Miesięczne archiwum: Lipiec 2017

Jak sprawić, żeby strategia SEO nadążała ze zmianami na stronie?

SEO

Jedną z najważniejszych zasad dotyczących SEO jest zdolność adaptacji do nowych warunków. Trzeba być na bieżąco ze zmianami algorytmów wyszukiwarek, wdrażać i ewaluować zmiany na stronie oraz poza nią, budować kampanie SEO oraz wykonywać wiele innych czynności.

Implementacja wszystkich niezbędnych elementów jest łatwiejsza do omówienia niż zrobienia. W jaki sposób mieć pewność, że skupiasz się na odpowiedniej grupie docelowej? Skąd wiedzieć, czy wzrost ruchu pomoże w ekspansji Twojej marki? W poniższym artykule omówię jak dostosować swoją strategię SEO do wymagań biznesowych.

Scal strategię SEO ze strategią biznesową

Jeśli firma decyduje się na zmianę strategii biznesowej, na przykład przejście z modelu dla klientów detalicznych do modelu oferującego usługi innym firmom, podobną metamorfozę musi przejść strategia SEO.

Wszelkie zmiany w modelu biznesowym wymagają zmiany podejścia osób zajmujących się SEO. Bez tego będzie się celować w nieodpowiednią grupę odbiorców, co może doprowadzić do zwiększenia ruchu, ale nie będzie on się przekładał na konwersję.

Współpraca z działem marketingu

Jeśli firma, dla której wykonujesz pozycjonowanie strony internetowej posiada dział marketingu, musisz być z nim w stałym kontakcie. Po pierwsze, nie musisz wymyślać koła na nowo. Skoro istnieje jakaś gotowa strategia marketingowa, to z pewnością opiera się na jakichś danych, z których możesz skorzystać jako specjalista SEO.

Po drugie, nie ma sensu tworzyć strategii SEO oderwanej od strategii marketingowej. Taka taktyka prowadzi do działania w próżni, co negatywnie odbije się na kondycji całej marki. Dział marketingu powinien Ci pomóc zrozumieć odbiorcę, branżę i jej uwarunkowania oraz specyfikę działania firmy.

Stwórz nową bazę słów kluczowych

Gdy w firmie dochodzi do poważnych zmian w działaniu, może okazać się, że stara lista słów kluczowych jest już bezużyteczna. Pierwszym krokiem powinno być zbadanie zaktualizowanej listy konkurentów. Przeanalizuj ich ruch oraz pulę najważniejszych słów kluczowych. W tym celu możesz skorzystać z wielu narzędzi, z którymi pewnie jesteś obyty: SEMrush, Moz Keyword Explorer czy SimilarWeb.

Skup się na grupie docelowej

Dawniej uważano, że najważniejsze w SEO jest pozyskanie jak największego ruchu organicznego, a to pozwoli podnieść pozycję w wyszukiwarkach. Co z tego, że stronę odwiedzi wiele osób, jeśli nie będą one zainteresowane jej tematyką? Dziś znacznie lepszym sposobem na poprawę pozycji w rankingach jest ściągnięcie ruchu wysokiej jakości.

Dlaczego nie warto nam na przyciągnięciu wszystkich internautów? Istnieje kilka powodów do porzucenia ruchu niskiej jakości:

  • Generuje zerową wartość dla przedsiębiorstwa w kontekście sprzedaży czy leadów
  • Ma wysoki współczynnik odrzuceń
  • Ma niską liczbę przeglądanych stron na użytkownika
  • Pokazuje, że content nie jest istotny dla danej branży. To najistotniejsza kwestia z punktu widzenia pozycjonowania. Google stara się dostarczyć użytkownikom najlepsze wyniki wyszukiwania dopasowane do ich potrzeb, jeśli statystyki Twojej treści będą słabe, Google uzna, że content nie jest wart uwagi i zostanie zepchnięty w dół wyników wyszukiwania.

Skupienie się na odpowiedniej grupie docelowej pozwala na zwiększenie konwersji oraz poprawę statystyk dotyczących pobytu na stronie. Nie mówię tu o jakiejś drobnej poprawie, jeśli strona zdecyduje się skupić na dobrze wyselekcjonowanej grupie odbiorców, jej statystyki mogą się poprawić nawet o kilkadziesiąt procent. Google zauważy tę poprawę i będzie pozycjonowało wyżej treści danej witryny.

Daj kopa swojemu SEO dzięki poprawie dostępności

content

W przypadku rzeczywistego świata ułatwianie dostępności polega na przystosowaniu budynków, oznaczeń, informacji, infrastruktury w taki sposób, żeby każdy mógł z nich skorzystać. Rampy dla osób na wózkach, tablice pisane Brajlem, czytanie nazw przystanków na głos, to wszystko ma pomóc osobom niepełnosprawnym w lepszym poruszaniu się po świecie i radzeniu sobie z codziennymi problemami.

W przypadku stron internetowych ułatwianie dostępności działa nieco inaczej. Chodzi o stworzenie takiego środowiska, które będzie w stu procentach przyjazne dla użytkowników i klientów. Content strony musi być czytelny, widoczny, a wszystkie istotne elementy strony możliwe do zobaczenia.

Standardy dostępności na stronach internetowych

Idealnie jest, gdy strona internetowa oferuje możliwości dla osób z różnego rodzaju niepełnosprawnością. Niestety, mało właścicieli stron i webdeweloperów bierze pod uwagę te kwestie przy projektowaniu stron internetowych. Mało kto wie, że w sieci również istnieją bariery nie do przekroczenia przez osoby niepełnosprawne.

Dlaczego warto przystosować swoją stronę dla osób niepełnosprawnych? Powodów jest co najmniej kilka:

  • Zwiększy się zasięg strony dzięki jej uniwersalności i dostępności dla wszystkich internautów
  • Pokażesz, że rozumiesz kwestie społecznej odpowiedzialności. Jest to szczególnie ważne w biznesie, dziś tego rodzaju działania pozwalają na lepszą opinię o danym przedsiębiorstwie
  • Optymalizacja dostępności często prowadzi do bardziej czytelnego interfejsu, prostszej nawigacji oraz innych elementów poprawiających ogólne wrażenie z korzystania za strony. W dłuższej perspektywie zwiększy to reputację marki oraz lojalność klientów.
  • Dzisiejsze SEO często idzie w parze z dostępnością. Poprawione doświadczenia dla wszystkich klientów obniży współczynnik odrzuceń, wszystkie pozytywne działania na stronie odbiją się na pozycji w wynikach wyszukiwania.

Responsywny design

Większość deweloperów i designerów rozumie, że strony internetowe muszą dobrze wyświetlać się zarówno na urządzeniach mobilnych jak i stacjonarnych. Nawet jeśli nie jesteś profesjonalnym designerem, możesz skorzystać z gotowych rozwiązań zaczerpniętych z sieci, dzięki czemu treść będzie dostępna i czytelna na każdym urządzeniu.

Metody interakcji

Niektórzy z Twoich potencjalnych odbiorców mogą nie mieć możliwości korzystania z myszy, klawiatury, czy palców podczas interakcji z Twoją stroną.

Jeśli chcesz zmniejszyć niewygodę związaną z korzystaniem ze strony przez osoby niepełnosprawne, rozważ rozwiązania ułatwiające interakcję, na przykład zamianę tekstu na mowę.

Zmiana rozmiaru tekstu

Dla niektórych użytkowników z problemami wzroku może okazać się niemożliwe przeczytanie contentu na Twojej stronie, ponieważ nie dadzą rady odczytać zbyt małego fontu.

Oczywiście nie znaczy to, że musisz zmienić design na stronie, zbyt duży tekst jest również uważany za słabą praktykę w designie. Możesz za to zastanowić się nad wprowadzeniem narzędzia pozwalającego użytkownikom zwiększenie tekstu. Innym rozwiązaniem jest upewnienie się, że strona dobrze skaluje się wraz z powiększaniem jej w przeglądarce.

Tekst alternatywny

Aby pomóc lepiej zrozumieć content na Twojej stronie osobom z poważnymi wadami wzroku, możesz umieścić opisowy tekst alternatywny pod obrazkami. Wyświetla się on podczas przytrzymania kursora myszy na zdjęciu. Taka praktyka pomaga osobom z wadami wzroku pełniej przyjmować oferowaną treść.

Transkrypcje

Bardzo ważna rzecz, często ignorowana przez osoby tworzące multimedialne materiały. Dobrze, jeśli do filmów, podcastów czy innego rodzaju multimediów zawierających głos dołączona jest transkrypcja tekstowy. Dzięki temu pomaga się osobom głuchoniemym czy niedowidzącym w zrozumieniu contentu. Szkoda, że tak mało osób na YouTube korzysta z tej możliwości.

Jak zrównoważyć darmowy i płatny content z korzyścią dla SEO

content

Przez lata witryny które chowały główną część contentu przed czytelnikami, którzy nie zapłacili za dostęp do nich, miały problem z pozycjonowaniem w wynikach wyszukiwania. Wiele osób zajmujących się SEO zapomina, że Google nie polega na słowach kluczowych, backlinkach i strukturze stron, ale na dostarczaniu odpowiednich wyników wyszukiwania użytkownikom.

Nic dziwnego, że Google niechętnie kieruje odbiorców na strony z płatnym contentem. Przecież jeśli użytkownik nie ma do danej treści dostępu, jest ona dla niego bez wartości. Jest to szczególnie ważne w przypadku, jeśli podobny content można znaleźć u konkurencji. Oczywiście istnieją możliwości na poprawienie sytuacji strony z płatnym contentem w wynikach wyszukiwania. Należy jednak odpowiednio zoptymalizować stronę.

Problem płatnego contentu

Google otwarcie mówi, że ukrywanie treści za paywallem nie leży w interesie użytkowników, stąd słabsza pozycja w wyszukiwarce. Istnieją dwa rodzaje paywallów: totalna blokada, jak ma to miejsce w przypadku treści Times of London, lub częściowa, jak w przypadku New York Times.

To drugie rozwiązanie ma znacznie większy sens. Według danych zebranych przez SEMrush, w Wielkiej Brytanii Times of London ma 4 razy mniejszą widoczność w wynikach wyszukiwania niż New York Times. Powinno to dać do myślenia osobom chcącym całkowicie ograniczać dostęp do treści na stronie.

Bezpłatne wycinki postów

Jednym z rozwiązań problemu płatnej treści jest udostępnianie wszystkim użytkownikom części contentu, wycinków z artykułów czy streszczeń. W ten sposób można częściowo rozwiązać problem braku dostępu do treści. Rozwiązanie to działa dobrze jedynie gdy konkurencja działa podobnie. W przeciwnym wypadku użytkownicy będą migrować w miejsca, gdzie podobny content jest dostępny za darmo.

Pierwsze kliknięcie gratis

Google wprowadziło funkcję First Click Free, dzięki czemu użytkownicy przechodzący do artykułu bezpośrednio z wyszukiwarki mogą przeczytać dany artykuł za darmo, nawet jeśli normalnie jest on schowany za paywallem. Blokada uruchamia się dopiero po próbie przejścia w inną część strony.

Wielu twórców nie zgadzało się z podejściem Google, które oferowało pięć darmowych kliknięć. Napór wielu stron z płatnymi subskrypcjami zmusił Google do ograniczenia darmowej treści do trzech kliknięć dziennie.

Balans między darmowym a płatnym contentem

Jak pokazał przykład New York Times (oraz innych stron działających na podobnej zasadzie), posiadanie odpowiedniej równowagi między darmowym a płatnym contentem znacznie pomaga w osiągnięciu widoczności w wynikach wyszukiwania.

Sam darmowy content nie przekona użytkownika do przejścia na płatną subskrypcję, musi on zadowalać jego potrzeby oraz dostarczać jakąś wartość. To właśnie wartość dodana jest istotna dla Google, i to właśnie ona pozwoli stronie lepiej się wypozycjonować.

Kontrargumentem dla tej strategii jest możliwość pojawienia się użytkowników, którzy nie będą chcieli zapłacić za subskrypcję, będą jedynie korzystać z darmowej treści. Ale czy to naprawdę jest problemem?

Oczywiście, może Ci się wydawać, że oddajesz swoją pracę za darmo, ale w ten sposób ściągasz większy ruch na stronę, dzięki czemu możesz pozycjonować witrynę w wynikach wyszukiwania. Istnieje również szansa, że odsetek czytelników darmowej treści zdecyduje się na przejście na wersję płatną. Mogą to być osoby, które nigdy by się na to nie zdecydowały, gdyby cała treść na Twojej stronie była płatna.

Korzyści SEO wynikające z korzystania z porządnej struktury strony

korporacyjne SEO

Czy użytkownicy trafiający na Twoją stronę po raz pierwszy wiedzą gdzie się udać? Czy bez problemu odnajdą informacje których potrzebują na szybko, bez zbędnego zgłębiania treści Twojej strony? Choć struktura strony nie jest istotnym czynnikiem w opracowywaniu rankingów, wyszukiwarki wykorzystują strukturę Twojej strony by lepiej zrozumieć zamieszczony na niej content oraz relacje pomiędzy różnymi tematami na stronie.

Istnieje wiele czynników wpływających na widoczność strony w sieci. Często mówi się o contencie, linkach oraz ogólnej optymalizacji w celu znalezienia się wyżej w wynikach wyszukiwania. Istotna jest również odpowiednia struktura strony. To dzięki niej użytkownicy znajdą to czego szukają, a crawlery lepiej zrozumieją co się na niej znajduje.

Płytka czy głęboka struktura strony?

Najczęściej spotyka się dwa typy struktury strony: płytką oraz głęboką? W przypadku głębokiej struktury kolejne kliknięcia na stronie przenoszą do bardziej wyspecjalizowanych działów. Płytka struktura ma na celu dotarcie do każdej części strony przy jak najmniejszej liczbie kliknięć.

Według jednej z klasycznych pozycji dotyczącej pozycjonowania – „Sztuka SEO” – strony mające mniej niż 10000 podstron powinny mieć taką strukturę, żeby w dowolne miejsce dało się dotrzeć w mniej niż cztery kliknięcia od strony głównej.

W przypadku głębokiej struktury strony nie tylko użytkownikom dłużej zajmie dotarcie do interesującego ich contentu, ale również crawlery dłużej będą indeksowały treść witryny. Płytka struktura pozwala im szybciej i efektywniej indeksować Twoją stronę, co przeniesie się na wyższą pozycję w rankingu wyszukiwania.

Zbudowanie sensownej struktury

Gdy tworzysz strukturę strony, nie chodzi tylko o zrobienie jej „płytkiej”. Rola SEOwca jest również poszerzona do upewnienia się, że struktura strony pozwoli crawlerom zrozumieć jej zawartość. Wyszukiwarki gromadzą ogromne ilości danych każdego dnia oraz starają się ją zrozumieć. Zamiast kazać im zgadywać istotność poszczególnych podstron, zrób to bezpośrednio poprzez odpowiednią strukturę.

Choć wyszukiwarki są coraz bardziej zaawansowane i mogą budować semantyczne powiązania pomiędzy tematami, im więcej pomocy otrzymają tym lepiej. Podziel swój content na logiczne kategorie oraz podkategorie wewnątrz ich. Poprawi to nawigację na stronie użytkownikom oraz możliwość zrozumienia jej wyszukiwarkom.

Nawigacja

Gdy tworzysz nawigację na swojej stronie, ponownie musisz mieć na uwadze zarówno użytkowników, jak i wyszukiwarki. Czytelna i łatwa do użycia nawigacja jest kluczowym aspektem na każdej stronie. Najlepiej jest śledzić następujące kroki (ponownie zainspiruję się książką „Sztuka SEO”):

  • Wymień wszystkie istotne części strony – blog, artykuły, strona z produktami, kontakt itp.
  • Stwórz nawigację od najwyższego szczebla, która pozwoli na utworzenie unikalnych typów contentu
  • Odwróć tradycyjny proces nawigacji z góry do dołu poprzez spojrzenie na szczegółowy content i opracuj dla nich ścieżkę w górę stopni nawigacji
  • Gdy już zrozumiesz dół struktury, popracuj nad środkiem. Stwórz strukturę nawigacji pozwalającą na wygodne poruszanie się pomiędzy najwyższym szczeblem a najniższym. Na małych stronach może nie będzie potrzeby na takie działania, czasem dwa lub trzy poziomy nawigacji wystarczają.
  • Uwzględnij poboczne strony takie jak informacje o prawach autorskich, stopka z informacjami kontaktowymi i inne niezbędne części strony.
  • Zbuduj wizualną hierarchię która zawierać będzie każdy element na stronie

Mapa strony

W kolejnym kroku warto stworzyć mapę strony w formacie XML. Jeśli Twoja strona funkcjonuje na WordPressie, łatwo to zrobić za pomocą odpowiedniej wtyczki. Gotową mapę strony XML warto dodać do konta Google dla Twojej strony. W ten sposób dasz wyszukiwarce dokładny pogląd na to, jak wygląda struktura Twojej strony.

Wyszukiwanie głosowe oraz SEO – dlaczego to tak ważna kwestia dla B2B?

SEO

W sieci można znaleźć mnóstwo artykułów na temat wyszukiwania głosowego w kategorii lokalnej oraz klasycznych firm B2C. Funkcję tę wykorzystuje się jednak do bardziej zaawansowanych zadań niż znalezienie restauracji w okolicy, wysłuchanie przepisu czy rezerwacja biletu do kina. Wyszukiwanie głosowe jest wykorzystywane w różnych sferach, warto spojrzeć na tę kwestię zajmując się również usługami B2B.

Kto korzysta z wyszukiwania głosowego?

Już w 2014 roku, gdy w Polsce jeszcze prawie nikt nie słyszał o wyszukiwaniu głosowym, w Stanach Zjednoczonych aż 55% nastolatków oraz 41% dorosłych korzystało z tej funkcji. Teraz sytuacja wygląda jeszcze bardziej na korzyść asystentów głosowych.

Aplikacje te są instalowane domyślnie właściwie na wszystkich nowych smartfonach. Amazon Echo to najlepiej sprzedający się przedmiot zeszłorocznych wakacji, a sprzedaż tego asystenta oraz Google Home ma przekroczyć 24 mln urządzeń tylko w tym roku.

Im większa będzie obecność asystentów głosowych, tym częściej będzie się z niej korzystać, konsumencie szybko przystosują się do wyszukiwania głosowego. Nawet rynek B2B przejdzie tę zmianę. Rosnąca popularność wyszukiwania głosowego wynika z jednej prostej rzeczy: łatwości korzystania.

W jakich sytuacjach najczęściej korzysta się z wyszukiwania głosowego?

Najczęstszym powodem korzystania z wyszukiwania głosowego jest fakt zajętych rąk lub wzroku, więc od razu wydaje się, ze najczęściej używa się go podczas prowadzenia samochodu czy w kuchni. Z badania przeprowadzonego przez Stone Temple Consulting, ponad 60% użytkowników korzysta z wyszukiwania głosowego będąc samemu w domu, nieco ponad połowa będąc w domu w towarzystwie. Co ciekawe, blisko połowa użytkowników asystentów głosowych korzysta z ich usług również w biurze. Do tego większość z tych osób zarabia grubo powyżej przeciętnej.

Z powyższego nadania możemy wyciągnąć kilka wniosków:

  • Menedżerowie wykorzystują wyszukiwanie głosowe na co dzień
  • Wykorzystywanie wyszukiwania głosowego w biurze jest już normalną rzeczą.
  • Osoby z wyższymi zarobkami częściej korzystają z asystentów głosowych.

Można śmiało wyciągnąć wnioski, ze zajmując się B2B nie można ignorować pozycjonowania pod wyszukiwanie głosowe.

Jak przygotować SEO stronę B2B pod wyszukiwanie głosowe?

Według dosyć śmiałych prognoz, do 2020 roku ponad połowa wszystkich wyszukiwań będzie wykonywana głosowo. Moim zdaniem nie powinniśmy być aż tak hurraoptymistyczni, ale nie warto tez ignorować obecnych trendów, według Google w 2016 roku 20% wyszukiwań na urządzeniach mobilnych było wykonywanych głosowo.

Co należy zrobić, żeby dobrze wypozycjonować stronę B2B pod wyszukiwanie głosowe?

Skup się na urządzeniach mobilnych. Wyszukiwania głosowe zazwyczaj się wykonywane na urządzeniach mobilnych, więc optymalizacja pod nie jest ważniejsza niż kiedykolwiek. Optymalizacja pod smartfony i tablety to nie tylko łady i responsywny design – należy poprawić szybkość strony, usunąć wszelkie intruzyjne elementy, porzucić rozwijane menu oraz skupić się na wygodzie użytkowania na urządzeniach z ekranami różnych rozmiarów.

Celuj w długie frazy kluczowe z końca ogona. Nie mają one dużej liczy wyszukiwań, ale to właśnie one stanowią większość wyszukiwań głosowych. Pozycjonuj stronę pod naturalnie brzmiące pytania oraz długie frazy kluczowe.

Spróbuj pojawić się w featured snippets. Kojarzysz ramkę nad wynikami wyszukiwania pojawiającą się przy niektórych frazach kluczowych? W wyszukiwaniu głosowym interakcja użytkownika może zamknąć się tylko w obrębie tej ramki. Featured snippets to potężna broń każdego SEOwca, dająca szanse na pojawienie się na szczycie wyników wyszukiwania nawet pozornie słabszym stronom, ale mającym lepszy content.

Kanadyjski Sąd Najwyższy nakazał Google deindeksować stronę globalnie – pierwszy krok ku cenzurze!

Soccer referee showing a red card and blowing a whistle

Sąd Najwyższy w Kanadzie nakazał Google zaprzestać indeksacji jednego ze sklepów internetowych. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie chodziło o nakaz globalny, nie tylko na teren Kanady. Jest to niebezpieczny precedens otwierający furtkę innym rządom (oraz prywatnym podmiotom) na całym świecie do wywierania nacisku na Google i jego wyniki wyszukiwania.

Szczegóły sprawy

Sprawa dotyczyła sporu pomiędzy Google a Equustek Solutions. Mała firma technologiczna w Kolumbii Brytyjskiej oskarżyła swojego byłego dystrybutora który rzekomo sprzedawał w sieci podrobione wersje produktów. Zakaz dalszych czynności tego typu został zignorowany i sprzedaż podróbek dalej miała miejsce. Obecna sprawa przeciwko Google zawędrowała aż do Sądu Najwyższego w Kanadzie, gdzie został wydany nakaz na firmę obejmujący cały świat.

Sąd Apelacyjny zgodził się, że sąd ma jurysdykcję wobec Google i firma musi respektować wyniki nakazu. Stwierdzono również, że można prosić o tymczasową pomoc podmioty niebędące stroną. Uprawnienia do udzielania nakazów są na ogół bezzasadne, a zarzuty mające na celu utrzymanie porządku nie muszą być kierowane wyłącznie do stron biorących udział w postępowaniu sądowym. W tym przypadku nakaz o skutku ogólnoświatowym był uzasadniony.

Kanadyjski Sąd Najwyższy zgodził się z orzeczeniem sądu niższej instancji, że zwyczajne zablokowanie lub dezindeksowanie witryny naruszającej zasady w Google.ca niewłaściwie wyegzekwuje nakaz i tym samym uzasadnia globalny zakaz przeciwko firmie.

W teorii uzasadnienie sądu może być sprawiedliwe – podobnie do logiki francuskiego regulatora prywatności w celu wyegzekwowania „prawa do zapomnienia” na całym świecie. Jest to jednak zła decyzja i stanowi straszliwy precedens. Firmy i rządy niezadowolone ze sposobu, w jaki są reprezentowane w wynikach wyszukiwania, mogą próbować nie tylko cenzurować Google w domenie, ale również na arenie międzynarodowej.

Konsekwencje decyzji sądowej

Rządy takich krajów jak Iran, Pakistan, Arabia Saudyjska, Rosja czy Chiny mogą wydawać ustawy wymagające usunięcia krytycznych lub obraźliwych treści, które są politycznie niepoprawne lub nieprzyjazne. Na przykład Chiny mogą próbować globalnie kontrolować dyskusje polityczne dotyczące Tybetu lub Dalajlamy. Rosja może zwrócić się do Google z prośbą o usunięcie treści dotyczących rosyjskich wyborów, sytuacji dotyczących hakerów czy krytycznych wobec Putina, uzasadniając je jako destabilizujące reżim. Arabia Saudyjska lub Pakistan mogą starać się o globalne usunięcie treści krytycznych wobec islamu lub proroka Mahometa.

Brzmi nieprawdopodobnie lub przesadzenie? Możliwe. Jednak to właśnie kanadyjska decyzja sądu otwiera furtkę do takich kroków. Właściwie to prawa dotyczące cenzury Internetu w jednym kraju mogą zostać rozszerzone na arenę międzynarodową przy zastosowaniu kanadyjskiego precedensu. Bez globalnego stosowania usuwania treści takie działania w końcu nie mają sensu.

Jedynym rozwiązaniem Google mogłoby być całkowite wycofanie się z danego kraju.

Internet się zmieni?

Kto otrzyma kontrolę nad Internetem i moc jego cenzurowania? To gra o najwyższą stawkę. Choć na logikę można powiedzieć, że decyzja kanadyjskiego sądu miała sens, istnieją większe i bardziej uniwersalne zasady, które powinny wejść w grę – wolność słowa oraz wypowiedzi. Powinny one stanowić górę nad próbami ocenzurowania niewygodnych treści.

Żaden kraj nie powinien mieć władzy dotyczącej tego, co ludzie w innych państwach czy regionach mogą czytać czy oglądać. Niestety, właśnie to miało miejsce w przypadku kanadyjskiego procesu, przez co podobne incydenty mogą się częściej zdarzać w przyszłości. Czy właśnie widzimy początek końca Internetu w takiej formie, jaką dotychczas znaliśmy?

Jak przygotować perfekcyjny raport SEO dla klientów?

link-buildingowej

Przygotowywanie raportów dla klientów może być męczącą pracą. Każdy klient oraz każda firma mają inne zapotrzebowania. W wielu przypadkach taki raport musi być zarazem napisany w zwięzły sposób, ale też zawierać jak najwięcej informacji.

Mimo iż mało kto lubi je robić, przygotowywanie raportów jest bardzo istotną częścią pracy specjalisty SEO. Musisz potrafić pokazać swoim klientom, kierownictwu czy innym wspólnikom efekty Twoich działań. W poniższym artykule przedstawię kilka wskazówek dotyczących tworzenia raportów dotyczących pozycjonowania strony.

Skup się na kanałach pozyskiwania

Często podstawowym celem strategii SEO jest zwiększenie ruchu organicznego na stronie, dlatego informacje na ten temat warto zawierać na początku raportu. Przy tworzeniu statystyk warto przede wszystkim skupić się na sekcji kanałów pozyskiwania. W ten sposób możesz przedstawić klientowi, skąd wziął się dodatkowy ruch na stronie. Informacje na ten temat można pozyskać w Google Analytics.

Stopa konwersji

Dla firm nie liczy się wielkość ruchu na stronie, jeśli nie prowadzi on do najważniejszego – zakupu towarów czy usług. Konwersja jest jedną z najistotniejszych metryk dla klientów, warto się na niej skupić podczas tworzenia raportu. Najlepszym sposobem na przedstawienie tej statystyki jest stworzenie odpowiedniego celu w Google Analytics (na przykład podanie URL ze stroną docelową dziękującą za zakupy) i monitorowanie na bieżąco wyników.

Zachowanie na stronie

Poza tym, że warto wiedzieć skąd biorą się użytkownicy na stronie klienta, należy również potrafić pokazać ich zachowanie na stronie. Czy po wejściu na stronę czytają bloga firmowego? Czy przeglądają ofertę produktów lub cennik usług? Dzięki tej wiedzy klient może dowiedzieć się, na których segmentach strony powinien bardziej się skupić.

Statystyki dotyczące prędkości strony

Pora porzucić Google Analytics, ale jeszcze nie wychodzimy poza środowisko firmy. Kolejnym krokiem w tworzeniu raportu powinno być spojrzenie na szybkość strony, tym bardziej, że niedługo stanie się jeszcze ważniejszym czynnikiem w pozycjonowaniu stron.

Google Page Speed pozwala zajrzeć w statystyki dotyczące prędkości ładowania strony i jej elementów. Dzięki niemu można dowiedzieć się co warto poprawić na stronie aby działała szybciej. Być może trzeba zoptymalizować zdjęcia lub zmniejszyć liczbę wykonywanych skryptów.

Czas na stronie oraz współczynnik odrzuceń

Zazwyczaj klienci nie potrzebują danych dotyczących czasu spędzanego na stronie przez użytkowników, ale dla wielu osób to ważna statystyka pozwalająca na lepsze zrozumienie odbiorców. Najważniejszy jest przeciętny czas przebywania na stronie, dzięki temu można sprawdzić czy tworzony content jest angażujący i ciekawy.

Współczynnik odrzuceń to sytuacja, gdy użytkownik po wejściu na daną stronę szybko z niej wyjdzie, wszystko zależy od indywidualnych ustawień. Warto monitorować tę statystykę jedynie dla najważniejszych stron, na przykład landing pages – nie zawsze ma to jednak sens. Moim zdaniem najlepiej skupić się na najważniejszych podstronach – najlepszych artykułach, stronie z produktami do porównania itp. to tam najlepiej można śledzić statystyki odwiedzin.

Rankingi i linki

Czym byłby raport SEO bez uwzględnienia rankingów? Wciąż wiele firm oczekuje konkretnego miejsca w rankingach wyszukiwania dla wybranych słów kluczowych – to najprostszy sposób na zweryfikowanie pozycjonowania. Oczywiście, sama pozycja w rankingach to nie wszystko, dlatego zawsze warto starać się wytłumaczyć tę kwestię klientom.

Kolejną istotną rzeczą w pozycjonowaniu są oczywiście linki zewnętrzne prowadzące do strony. Bogata baza backlinków pozwala na podwyższenie pozycji w rankingach. Informacja na temat działań w tym zakresie również powinna znaleźć się w raporcie.