Wszystkie wpisy, których autorem jest admin

Aspekty technicznego SEO których nie możesz ignorować

SEO

Tworzenie contentu oraz wykorzystanie SEO do poprawy rankingów wyszukiwania jest fundamentalną częścią każdej strategii w sieci. Według Content Marketing Institute, aż 88% marketingowców B2B korzysta z pozycjonowania stron.

Obecnie na świecie jest dostępnych ponad miliard różnych stron. Rynek w sieci jest najbardziej konkurencyjny. Jeśli chce się osiągnąć sukces, nie można już opierać się tylko i wyłącznie na intuicji i chłopskich rozumie, należy wdrożyć szczegółowe strategie oparte na badaniach.

Biorąc pod uwagę powszechność wykorzystywania SEO wśród dzisiejszych marketingowców, nie dziwi, że wielu z nich popełnia pewne błędy, w końcu nie każdy szkolił się na zostanie specjalistą SEO. W poniższym artykule przedstawiamy kilka kwestii, które są niezbędne w dzisiejszym SEO i nie należy o nich zapominać.

Dostępność strony

Właściciele stron powinni raz na jakiś czas sprawdzać czy witryna jest w pełni dostępna zarówno dla użytkowników, jak i algorytmów wyszukiwarek. W pierwszej kolejności należy przyjrzeć się skryptom Javascipt w celu sprawdzenia, czy najistotniejsze części strony są ogólnodostępne. Następnie należy przejrzeć stronę pod kątem wiadomości o błędach, komunikatów 404 czy problemów z ładowaniem contentu.

Pamiętaj, że Google przypisuje większą uwagę do wyszukiwania na urządzeniach mobilnych, musisz sprawdzić czy Twoja strona wyświetla się prawidłowo na telefonach i smartfonach. Bez tego czeka Cię duży spadek w wynikach wyszukiwania.

Struktura strony

Nawigacja po stronie powinna mieć najwyższy priorytet. Spójrz na organizację swojej witryny oraz sprawdź, ile kliknięć trzeba żeby dotrzeć z jednej części strony na inną. Im mniejsza liczba kliknięć, tym lepiej.

Warto podzielić content na swojej stronie na czytelne kategorie, dzięki temu użytkownicy szybko mogą znaleźć interesujące ich informacje. Sprawdzaj również wewnętrzne linkowanie pomiędzy contentem. Dzięki temu użytkownicy bez większego problemu mogą krążyć po różnych częściach strony tematycznie powiązanych ze sobą.

Poszukaj stron do których nie prowadzą żadne linki albo takich, które są trudne do znalezienia. Popraw linkowanie wewnętrzne, aby zwiększyć ich ekspozycję. Jeśli nie chcesz promować danej podstrony bo zawiera słaby lub nieaktualny content, po prostu ją usuń.

Tagi na stronie

Wraz ze wzrostem skomplikowania strony, na przykład oddania innych wersji językowych, należy zwracać większą uwagę na wykorzystywane tagi. Dobre wykorzystanie tagów hreflang ułatwi dopasowanie contentu do odpowiedniego kraju.

Choć Google da radę powiedzieć, czy dany content został napisany po polsku, niemiecku czy angielsku, tagi nadal mogą się przydać. Wyświetlanie złej wersji strony użytkownikom może zaszkodzić reputacji marki oraz utrudnić zaangażowanie ich w content.

Efektywna optymalizacja

Nawet jeśli stworzymy świetny content idealnie dopracowany do potrzeb naszych użytkowników, nadal musimy dbać o optymalizację witryny w celu poprawienia jakości korzystania z niej.

Jeśli strona nie będzie zawierać odpowiednich słów kluczowych, wyszukiwarki mogą mieć trudność w zrozumieniu jej treści i wyświetleniu jej w wynikach wyszukiwania. Dlatego jedną z najistotniejszych rzeczy w SEO jest ostrożne dobieranie słów kluczowych na podstawie wcześniej przeprowadzonych badań. Bez tego nie ma szans na osiągnięcie sukcesu w pozycjonowaniu strony.

Jak optymalizować content pod featured snippets?

link building

Z roku na rok coraz trudniej jest optymalizować strony pod zdobycie większego ruchu z Google. Nie chodzi tylko o fakt, że konkurencja jest coraz silniejsza (co też oczywiście jest prawdą), ale również o to, że Google powoli odchodzi od formuły dziesięciu linków na stronie wyszukiwania, stąd mniejszy ruch z tego źródła. Z tego powodu warto nauczyć się optymalizować treść pod jedną z najważniejszych zmian w Google: featured snippets.

Czym są featured snippets?

Z pewnością kojarzysz, że w przypadku niektórych fraz kluczowych nad standardowymi wynikami wyszukiwania pojawiają się ramki z odpowiedzią na zadane pytanie. Właśnie to są featured snippets. Ich celem jest odpowiedzenie bezpośrednio na zadane przez użytkownika pytanie, bez konieczności klikania w jakikolwiek link. Warto odpowiednio zoptymalizować swoją treść pod featured snippets. Pojawienie się w tym okienku zwiększa ruch na danej podstronie według różnych badań od 20 do 40%.

Istnieją trzy główne typy featured snippets:

  • Akapit. Może to być ramka z tekstem lub ramka z tekstem i zdjęciem.
  • Lista. Odpowiedź przybiera formę listy.
  • Tabela. Odpowiedź ma formę tabeli.

Wciąż nie ma ustalonej jednoznacznej terminologii w przypadku featured snippets. Wiele osób określa featured snippets mianem „odpowiedzi w ramce”, ponieważ to właśnie otrzymujemy – odpowiedź w ramce. Sam też zazwyczaj korzystałem z tej nazwy.

Powoduje to jednak pewne niejasności. Istnieją zapytania, na które Google odpowiada za pomocą wbudowanych algorytmów, nie korzystając wcale z zewnętrznych źródeł. Proste działania matematyczne, pytanie o to, jaki jest dzień tygodnia danego dnia, konwersja walut czy jednostek miar, wszystko to potrafi zrobić Google. To wcale nie są featured snippets, a też mają formę odpowiedzi w ramce.

Dlatego, żeby uniknąć nieścisłości, w naszym przypadku featured snippets to po prostu te ramki, gdzie znajduje się link do strony zawierającej źródło.

Czy mam szansę na znalezienie się w featured snippets?

Według badania przeprowadzonego przez Ahrefs, 99,58% wszystkich stron branych jako źródło do featured snippets jest już pozycjonowanych w pierwszym 10 pozycjach w Google. Jeśli Twoja strona jest dobrze pozycjonowana, to masz duże szanse na pojawianie się w featured snippets. Nie musisz być na pierwszym miejscu wyników wyszukiwania. Według Getstat aż 70% wszystkich featured snippets pochodzi z niższych pozycji.

Nie każdy rodzaj zapytań zwraca featured snippets, tak naprawdę dzieje się to stosunkowo nieczęsto. Poniżej przedstawiam listę tematów, z którymi najczęściej wiąże się pojawienie okienek z odpowiedziami:

  • Artykuły „zrób to sam” (DIY)
  • Zdrowie
  • Finanse
  • Matematyka
  • Wymagania
  • Status
  • Tłumaczenia

Zidentyfikuj szanse na pojawienie się w featured snippets

Wiele badań przeprowadzonych przez osoby zajmujące się SEO potwierdza, że większość featured snippets włącza się dla słów kluczowych z końca ogona. Im więcej słów wpisze się w wyszukiwarkę, tym większa szansa na pojawienie się ramki.

Dlatego poszukiwanie szans na pojawienie się w featured snippets należy zacząć od badania słów kluczowych. Miej na uwadze, żeby szukać przede wszystkim naturalnie brzmiących pytań takich jak „jak”, „co”, „dlaczego”, „kto” itp.

Celuj również w intencję użytkownika, a nie samo pytanie. Podczas gdy featured snippets mają na celu odpowiadać natychmiastowo na zadane przez użytkownika pytanie, nie tylko frazy kluczowe w formie pytań je aktywują. Według wspomnianego wcześniej badania przeprowadzonego przez Ahrefs, znacząca większość featured snippets pojawia się przy frazach kluczowych, które wcale nie są pytaniami.

Warto korzystać z narzędzia do słów kluczowych, które od razu pokazuje czy dana fraza skutkuje pojawieniem się featured snippets. Jedną z opcji jest wykorzystanie Serpstat, który przy badaniu słów kluczowych od razu zaznacza, które frazy uruchamiają featured snippets.

Jak sprawdzić czy dana podstrona jest niskiej jakości według Google

link-buildingowej

Często na stronach zajmujących się SEO możecie przeczytać porady dotyczące usuwania podstron o niskiej jakości. Ruch taki pozwala na poprawę swojego wizerunku w oczach Google i zwiększenie ogólnej pozycji w wynikach wyszukiwania. Jak jednak określić które strony są niskiej jakości i warto je usunąć? Postaram się na to pytanie odpowiedzieć krótko w poniższym artykule.

Czym jest „jakość” dla Google?

Google ma swoje opracowane lata temu wskazówki dotyczące jakości stron. Nie jest tajemnicą, jakie praktyki zdaniem firmy są dobre, a jakich należy unikać. Oto najważniejsze czynniki wpływające na ocenę jakości strony:

  • Content musi być unikalny
  • Google chce mieć pewność, że wartość płynąca z contentu jest unikalna, a nie wynika jedynie ze zmiany kilku słów czy wyrażeń na stronie.
  • Im więcej zewnętrznych źródeł linkujących do danej treści, tym lepiej. Skoro warto daną stronę cytować, to musi być wysokiej jakości.
  • Dobrze, jeśli do danej podstrony linkują również strony o wysokiej jakości. Dotyczy to zarówno linkowania wewnętrznego, jak i zewnętrznego.
  • Treść strony odpowiada na potrzeby osoby szukającej. Przykładowo, jeśli ktoś dokona wyszukiwania, kliknie na link, zobaczy tam niskiej jakości lanie wody, wróci do wyników wyszukiwania i kliknie inny wynik, dla Google oznacza to, że dana podstrona nie odpowiedziała na pytanie zadane przez użytkownika. Jeśli będzie się to działo często, dana strona może zostać uznana za niskiej jakości.
  • Strona musi ładować się szybko na każdym łączu
  • Strona musi być dostępna na każdym urządzeniu stacjonarnym i mobilnym
  • Strona musi być napisana poprawnie pod względem gramatycznym i ortograficznym. Może to być niespodzianka, ale okazuje się, że strona zawierająca mnóstwo błędów językowych spadnie w wynikach wyszukiwania na niższą pozycję.
  • Opieranie się na zewnętrznych źródłach. Dobrze jeśli strona zawiera linki poszerzające dany temat czy kwestię albo źródła cytatów. Poprawia to ogólną jakość w oczach Google.

Jak poszukać stron słabej jakości

Polecam wykorzystanie połączenia kilku statystyk w celu sprawdzenia, czy dana podstrona jest niskiej jakości i warto ją wyrzucić. Opieranie się tylko na jednej statystyce może doprowadzić do błędnych sygnałów i usunięcia potencjalnie dobrych postów.

Kombinacja statystyk zaangażowania

  • Całkowita liczba odwiedzin
  • Wejścia organiczne i z wewnątrz
  • Liczba odwiedzonych stron na wizytę. Jeśli ktoś trafia na daną stronę w naszej witrynie, posiedzi na niej trochę, a następnie uda się zwiedzać resztę strony, to jest to zdecydowanie dobry znak. Trzeba jednak te statystyki połączyć z innymi metrykami, na przykład czasem na stronie czy współczynnikiem odrzuceń.

Kombinacja zewnętrznych statystyk

  • Linki zewnętrzne
  • Liczba linkujących domen
  • Udostępnienia w mediach społecznościowych – Facebook, Twitter czy LinkedIn. Jeśli widzisz coś co wiąże się z popularnością w social media, to jest to dobra oznaka, że Twój content jest wysokiej jakości.

Statystyki wyszukiwarki

  • Indeksacja. Wpisz URL swojej podstrony bezpośrednio w polu wyszukiwania i sprawdź, czy strona jest w ogóle indeksowana przez Google.
  • Sprawdź statystykę CTR w Google Search Console

 

Jak ocenić wartość SEO contentu

SEO

Tworzenie wartościowego contentu to długi proces. Można złożyć parę zdań razem i nazwać to blogiem. Zupełnie inną kwestią jest stworzenie treści która ma realną wartość SEO dla Twojej firmy oraz jest dobrze odbierana przez użytkowników. Każda kolejna warstwa contentu powinna zwiększać jego wartość SEO. W poniższym artykule postaram się wyjaśnić w jaki sposób oceniać wartość SEO contentu.

W jaki sposób Google rozpoznaje content wysokiej jakości

Algorytm Google zmienia się na bieżąco, ale są dwa czynniki ludzkie, które mogą mieć wpływ na sposób w jaki Twój content pojawia się w wynikach wyszukiwania:

  • Analiza behawioralna: Google patrzy na statystyki przeglądania Twojej strony takie jak współczynnik odrzucenia czy przeciętny czas przebywania na stronie.
  • Sprawdzanie jakości: Google zatrudnia osoby, które ręcznie sprawdzają wyniki wyszukiwania według otrzymanych wskazówek oceny jakości.

Ponieważ czynnik ludzki jest bardzo istotny w przypadku konsumpcji contentu, co ma wpływ na pozycję w wynikach wyszukiwania, bardzo ważne jest, żeby tworzony content był zadowalający zarówno dla odbiorców, jak i algorytmów wyszukiwarek.

Kwestie technicznego SEO

Zanim zaczniesz pisać dany content, powinieneś zawsze wiedzieć, w jakie słowa kluczowe celujesz. Pamiętaj o nich podczas pisania ponieważ dzięki temu znajdziesz naturalne zastosowania dla nich w tekście. Dodawanie fraz kluczowych po napisaniu tekstu nie ma większego sensu. Stracisz jedynie czas na przepisywaniu contentu na nowo z zamieszczeniem odpowiednich fraz.

Wybór słów kluczowych

Mierz siły na zamiary. Nie wybieraj słów kluczowych z najwyższej półki, jeśli dopiero startujesz ze swoją stroną. W ten sposób stracisz tylko czas, nie uda Ci się wypozycjonować swojej strony wysoko, jeśli wybierzesz bardzo popularne frazy. Z drugiej strony, szkoda tracić czas na słowa kluczowe, które mają prawie zerowy wolumen wyszukiwania. Co z tego, że łatwo będzie się wypozycjonować na pierwsze miejsce w Google pod daną frazę, jeśli prawie nikt jej nie wpisze w pole wyszukiwarki.

Właściwa publika

Jeśli wykorzystujesz SEO w celu przyciągnięcia odpowiednich osób na stronę firmową, musisz upewnić się, że przyciągniesz odpowiedni profil osób. Nie ma sensu walczyć o jak największą liczbę wejść na stronę dla samych statystyk, jeśli dane osoby nie będą zainteresowane skorzystaniem z naszych usług. Dlatego warto zawsze brać pod uwagę etap na ścieżce zakupu poszczególnych klientów i odpowiednio ich przez to przeprowadzić.

Nagłówek

Twój nagłówek to często pierwsza rzecz, jaką użytkownicy trafiając z wyszukiwarki zobaczą w wynikach wyszukiwania. Pomaga to również powiedzieć Google o czym jest Twoja strona.

Upewnij się, że zamieszczasz słowo kluczowe w pierwszych 65 znakach nagłówka, ponieważ dalsza część nie będzie wyświetlana w wynikach wyszukiwania. Jeśli masz długi tytuł, zamieść frazy kluczowe jak najwcześniej.

Długość contentu

Często otrzymujemy to samo pytania – jak długi powinien być każdy tworzony artykuł? Odpowiedź jest prosta, lecz nie jednoznaczna. Odpowiednia długość artykułu to taka, która całkowicie wyczerpuje dany temat. Nie ma czegoś takiego jak uniwersalna długość artykułu.

Zbyt krótki artykuł sprawi, że użytkownicy będą niezaspokojeni i prawdopodobnie poszukają odpowiedzi gdzie indziej. Z kolei jeśli za bardzo się rozpiszesz, to możesz wpaść w manię lania wody i zanim czytelnik dowie się czegoś konkretnego, może się już znudzić. Należy znaleźć balans.

Uważa się jednak, że dobrze jeśli dany content ma co najmniej 500 słów, wtedy jest najlepiej traktowany zarówno przez wyszukiwarki, jak i użytkowników. Według badań przeprowadzonych przez SnapAgency, idealny content ma długość 1000 słów. Jeśli content ma mniej niż 300 słów, to jest przez Google określany jako ubogi, czyli niemający wartości dodanej dla użytkowników.

Błędy w nastawieniu podczas działań SEO

Yellowpages

Czasami nawet najlepsi specjaliści SEO są winni błędnego podejścia do swoich działań. Wiele złych czynności wynika ze sposobu funkcjonowania naszych mózgów. Kiedyś nie przywiązywałem zbyt dużo wagi do psychologii, wydawało mi się, że wszystkie te teorie o nastawieniu oraz kondycji psychicznej są nieco naciągane. Siłę psychologii zrozumiałem dopiero podczas inwestowania na rynkach finansowych. Ostatnio zastanawiałem się, jakie błędy poznawcze mogą popełniać osoby zajmujące się SEO. Doszedłem do kilku wniosków.

Błędne podejście do contentu w SEO

Dzielenie się wiedzą z dziedzin w których jest się ekspertem jest świetnym sposobem na zdobycie linków oraz ruchu zewnętrznego. Wiele odnoszących sukcesy blogów zdobyło popularność nawet gdy autor nie miał zielonego pojęcia o SEO. Dzielenie się rozwiązaniami i ciekawymi kwestiami wystarczyło żeby przyciągnąć użytkowników.

Niestety, w przypadku blogów firmowych rzadko kto ma takie podejście. Zazwyczaj jest to po prostu mieszanina krótkich postów dotyczących wydarzeń w firmie (tak naprawdę są to po prostu noty prasowe) oraz kryptoreklamy ich własnych produktów i usług, bez żadnej wartości dodanej dla czytelnika. Takie wpisy nie będą nikogo interesować, na pewno nie przyciągną dodatkowego ruchu na stronę.

Lepszym podejściem jest po prostu dzielenie się wiedzą. Można na przykład opisać problemy, które rozwiązało się swoim klientom (oczywiście należy dbać o poufność i nie udostępniać wrażliwych danych). Dobrym sposobem jest pisanie również różnych raportów branżowych, badań itp., które mogą przyciągnąć inne osoby działające w tej samej branży, co pozwoli na zdobycie dodatkowych linków.

Nadmierne przypodobywanie się Google

Większość rad jakie daje Google w sprawach SEO jest istotnych, to oczywiste. Poruszają one problem dostępności strony, tworzenia contentu, unikania rzeczy które mogą zakończyć się karami itp. Pamiętaj jednak, że rady Google mają na celu zaspokojenie potrzeb użytkowników oraz samej firmy, nie zawsze musi to być w najlepszym interesie Twojego biznesu.

Nie traktuj rad Google jako swego rodzaju biblii. Nie opieraj swoich działań marketingowych czy biznesowych na publikowanych wskazówkach. Jeśli odrzucasz implementację nowego, ciekawego rozwiązania tylko dlatego, że pojawiły się wskazówki o nadchodzącej drobnej zmianie algorytmu i chcesz się do niej przystosować.

Syndrom dopieszczania strony

Rozumiem, że chcesz tworzyć swoją stronę firmową w zgodzie z wszystkimi zasadami technicznego SEO. Jeśli jednak składa się ona z dosłownie kilku do kilkunastu podstron, to nie musisz przejmować się optymalizacją prędkości działania o kilkanaście procent czy też zmniejszeniem zdjęć, aby ładowały się o ćwierć sekundy szybciej – na małych stronach takie zmiany i tak nie wpłyną znacząco na pozycję w wynikach wyszukiwania.

Podobnie rzecz się ma w drugą stronę, jeśli gdzieś zobaczysz badanie mówiące o zmianach pozwalających na zwiększenie liczby unikalnych użytkowników z 1000 do 1500 miesięcznie, to nie oznacza to, że podobny wzrost odnotujesz na stronie, którą odwiedza sto tysięcy osób każdego miesiąca. Bierz wyniki wszelkich badań przypadków z lekką dozą pesymizmu, dzięki temu unikniesz rozczarowań.

Nadmierne wyszukiwanie rewolucji

Często widzę to u początkujących SEOwców, którzy zachłystnęli się nowymi możliwościami. Jest to ten sam rodzaj osób, które mówią, że tradycyjne SEO umiera. Czytam takie nagłówki od prawie dziesięciu lat, a jakoś podstawą pozycjonowania nadal są słowa kluczowe i linki.

Wiele osób wygląda jakiejś rewolucji w SEO, której nie chcą przegapić. Dzięki temu mają wrażenie, że jeśli odpowiednio się do niej przygotują, to zyskają przewagę nad konkurencją. O ile jestem w stanie zrozumieć (i sam je stosuję) pozycjonowanie pod wyszukiwanie głosowe, to już próba pozycjonowania pod urządzenia rozszerzonej rzeczywistości czy inteligentne lodówki (tak, czytałem takie artykuły) w dzisiejszych czasach może być jeszcze przesadą. Należy adaptować się do zmian, ale lepiej zaczekać, aż nowe rozwiązania zdobędą chociaż ten 1% wolumenu wyszukiwań.

Jak znaleźć bazę backlinków konkurencji

link building

Backlinki nadal są jednym z filarów SEO. Jak jednak znaleźć strony, które mają jednocześnie wysoką wartość Domain Authority i dodatkowo są chętne do zamieszczanie linków do innych stron? W tym celu warto przebadać bazę backlinków swojej konkurencji.

W poniższym artykule przedstawię prosty sposób na sprawdzenie bazy backlinków stron konkurencji. Oczywiście pod warunkiem, że masz już za sobą badanie słów kluczowych, które chcesz pozycjonować oraz udało Ci się zidentyfikować konkurencję, która dobrze się pozycjonuje pod te frazy.

Jak sprawdzić backlinki obcej strony internetowej

Krok 1. Otwórz Open Site Explorer

Open Site Explorer to narzędzie wykorzystywane do badania profilu linków stron internetowych. Pokaże Ci jakość linków kierujących do danej witryny z wykorzystaniem takich statystyk jak Page Authority, Domain Authority czy Spam Score. Dużo badań da się wykonać na darmowej wersji, ale jeśli chcesz wykorzystać pełnię możliwości programu, musisz zdecydować się na wykupienie pełnej wersji.

Krok 2. Wprowadź domenę URL konkurencji

Sugeruję otwarcie strony konkurencji i skopiowanie adresu URL z paska przeglądarki. Dzięki temu będziesz miał pewność, że nie popełniłeś żadnego błędu przy wpisywaniu nazwy domeny. Często popełnianym błędem jest niepoprawne dodawanie prefiksu „www” podczas gdy nie jest to sposób uruchamiania danej strony.

Krok 3. Przejdź do zakładki „Inbound Links”

W zakładce tej znajdziesz wszystkie strony linkujące do strony Twojej konkurencji. Aby zidentyfikować źródła dodające najwięcej wartości, ustawiam parametry w następujący sposób:

  • Target – this root domain
  • Link Source – only external
  • Link Type – link equity

Dzięki temu można znaleźć wszystkie zewnętrzne linki dostarczające wartości dowolnym podstronom witryny konkurenta.

Krok 4. Eksportuj wyniki do .csv

Większość raportów utworzonych w Open Site Explorer pozwala na eksportowanie wyników do pliku .csv. Zapisz w ten sposób uzyskane rezultaty i powtarzaj powyższe kroki przy innych konkurentach.

Krok 5. Stwórz plik .csv zawierający wszystkich konkurentów

Po przeprowadzeniu identycznego badania w Open Site Explorer dla 5-10 najistotniejszych konkurentów, połącz wszystkie wyniki w pojedynczy arkusz .csv do dalszego badania.

Krok 6. Posortuj wyniki

Page Authority jest indeksem punktowym w skali 1-100 opracowanym przez Moz, który estymuje prawdopodobieństwo pojawienia się strony w rankingach wyszukiwania, jest oparty na fundamentalnych składnikach rankingu. Wyższy wynik sprawia, że dana storna ma wyższy autorytet oraz większą szansę na pojawienie się w wynikach wyszukiwania. Wyższy Page Authority to również większa wartość dodana po umieszczeniu na danej stronie linka prowadzącego do Twoich konkurentów. Powinno to być Twoje główne kryterium przy wyborze potencjalnych stron do nawiązania współpracy.

Krok 7. Przebadaj wszystkie strony pod kątem szans

W ten sposób masz już dużą listę stron linkujących do Twoich konkurentów pod słowa kluczowe które chcesz pozycjonować. Przejrzyj opracowaną listę i znajdź takie strony lub autorów, którzy bardzo chętnie linkują. Wykorzystaj swoją strategię kontaktu ze stronami do przekonania ich, że warto zalinkować również do Twojej strony.

Dzięki tej strategii z czasem zbudujesz solidną bazę backlinków, które pozwolą na wypozycjonowanie Twojej strony wyżej w wynikach wyszukiwania i domkniecie luki między Tobą, a Twoją konkurencją. Nie musisz opierać się tylko na konkurentach, którzy są wyżej od Ciebie w wynikach wyszukiwania, strony pozycjonowane gorzej od Ciebie również mogą mieć na swoim koncie pojedyncze backlinkowe perełki.

Machine learning a SEO

SEO

Gdy czytasz gdzieś o zastosowaniu machine learning w SEO, może Cię to przerażać. Gdy zajmujesz się głównie technicznym SEO, tak naprawdę odpowiednie algorytmy mogą w przyszłości zastąpić Twoją pracę. Jeśli pracujesz na bardziej kreatywnej części SEO, Twoja pozycja jest na razie niezastąpiona. Skupmy się jednak na teraźniejszości.

Czym jest machine learning i jak odnosi się do SEO?

Nie mam zamiaru przedstawiać tu całej mechaniki działania machine learning. W skrócie są to takie algorytmy, które potrafią się uczyć i z czasem eliminują błędy poprzednich wersji. Nie jest to żadna sztuczna inteligencja, wciąż wszystko zależy od ustawień parametrów dobranych przez programistów, ale jest to jedna z najważniejszych gałęzi dzisiejszego programowania i analizy danych, co może w przyszłości całkowicie wyeliminować konieczność zajmowania się technicznym SEO przez ludzi.

Jak pewnie większość z Was wie, machine learning jest stosowany na szeroką skalę przez Google. Dzięki tym algorytmom wyszukiwarka jest w stanie zebrać i zinterpretować dane dotyczące poszczególnych stron internetowych. Google lepiej niż kiedykolwiek rozumie content Twojej strony.

Machine learning a linki

Google w największym stopniu wykorzystuje machine learning przy ewaluacji backlinków stron internetowych. Dzięki zastosowaniu odpowiednich algorytmów bardzo dobrze radzi sobie z filtrowaniem spamerskich linków. Dzięki temu nie ma już sensu korzystać z płatnych baz linków i innego rodzaju nieuczciwych praktyk.

Dawniej osoby pracujące w Google musiały ręcznie szukać stron o niskiej jakości, a następnie blokować linki prowadzące z nich i do nich. Machine learning pozwoliło na zautomatyzowanie tego procesu. Oczywiście, algorytm musiał na początek otrzymać bazę słabych stron, ale już potem dał radę wykorzystać odwrotną inżynierię do wykrywania kolejnych stron.

Algorytmy machine learning starają się odpowiedzieć na następujące pytania dotyczące istnienia pewnych wzorców:

  • Do jakich rodzajów stron spamerskie strony linkują?
  • Jakie rodzaje linków spamerskie strony otrzymują?
  • Czy istnieje jakiś wzorzec wzrostu liczby linków?
  • Czy strony które sprzedają płatne linki mają w zwyczaju linkować do określonych stron i co to za strony?

Brzmi imponująco, a to tylko wierzchołek góry lodowej wykorzystania machine learning przez Google.

Machine learning a content SEO

Żeby zrozumieć siłę wykorzystania machine learning do contetnu SEO, spójrzmy na przykład Google Tłumacza. Przez lata opierał się na tłumaczeniu za pomocą pojedynczych fraz, efekty były czasem dobre, zazwyczaj otrzymywało się nieskładny zlepek słów.

We wrześniu 2016 roku wprowadzono jednak tłumaczenie przy pomocy machine learning, jakość tłumaczeń poprawiła się w ciągu 24 godzin bardziej niż przez całą poprzednią dekadę. Algorytm zdołał w dobę poprawić jakość tłumaczeń bardziej niż ludzie z pomocą komputerów przez 10 lat!

Co to oznacza dla SEO? Jeszcze bardziej niż kiedykolwiek warto skupić się na wysokiej jakości contencie, ponieważ Google jest teraz w stanie lepiej go zrozumieć. Słowa kluczowe mogą przestać mieć znaczenie, liczyć się będzie zaspokojenie potrzeby użytkownika.

Celem Google jest doprowadzenie do sytuacji, w której użytkownik otrzyma odpowiedź na zadane pytanie w pierwszym wyniku wyszukiwania. Być może w przyszłości zmniejszy się liczba wyświetlanych wyników na jednej stronie, ponieważ nie będzie już takiej potrzeby.

Ważne tu również będzie śledzenie preferencji poszczególnych użytkowników, ponieważ jedni mogą woleć długie artykuły ze szczegółowymi informacjami, a innym wystarczy infografika czy kilkuminutowy filmik. Dzięki wykorzystaniu machine learning może stać się to możliwe.

Choć wizja analizowania tych wszystkich informacji przez komputery może wydawać się nieco przerażająca, to i tak te informacje już udostępniamy od lat. Dla nas jako konsumentów lepsze jest analizowanie danych przez komputery i dostarczanie nam najlepszych rozwiązań.

Jak pozycjonować się w kilku miastach bez szkodzenia SEO

SEO

Lokalne SEO stało się w ostatnich latach bardzo ważną kwestią dla wielu przedsiębiorstw działających na terenie danego miasta czy regionu. Co w przypadku, gdy działalność zaczyna się rozrastać i pora na otwarcie placówek w innych miastach? W jaki sposób się tym zająć bez szkody dla SEO?

Podstrony dla miast: dobre czy złe dla SEO?

Google od paru lat jest bardzo krytyczne w stosunku do stron które nie mają żadnej wartości dodanej dla klienta. Od czasów wejścia aktualizacji algorytmu Panda Google penalizuje strony ze słabej jakości contentem. Początkowo celem algorytmu było celowanie w strony, które istniały dla podbicia pozycji w rankingach wyszukiwania, żonglowanie artykułami i innymi niestosownymi metodami.

Jednak jeszcze jeden rodzaj contentu załapał się pod działanie usprawnionego algorytmu – strony stworzone dla poszczególnych miast. Przez lata lokalne przedsiębiorstwa budowały podstrony dotyczące pojedynczych miast w których działały, licząc na to, że ktoś szukający informacji o danym mieście trafi na taką stronę.

Z jednej strony nie ma nic złego w posiadaniu stron dla poszczególnych miast, trzeba jednak pamiętać, że content na nich musi być unikalny oraz powinien stanowić jakąś wartość dla użytkowników, w przeciwnym razie możesz zostać ukarany przez Google.

Musisz być ze sobą szczery – czy strony poszczególnych miast mają jakąś wartość? Wyszukiwarki będą wiedzieć jeśli pozmieniasz tylko parę słów w treści albo szyk zdania. Wciąż liczy się to jako duplikat, a algorytmy oflagują taką treść.

Najważniejsze miasta powinny mieć unikalną treść

Moim zdaniem najlepiej skupić się tylko na tych stronach które są najistotniejsze dla Ciebie – nie rób osobnej podstrony dla każdej wsi w okolicy tylko dlatego, że tam również dostarczasz swoje usługi. Jeśli chcesz wymieć wszystkie miejscowości w regionie, możesz to zrobić – ale zrób to na pojedynczej podstronie, nie musisz pozycjonować swojej strony pod każdą miejscowość w której działasz.

Jeśli chodzi o zróżnicowanie poszczególnych podstron, stwórz oryginalny content dla każdego regionu czy miasta. Skup się na unikalnych dla danego miasta kwestiach, ale niech treść ma też jakąś wartość, nie rób wpisu w encyklopedii. Zbyt często widzę strony, które po prostu wrzucają wszelkie dane jakie mogą znaleźć na dany temat.

Po co mi informacje na temat liczby ludności w mieście na stronie pizzerii? Dam parę przykładów:

  • Jeśli prowadzisz usługi dotyczące rynku nieruchomości, opowiedz nieco o demografii w mieście oraz jego społeczności.
  • Jeśli prowadzisz restaurację, opowiedz co nieco o daniach z perspektywy historii miasta. Czy dania są lokalne? A może prowadzisz z kuchnią zagraniczną? Wtedy możesz napisać o mniejszości danego narodu w mieście.
  • Handlujesz samochodami? Wspomnij o ruchu drogowym w danym mieście, o planowanym rozwoju infrastruktury itp.

Na pewno da się znaleźć sposoby na zróżnicowanie informacji dotyczących poszczególnych miast, dzięki czemu Twój content będzie uważany przez Google jako unikalny. Nie tylko zadowolisz w ten sposób wymagania wyszukiwarek, ale również potencjalni klienci będą mieli większe zaufanie do Twoich działań.

Jeśli prowadzisz działalność w kilku miastach czy regionach, możesz również zamieścić linki do poszczególnych podstron w stopce lub nagłówku strony, dzięki temu będzie można za pomocą jednego kliknięcia przejść do dowolnego innego miasta.

Pamiętaj również o przystosowaniu strony pod urządzenia mobilne, już niedługo wejdzie w życie aktualizacja algorytmu Google, która w pierwszej kolejności będzie indeksować mobilne wersje stron. Dobrze zbudowane podstrony dla poszczególnych miast mogą znacząco wspomóc pozycjonowanie stron.

Powszechne błędy w SEO na stronach internetowych

Yellowpages

W dzisiejszych czasach SEO kojarzy się głównie z marketingiem, wszystko przez zmianę podejścia do oceniania stron przez Google. Obecnie najbardziej liczy się najwyższej jakości content. Oczywiście nie należy ignorować klasycznego, technicznego SEO. To właśnie błędami popełnianymi w tej kwestii zajmiemy się w poniższym artykule.

Używanie nofollow na własnych linkach

W życiu każdego webmastera przychodzi moment, gdy musi ukryć pewną podstronę przed wynikami wyszukiwania. Powodem może być zduplikowany content, strefy tylko dla zalogowanych użytkowników, archiwa czy też wewnętrzne wyniki wyszukiwania. Czasem jest to konieczne. Należy jednak pamiętać, że nie należy do tego celu używać tagu nofollow!

Nie tylko nie zapobiega on przed zindeksowaniem treści przez wyszukiwarki, ale również uszkadza przepływ PageRank przez stronę. Nofollow sprawia, że podstrona nie będzie brana pod uwagę w liczeniu wskaźnika PageRank, lecz Google i tak ją zindeksuje i weźmie pod uwagę w ogólnym rozrachunku linków. Zamiast tego skorzystaj z tagu noindex, follow.

Brak wykorzystania canonicali

Canonical to tag, który pozwala na określenie, która wersja contentu na stronie jest oryginalna. Przydatne jest to w przypadku posiadania zduplikowanych podstron na stronie. Dzięki temu zduplikowana treść nie będzie pojawiać się dwa razy w wynikach wyszukiwania, a PageRank płynący z kopii zasili stronę oznaczoną canonicalem.

Słaba struktura linków na stronie

Istnieje wiele prawidłowych sposobów na strukturyzację linków, ale można też popełnić dużo błędów. Zacznijmy od podstaw. We wskazówkach Google możemy przeczytać: „Stwórz swoją stronę z logiczną strukturą linków. Każda podstrona powinna być dostępna za pomocą linku z przynajmniej jednego innego miejsca.”

Właściwie każdy dzisiejszy CMS osiągnie przynajmniej ten cel automatycznie. Należy jednak zwrócić uwagę na kilka istotnych kwestii. Nie warto stosować w stu procentach płaskiej struktury linków. Wcale nie musi być tak, że za pomocą jednego kliknięcia z menu po boku powinniśmy trafić na dowolną podstronę na naszej witrynie, ponieważ w takich przypadkach Google nie będzie potrafiło nadać im odpowiedniej istotności, a z perspektywy użytkownika znalezienie konkretnej treści będzie utrudnione.

Najlepiej stosować hierarchię linków za pomocą kategorii. W ten sposób cała struktura strony będzie miała logiczną i spójną całość. Dodatkowo wyszukiwarka lepiej zrozumie o czym jest Twoja strona oraz które jej fragmenty uznajesz za najważniejsze.

Unikaj chmur tagów oraz długich list tekstów archiwalnych, dziś odchodzi się już od takich rozwiązań. Liczba kliknięć w takie linki jest znikoma, a dodatkowe linki rozdrabniają wyniki PageRank na mniejsze wartości przypisywane poszczególnym podstronom. Lepiej zastosować prostą liczbę kategorii, po których łatwiej dotrzeć do poszczególnych postów.

Słaba architektura URLi

To dosyć problematyczna kwestia. Ciężko jest naprawić złą architekturę URLi bez uszkodzenia innych aspektów SEO, dlatego radzimy nie robić tego bez poważnego powodu, ponieważ można wyrządzić więcej szkody niż pożytku.

Najczęściej występującym błędem są URLe bez żadnej wartości semantycznej, składające się z losowej kombinacji liter i cyfr. W dzisiejszych czasach stosuje się praktyki, dzięki którym użytkownik spoglądający na adres URL może mniej więcej dowiedzieć się jaki temat porusza dana podstrona. Zwiększa to szansę na kliknięcie linka.

Należy unikać również zbyt długich URLi. Wiadomo, dobrze jeśli jest jakiś podział na kategorie, ale nie wpędź się w kozi róg robiąc adresy na kilkaset znaków. Wystarczy podział na jeden, góra dwa poziomy kategorii, taka taktyka sprawdza się w przypadku większości stron. Postaraj się, zęby podstrony danych kategorii również zawierały jakiś content, a nie prowadziły do błędu 404.

Działania SEO na Twitterze

SEO

Być może Twitter w Polsce nie jest tak popularny jak za granicą, ale nadal jest to bardzo ważne medium społecznościowe, którego nie powinno się ignorować w strategii marketingowej w sieci. Czy można prowadzić działania SEO na Twitterze? Oczywiście!

Dlaczego warto zająć się Twitterem? Według badań, to właśnie tam najczęściej pojawiają się negatywne opinie o markach. Dlatego warto mieć konto, żeby móc w razie konieczności odpowiedzieć na zarzuty, a także wypozycjonować swoje konto w wynikach wyszukiwania powyżej tych opinii. Dobrze zoptymalizowane konto na Twitterze powinno pokazywać się na pierwszej stronie wyników wyszukiwania po wpisaniu nazwy marki.

Optymalizacja nazwy konta

Kluczowym elementem stworzenia dobrego konta firmowego na Twitterze jest dobór odpowiedniej nazwy. Nazwa użytkownika wcale nie musi brzmieć identycznie jak nazwa firmy. Często warto odrzucić pełną nazwę na Twitterze, a zostawić ją w takiej formie, jakiej używają klienci. Nie ma sensu jako nazwy użytkownika wybierać „Cyfrowy Polsat SA”, skoro użytkownicy i tak będą szukać po prostu „Cyfrowy Polsat”.

Im bardziej powszechną masz nazwę firmy, tym większe prawdopodobieństwo, że jej nazwa będzie już zajęta. Musisz wtedy wymyślić odpowiednią wariację. Im bardziej podobna nazwa, tym lepiej. Można na przykład spróbować stworzyć nazwę z literówką, której normalnie nie da się zobaczyć. Może to być jednak ryzykowne, przed podjęciem takiego kroku upewnij się w gogle, czy po wpisaniu błędnej nazwy zostanie ona mimo to powiązana z Twoją marką.

Kolejnym ograniczeniem Twittera jest długość nazwy użytkownika, która musi zawierać się w 15 znakach. Jeśli Twoja nazwa jest dłuższa, musisz się postarać w sensowny sposób ją skrócić. Utnij część nazwy lub któreś litery bez których łatwo jest Cię z nią powiązać.

Optymalizacja pełnej nazwy

Poza nazwą użytkownika, Twitter daje możliwość zamieszczenia pełnej nazwy. Jest to swojego rodzaju nagłówek konta na Twitterze. Nazwa ta pojawia się pod Twoim zdjęciem profilowym, a także w avatarze przy każdym z wpisów.

Pełna nazwa jest istotna, ponieważ jest to najbardziej rzucający się element profilu użytkownika. Jest to też pomoc dla wyszukiwarek, więc można pokusić się o użycie jakiegoś ważnego słowa kluczowego. Pamiętaj, że tutaj również masz do czynienia z limitami, w przypadku pełnej nazwy wynosi on 20 znaków.

Optymalizacja opisu

Opis profilu to kolejne miejsce, gdzie warto spróbować upchnąć jakieś istotne słowa kluczowe. Jeśli nazwa Twojej firmy jest zbyt długa, żeby móc ją zmieścić zarówno w nazwie użytkownika jak i pełnej nazwie, to opis jest idealnym miejscem na zrobienie tego. Nawet jeśli masz krótką nazwę, powtórz ją jeszcze raz na samym początku opisu.

Pole opisu powinno zwięźle opisywać Twoją działalność. W przypadku firm lokalnych warto zamieścić tam również nazwę miasta. Szkoda tylko, że Twitter nie opisuje tego pola jako opisu meta, wtedy byłby to naturalny sposób na pozycjonowania swojej marki w Google.

Uzupełnij pola URL oraz lokalizacji

Wydawałoby się, że o tym chyba nie trzeba wspominać. Mimo to ciągle trafiam na firmy i marki, które pola te pozostawiają puste. Wpisanie URL swojej witryny pozwala lepiej ją wypozycjonować oraz połączyć stronę internetową z profilem na Twitterze. Nie używaj skróconych linków ani innego rodzaju przekierowań. Twoja strona nie może być też profilem na Facebooku – powinna być w pełni samodzielną witryną.

Upewnij się, że wpisałeś odpowiedni link – kliknij go. Czasem przypadkiem zdarzają się literówki, co może doprowadzić do sytuacji, że klient nie trafi na Twoją stronę. Jeśli jesteś powiązany z jakimś miastem czy obszarem, koniecznie uzupełnij pole lokalizacji. Jeśli działasz online, nie musisz tego robić.