Archiwa kategorii: Optymalizacja

Zalety i wady usług HTTPS

link building

Jeśli masz zarejestrowaną stronę w Google Search Console, a nie jest ona oparta na zabezpieczeniach HTTPS, prawdopodobnie otrzymałeś wiadomość od Google o tym, że od października tego roku użytkownicy przeglądarki Chrome zobaczą komunikat o braku zabezpieczeń na stronie za każdym razem, gdy będą próbowali wypełnić jakieś pole tekstowe.

To kolejny krok Google w celu zapewnienia większego bezpieczeństwa użytkownikom podczas przeglądania sieci. Dotychczas HTTPS był istotny jedynie dla stron, które miały możliwość tworzenia kont i logowania, ale teraz dotyczy on znacznie większego odsetka stron.

Implementacja HTTPS nie jest prostym procesem. Dla przykładu, The Washington Post potrzebował w 2015 roku aż 10 miesięcy do przejścia na HTTPS, a wiele stron skarży się na zmiany w rankingach wyszukiwania podczas migracji na nowy system. Zmiana infrastruktury strony wymaga wiele czasu i nakładów. Istnieje kilka sposobów na implementację HTTPS, w poniższym artykule omówię najpopularniejsze z nich.

Tradycyjna implementacja HTTPS

Tradycyjna implementacja HTTPS zaczyna się od zakupu certyfikatu SSL od zaufanego dostawcy. Najważniejsza zasada, jeśli strona sprzedająca certyfikaty sama go nie posiada na swojej stronie, to go tam nie kupuj! Następnie musisz zweryfikować zakupiony certyfikat i udowodnić, że zarządzasz stroną, dla której go kupiłeś. Następnie SSL będzie już ważny, ale musisz go jeszcze zaimplementować na swojej stronie.

Zalety

Kompletne bezpieczeństwo. Mając zweryfikowany SSL na swoim głównym serwerze, nie ma możliwości przechwycenia połączenia między serwerem a Twoją stroną lub stroną a użytkownikiem.

Możliwość dostosowania. Możesz kupić rozszerzony certyfikat, który nie tylko wyświetla zieloną kłódkę w pasku adresu, ale również umieszcza tam nazwę firmy, dzięki czemu użytkownik może dodatkowo upewnić się, że jest we właściwym miejscu.

Łatwy do implementacji na wielu subdomenach. W przypadku posiadania różnych subdomen możesz albo kupić osobny certyfikat na każdą z nich, albo nabyć specjalną wersję certyfikatu obejmującą wiele subdomen.

Wady

Wysoka cena. Choć podstawowy certyfikat SSL kosztuje około 500 zł w zależności od zaawansowania Twojej strony, koszty te mogą wzrosnąć do dziesiątek tysięcy złotych, jeśli potrzebujesz bardziej zaawansowanych funkcji. Nie wliczam tu już kosztu pracy deweloperów, którzy muszą wdrożyć dany certyfikat na stronie.

Czas potrzebny do implementacji. Im większa strona, tym trudniej jest wdrożyć HTTPS na stronie. Ciężko również ocenić potrzebny do tego czas, ponieważ nie wiadomo, ile problemów może się pojawić po drodze. Warto do swoich szacunków dodać co najmniej kilkanaście procent zapasu na wypadek niespodziewanych problemów.

Let’s Encrypt

Let’s Encrypt to darmowa usługa oferowana przez Internet Security Research Group w celu promocji bezpieczeństwa w sieci. Implementacja Let’s Encrypt jest podobna jak w przypadku tradycyjnego HTTPS. Również musisz zweryfikować certyfikat, a następnie zaimplementować zmiany na serwerze.

Zalety

Darmowa usługa. Nie płacisz dosłownie za nic w przypadku certyfikatów oferowanych przez Let’s Encrypt.

Łatwość implementacji. Let’s Encrypt SSL jest znacznie łatwiejszy do zaimplementowania na stronie niż ma to miejsce w przypadku klasycznego HTTPS. Nie jest tak prosty jak opisywany niżej Cloudfare, ale i tak poradzą sobie z nim mniej obeznane w temacie osoby.

Całkowite bezpieczeństwo. Podobnie jak w przypadku tradycyjnej implementacji HTTPS, chronione jest zarówno połączenie między serwerze i stroną, jak i stroną a użytkownikiem.

Wady

Problemy z implementacją. Let’s Encrypt jest niekompatybilny z kilkoma różnymi platformami, choć raczej nie będą one stanowić dużego odsetka wejść na Twoją stronę – chodzi o platformy typu BlackBerry, Nintendo 3DS itp.

90-dniowe certyfikaty. Podczas gdy tradycyjne certyfikaty SSL są zazwyczaj ważne przez rok albo i więcej, w przypadku Let’s Encrypt mają one ważność jedynie 90 dni, a rekomenduje się ich odnowę co 60 dni. Zapominanie o odnowieniu certyfikatów może narazić stronę na niebezpieczeństwo ataku.

Ograniczone dostosowanie. Let’s Encrypt oferuje tylko tradycyjne certyfikaty SSL, więc nie będziesz mógł kupić rozszerzonej usługi z nazwą firmy. Na ten moment Let’s Encrypt nie oferuje również certyfikatów na wszystkie subdomeny, ale planuje wprowadzić je w styczniu 20118 roku.

Cloudflare

Zdecydowanie najłatwiejszy do przeprowadzenia sposób implementacji HTTPS. Cloudflare oferuje usługę Flexible SSL, dzięki czemu nie będziesz musiał implementować certyfikatów bezpośrednio na swojej stronie. Zamiast tego Cloudflare będzie przechowywać wersję Twojej strony na serwerach oraz zabezpieczać połączenie za pomocą swojej ochrony SSL.

Zalety

Darmowa usługa. W swojej podstawowej wersji Cloudflare oferuje certyfikację za darmo. Jeśli chcesz wypróbować bardziej rozbudowany plan, dopiero wtedy płacisz.

Najłatwiejsza implementacja. Wszystko co musisz zrobić, to założenie konta w Cloudflare i aktualizacja rekordów DNS. Nie trzeba zajmować się żadną dodatkową implementacją i konfiguracją.

Optymalizacja szybkości strony. Poza zabezpieczeniami SSL, implementacja HTTPS przez Cloudflare dostarcza również kilka dodatkowych usług, w tym optymalizację wyniku PageSpeed. Podczas gdy tradycyjna implementacja HTTPS może często mieć negatywne konsekwencje dla szybkości ładowania strony, Cloudflare oferuje możliwość optymalizacji elementów JavaScript, CSS i HTML.

Wady

Niepełne szyfrowanie. Cloudflare oferuje zabezpieczenie między użytkownikiem a zapisaną na serwerach wersją strony, nie szyfruje jednak połączenia między serwerem a stroną. Choć użytkownicy mogą czuć się bezpiecznie odwiedzając Twoją stronę, nadal istnieje szansa na zaatakowanie serwera. Możesz dokonać upgrade’u Cloudflare do pełnej implementacji SSL, ale nie jest to usługa darmowa.

Problemy z bezpieczeństwem. Cloudflare został shakowany w tym roku, przez co opublikowano mnóstwo informacji wrażliwych informacji. Choć wygląda na to, że problemy zostały rozwiązane, a bezpieczeństwo powiększone, to jednak niesmak pozostał.

Brak dostosowania. Podobnie jak w przypadku Let’s Encrypt, darmowa wersja Cloudflare nie pozwala na rozszerzony certyfikat SSL ani nie oferuje bezpieczeństwa dla wszystkich subdomen.

Dlaczego architektura strony i strategia SEO powinny być kompatybilne?

link building

W większości organizacji optymalizacja pod wyszukiwarki jest etapem, który jest dodawany już po fakcie. Strona internetowa jest już postawiona, architektura witryny ustalona, pojawił się pierwszy content. Nie jest to jednak odpowiednie podejście. Struktura strony powinna być tworzona na bieżąco z myślą o pozycjonowaniu i zasadach optymalizacji.

Korzyści płynące ze spójności architektury strony i pozycjonowania

Można wymienić pięć głównych plusów budowania struktury strony z myślą o SEO:

  • Dopasowanie sygnałów trafności Google z segmentacją odbiorców oraz popytem użytkowników
  • Podział na tematyczne działy dla contentu
  • Możliwość skalowania treści wraz z etapem na ścieżce produktu
  • Logiczny user experience, który potrafią zrozumieć zarówno Google, jak i użytkownik
  • Gdy strategia pozycjonowania jest zgodna z architekturą strony, zyskujesz ważne sygnały trafności potrzebne Google, by zrozumieć Twoją witrynę.

Stawiasz się w takiej pozycji, by zrozumieć i zdobyć udział w rynku, który normalnie byś stracił. Dodatkowo, będziesz gotowy na zdobycie organicznych linków w Google, czyli wyniki wyszukiwania.

Wyobraź sobie otwarcie olbrzymiej książki, takiej tysiącstronicowej cegły. Zaczynasz szukać spisu treści, a tu nagle się okazuje, że albo go zupełnie nie ma, albo jest zbudowany bez żadnej logiki. Jakbyś się czuł jako czytelnik takiej książki? Czy wiedziałbyś o czym są poszczególne rozdziały? Zrozumiałbyś ogólny przekaz takiej książki?

Jeśli chcesz, żeby Google zrozumiało o czym jest dana książka oraz jak jest podzielona, musisz w jasny sposób zakomunikować jej strukturę – jest to pierwszy krok poprawnej architektury strony.

Przykładowe działy na stronie.

Oto kilka przykładowych podstron znajdujących się na wielu strona oraz ich cel:

  • /o-nas (o kim?)
  • /kontakt (kontakt z kim?)
  • /produkty (jakiego rodzaju produkty?)
  • /artykuly (artykuły dotyczące czego?)
  • /kategorie (kategorie czego? Jakie kategorie?)
  • /blog (blog na jaki temat? Przecież to może oznaczać wszystko)

Te podstrony są często kluczowymi elementami stron firmowych, są to swego rodzaju nazwy rozdziałów w książce. Samo nazwanie danego rozdziału nie wystarczy, warto dodać kilka słów opisu. W ten sposób nie tylko użytkownicy, ale i przeglądarki lepiej zrozumieją Twój content.

Wraz z rozwojem struktury strony, trzeba pamiętać żeby każda podstrona trafiała do jakiejś kategorii nadrzędnej. Piszesz wpis na bloga? Pamiętaj, żeby nie wisiał w próżni, ale został dodany do bloga. Opisujesz nowy produkt? Dodaj go do kategorii produktów. Dzięki temu storna będzie miała jasną i czytelną architekturę.

Google zawsze szuka tego rodzaju organizacji, dzięki temu dostarczasz dobrej jakości user experience użytkownikom oraz komunikujesz, które podstrony czego dotyczą oraz jak są powiązane między sobą.

Jaką rolę gra user experience w architekturze strony?

Często słyszymy pytania dotyczące wpływu user experience na pozycję w wynikach wyszukiwania, jego wpływ na content marketing i architekturę strony. User experience zazwyczaj wymaga minimalnej ilości contentu, ograniczonej opcji nawigacji oraz kontrolowanej ścieżki podróży użytkowników.

Należy wziąć jednak pod uwagę, że w przypadku ścieżki UX bierze się pod uwagę zazwyczaj jeden punkt wejścia – stronę główną lub landing page. W przypadku wyszukiwania organicznego każda zindeksowania i widoczna podstrona może stać się punktem wejścia. Należy znaleźć kompromis między tymi ścieżkami.

Dobra wiadomość jest taka, że czysta architektura strony oraz schemat nazywania URLi mogą być zupełnie inne niż user experience. Możesz zbudować odpowiednią strukturę strony, a następnie nałożyć UX jako nakładkę.

Największy problem leży w różnicy podejścia między user experience a nawigacją. UX wymaga ograniczonej liczby wyborów i kontroli ścieżki, co oznacza redukcję nawigacji do minimum, w związku z czym nie wszystkie poziomy architektury są równie widoczne. W ten sposób wysyłamy błędne sygnały do Google. Należy jednak znaleźć jakieś rozwiązanie godzące te dwa podejścia.

Jak poprawić SEO przez odpowiednią strukturę linkowania wewnętrznego

content marketing

Struktura wewnętrznego linkowania jest bardzo istotna nie tylko z punktu widzenia pozycjonowania, ale również wygody korzystania ze strony przez użytkowników. Wykonanie audytu strony pod względem linkowania wewnętrznego może pomóc w znalezieniu błędów. Zdarza się, że do danej podstrony nie prowadzi żaden link, a czasem wartościowy content nie otrzymuje wystarczającej ekspozycji.

Korzyści linkowania wewnętrznego

Rozbudowana struktura linkowania wewnętrznego poprawia jakość strony. Do najważniejszych korzyści zalicza się:

  • Otwarcie drogi do podstron, które wcześniej były mniej dostępne dla crawlerów wyszukiwarek.
  • Pomoc w organizacji podstron kategoriami za pomocą słów kluczowych wykorzystywanych w URL-ach i tekstach kotwiczących.
  • Poprawa nawigacji dla użytkownika poprzez dostarczenie dodatkowych sposobów na interakcję ze stroną.
  • Słowa kluczowe w tekstach kotwiczących pozwalają odpowiedzieć na potrzeby użytkowników – główny cel Google!
  • Przekazanie wartości linków pomiędzy podstronami (rzekomo składnik rankingu).
  • Organizacja architektury strony oraz komunikacja z wyszukiwarkami w celu wskazania najważniejszych dla Ciebie podstron.

Wygoda użytkowników

Odkładając już na bok całe zawiłości SEO, wewnętrzne linkowanie pozwala na poprawę doświadczenia płynącego z korzystania z naszej strony. Udoskonalona struktura linków powinna łączyć funkcjonalne rozwijane menu oraz pasek nawigacji z linkami do odpowiednich treści tematycznych w celu zaspokojenia intencji użytkowników.

Dostarczenie jasnych etykiet dla każdego linka zachęca do dalszej eksploracji strony, o również ma wpływ na jakość SEO. Nie tylko zwiększa to czas przebywania użytkownika na stronie oraz długość sesji, ale im dłużej użytkownik będzie przebywał na stronie, tym większa szansa na konwersję.

Wyobraź sobie, że lądujesz na świetnej stronie internetowej z zewnętrznego źródła, a dzień później starasz się ją znowu znaleźć. Niestety, bez odpowiedniej optymalizacji tekstów anchor w URL oraz struktury linków pozwalającej na poprawne zindeksowanie strony, może być niemożliwe znalezienie jej za pomocą bezpośrednich metod, co może okazać się frustrujące dla użytkowników oraz dla Ciebie, bo niepotrzebnie stracisz część ruchu.

Istotność linków

Inaczej niż w przypadku backlinków, wewnętrzne linki nie mają bezpośredniego wpływu na algorytm Google. Zwiększają one jednak istotność backlinków, które krążą od jednej strony do drugiej.

Nowe artykuły na blogu rodzą się kompletnie bez istotności i rozpoznawalności. Dzięki linkom z Twojej strony głównej albo takiej o kluczowym znaczeniu, wewnętrznie transportujesz uzyskaną wcześniej istotność. Nowy content będzie zindeksowany szybciej oraz w rezultacie znajdzie się wyżej w wynikach wyszukiwania.

Architektura strony

Prowadzona przez Ciebie struktura linkowania powinna mieć kształt piramidy. Twoja strona główna powinna znaleźć się na samym szczycie. Poniżej powinny znaleźć się strony kategorii, które linkują z kolei do odpowiednich stron na blogu czy oferowanych usług. Wszystkie strony, do których można dotrzeć za pomocą jednego kliknięcia od strony głównej, będą uznawane za najistotniejsze dla wyszukiwarek.

Celem jest redukcja całkowitej liczby linków, jaka będzie łączyła Twoją stronę główną z resztą podstron. Strona główna ma największą istotność, częściowo ponieważ to właśnie do niej będzie kierować najwięcej backlinków. Wykorzystaj istotność swojej strony głównej by równo rozprowadzić jest wartość na swojej stronie.

Prowadzi to do kwestii ważności pasków nawigacji i menu. Wraz ze wzrostem Twojej strony, pojawieniem się nowego contentu, wpisów na blogu, itp., rozbudowane narzędzia nawigacji pozwolą się upewnić, że wszystkie strony będą dostępne za pomocą dwóch-trzech kliknięć od strony głównej.

Odpowiednia struktura linkowania pozwoli zatrzymać Ci użytkowników na dłużej oraz poprawi pozycję Twojej strony w wynikach wyszukiwania Google.

Jak optymalizować content pod featured snippets?

link building

Z roku na rok coraz trudniej jest optymalizować strony pod zdobycie większego ruchu z Google. Nie chodzi tylko o fakt, że konkurencja jest coraz silniejsza (co też oczywiście jest prawdą), ale również o to, że Google powoli odchodzi od formuły dziesięciu linków na stronie wyszukiwania, stąd mniejszy ruch z tego źródła. Z tego powodu warto nauczyć się optymalizować treść pod jedną z najważniejszych zmian w Google: featured snippets.

Czym są featured snippets?

Z pewnością kojarzysz, że w przypadku niektórych fraz kluczowych nad standardowymi wynikami wyszukiwania pojawiają się ramki z odpowiedzią na zadane pytanie. Właśnie to są featured snippets. Ich celem jest odpowiedzenie bezpośrednio na zadane przez użytkownika pytanie, bez konieczności klikania w jakikolwiek link. Warto odpowiednio zoptymalizować swoją treść pod featured snippets. Pojawienie się w tym okienku zwiększa ruch na danej podstronie według różnych badań od 20 do 40%.

Istnieją trzy główne typy featured snippets:

  • Akapit. Może to być ramka z tekstem lub ramka z tekstem i zdjęciem.
  • Lista. Odpowiedź przybiera formę listy.
  • Tabela. Odpowiedź ma formę tabeli.

Wciąż nie ma ustalonej jednoznacznej terminologii w przypadku featured snippets. Wiele osób określa featured snippets mianem „odpowiedzi w ramce”, ponieważ to właśnie otrzymujemy – odpowiedź w ramce. Sam też zazwyczaj korzystałem z tej nazwy.

Powoduje to jednak pewne niejasności. Istnieją zapytania, na które Google odpowiada za pomocą wbudowanych algorytmów, nie korzystając wcale z zewnętrznych źródeł. Proste działania matematyczne, pytanie o to, jaki jest dzień tygodnia danego dnia, konwersja walut czy jednostek miar, wszystko to potrafi zrobić Google. To wcale nie są featured snippets, a też mają formę odpowiedzi w ramce.

Dlatego, żeby uniknąć nieścisłości, w naszym przypadku featured snippets to po prostu te ramki, gdzie znajduje się link do strony zawierającej źródło.

Czy mam szansę na znalezienie się w featured snippets?

Według badania przeprowadzonego przez Ahrefs, 99,58% wszystkich stron branych jako źródło do featured snippets jest już pozycjonowanych w pierwszym 10 pozycjach w Google. Jeśli Twoja strona jest dobrze pozycjonowana, to masz duże szanse na pojawianie się w featured snippets. Nie musisz być na pierwszym miejscu wyników wyszukiwania. Według Getstat aż 70% wszystkich featured snippets pochodzi z niższych pozycji.

Nie każdy rodzaj zapytań zwraca featured snippets, tak naprawdę dzieje się to stosunkowo nieczęsto. Poniżej przedstawiam listę tematów, z którymi najczęściej wiąże się pojawienie okienek z odpowiedziami:

  • Artykuły „zrób to sam” (DIY)
  • Zdrowie
  • Finanse
  • Matematyka
  • Wymagania
  • Status
  • Tłumaczenia

Zidentyfikuj szanse na pojawienie się w featured snippets

Wiele badań przeprowadzonych przez osoby zajmujące się SEO potwierdza, że większość featured snippets włącza się dla słów kluczowych z końca ogona. Im więcej słów wpisze się w wyszukiwarkę, tym większa szansa na pojawienie się ramki.

Dlatego poszukiwanie szans na pojawienie się w featured snippets należy zacząć od badania słów kluczowych. Miej na uwadze, żeby szukać przede wszystkim naturalnie brzmiących pytań takich jak „jak”, „co”, „dlaczego”, „kto” itp.

Celuj również w intencję użytkownika, a nie samo pytanie. Podczas gdy featured snippets mają na celu odpowiadać natychmiastowo na zadane przez użytkownika pytanie, nie tylko frazy kluczowe w formie pytań je aktywują. Według wspomnianego wcześniej badania przeprowadzonego przez Ahrefs, znacząca większość featured snippets pojawia się przy frazach kluczowych, które wcale nie są pytaniami.

Warto korzystać z narzędzia do słów kluczowych, które od razu pokazuje czy dana fraza skutkuje pojawieniem się featured snippets. Jedną z opcji jest wykorzystanie Serpstat, który przy badaniu słów kluczowych od razu zaznacza, które frazy uruchamiają featured snippets.

Rozbudowanie contentu pod ścieżkę konsumenta

link building

W poprzedniej dekadzie, mówienie o treści tworzonej na strony internetowe jako ”SEO content” było bardzo popularne. Gęstość słów kluczowych nadal było silnym czynnikiem branym pod uwagę przy pozycjonowaniu stron, profesjonaliści SEO walczyli z optymalizacją treści pod SEO i zaraz dostarczaniem angażującego contentu użytkownikom.

Dziś już bardzo rzadko słyszę, żeby ktoś szukał osoby zajmującej się tworzeniem contentu SEO. Cóż, musimy uderzyć się w pierś i przyznać jako branża, że był taki czas, kiedy jakość contentu nie była naszym najwyższym priorytetem. Wiadomo, wyszukiwarki ponoszą część winy. Mniej skomplikowane algorytmy wymuszały na nas takie działania.

Dziś sytuacja wygląda już zupełnie inaczej. Po zmianach zasad w algorytmie Google, dziś content jest nastwiony głównie na jakość. Już nie istnieje coś takiego jak content SEO. Czasy się zmieniły, obecnie wyszukiwarki nie dadzą się nabrać na proste wpychanie słów kluczowych do artykułów.

Dzisiejsze SEO jest oparte na doświadczeniach użytkownika

Dziś Google stara się, aby wyświetlać użytkownikom takie wyniki wyszukiwania, które zaspokoją wszelkie ich potrzeby. Pole wyszukiwarki jest również często pierwszym krokiem na ścieżce prowadzącej do zakupu produktu czy usługi. Niestety, rzadko możemy się dowiedzieć co dokładnie użytkownicy wpisują do wyszukiwarek gdy zaczynają tę ścieżkę, ale za to wiemy na jakiej podstronie na naszej witrynie lądują w pierwszej kolejności.

Dzięki danym z Google Search Console, wiemy pod jakie frazy kluczowe strona jest pozycjonowana, dzięki czemu możemy przewidzieć, co wpisał klient lądując na konkretnej podstronie. Możemy wykorzystać tę bazę słów kluczowych do stworzenia listy fraz określających etap ścieżki klienta w drodze do zakupu konkretnego produktu czy usługi.

Zidentyfikuj luki w ścieżce klienta

Słowa kluczowe służą nam do odgadnięcia intencji klientów, dzięki czemu możemy odkryć luki na naszej stronie. Należy się zastanowić nad kwestią celów, których może nie osiągnąć klient wchodząc na naszą witrynę. W tym celu polecam dostosować odpowiednie intencje użytkowników do etapu ich podróży. Jeśli znajdziemy luki, należy je załatać odpowiednim contentem, w przeciwnym wypadku klient może zdecydować się opuścić stronę i poszukać rozwiązania gdzie indziej.

W przypadku sklepów detalicznych, często występują następujące luki:

  • Ścieżka jest uszkodzona, klient nie może zrobić kolejnego kroku na drodze do zakupu. Problemem może być nawigacja albo fakt, że klient wylądował za daleko na ścieżce i należy go cofnąć o kilka kroków.
  • Klient ma pytanie, a my nie dostarczamy odpowiedzi. Pytania mogą być różnorakie. Jak korzystać z produktu? Gdzie można kupić produkt? Niezależnie od pytania, jeśli nie odpowiemy na nie, klient może zrezygnować z zakupu na naszej stronie i przejść do konkurencji. Ścieżka się zamyka, klient wraca do wyszukiwarki i szuka rozwiązania w innym miejscu.
  • Nie posiadamy produktu którego szuka klient. Może się okazać, że klient wyląduje na naszej stronie szukając produktu, którego nie oferujemy. W takim wypadku może to oznaczać lukę w asortymencie sklepu, najlepiej ją szybko załatać.

SEO to tworzenie contentu dla użytkowników

Pamiętaj, naszym zadaniem jest zoptymalizowanie contentu pod intencje użytkowników, a nie dla wyszukiwarek.

Postaraj się tworzyć content w taki sposób, żeby każdy potencjalny klient po wejściu na Twoją stronę mógł gładko przejść przez ścieżkę prowadzącą do zakupu, niezależnie na jakim etapie się obecnie znajduje.

Po wpisaniu frazy kluczowej klient musi się znaleźć na odpowiedniej stronie docelowej, żeby nie czuł się zagubiony i nie zrezygnował z zakupu w naszym sklepie.

Jak sprawić, żeby strategia SEO nadążała ze zmianami na stronie?

SEO

Jedną z najważniejszych zasad dotyczących SEO jest zdolność adaptacji do nowych warunków. Trzeba być na bieżąco ze zmianami algorytmów wyszukiwarek, wdrażać i ewaluować zmiany na stronie oraz poza nią, budować kampanie SEO oraz wykonywać wiele innych czynności.

Implementacja wszystkich niezbędnych elementów jest łatwiejsza do omówienia niż zrobienia. W jaki sposób mieć pewność, że skupiasz się na odpowiedniej grupie docelowej? Skąd wiedzieć, czy wzrost ruchu pomoże w ekspansji Twojej marki? W poniższym artykule omówię jak dostosować swoją strategię SEO do wymagań biznesowych.

Scal strategię SEO ze strategią biznesową

Jeśli firma decyduje się na zmianę strategii biznesowej, na przykład przejście z modelu dla klientów detalicznych do modelu oferującego usługi innym firmom, podobną metamorfozę musi przejść strategia SEO.

Wszelkie zmiany w modelu biznesowym wymagają zmiany podejścia osób zajmujących się SEO. Bez tego będzie się celować w nieodpowiednią grupę odbiorców, co może doprowadzić do zwiększenia ruchu, ale nie będzie on się przekładał na konwersję.

Współpraca z działem marketingu

Jeśli firma, dla której wykonujesz pozycjonowanie strony internetowej posiada dział marketingu, musisz być z nim w stałym kontakcie. Po pierwsze, nie musisz wymyślać koła na nowo. Skoro istnieje jakaś gotowa strategia marketingowa, to z pewnością opiera się na jakichś danych, z których możesz skorzystać jako specjalista SEO.

Po drugie, nie ma sensu tworzyć strategii SEO oderwanej od strategii marketingowej. Taka taktyka prowadzi do działania w próżni, co negatywnie odbije się na kondycji całej marki. Dział marketingu powinien Ci pomóc zrozumieć odbiorcę, branżę i jej uwarunkowania oraz specyfikę działania firmy.

Stwórz nową bazę słów kluczowych

Gdy w firmie dochodzi do poważnych zmian w działaniu, może okazać się, że stara lista słów kluczowych jest już bezużyteczna. Pierwszym krokiem powinno być zbadanie zaktualizowanej listy konkurentów. Przeanalizuj ich ruch oraz pulę najważniejszych słów kluczowych. W tym celu możesz skorzystać z wielu narzędzi, z którymi pewnie jesteś obyty: SEMrush, Moz Keyword Explorer czy SimilarWeb.

Skup się na grupie docelowej

Dawniej uważano, że najważniejsze w SEO jest pozyskanie jak największego ruchu organicznego, a to pozwoli podnieść pozycję w wyszukiwarkach. Co z tego, że stronę odwiedzi wiele osób, jeśli nie będą one zainteresowane jej tematyką? Dziś znacznie lepszym sposobem na poprawę pozycji w rankingach jest ściągnięcie ruchu wysokiej jakości.

Dlaczego nie warto nam na przyciągnięciu wszystkich internautów? Istnieje kilka powodów do porzucenia ruchu niskiej jakości:

  • Generuje zerową wartość dla przedsiębiorstwa w kontekście sprzedaży czy leadów
  • Ma wysoki współczynnik odrzuceń
  • Ma niską liczbę przeglądanych stron na użytkownika
  • Pokazuje, że content nie jest istotny dla danej branży. To najistotniejsza kwestia z punktu widzenia pozycjonowania. Google stara się dostarczyć użytkownikom najlepsze wyniki wyszukiwania dopasowane do ich potrzeb, jeśli statystyki Twojej treści będą słabe, Google uzna, że content nie jest wart uwagi i zostanie zepchnięty w dół wyników wyszukiwania.

Skupienie się na odpowiedniej grupie docelowej pozwala na zwiększenie konwersji oraz poprawę statystyk dotyczących pobytu na stronie. Nie mówię tu o jakiejś drobnej poprawie, jeśli strona zdecyduje się skupić na dobrze wyselekcjonowanej grupie odbiorców, jej statystyki mogą się poprawić nawet o kilkadziesiąt procent. Google zauważy tę poprawę i będzie pozycjonowało wyżej treści danej witryny.

Daj kopa swojemu SEO dzięki poprawie dostępności

content

W przypadku rzeczywistego świata ułatwianie dostępności polega na przystosowaniu budynków, oznaczeń, informacji, infrastruktury w taki sposób, żeby każdy mógł z nich skorzystać. Rampy dla osób na wózkach, tablice pisane Brajlem, czytanie nazw przystanków na głos, to wszystko ma pomóc osobom niepełnosprawnym w lepszym poruszaniu się po świecie i radzeniu sobie z codziennymi problemami.

W przypadku stron internetowych ułatwianie dostępności działa nieco inaczej. Chodzi o stworzenie takiego środowiska, które będzie w stu procentach przyjazne dla użytkowników i klientów. Content strony musi być czytelny, widoczny, a wszystkie istotne elementy strony możliwe do zobaczenia.

Standardy dostępności na stronach internetowych

Idealnie jest, gdy strona internetowa oferuje możliwości dla osób z różnego rodzaju niepełnosprawnością. Niestety, mało właścicieli stron i webdeweloperów bierze pod uwagę te kwestie przy projektowaniu stron internetowych. Mało kto wie, że w sieci również istnieją bariery nie do przekroczenia przez osoby niepełnosprawne.

Dlaczego warto przystosować swoją stronę dla osób niepełnosprawnych? Powodów jest co najmniej kilka:

  • Zwiększy się zasięg strony dzięki jej uniwersalności i dostępności dla wszystkich internautów
  • Pokażesz, że rozumiesz kwestie społecznej odpowiedzialności. Jest to szczególnie ważne w biznesie, dziś tego rodzaju działania pozwalają na lepszą opinię o danym przedsiębiorstwie
  • Optymalizacja dostępności często prowadzi do bardziej czytelnego interfejsu, prostszej nawigacji oraz innych elementów poprawiających ogólne wrażenie z korzystania za strony. W dłuższej perspektywie zwiększy to reputację marki oraz lojalność klientów.
  • Dzisiejsze SEO często idzie w parze z dostępnością. Poprawione doświadczenia dla wszystkich klientów obniży współczynnik odrzuceń, wszystkie pozytywne działania na stronie odbiją się na pozycji w wynikach wyszukiwania.

Responsywny design

Większość deweloperów i designerów rozumie, że strony internetowe muszą dobrze wyświetlać się zarówno na urządzeniach mobilnych jak i stacjonarnych. Nawet jeśli nie jesteś profesjonalnym designerem, możesz skorzystać z gotowych rozwiązań zaczerpniętych z sieci, dzięki czemu treść będzie dostępna i czytelna na każdym urządzeniu.

Metody interakcji

Niektórzy z Twoich potencjalnych odbiorców mogą nie mieć możliwości korzystania z myszy, klawiatury, czy palców podczas interakcji z Twoją stroną.

Jeśli chcesz zmniejszyć niewygodę związaną z korzystaniem ze strony przez osoby niepełnosprawne, rozważ rozwiązania ułatwiające interakcję, na przykład zamianę tekstu na mowę.

Zmiana rozmiaru tekstu

Dla niektórych użytkowników z problemami wzroku może okazać się niemożliwe przeczytanie contentu na Twojej stronie, ponieważ nie dadzą rady odczytać zbyt małego fontu.

Oczywiście nie znaczy to, że musisz zmienić design na stronie, zbyt duży tekst jest również uważany za słabą praktykę w designie. Możesz za to zastanowić się nad wprowadzeniem narzędzia pozwalającego użytkownikom zwiększenie tekstu. Innym rozwiązaniem jest upewnienie się, że strona dobrze skaluje się wraz z powiększaniem jej w przeglądarce.

Tekst alternatywny

Aby pomóc lepiej zrozumieć content na Twojej stronie osobom z poważnymi wadami wzroku, możesz umieścić opisowy tekst alternatywny pod obrazkami. Wyświetla się on podczas przytrzymania kursora myszy na zdjęciu. Taka praktyka pomaga osobom z wadami wzroku pełniej przyjmować oferowaną treść.

Transkrypcje

Bardzo ważna rzecz, często ignorowana przez osoby tworzące multimedialne materiały. Dobrze, jeśli do filmów, podcastów czy innego rodzaju multimediów zawierających głos dołączona jest transkrypcja tekstowy. Dzięki temu pomaga się osobom głuchoniemym czy niedowidzącym w zrozumieniu contentu. Szkoda, że tak mało osób na YouTube korzysta z tej możliwości.

Jak zrównoważyć darmowy i płatny content z korzyścią dla SEO

content

Przez lata witryny które chowały główną część contentu przed czytelnikami, którzy nie zapłacili za dostęp do nich, miały problem z pozycjonowaniem w wynikach wyszukiwania. Wiele osób zajmujących się SEO zapomina, że Google nie polega na słowach kluczowych, backlinkach i strukturze stron, ale na dostarczaniu odpowiednich wyników wyszukiwania użytkownikom.

Nic dziwnego, że Google niechętnie kieruje odbiorców na strony z płatnym contentem. Przecież jeśli użytkownik nie ma do danej treści dostępu, jest ona dla niego bez wartości. Jest to szczególnie ważne w przypadku, jeśli podobny content można znaleźć u konkurencji. Oczywiście istnieją możliwości na poprawienie sytuacji strony z płatnym contentem w wynikach wyszukiwania. Należy jednak odpowiednio zoptymalizować stronę.

Problem płatnego contentu

Google otwarcie mówi, że ukrywanie treści za paywallem nie leży w interesie użytkowników, stąd słabsza pozycja w wyszukiwarce. Istnieją dwa rodzaje paywallów: totalna blokada, jak ma to miejsce w przypadku treści Times of London, lub częściowa, jak w przypadku New York Times.

To drugie rozwiązanie ma znacznie większy sens. Według danych zebranych przez SEMrush, w Wielkiej Brytanii Times of London ma 4 razy mniejszą widoczność w wynikach wyszukiwania niż New York Times. Powinno to dać do myślenia osobom chcącym całkowicie ograniczać dostęp do treści na stronie.

Bezpłatne wycinki postów

Jednym z rozwiązań problemu płatnej treści jest udostępnianie wszystkim użytkownikom części contentu, wycinków z artykułów czy streszczeń. W ten sposób można częściowo rozwiązać problem braku dostępu do treści. Rozwiązanie to działa dobrze jedynie gdy konkurencja działa podobnie. W przeciwnym wypadku użytkownicy będą migrować w miejsca, gdzie podobny content jest dostępny za darmo.

Pierwsze kliknięcie gratis

Google wprowadziło funkcję First Click Free, dzięki czemu użytkownicy przechodzący do artykułu bezpośrednio z wyszukiwarki mogą przeczytać dany artykuł za darmo, nawet jeśli normalnie jest on schowany za paywallem. Blokada uruchamia się dopiero po próbie przejścia w inną część strony.

Wielu twórców nie zgadzało się z podejściem Google, które oferowało pięć darmowych kliknięć. Napór wielu stron z płatnymi subskrypcjami zmusił Google do ograniczenia darmowej treści do trzech kliknięć dziennie.

Balans między darmowym a płatnym contentem

Jak pokazał przykład New York Times (oraz innych stron działających na podobnej zasadzie), posiadanie odpowiedniej równowagi między darmowym a płatnym contentem znacznie pomaga w osiągnięciu widoczności w wynikach wyszukiwania.

Sam darmowy content nie przekona użytkownika do przejścia na płatną subskrypcję, musi on zadowalać jego potrzeby oraz dostarczać jakąś wartość. To właśnie wartość dodana jest istotna dla Google, i to właśnie ona pozwoli stronie lepiej się wypozycjonować.

Kontrargumentem dla tej strategii jest możliwość pojawienia się użytkowników, którzy nie będą chcieli zapłacić za subskrypcję, będą jedynie korzystać z darmowej treści. Ale czy to naprawdę jest problemem?

Oczywiście, może Ci się wydawać, że oddajesz swoją pracę za darmo, ale w ten sposób ściągasz większy ruch na stronę, dzięki czemu możesz pozycjonować witrynę w wynikach wyszukiwania. Istnieje również szansa, że odsetek czytelników darmowej treści zdecyduje się na przejście na wersję płatną. Mogą to być osoby, które nigdy by się na to nie zdecydowały, gdyby cała treść na Twojej stronie była płatna.

Korzyści SEO wynikające z korzystania z porządnej struktury strony

korporacyjne SEO

Czy użytkownicy trafiający na Twoją stronę po raz pierwszy wiedzą gdzie się udać? Czy bez problemu odnajdą informacje których potrzebują na szybko, bez zbędnego zgłębiania treści Twojej strony? Choć struktura strony nie jest istotnym czynnikiem w opracowywaniu rankingów, wyszukiwarki wykorzystują strukturę Twojej strony by lepiej zrozumieć zamieszczony na niej content oraz relacje pomiędzy różnymi tematami na stronie.

Istnieje wiele czynników wpływających na widoczność strony w sieci. Często mówi się o contencie, linkach oraz ogólnej optymalizacji w celu znalezienia się wyżej w wynikach wyszukiwania. Istotna jest również odpowiednia struktura strony. To dzięki niej użytkownicy znajdą to czego szukają, a crawlery lepiej zrozumieją co się na niej znajduje.

Płytka czy głęboka struktura strony?

Najczęściej spotyka się dwa typy struktury strony: płytką oraz głęboką? W przypadku głębokiej struktury kolejne kliknięcia na stronie przenoszą do bardziej wyspecjalizowanych działów. Płytka struktura ma na celu dotarcie do każdej części strony przy jak najmniejszej liczbie kliknięć.

Według jednej z klasycznych pozycji dotyczącej pozycjonowania – „Sztuka SEO” – strony mające mniej niż 10000 podstron powinny mieć taką strukturę, żeby w dowolne miejsce dało się dotrzeć w mniej niż cztery kliknięcia od strony głównej.

W przypadku głębokiej struktury strony nie tylko użytkownikom dłużej zajmie dotarcie do interesującego ich contentu, ale również crawlery dłużej będą indeksowały treść witryny. Płytka struktura pozwala im szybciej i efektywniej indeksować Twoją stronę, co przeniesie się na wyższą pozycję w rankingu wyszukiwania.

Zbudowanie sensownej struktury

Gdy tworzysz strukturę strony, nie chodzi tylko o zrobienie jej „płytkiej”. Rola SEOwca jest również poszerzona do upewnienia się, że struktura strony pozwoli crawlerom zrozumieć jej zawartość. Wyszukiwarki gromadzą ogromne ilości danych każdego dnia oraz starają się ją zrozumieć. Zamiast kazać im zgadywać istotność poszczególnych podstron, zrób to bezpośrednio poprzez odpowiednią strukturę.

Choć wyszukiwarki są coraz bardziej zaawansowane i mogą budować semantyczne powiązania pomiędzy tematami, im więcej pomocy otrzymają tym lepiej. Podziel swój content na logiczne kategorie oraz podkategorie wewnątrz ich. Poprawi to nawigację na stronie użytkownikom oraz możliwość zrozumienia jej wyszukiwarkom.

Nawigacja

Gdy tworzysz nawigację na swojej stronie, ponownie musisz mieć na uwadze zarówno użytkowników, jak i wyszukiwarki. Czytelna i łatwa do użycia nawigacja jest kluczowym aspektem na każdej stronie. Najlepiej jest śledzić następujące kroki (ponownie zainspiruję się książką „Sztuka SEO”):

  • Wymień wszystkie istotne części strony – blog, artykuły, strona z produktami, kontakt itp.
  • Stwórz nawigację od najwyższego szczebla, która pozwoli na utworzenie unikalnych typów contentu
  • Odwróć tradycyjny proces nawigacji z góry do dołu poprzez spojrzenie na szczegółowy content i opracuj dla nich ścieżkę w górę stopni nawigacji
  • Gdy już zrozumiesz dół struktury, popracuj nad środkiem. Stwórz strukturę nawigacji pozwalającą na wygodne poruszanie się pomiędzy najwyższym szczeblem a najniższym. Na małych stronach może nie będzie potrzeby na takie działania, czasem dwa lub trzy poziomy nawigacji wystarczają.
  • Uwzględnij poboczne strony takie jak informacje o prawach autorskich, stopka z informacjami kontaktowymi i inne niezbędne części strony.
  • Zbuduj wizualną hierarchię która zawierać będzie każdy element na stronie

Mapa strony

W kolejnym kroku warto stworzyć mapę strony w formacie XML. Jeśli Twoja strona funkcjonuje na WordPressie, łatwo to zrobić za pomocą odpowiedniej wtyczki. Gotową mapę strony XML warto dodać do konta Google dla Twojej strony. W ten sposób dasz wyszukiwarce dokładny pogląd na to, jak wygląda struktura Twojej strony.

JavaScript i SEO – jak połączyć te kwestie?

Pozycjonowanie

Jedną z ważnych umiejętności przy zajmowaniu się SEO jest zrozumienie potencjalnego wpływu JavaScipt na pozycjonowanie strony. Jeśli algorytmy crawlujące nie dadzą rady zindeksować Twojej witryny ani zrozumieć zamieszczonego na niej contentu, strona nie zostanie wypozycjonowana w wynikach wyszukiwania.

Czym jest JavaScript?

Gdy tworzysz stronę internetową, będzie się ona prawdopodobnie składała z trzech głównych komponentów:

  1. HTML – kręgosłup każdej strony, to w kodzie HTML znajdują się wszelkie informacje o strukturze strony (nagłówki, akapity, listy itp.), w skrócie wszystkie statyczne elementy strony.
  2. CSS – na tę część składa się design, wykorzystana skórka, ogólnie wszystkie elementy dotyczące graficznej prezentacji strony.
  3. JavaScript – Interaktywne elementy dynamicznej części strony.

JavaScript umieszcza się albo w dokumentacji HTML pod tagiem <script>, albo się linkuje do jej elementów. Istnieje mnóstwo różnych bibliotek i środowisk, najbardziej znane to jQuery, AngularJS, ReactJS.

Dlaczego JavaScript jest wyzwaniem dla SEO?

Istnieją trzy główne kwestie, na które trzeba spojrzeć przy tworzeniu elementów JavaScript:

  1. Możliwość crawlowania strony przez boty wyszukiwarek
  2. Zdolność botów do uzyskania informacji na temat umieszczonego przez Ciebie contentu
  3. Opóźnienie działania strony, czyli ścieżka krytyczna renderowania zawartości.

Możliwość crawlowania

Czy boty mogą przeczesać URLe i zrozumieć strukturę Twojej strony? Należy zwrócić uwagę na dwie kwestie. Po pierwsze, należy zastosować odpowiednią strukturę linkowania wewnętrznego w taki sposób, żeby JavaScript nie stosował zamiennika dla tagów HTML. Po drugie trzeba uważać, żeby przypadkiem nie zablokować wyszukiwarkom dostępu do elementów JavaScript.

Jeśli dojdzie do takiej blokady, algorytmy szukające nie otrzymają pełnych informacji na temat zawartości Twojej strony. Oznacza to, że wyszukiwarka nie będzie widzieć Twojej strony w taki sam sposób co użytkownik końcowy. Może to znacznie obniżyć pozycję witryny w wynikach wyszukiwania. Warto przebadać stronę pod tym względem i sprawdzić, jak widzą ją wyszukiwarki.

Z kolei linkowanie wewnętrzne musi zostać zaimplementowane z normalnym tekstem zakotwiczenia w kodzie HTML, nie należy w tym przypadku korzystać ze skryptów JavaScript. Jest to bardzo istotne dla algorytmów szukających, które w ten sposób rozumieją w pełni strukturę Twojej strony i odpowiednio ją indeksują.

Dostępność i szybkość

Algorytmy szukające crawlują stronę „bez opamiętania”, Google na przykład potrafi przetworzyć pewne elementy JavaScript. Mimo to często zdarza się, że mają problem z uzyskaniem dostępu do wielu elementów na stronie, co ponownie sprawia, że nie zostaną one zindeksowane.

Istnieje kilka przypadków, gdy wyszukiwarka może mieć problem z uzyskaniem dostępu do treści na Twojej stronie.

Jeśli użytkownik musi dokonać jakiejś złożonej interakcji by zobaczyć rozszerzoną zawartość, wyszukiwarka prawdopodobnie to zignoruje. Algorytmy Google są w tym względzie leniwe. Jeśli czegoś nie da się kliknąć czy przewinąć, prawdopodobnie zostanie to pominięte.

Jeśli skrypt JavaScript jest ustawiony w taki sposób, żeby uruchomić się po paru sekundach (prawdopodobnie więcej niż 5), wyszukiwarka może ruszyć już dalej i zignorować pojawiającą się treść.

W tym przypadku ciężko określić dokładny czas potrzebny na zładowanie pełnej wersji strony. John Mueller wspomniał kiedyś, że nie ma dokładnej wartości, ale dobrze jeśli cała strona ładuje się w ciągu 5 sekund. Screaming Frog przeprowadził kiedyś testy dotyczące tej kwestii i otrzymane przez nich wyniki również wynoszą około 5 sekund.

5 sekund (+normalny czas ładowania) to również wartość wykorzystywana przez narzędzia Google typu PageSpeed, Mobile Friendliness Tool czy Fetch as Google.