Archiwa kategorii: Optymalizacja

Sposoby na obronę przed negatywnym SEO

Frazy kluczowe

Jeśli jeszcze nie słyszałeś o negatywnym SEO, to pora poznać to pojęcie. W największym skrócie – są to wszelkie działania, które mogą zaszkodzić luz nawet kompletnie zniszczyć SEO. Jest to realne zagrożenie, któremu należy zapobiec żeby nie stracić ruchu organicznego. Na szczęście da się przed nim bronić, co opiszę w poniższym artykule.

Czym jest negatywne SEO?

Negatywne SEO to stosowanie praktyk mogących zaszkodzić pozycjonowaniu na innej stronie. Zazwyczaj takie nieczyste zagrywki stosuje konkurencja chcąca pozbyć się rywala z rankingów wyszukiwania.

Większość osób zajmujących się SEO jest fair. Publikują własny content, optymalizują stronę pod wymogi wyszukiwarek, promują się w mediach społecznościowych oraz są na bieżąco ze zmianami w algorytmach Google. Czasem jednak zdarzy się czarna owca w branży, która specjalnie będzie chciała zaszkodzić konkurentom. Może zasypać Twoją stronę setkami złych backlinków, dodać dziesiątki negatywnych opinii albo nawet zaatakować Twoją stronę.

Na szczęście da się bronić przed złymi praktykami, poniżej przedstawiam krótką listę rzeczy do zrobienia.

Wykonuj regularny audyt linków

Regularny audyt linków to dobra praktyka w każdej sytuacji, ale w przypadku negatywnego SEO pozwala szybko dostrzec negatywne działania SEO. Jeśli nagle zobaczysz nagły skok lub spadek liczby backlinków, może się okazać, że właśnie padłeś ofiarą ataku.

Może się okazać, że ktoś celowo wykupi miejsce dla Twojej strony w bazach linków, takich jakie były popularne 15 lat temu. Dziś obecność w tych bazach nie tylko nie daje żadnej korzyści dla SEO, ale może również skutkować nałożeniem kary przez Google. Często praktyką są również włamania na stronę w celu podmienienia zamieszczonych na niej linków na inne, często prowadzące do stron oszustów.

Miej na oku szybkość strony

Szybkość strony jest jednym z kluczowych czynników w rankingach wyszukiwania. Jeśli bez wyraźnego powodu Twoja strona zaczyna zachowywać się ociężale, wykorzystuj narzędzia do przetestowania jej.

Jeśli nie znajdziesz żadnej przyczyny spadku szybkości strony, może się okazać, że stała się ona celem ataku hakerów, którzy poprzez masowe otwieranie Twojej witryny doprowadzają do znacznych spadków prędkości.

Szukaj plagiatu

Content marketing stał się w ostatnich latach niezwykle ważny, nie każdy jednak ma ochotę na tworzenie unikalnej treści. Bardzo często dochodzi do plagiatów, do kopiowania contentu z jednej strony na inną.

Jeśli strona plagiatująca Twoją treść zostanie zindeksowana, Google zmniejszy wartość opublikowanego przez Ciebie contentu, zostanie on oznaczony jako duplikat. W rezultacie możesz spaść w wynikach wyszukiwania.

Monitoruj Google My Business

Jeśli działasz lokalnie, z pewnością znasz usługę Google My Business oraz starasz się dbać o recenzje i opinie wyrażane przez użytkowników Google. Może jednak dojść do sytuacji, gdy nagle bez większego powodu Twoja strona zostanie zalana falą negatywnych opinii. Jeśli nie doprowadziłeś ostatnio w swoich działaniach do jakiejś katastrofy, prawdopodobnie padłeś ofiarą nieuczciwego ataku.

Dlatego warto obserwować pod tym kątem recenzje zamieszczane w Google My Business. Na szczęście istnieje możliwość zgłaszania fałszywych opinii. Oczywiście usunięcie ich należy wcześniej dobrze uzasadnić.

Obserwuj swój SERP

Oczywiście nie musimy Ci mówić, że należy obserwować od czasu do czasu swoją pozycję w wyszukiwarce. Nagły spadek pozycji w rankingach może oznaczać zmianę algorytmu przez Google. Jeśli jednak nie znajdziesz nigdzie informacji na ten temat, to możliwe, że z jakiegoś powodu otrzymałeś karę.

Warto zajrzeć do raportu w Google Analytics, czy nie doszło do takiej sytuacji. W ten sposób można wykryć negatywne działania mające na celu zaszkodzić Twojej pozycji w wyszukiwarkach oraz zmniejszyć liczbę wizyt na stronie.

Popularne błędy na stronach szkodzące SEO

leadów

Jak powszechnie wiadomo, dobre strony internetowe są zaprojektowane w taki sposób aby były przyjazne zarówno dla użytkowników, jak i wyszukiwarek. Dlatego pozycjonowanie jest tak ważne. Mimo to wiele osób prowadząc strony zapomina o najważniejszych zasadach, których nieprzestrzeganie może zaszkodzić SEO i obniżyć pozycję w rankingach wyszukiwania. W poniższym artykule przedstawię kilka typowych błędów, których należy unikać.

Zapominanie o nagłówkach H1

Wyobraź sobie stronę z ładnym tłem, świetnym fontem i przyjazną obsługą. Przeglądając ją czujesz się jakbyś chodził po pięknym ogrodzie. Super, szkoda tylko, że nikt jej nigdy nie znajdzie w wynikach wyszukiwania.

Dlaczego? Bardzo często designerzy i webdeweloperzy zapominają o najistotniejszych elementach SEO. Najbardziej poważnym błędem jest usuwanie nagłówka H1 tylko dlatego, że nie ma na niego miejsca na stronie. Jest to pierwsza rzecz, jakiej będą szukać crawlery na Twojej stronie, po tym poznają jej tematykę. Nagłówek H1 musi zawierać najważniejsze słowo kluczowe pod które chcesz pozycjonować swoją witrynę.

Duże zdjęcia i multimedia

Piękne zdjęcia i grafiki sprawią, że Twoja strona będzie wyglądać wspaniale. Musisz jednak uważać na rozmiar zamieszczanych multimediów. Umieszczanie dużych zdjęć i filmów na stronie negatywnie wpłynie na szybkość Twojej strony, co może doprowadzić do spadku pozycji w wynikach wyszukiwania.

Warto skorzystać z narzędzia Google PageSpeed Insights, dzięki czemu dowiesz się, które elementy  zdaniem Google ładują się zbyt długo. Zazwyczaj winę ponoszą właśnie wszelkiego rodzaju multimedia.

Pop-upy

Niedawno Google wystosował ostrzeżenie przed umieszczaniem pop-upów na stronach. Powód? Obniża to wygodę korzystania ze stron, a doświadczenia użytkowników są w końcu najważniejsze. Jest to szczególnie istotne na urządzeniach mobilnych gdzie wyskakujące okienka mogą uniemożliwić normalne korzystanie z treści. Google może w takich przypadkach nałożyć na Twoją stronę karę w wynikach wyszukiwania.

Tekst w obrazkach

Błąd ten jest powszechny. Zamiast umieszczać warstwę tekstu na zdjęciach, wiele osób scala je, przez co są niemożliwe do crawlowania przez algorytmy szukające. Nie ma możliwości pozycjonowania słów kluczowych ze zdjęć, równie dobrze mogłaby być to czysta strona.

Drugim minusem korzystania z takiego rozwiązania jest problem ze skalowaniem na urządzeniach mobilnych. Zdjęcia ładują się długo, a nawigacja po takiej stornie jest utrudniona na małych ekranach.

Nieskończony scroll

Jedna z modniejszych funkcji na stronach internetowych również nie jest polecana, ponieważ w prosty sposób można źle ją wykonać, co wpłynie negatywnie na SEO. Nieskończony scroll ładuje treść wraz z przewijaniem strony przez użytkownika. Jeśli źle ustawisz paginację, algorytmy wyszukiwarek nie będą mogły zindeksować zawartości Twojej strony. Jeśli koniecznie chcesz wprowadzić to rozwiązanie na swojej stronie, skorzystaj z rad zamieszczonych na Google Webmaster Blog.

Ubogi content

Podstrony opisujące produkty i usługi są najważniejsze na Twojej witrynie. Im lepszą pozycję możesz zdobyć dla nich dzięki słowom kluczowym, tym lepiej. Często zdarza się, że na stronach nie ma osobnej kategorii dla produktów i usług. W ten sposób pozbywają się one możliwości zdobycia ruchu organicznego.

Złą praktyką jest również wymienianie wielu produktów czy usług na jednej stronie. Dobrze stworzyć szczegółową podstronę dla oferowanych usług. W ten sposób można pozycjonować na każdej z nich słowa kluczowe związane właśnie z nimi. Dzięki temu nie dojdzie do rozmycia poszczególnych słówS kluczowych, jak by to miało miejsce na jednej podstronie.

Warto również szczegółowo opisywać produkty czy usługi. Więcej treści – lepsze pozycjonowanie. Jest tak ponieważ pisząc szczegółowe opisy możesz pozycjonować poszczególne podstrony pod więcej słów kluczowych.

Taktyki pozwalające zwiększyć konwersję

leadów

Nawet jeśli Twoja strona jest doskonale zoptymalizowana pod wyszukiwarki i udaje Ci się zdobyć ruch wysokiej jakości, ciągle możesz poprawić swoją stopę konwersji. Można wykonać kroki, które pozwolą na optymalizację pod tym kątem.

Dostosowanie fontów czy nagłówków, optymalizacja zdjęć, dobre landing pages to podstawa konwersji. W poniższym artykule przedstawię serię porad pozwalających zwiększyć tę statystykę.

Zwróć uwagę na dopasowanie wiadomości

Mówiąc o dopasowaniu wiadomości, mam na myśli reklamę znajdującą się na stronach docelowych do których kierujesz odbiorców. Musisz wziąć pod uwagę kilka czynników:

  • Dynamiczna podmiana tekstu dla różnych grup odbiorców. Landing page powinien wyświetlać tekst dostosowany do konkretnej grupy odbiorców. Użytkownicy zobaczą ten sam produkt, ale opis czy nagłówki będą wyglądać inaczej.
  • Dopasuj design ton i treść reklam i stron docelowych. Doświadczenie płynące z korzystania z reklam i landing pages powinno być spójne.
  • Dopasuj landing pages pod słowa kluczowe. Wyświetlaj inną stronę docelową użytkownikowi szukającemu informacji na dany temat, a inną klientowi gotowemu do zakupu.
  • Dopasowanie z kampaniami mailowymi. W podobny sposób jak w przypadku reklam i landing pages, dopasuj strukturalnie maile reklamowe wysyłane do klientów.

Maksymalna personalizacja

Nigdy nie jest za wcześnie żeby zacząć personalizowanie doświadczeń użytkowników. W trakcie kampanii marketingowych możesz spersonalizować właściwie wszystko:

  • Maile
  • Content
  • Landing pages
  • Rekomendacje produktów
  • Wycenę produktów

Segmentując listy oraz pozyskując dane na temat zachowań odbiorców, ich historii zakupów itp., możesz zaoferować swoim odbiorcom bardziej spersonalizowany przekaz. Ma to wpływ na personalizację z marką i zwiększenie konwersji.

Zaangażuj klientów do małych czynów

Małe czyny prowadzące ku zwiększeniu zaangażowania klientów to drobne kroki o które prosisz swoich użytkowników. Nie wymagają one od nich prawdziwego zaangażowania czy zobowiązania się, ale podświadomie budują relację z marką oraz prowadzą ku zwiększeniu konwersji.

W jaki sposób możesz zaangażować klientów do działania?

  • Udostępnianie treści. Poproś o polubienie strony firmowej na Facebooku czy udostępnienie posta, a w zamian zaoferuj coś za darmo, na przykład możliwość ściągnięcia e-booka.
  • Darmowa wersja próbna. Zaoferuj darmową subskrypcję do swojej usługi, a być może klient zdecyduje się na zakup pełnej wersji.
  • Rozbij cenę na raty. Zaoferuj zamiast jednej dużej płatności serię niskich rat, może dzięki temu uda Ci się skłonić klienta do zakupu.

Przeprowadź test wielu wariantów strony by zoptymalizować korzystanie z niej

Testowanie wielu wersji stron jest świetną szansą dla stron, które mają wysoki ruch. Możesz testować dużo kombinacji różnych elementów na swoich landing pages i sprawdzić, które z nich przekładają się na najwyższą konwersję.

Co można modyfikować? Nagłówki, zdjęcia, fonty, design, kolorystykę. Gdy już zbudujesz odpowiednio dużo kombinacji, włączasz skrypt losowo przydzielający daną wariację użytkownikom. Następnie poprzez statystyki dotyczące konwersji szukasz najlepszej z nich i to jej używasz.

Korzystaj z narzędzi śledzących zachowania użytkowników na stronie

Mapy ciepła oraz śledzenie ruchu myszki rzadko są wykorzystywane, ponieważ żeby dobrze działały, musisz mieć naprawdę wysoki ruch na stronie. Dostarczają one jednak wiele bardzo przydatnych danych.

Analiza kliknięć pozwala Ci sprawdzić w jaki sposób użytkownicy dokonują interakcji z elementami na stronie, zarówno tymi które można kliknąć, jak i resztą. To ta druga część jest nawet ciekawsza, bo statystykę kliknięć w linki można sprawdzić inaczej. Jeśli zauważysz, że użytkownicy często klikają w jakiś element na stornie, chociaż nic się pod nim nie kryje, to znaczy, że strona jest częściowo źle zoptymalizowana. Możesz albo przebudować dany element i umieścić pod nim link albo całkowicie go usunąć.

SEO i content – jak wycisnąć z nich jak najwięcej

SEO

Nie jest sekretem, że SEO i content uzupełniają się nawzajem. SEO pomaga użytkownikom znaleźć informacje na temat Twojej strony i marki, a content marketing upewnia się, że zawarte informacje są prawidłowe, angażujące oraz wycelowane w konwersję.

Tak jak SEO samo w sobie nie jest w stanie zagwarantować jakości contentu oraz prawidłowości informacji, content marketing nie wystarczy by zagwarantować ruch oraz rezultaty. Gdy połączy się kreatywne podejście content marketingu z dyscypliną SEO, sukces marketingowy jest gwarantowany.

Połączenie SEO oraz content marketingu od lat jest przedmiotem dyskusji, wreszcie udało się przekonać wszystkich do fuzji. Według badania przeprowadzonego na próbie 250 sieciowych marketingowców przez BrightEdge, 97% z nich wierzy, że doszło do zwiększenia integracji SEO z content marketingiem w taki sposób, że stały się właściwie nierozłączne. Jedynie 3% ankietowanych uważa je za oddzielne dziedziny.

SEO i sztuka odkrywania

Chociaż algorytmy szukające są bardziej skomplikowane niż kiedykolwiek, wciąż nie przetwarzają informacji w taki sam sposób jak ludzie. W związku z tym, kluczową kwestią jest upewnienie się, że każdy content tworzony przez Ciebie jest rozumiany przez wyszukiwarki. Dobre SEO pozwala algorytmom szukającym znaleźć odpowiedź na pytanie, czy tworzona przez Ciebie treść pasuje do preferencji szukających.

Content marketingowcy muszą zrozumieć i zacząć korzystać z najlepszych praktyk SEO w celu uniknięcia błędów technicznych, duplikowania contentu oraz pozostawiania osieroconych stron. To tylko niewiele z elementów mogących wpłynąć na działanie strony, znacząco obniżyć ruch, konwersję oraz przychody.

Content marketing i sztuka tworzenia

Klienci są u władzy i mają więcej siły niż kiedykolwiek. Aby sprostać i zaspokoić potrzeby konsumentów, marka musi być widoczna i przekonująca, wywierająca na potencjalnych klientach dobre wrażenia od pierwszego momentu na stronie.

Content jest kluczem do budowania relacji z konsumentami. Powinien zachęcić czytelników do myślenia oraz budzić emocje. Chociaż większość osób lubi myśleć, że ich wybory są oparte na logice i konkretnych faktach, emocje również są ważne w procesie decyzyjnym.

Ludzie zapamiętują doświadczenia, a nie tekst. Dlatego historie tak dobrze trafiają na ich grunt. Tworzenie angażujących historii jest niezwykle ważne w content marketingu. Klienci muszą znaleźć wartość w tworzonym przez Ciebie contencie, w innym wypadku ich czas zostanie zmarnowany. Żadna optymalizacja nie pomoże contentowi, który jest słaby, więc zawsze staraj się zaoferować unikalną perspektywę, zainicjuj dialog z klientami.

Chociaż content marketingowcy muszą zrozumieć techniczne aspekty SEO, muszą także pojąć kreatywne sposoby na tworzenie contentu, budowanie procesów oraz składnej treści w celu stworzenia spójnego planu dotyczącego contentu.

Rady dotyczące content marketingu dla tradycyjnych SEOwców

Badaj dane SEO by zobaczyć jak angażuje odbiorców. Sprawdź w jaki sposób klienci przetwarzają i angażują się w content. Zidentyfikuj tematy cieszące się zainteresowaniem raz co skłania użytkowników do podjęcia akcji.

Zastanów się nad ścieżką klienta. Sprawdź w jaki sposób klienci angażują się w różny rodzaj contentu, na jakich urządzaniach i kanałach, na jakich etapach zakupu. Zrozum konwersję i zachowania dotyczące zakupów, zbuduj według tego strategię contentu.

Wykonuj ciągłą analizę klientów. Przedmioty zainteresowania klientów mogą szybko się zmieniać. Wykonuj regularną analizę interakcji klientów z marką. Bądź na bieżąco z obowiązującymi trendami. Kontynuuj dostarczanie właściwych doświadczeń poprzez różne kanały i formaty.

Mierz rezultaty. Ustaw realistyczne i konkretne cele dla swojego contentu, czy to będzie zwiększanie świadomości, ruchu organicznego i rankingów, zaangażowanie w social media, konwersji lub przychodu.

Kto powinien optymalizować content – specjaliści SEO czy copywriterzy?

Pozycjonowanie

SEO oraz content marketing mają wiele wspólnego, ale to wciąż dwie odrębne dziedziny. Czy powinno się powierzać specjaliście SEO zadania należące typowo do content marketingu i vice versa?

Właściciele stron często nie widzą różnicy miedzy SEO a content marketingiem, stąd wiele ofert dotyczących połączonych działań w tym zakresie. Moim zdaniem jedna osoba nie może zająć się porządnie obiema tymi kwestiami. Oczywiście, optymalizacja strony wiąże się silnie z contentem, który jest częścią pracy SEOwca. Ale czy to oznacza, że najlepszą osobą do optymalizacji Twojej treści będzie ktoś zajmujący się SEO? Czy powinniśmy zrzucić ten ciężar na osobę piszącą dany tekst – copywritera? Nie są to pytania, na które bez problemu da się jednoznacznie odpowiedzieć.

Umysł ścisły vs kreatywny

SEO to więcej niż sztuka znajdowania się na szczycie rankingów wyszukiwania. Właściwie, SEO tak naprawdę ma ze sztuką niewiele wspólnego, nawet nie ma w nim wiele kreatywności. Większość czasu specjalista SEO spędza na analizie i naprawie problemów architektonicznych strony.

Większość stron – nawet tych postawionych w WordPressie – ma mnóstwo przeróżnych problemów. Moim zdaniem około 60-70% z nich to kwestie strukturalne, niemające związku z contentem.

Nie należy jednak bagatelizować wpływu contentu na SEO. Właściwie, są one powiązane ze sobą w cyklu, polegają na sobie nawzajem. Content nie przyniesie dużo odwiedzin organicznych jeśli nie będzie stało za nim dobre SEO. Z drugiej strony witryna idealna pod względami technicznymi nie wypozycjonuje się bez odpowiedniego contentu.

Ta właśnie zależność między dobrym contentem a technicznym SEO może sprawić, że strony z ograniczonym budżetem mają problem by osiągnąć sukces. Jeśli miałbyś wybrać tylko jedną strefę w którą zainwestujesz, to co wybierzesz? A może wolisz robić to i to po trochu i liczyć na jak najlepsze rezultaty? Ciężki wybór. W praktyce potrzebujesz obu czynników aby osiągnąć sukces.

Rola specjalisty SEO w contencie

Choć wcześniej pisałem, że SEO nie jest zbyt kreatywne, nie oznacza to, że ta cecha nie przydaje się w rozwiązywaniu technicznych problemów. W pełni kreatywność przydaje się jedynie w przypadku dopasowania słów kluczowych do contentu. W sumie to nie jestem przekonany, czy to praca dla SEOwca.

Gdy bierzemy pod uwagę content jako część procesu optymalizacyjnego, SEO powinien być odpowiedzialny za badanie i wybór odpowiednich fraz kluczowych. Nie jest to praca dla copywritera, jego rolą jest zintegrowanie dostarczonych słów kluczowych z tworzonym contentem. To copywriter ma napisać artykuł, który będzie miał naturalnie wplecione słowa kluczowe przyjazne dla przeglądarki.

Osoba zajmująca się SEO powinna następnie gotowy artykuł dostosować pod pozycjonowanie. Ustawić tytuły, opisy, upewnić się, ze tworzony content jest unikalny oraz łatwy do zindeksowania przez algorytmy wyszukiwarek.

Rola copywritera w SEO

Moim zdaniem, osoba tworząca content musi wiedzieć więcej o SEO niż osoba zajmująca się SEO musi wiedzieć o tworzeniu contentu. Uważam tak, ponieważ napisanie porządnego, zoptymalizowanego contentu wymaga zrozumienia działania wyszukiwarek internetowych oraz ich potrzeb.

Copywriter powinien zawsze skupiać się na odbiorcy. Musi zaspokoić ich potrzeby. Jednak nie może zignorować preferencji wyszukiwarek internetowych. Dobre zrobiony content powinien być przyjazny zarówno dla użytkownika, jak i wyszukiwarek.

Bez wiedzy o SEO, content będzie musiał być prawdopodobnie napisany od nowa pod pozycjonowanie. Lepiej oszczędzić sobie czas i nauczyć copywritera podstawowych zasad SEO, żeby zawsze mieli pod uwagę wyszukiwarki. Oczywiście, nawet dobrego copywritera powinien kontrolować SEOwiec i w razie potrzeby podesłać sugestie dotyczące modyfikacji napisanego contentu.

W jaki sposób Google radzi sobie z ukrytym tekstem CSS i JavaScript?

Google

Czy Google traktuje treści znajdujące się pod przyciskami „Przeczytaj więcej” z taką samą istotnością co tekst, który nie jest ukryty? Krótka odpowiedź brzmi „nie”, ale znajduje się tu kilka niuansów. W poniższym artykule postaram się w skrócie wyjaśnić, jak Google patrzy na ukryty tekst stworzony w CSS i JavaScript.

Ukryty tekst na stronie

Kiedy mówimy o ukrytym tekście, wcale nie mamy na myśli spamerskich metod służących oszukiwaniu przeglądarek na przełomie XX i XXI wieku. Nie chodzi o strategie dotyczące umieszczania na stronie białego tekstu na białym tle ani nic z tych rzeczy. Mowa o kodzie CSS i JavaScript wykorzystywanych na stornie w celu zakrycia części treści, w związku z czym potrzebna jest interakcja użytkownika do odkrycia jej. Jest to bardzo popularna w ostatnich latach metoda zaangażowania czytelników w działanie na Twojej stronie.

Takie praktyki powodują dużo problemów dla Google i pozycjonowania. Jeśli spojrzy się w cache Google można zauważyć, że crawlery wyszukiwarki bez problemu radzą sobie z kliknięciem w dany link i przeczytaniem reszty zawartości. Problem więc nie leży po stronie technologii wyszukiwarki. Chodzi raczej o to, że ukryta treść nie jest traktowana tak samo jak reszta contentu.

Po co stosować ukryty tekst?

Wiele osób stosuje takie zabiegi w celu zdobycia statystyk na temat tego jak wielu użytkowników czyta link w który kliknęło. Inni korzystają z tego rozwiązania w celu zaserwowania reklam lub śledzenia czegoś. Inni po prostu wykorzystują ukryty tekst dla wygody użytkowników, którzy mogą zwijać i rozwijać poszczególne sekcje na stronie.

Nierówne traktowanie ukrytego tekstu

Moz.com przeprowadził eksperyment dotyczący pozycjonowania ukrytego tekstu. Umieścił podobną treść na podobnych witrynach, z podobną bazą backlinków i całą resztą. Do jakich wniosków doszli?

  • Strona bez ukrytego tekstu znajdzie się wyżej dla najważniejszych słów kluczowych nawet jeśli znajdują się one w odkrytym tytule. Ponieważ tekst dotyczy również tego słowa kluczowego, Google pozycjonuje wyżej stronę, która nie stosuje takich praktyk.
  • Nie ma znaczenia, w jaki sposób ukryjemy tekst. Czy skorzystamy z CSS, JavaScriptu, czy nawet odpowiedniej manipulacji HTML, nie ma to znaczenia. Google i tak mniejszą wagę przypisze tekstowi ukrytemu, jest on uważany za mniej znaczący dla całości.
  • Co ciekawe, Bing i Yahoo nie mają takiej zależności. Traktują treść ukrytą i otwartą niemal równie. Według obecnych danych jedynie algorytmy Google różnicują rodzaj contentu.

Dobre praktyki dla SEO i ukrytego tekstu

Jak specjaliści SEO powinni patrzeć na ukryty tekst?

Należy się spodziewać, że za każdym razem gdy ukryje się tekst za pomocą CSS czy JavaScript, będzie on miał mniejszy wpływ na rankingi wyszukiwarki. Nie oznacza to, że nie będzie się w ogóle liczył. Google wie, że tekst tam jest, po prostu przywiązuje mu mniejszą wagę.

Warto rozważyć kreatywne alternatywy. Możliwe jest ustawienie tekstu jako widocznego domyślnie, a następnie nałożenie na niego jakiegoś zakrywającego elementu, który łatwo zamknąć po kliknięciu w odpowiedni komunikat. W ten sposób osiągniemy zarówno nasze cele, ale również nie ukryjemy tekstu. Możemy również wykorzystać inne rozwiązania mierzące zaangażowanie użytkowników w nasz content, ukryty tekst to nie jedyna metoda.

Jeśli naprawdę musisz korzystać z ukrytego tekstu, polecam umiejscowienie najbardziej kluczowych informacji poza nim, w tym słowa kluczowe oraz najbardziej skojarzone z nimi frazy i terminy. W ten sposób będą one równie istotne dla rankingów. Minusem takiego rozwiązania może być konieczność nienaturalnego tworzenia contentu, który będzie niezbyt przyjemny w odbiorze dla użytkownika.

Jak korzystać z Moz Site Crawl?

content marketing

Gdy przeprowadzasz audyt dużej strony internetowej, mogą na niej znajdować się tysiące błędów. W jaki sposób się nimi zająć? Polecam korzystanie z narzędzia Site Crawl, stworzonego przez jednego z największych graczy w branży pozycjonowania – Moz.com. W poniższym artykule opiszę podstawy działania tego programu.

Zacznij od krytycznych błędów

Niektóre problemy na stronie mogą doprowadzić do tego, że crawler (nie tylko z tego artykułu, ale również ten wyszukiwarki) nie da rady dotrzeć do części zawartości na Twojej stronie. W zakładce „Critical Crawler Issues” znajdziesz wszystkie błędy dotyczące błędów 5xx, 4xx i przekierowań do 4xx. W końcu nikt raczej nie przekierowuje do błędu 404 z własnej woli. To tymi problemami powinieneś zająć się w pierwszej kolejności.

Znajdź balans między ilością a ważnością

Podczas zajmowania się poprawą technicznego SEO, musimy skupić się na balansie między szkodliwością a istotnością. Nie znam Twojej strony, ale zazwyczaj zajmuję się w pierwszej kolejności błędami 404, a dopiero potem usuwaniem duplikatów. Co jednak w przypadku, gdy masz kilkanaście błędów 404, a kilkaset duplikatów? Wtedy priorytety mogą wyglądać inaczej.

W Site Crawl zastosowano algorytm ustawiający problemy według priorytetów. Bierze pod uwagę szkodliwość danego problemu oraz liczbę wystąpień. Na tej bazie sugeruje kolejność naprawiania. Oczywiście, nie trzeba się z nim zgadzać w stu procentach, jest to jednak dobra wskazówka co do kolejności działań.

Rozwiąż problemy na wielu stronach jednocześnie

Jest jeszcze jedna zaleta walki z problemami z dużą liczebnością. W wielu przypadkach może się okazać, że da się rozwiązać setki, a nawet tysiące problemów kilkoma kliknięciami myszy. Należy myśleć taktycznie, w ten sposób zaoszczędzisz czas i pieniądze.

Powiedzmy, że na stronie masz 200 podstron z brakującymi opisami meta. Zajrzyjmy w strukturę tych stron. Okazuje się, że wiele z nich to kategorie wpisów. W takich przypadkach wystarczy użyć odpowiedniego filtru w Site Crawl. Nagle może się okazać, że 100 z występujących błędów właśnie zniknęło.

Zanurz się w statystyki

Jeśli nie możesz znaleźć w szybki sposób żadnych schematów lub już rozwiązałeś największe problemy, co dalej? Naprawianie tysięcy podstron jedna po drugiej ma sens tylko wtedy, jeśli mają one jakąkolwiek wartość.

Na szczęście można posortować błędy według Page Authority (punktowy ranking podstrony) oraz głębokości crawlu (odległość podstrony od strony głównej w kliknięciach). Dzięki temu możesz w szybki sposób znaleźć najbardziej kluczowe strony, od których należy zacząć naprawianie.

Monitoruj sytuację na bieżąco

Po naprawieniu strony nie pora spocząć na laurach, należy w miarę na bieżąco sprawdzać stan swojej strony internetowej. Jeśli będą się pojawiać pojedyncze błędy, to nic dziwnego. Największą uwagę należy zwracać na nagłe skoki liczby błędów. Oznacza to, że podobnie jak w jednym z punktów powyżej, doszło do masowego pojawienia się identycznego błędu na wielu podstronach.

Każdy nowy problem zostaje w Site Crawl oznaczony znaczkiem „New”. Dzięki temu nie przegapisz nowych problemów, szczególnie na ważnych podstronach.

Pamiętaj, że stałe dbanie o jakość Twojego technicznego SEO jest kluczowe do wysokiej pozycji w rankingach wyszukiwania. Bez tego nigdy nie uda Ci się osiągnąć sukcesu w SEO. Polecam sprawdzanie strony internetowej co najmniej raz w miesiącu, dzięki temu nie będziesz zaskoczony nagłym spadkiem pozycji w wyszukiwarce.

Jak oszczędzać czas w pozycjonowaniu?

leadów

Na początek kilka statystyk. Google dokonuje około 600 zmian w algorytmie szukającym w ciągu roku. 93% aktywności w sieci zaczyna się od wpisania frazy w wyszukiwarkę. Co roku ludzkość wpisuje co najmniej 2 biliony fraz w wyszukiwarki. To nie błąd ani błędne tłumaczenie z angielskiego, gdzie billion = miliard. Naprawdę wykonujemy ponad 2000 miliardów wyszukiwań rocznie.


 

Nic dziwnego, że SEO w dzisiejszych czasach wydaje się wielu osobom tak bardzo skomplikowane. Starasz się przez długie tygodnie i dopiero potem widać jakieś efekty Twojej pracy. Jak nadążać w tym ciągle zmieniającym się środowisku? Istnieją sposoby na zaoszczędzenie czasu, postaram się je przedstawić poniżej.

Kup reklamę PPC by od razu znaleźć się na szczycie wyników wyszukiwania

Możesz spędzić tygodnie przebijając się przez tonę słów kluczowych do pozycjonowania lub po prostu kupić reklamę w Google i znaleźć się do razu na szczycie. Oczywiście, nie jest to stuprocentowa recepta na sukces, normalne pozycjonowanie też jest potrzebne. Takie działania pozwalają jednak w międzyczasie powoli budować swoją pozycję i przy okazji generować już jakiś widoczny ruch. Dzięki reklamom PPC łatwiej będzie Ci również odkryć dochodowe słowa kluczowe.

Zrób porządny audyt swojej strony

Zanim przejdziesz do sprawdzania różnych metod na poprawienie swojej pozycji w rankingach wyszukiwania, najpierw przeprowadź porządny audyt swojej strony internetowej. To jedna z tych rzeczy, które i tak będziesz musiał w pewnym momencie zrobić, a nie ma sensu odkładać tego na później. Dzięki audytowi zobaczysz, czy Twoje pozycjonowanie pasuje do dzisiejszych standardów, czy nie jest przestarzałe, co może źle wpłynąć na Twoje SEO.

Bądź leniwy – niech inni zrobią Twoją robotę

Możesz być ambitny i pracowity. Nie oznacza to jednak, ze czasem nie pójść lepiej na skróty. Jeden z moich znajomych zastosował taką taktykę na swoim blogu firmowym. Zapostował na Facebooku tytuł artykułu i pozwolił czytelnikom zrobić resztę. Oczywiście nie każdy może sobie na to pozwolić, ale content generowany przez użytkowników może pozytywnie wpłynąć na Twoją stronę:

  • Recenzje i oceny wpływają na społeczny dowód jakości Twoich produktów czy usług. Ktoś pochwalił czyjś artykuł? Może warto go przeczytać?
  • Ocenianie produktów gwiazdkami przechodzi potem do SERP, co zwiększa współczynnik CTR.
  • Pozwalaj użytkownikom dodawać własne zdjęcia swoich produktów. Dzięki temu poprawi się pozycjonowanie w Google Grafika oraz zwiększy wiarygodność.

Badania wskazują, że kampanie marketingowe wykorzystujące generowany przez użytkowników content mają 20% większy wpływ na decyzje kupującego. Gra jest warta świeczki.

Powiedz swoim SEO-wcom, że kampanie PPC są bardziej efektywne

Ten podpunkt można traktować pół żartem, pół serio. Jeśli masz zatrudnionego specjalistę SEO, napomknij mu, że osoby, którym zleciłeś kampanię PPC, przynoszą lepsze wyniki mniejszym kosztem. Wpłynie to na ambicję specjalistów SEO, którzy będą za wszelką cenę starali się udowodnić, że są w błędzie.

Tę taktykę radzę stosować jedynie w ostateczności, nie jestem zwolennikiem takiego traktowania SEO-wców. Mówię to jednak z własnego doświadczenia, słyszałem takie opinie od klientów wiele razy. Tłumaczę im wtedy, że w przeciwieństwie do PPC SEO nie jest sprintem, tylko maratonem i opłaca się dużo bardziej w długim terminie.

Jeśli coś Cię przerasta, poszukaj pomocy

Czasem nawet najlepsi specjaliści SEO nie mogą zrobić wszystkiego samemu. Nie można wiedzieć wszystkiego na każdy temat. Jeśli nie potrafisz znaleźć luki w swojej strategii SEO, czy pomimo długich działań nie widać żadnych rezultatów, warto zwrócić się do osoby trzeciej o pomoc. Dzięki temu może wspólnie uda Wam się znaleźć jakieś rozwiązanie bieżących problemów. Czasem może Ci umknąć coś banalnie prostego, co od razu wpadnie w oko drugiej osobie. Dlatego praca zespołowa jest tak ważna w pozycjonowaniu stron.

Wewnętrzne linkowanie – konieczność korzystania w SEO

Pozycjonowanie

Czym są linki wewnętrzne pewnie już wiesz. Jeśli nie, to szybko przypomnę: są to odnośniki znajdujące się na stornie internetowej, które prowadzą do innych podstron na tej samej witrynie. Dzięki temu użytkownikom łatwo nawigować pomiędzy poszczególnymi sekcjami Twojej strony.

Różnica między wewnętrznymi a zewnętrznymi linkami nie polega tylko na źródle do którego linkujesz. Ma ona olbrzymie znaczenie w SEO. Dawniej algorytmy wyszukiwarek ignorowały linki wewnętrzne i przypisywały wartość jedynie tym zewnętrznym. W dzisiejszych czasach odpowiednia struktura linkowania wewnętrznego również może wpłynąć na rankingi, więc nie można ignorować tej kwestii. Dodatkowo dobre linkowanie wewnętrzne ma olbrzymi wpływ na wygodę nawigowania po Twojej stronie.

Linkowanie wewnętrzne a wpływ na SEO

Istnieje wiele dowodów na wpływ linkowania wewnętrznego na pozycję w rankingach wyszukiwania. Poniżej opiszę kilka najważniejszych kwestii:

Istotność strony linkowanej. To najważniejsza kwestia dla SEO. Ogólnie chodzi o to, że jeśli dana podstrona na Twojej witrynie ma wiele linków kierujących do niej, algorytmy wyszukiwarek automatycznie nadają jej większą rangę, przez co częściej będzie się pojawiać w wynikach wyszukiwania.

Istotność linków. Nie ma sensu linkować z jednego artykułu do innego, jeśli są na zupełnie inny temat. Google potrafi rozpoznać brak istotności i obniża istotność takich powiązań.

Typ linku również ma znaczenie. Oczywiście, rekomenduję trzymanie linków w postaci HTML, a nie bawić się w jakieś bardziej skomplikowane opcje z JavaScript. Nawet jeśli Google potrafi je śledzić, wygląda na to, że nie są traktowane z taką samą ranga co normalne linki. Ważniejsze są również linki w postaci tekstowej, a nie obrazkowej, choć nie ma to aż tak dużego znaczenia. Jeśli już robisz linki w obrazkach, pamiętaj o alternatywnym tekście, działa tak samo jak w przypadku tekstów opisujących standardowe linki.

Brak linków utrudnia skanowanie strony. Brak wewnętrznych linków lub ich niedobór może szkodliwie wpłynąć na szybkość i jakość skanowania jej przez algorytmy szukające. Każdemu się zdarzy, że do jakiejś podstrony nie da się dotrzeć w żaden sposób bez znajomości dokładnego linku, takie błędy należy wyłapywać i czym prędzej naprawiać.

Linkowanie wewnętrzne kontra zewnętrzne

Linki zewnętrzne mają większy wpływ na ranking. Nikogo to nie zaskakuje. Zewnętrzne linki są czymś w rodzaju głosu od niezależnej osoby mówiącej, że treść na Twojej stronie jest godna uwagi. W przypadku linkowania wewnętrznego to jak głosowanie na samego siebie, więc wyszukiwarki nie traktują tego w ten sam sposób.

Anchor text ważniejszy przy linkach zewnętrznych. Pozycjonowanie fraz w linkach wewnętrznych za pomocą tekstu anchor nie jest złym pomysłem, jednak nie można robić tego w sposób manipulacyjny, bo otrzymasz karę w rankingach. Linki z tekstem anchor nie mogą wyglądać na spam czy oszustwo. Z kolei w przypadku linków zewnętrznych anchor text jest bardzo ważnym czynnikiem dla Google mówiącym o tematyce Twojej strony. Tutaj już łatwiej pozycjonować określone frazy.

Strony z większą liczbą linków mają mniejszą siłę. Kwestia ta bardziej odnosi się do linków zewnętrznych. Wewnętrzne linkowanie jest wolne od tego problemu. Jeśli uzyskasz link zewnętrzny na stronie, która co chwilę linkuje do różnych źródeł, nawet mimo pozycji strony nie wpłynie to znacząco na Twoją pozycję w rankingu. Gdy dana witryna linkuje do wielu innych stron, wartość każdego z nich jest mniejsza niż w przypadku strony z odnośnikami do jedynie kilku innych.

Szybsze strony internetowe – PageSpeed Insights

link building

Prędkość strony jest bardzo istotnym czynnikiem w ocenianiu strony przez algorytmy Google – szczególnie w czasach większej popularności urządzeń mobilnych. Stworzone przez Google narzędzie PageSpeed Insights jest łatwym do użycia narzędziem testującym czy przypadkiem strona nie działa wolniej niż powinna. Następnie otrzymujemy wynik podsumowujący działanie strony. Jako że jest to konkretna liczba, PageSpeed Insights jest często wykorzystywany jako swoisty benchmark szybkości działania strony.

Podobnie jak to miało miejsce z PageRank lata temu, wszyscy chcą wyśrubować wynik w PageSpeed Insights i osiągnąć perfekcyjne 100 pkt. Da się ten cel osiągnąć również na małych stronach internetowych z jednym z najpopularniejszych CMS-ów (WordPress może być). Dla większości stron ten wynik jest nieosiągalny. W poniższym artykule postaramy się przybliżyć czynniki wpływające na ocenę stron w PageSpeed Insights.

Opóźnienie może mieć większy wpływ niż przepustowość

Po pierwszym spojrzeniu w zasady testu PageSpeed Insights może się wydawać, że największy wpływ ma to czy strona jest mała. Zmniejszać, optymalizować, kompresować. Rozmiar strony to jedynie jedna strona medalu. Istotny jest również czas dotarcia żądania do serwera. Następnie potrzebny jest czas na odpowiedź przez serwer.

Opóźnienia nie da się ominąć, w końcu sygnał nie może podróżować szybciej od prędkości światła. Jest to teoretycznie minimalny czas dostarczenia żądania. W rzeczywistości zajmuje to jeszcze dłużej. Dlatego niezwykle istotne jest, żeby serwer znajdował się jak najbliżej użytkownika końcowego. Jeśli działasz tylko w Polsce, wystarczy skorzystać z jednego z tutejszych serwerów.

Co więcej, nie wystarczy jedno żądanie do serwera by wyświetlić stronę. Gdy otrzymamy pierwszą część strony, przeglądarka zazwyczaj orientuje się, że musi załadować więcej zasobów do poprawnego wyświetlenia strony. CSS, JavaScript, fonty itp. W każdym przypadku żądanie musi przebyć drogę do serwera dwa razy.

Zachowaj sceptycyzm

Cała ocena otrzymana w PageSpeed Insights skupia się na rzeczach wpływających na szybkość strony. Dla dużych stron nie wszystko da się łatwo zaimplementować. W zależności od designu strony, niektóre czynniki mogą mieć większy wpływ od innych. Nie ma bo tyć wymówka, by ich nie robić – wszystkie są dobrymi praktykami i są pomocne. Nie reprezentują jednak całego obrazu – część punktów może nie być konieczna do wdrażania, w zależności od Twojej strony.

Jako przykład podam optymalizację zdjęć. O ile nie są one olbrzymie, nie musisz już tego bardziej robić. PageSpeed Insights pokazuje jedynie, ze możliwa jest dalsza kompresja, a nie czy jest ona konieczna.

Z ważniejszych rzeczy, które możemy wyciągnąć z PageSpeed Insights – staraj się w jak najmniejszej rzeczy polegać na zawartości pobieranej z innych domen. Wtedy prędkość działania zależy nie tylko od Twoich serwerów, ale również tych obsługujących inne strony – a nad nimi nie masz kontroli.

Jak zacząć poprawianie szybkości stron

Ustal cele. Jeśli nie masz zamiaru uzyskać perfekcyjnego wyniku w PageSpeed Insights, postaw sobie jakiś inny mierzalny cel. Jest to ważne, bo dzięki temu będziesz w stanie oceniać dokonywany postęp. Zobaczysz czy należy dalej zmniejszać opóźnienie, czy może samą wielkość strony.

Ustal priorytety w ładowaniu strony. Sprawdź co ładuje strona internetowa po otrzymaniu żądania. PageSpeed Insights może Ci pomóc zlokalizować „najcięższe” fragmenty Twojej strony. Możesz również ustalić kolejność ładowania się elementów na stronie. Jeśli utrzymujesz się z reklam, polecam w pierwszej kolejności załadować zawartość, a dopiero potem reklamy. Użytkownik i tak je w końcu zauważy, ale od razu otrzyma dostęp do treści i wrażenie szybkiej strony.