócie – są to wszelkie działania, które mogą zaszkodzić luz nawet kompletnie zniszczyć SEO. Jest to realne zagrożenie, któremu należy zapobiec żeby nie stracić ruchu organicznego. Na szczęście da się przed nim bronić, co opiszę w poniższym artykule.

Czym jest negatywne SEO?

Negatywne SEO to stosowanie praktyk mogących zaszkodzić pozycjonowaniu na innej stronie. Zazwyczaj takie nieczyste zagrywki stosuje konkurencja chcąca pozbyć się rywala z rankingów wyszukiwania.

Większość osób zajmujących się SEO jest fair. Publikują własny content, optymalizują stronę pod wymogi wyszukiwarek, promują się w mediach społecznościowych oraz są na bieżąco ze zmianami w algorytmach Google. Czasem jednak zdarzy się czarna owca w branży, która specjalnie będzie chciała zaszkodzić konkurentom. Może zasypać Twoją stronę setkami złych backlinków, dodać dziesiątki negatywnych opinii albo nawet zaatakować Twoją stronę.

Na szczęście da się bronić przed złymi praktykami, poniżej przedstawiam krótką listę rzeczy do zrobienia.

Wykonuj regularny audyt linków

Regularny audyt linków to dobra praktyka w każdej sytuacji, ale w przypadku negatywnego SEO pozwala szybko dostrzec negatywne działania SEO. Jeśli nagle zobaczysz nagły skok lub spadek liczby backlinków, może się okazać, że właśnie padłeś ofiarą ataku.

Może się okazać, że ktoś celowo wykupi miejsce dla Twojej strony w bazach linków, takich jakie były popularne 15 lat temu. Dziś obecność w tych bazach nie tylko nie daje żadnej korzyści dla SEO, ale może również skutkować nałożeniem kary przez Google. Często praktyką są również włamania na stronę w celu podmienienia zamieszczonych na niej linków na inne, często prowadzące do stron oszustów.

Miej na oku szybkość strony

Szybkość strony jest jednym z kluczowych czynników w rankingach wyszukiwania. Jeśli bez wyraźnego powodu Twoja strona zaczyna zachowywać się ociężale, wykorzystuj narzędzia do przetestowania jej.

Jeśli nie znajdziesz żadnej przyczyny spadku szybkości strony, może się okazać, że stała się ona celem ataku hakerów, którzy poprzez masowe otwieranie Twojej witryny doprowadzają do znacznych spadków prędkości.

Szukaj plagiatu

Content marketing stał się w ostatnich latach niezwykle ważny, nie każdy jednak ma ochotę na tworzenie unikalnej treści. Bardzo często dochodzi do plagiatów, do kopiowania contentu z jednej strony na inną.

Jeśli strona plagiatująca Twoją treść zostanie zindeksowana, Google zmniejszy wartość opublikowanego przez Ciebie contentu, zostanie on oznaczony jako duplikat. W rezultacie możesz spaść w wynikach wyszukiwania.

Monitoruj Google My Business

Jeśli działasz lokalnie, z pewnością znasz usługę Google My Business oraz starasz się dbać o recenzje i opinie wyrażane przez użytkowników Google. Może jednak dojść do sytuacji, gdy nagle bez większego powodu Twoja strona zostanie zalana falą negatywnych opinii. Jeśli nie doprowadziłeś ostatnio w swoich działaniach do jakiejś katastrofy, prawdopodobnie padłeś ofiarą nieuczciwego ataku.

Dlatego warto obserwować pod tym kątem recenzje zamieszczane w Google My Business. Na szczęście istnieje możliwość zgłaszania fałszywych opinii. Oczywiście usunięcie ich należy wcześniej dobrze uzasadnić.

Obserwuj swój SERP

Oczywiście nie musimy Ci mówić, że należy obserwować od czasu do czasu swoją pozycję w wyszukiwarce. Nagły spadek pozycji w rankingach może oznaczać zmianę algorytmu przez Google. Jeśli jednak nie znajdziesz nigdzie informacji na ten temat, to możliwe, że z jakiegoś powodu otrzymałeś karę.

Warto zajrzeć do raportu w Google Analytics, czy nie doszło do takiej sytuacji. W ten sposób można wykryć negatywne działania mające na celu zaszkodzić Twojej pozycji w wyszukiwarkach oraz zmniejszyć liczbę wizyt na stronie.

Taktyki pozwalające zwiększyć konwersję

leadów

Nawet jeśli Twoja strona jest doskonale zoptymalizowana pod wyszukiwarki i udaje Ci się zdobyć ruch wysokiej jakości, ciągle możesz poprawić swoją stopę konwersji. Można wykonać kroki, które pozwolą na optymalizację pod tym kątem.

Dostosowanie fontów czy nagłówków, optymalizacja zdjęć, dobre landing pages to podstawa konwersji. W poniższym artykule przedstawię serię porad pozwalających zwiększyć tę statystykę.

Zwróć uwagę na dopasowanie wiadomości

Mówiąc o dopasowaniu wiadomości, mam na myśli reklamę znajdującą się na stronach docelowych do których kierujesz odbiorców. Musisz wziąć pod uwagę kilka czynników:

  • Dynamiczna podmiana tekstu dla różnych grup odbiorców. Landing page powinien wyświetlać tekst dostosowany do konkretnej grupy odbiorców. Użytkownicy zobaczą ten sam produkt, ale opis czy nagłówki będą wyglądać inaczej.
  • Dopasuj design ton i treść reklam i stron docelowych. Doświadczenie płynące z korzystania z reklam i landing pages powinno być spójne.
  • Dopasuj landing pages pod słowa kluczowe. Wyświetlaj inną stronę docelową użytkownikowi szukającemu informacji na dany temat, a inną klientowi gotowemu do zakupu.
  • Dopasowanie z kampaniami mailowymi. W podobny sposób jak w przypadku reklam i landing pages, dopasuj strukturalnie maile reklamowe wysyłane do klientów.

Maksymalna personalizacja

Nigdy nie jest za wcześnie żeby zacząć personalizowanie doświadczeń użytkowników. W trakcie kampanii marketingowych możesz spersonalizować właściwie wszystko:

  • Maile
  • Content
  • Landing pages
  • Rekomendacje produktów
  • Wycenę produktów

Segmentując listy oraz pozyskując dane na temat zachowań odbiorców, ich historii zakupów itp., możesz zaoferować swoim odbiorcom bardziej spersonalizowany przekaz. Ma to wpływ na personalizację z marką i zwiększenie konwersji.

Zaangażuj klientów do małych czynów

Małe czyny prowadzące ku zwiększeniu zaangażowania klientów to drobne kroki o które prosisz swoich użytkowników. Nie wymagają one od nich prawdziwego zaangażowania czy zobowiązania się, ale podświadomie budują relację z marką oraz prowadzą ku zwiększeniu konwersji.

W jaki sposób możesz zaangażować klientów do działania?

  • Udostępnianie treści. Poproś o polubienie strony firmowej na Facebooku czy udostępnienie posta, a w zamian zaoferuj coś za darmo, na przykład możliwość ściągnięcia e-booka.
  • Darmowa wersja próbna. Zaoferuj darmową subskrypcję do swojej usługi, a być może klient zdecyduje się na zakup pełnej wersji.
  • Rozbij cenę na raty. Zaoferuj zamiast jednej dużej płatności serię niskich rat, może dzięki temu uda Ci się skłonić klienta do zakupu.

Przeprowadź test wielu wariantów strony by zoptymalizować korzystanie z niej

Testowanie wielu wersji stron jest świetną szansą dla stron, które mają wysoki ruch. Możesz testować dużo kombinacji różnych elementów na swoich landing pages i sprawdzić, które z nich przekładają się na najwyższą konwersję.

Co można modyfikować? Nagłówki, zdjęcia, fonty, design, kolorystykę. Gdy już zbudujesz odpowiednio dużo kombinacji, włączasz skrypt losowo przydzielający daną wariację użytkownikom. Następnie poprzez statystyki dotyczące konwersji szukasz najlepszej z nich i to jej używasz.

Korzystaj z narzędzi śledzących zachowania użytkowników na stronie

Mapy ciepła oraz śledzenie ruchu myszki rzadko są wykorzystywane, ponieważ żeby dobrze działały, musisz mieć naprawdę wysoki ruch na stronie. Dostarczają one jednak wiele bardzo przydatnych danych.

Analiza kliknięć pozwala Ci sprawdzić w jaki sposób użytkownicy dokonują interakcji z elementami na stronie, zarówno tymi które można kliknąć, jak i resztą. To ta druga część jest nawet ciekawsza, bo statystykę kliknięć w linki można sprawdzić inaczej. Jeśli zauważysz, że użytkownicy często klikają w jakiś element na stornie, chociaż nic się pod nim nie kryje, to znaczy, że strona jest częściowo źle zoptymalizowana. Możesz albo przebudować dany element i umieścić pod nim link albo całkowicie go usunąć.

SEO i content – jak wycisnąć z nich jak najwięcej

SEO

Nie jest sekretem, że SEO i content uzupełniają się nawzajem. SEO pomaga użytkownikom znaleźć informacje na temat Twojej strony i marki, a content marketing upewnia się, że zawarte informacje są prawidłowe, angażujące oraz wycelowane w konwersję.

Tak jak SEO samo w sobie nie jest w stanie zagwarantować jakości contentu oraz prawidłowości informacji, content marketing nie wystarczy by zagwarantować ruch oraz rezultaty. Gdy połączy się kreatywne podejście content marketingu z dyscypliną SEO, sukces marketingowy jest gwarantowany.

Połączenie SEO oraz content marketingu od lat jest przedmiotem dyskusji, wreszcie udało się przekonać wszystkich do fuzji. Według badania przeprowadzonego na próbie 250 sieciowych marketingowców przez BrightEdge, 97% z nich wierzy, że doszło do zwiększenia integracji SEO z content marketingiem w taki sposób, że stały się właściwie nierozłączne. Jedynie 3% ankietowanych uważa je za oddzielne dziedziny.

SEO i sztuka odkrywania

Chociaż algorytmy szukające są bardziej skomplikowane niż kiedykolwiek, wciąż nie przetwarzają informacji w taki sam sposób jak ludzie. W związku z tym, kluczową kwestią jest upewnienie się, że każdy content tworzony przez Ciebie jest rozumiany przez wyszukiwarki. Dobre SEO pozwala algorytmom szukającym znaleźć odpowiedź na pytanie, czy tworzona przez Ciebie treść pasuje do preferencji szukających.

Content marketingowcy muszą zrozumieć i zacząć korzystać z najlepszych praktyk SEO w celu uniknięcia błędów technicznych, duplikowania contentu oraz pozostawiania osieroconych stron. To tylko niewiele z elementów mogących wpłynąć na działanie strony, znacząco obniżyć ruch, konwersję oraz przychody.

Content marketing i sztuka tworzenia

Klienci są u władzy i mają więcej siły niż kiedykolwiek. Aby sprostać i zaspokoić potrzeby konsumentów, marka musi być widoczna i przekonująca, wywierająca na potencjalnych klientach dobre wrażenia od pierwszego momentu na stronie.

Content jest kluczem do budowania relacji z konsumentami. Powinien zachęcić czytelników do myślenia oraz budzić emocje. Chociaż większość osób lubi myśleć, że ich wybory są oparte na logice i konkretnych faktach, emocje również są ważne w procesie decyzyjnym.

Ludzie zapamiętują doświadczenia, a nie tekst. Dlatego historie tak dobrze trafiają na ich grunt. Tworzenie angażujących historii jest niezwykle ważne w content marketingu. Klienci muszą znaleźć wartość w tworzonym przez Ciebie contencie, w innym wypadku ich czas zostanie zmarnowany. Żadna optymalizacja nie pomoże contentowi, który jest słaby, więc zawsze staraj się zaoferować unikalną perspektywę, zainicjuj dialog z klientami.

Chociaż content marketingowcy muszą zrozumieć techniczne aspekty SEO, muszą także pojąć kreatywne sposoby na tworzenie contentu, budowanie procesów oraz składnej treści w celu stworzenia spójnego planu dotyczącego contentu.

Rady dotyczące content marketingu dla tradycyjnych SEOwców

Badaj dane SEO by zobaczyć jak angażuje odbiorców. Sprawdź w jaki sposób klienci przetwarzają i angażują się w content. Zidentyfikuj tematy cieszące się zainteresowaniem raz co skłania użytkowników do podjęcia akcji.

Zastanów się nad ścieżką klienta. Sprawdź w jaki sposób klienci angażują się w różny rodzaj contentu, na jakich urządzaniach i kanałach, na jakich etapach zakupu. Zrozum konwersję i zachowania dotyczące zakupów, zbuduj według tego strategię contentu.

Wykonuj ciągłą analizę klientów. Przedmioty zainteresowania klientów mogą szybko się zmieniać. Wykonuj regularną analizę interakcji klientów z marką. Bądź na bieżąco z obowiązującymi trendami. Kontynuuj dostarczanie właściwych doświadczeń poprzez różne kanały i formaty.

Mierz rezultaty. Ustaw realistyczne i konkretne cele dla swojego contentu, czy to będzie zwiększanie świadomości, ruchu organicznego i rankingów, zaangażowanie w social media, konwersji lub przychodu.

SEO – brakujący element w kreacji marki

SEO

Nie oszukujmy się – jeśli masz kontakt z branżą dłużej niż kilka lat, to pamiętasz czasy gdy pozycjonowanie nie kojarzyło się zbyt dobrze. Wiele praktyk było delikatnie mówiąc nieuczciwych. Z czasem na szczęście Google zaczęło z tym walczyć, obecnie można otrzymać kary za złe praktyki w sieci, co źle się odbije na wizerunku promowanej marki. Niestety, nawet osoby wykonujące swoją pracę uczciwie oberwały rykoszetem od szarlatanów.

Spojrzenie na SEO jako ochronę marki

Ugruntowane marki swoją pozycję zasługują właśnie temu, że stawiają swoja markę na pierwszym miejscu. W takich przypadkach SEO wygląda zupełnie inaczej niż w przypadku małej firmy. Strategia SEO musi oferować wsparcie dla ochrony obecnej pozycji marki i dalszego jej rozwoju. Nie ma na celu zwiększenia sprzedaży ani zdobycia potencjalnego ruchu.

Wyjaśnienie roli SEO w ochronie marki jest kluczowe dla zdobycia dużego klienta z ugruntowaną pozycją. W negocjacjach w pierwszej kolejności musisz przedstawiać się jako osoba chroniąca markę, a dopiero następnie jako potencjalne źródło większych przychodów. W przypadkach dużych firm o wiele łatwiej znaleźć szanse rozwoju marki niż zwiększenia sprzedaży, dlatego nie należy mylić priorytetów.

Dlaczego SEO jest krytyczne dla ochrony marki w sieci?

Gdy następnym razem będziesz przekonywał klienta lub pracodawcę do wdrożenia kampanii SEO w celu ochrony marki, nie zapomnij o zawarciu poniższych celów jako głównych punktów w dyskusji:

  • Klienci szukający godzin otwarcia, numerów telefonów oraz prawidłowych informacji teleadresowych w przypadku fizycznego sklepu będą opierać się na informacjach znalezionych w Google. Brak przejrzystości i widoczności w sieci doprowadzi do powstania wyrwy na ścieżce prowadzącej do zakupu, co może negatywnie odbić się na wizerunku marki. Błędy w lokalnym SEO mogą nawet doprowadzić do tego, że klient wybierze inne rozwiązanie.
  • Aplikacja mobilna firmy może poprawić ogólną jakość kontaktu klienta z Twoją marką. Oczywiście pod warunkiem, ze klient może bez problemu znaleźć oferowaną aplikację. Nawet gorzej, jeśli wpisując nazwę Twojej marki wyżej w proponowanych nazwach pojawi się aplikacja oferowana przez konkurencję.
  • Wielkość wyszukiwań dla fraz kluczowych powiązanych z nazwą marki firmy lub frazy przekręcające jej nazwę mogą pomóc w znalezieniu potencjalnych szans kradnących Twój ruch. Mogą pojawić się osoby, które będą chciały skapitalizować część popularności Twojej marki i stworzą domenę zawierającą popularną literówkę czy przekręconą nazwę. Klienci mogą zrazić się do marki, nawet jeśli firma nie miała żadnego udziału w oszustwie.
  • Wyszukiwanie na stronie działa tak samo jak zewnętrzny silnik wyszukiwarki. Dobrze wyszkolony zespół SEO może ocenić i przeprowadzić ewaluację fraz kluczowych wpisywanych na stronie w celu znalezienia wszelkiego rodzaju luk w contencie. W ten sposób można usunąć wszelkie luki w korzystaniu ze strony i ułatwić ścieżkę płynącą do zakupu, co pozytywnie wpłynie na markę.
  • SEO nie ogranicza się do Google, Bing i Yahoo. Wszędzie gdzie jest zaangażowane pole wyszukiwania czy mikrofon z możliwością zadawania pytań, można wydobyć cenne informacje przydatne w rozbudowaniu strategii SEO. W ten sposób można znaleźć kolejne sposoby na zwiększenie widoczności oraz renomy marki.
  • Programy afiliacyjne są dobrym źródłem zarobku, ale mogą działać jeszcze lepiej. Dużym plusem programów afiliacyjnych jest fakt, że nie wymagają one właściwie żadnego wysiłku ze strony firmy, cała praca jest wykonywana przez osoby trzecie w zamian za procent zysków. SEO może pomóc zespołom afiliacyjnym lepiej dotrzeć do klienta i jeszcze bardziej zwiększyć sprzedaż, a przy okazji można sprawdzić, czy przypadkiem reputacja marki nie jest wystawiana na szwank przez podmioty oferujące Twoje usługi.