Miesięczne archiwum: Czerwiec 2017

JavaScript i SEO – jak połączyć te kwestie?

Pozycjonowanie

Jedną z ważnych umiejętności przy zajmowaniu się SEO jest zrozumienie potencjalnego wpływu JavaScipt na pozycjonowanie strony. Jeśli algorytmy crawlujące nie dadzą rady zindeksować Twojej witryny ani zrozumieć zamieszczonego na niej contentu, strona nie zostanie wypozycjonowana w wynikach wyszukiwania.

Czym jest JavaScript?

Gdy tworzysz stronę internetową, będzie się ona prawdopodobnie składała z trzech głównych komponentów:

  1. HTML – kręgosłup każdej strony, to w kodzie HTML znajdują się wszelkie informacje o strukturze strony (nagłówki, akapity, listy itp.), w skrócie wszystkie statyczne elementy strony.
  2. CSS – na tę część składa się design, wykorzystana skórka, ogólnie wszystkie elementy dotyczące graficznej prezentacji strony.
  3. JavaScript – Interaktywne elementy dynamicznej części strony.

JavaScript umieszcza się albo w dokumentacji HTML pod tagiem <script>, albo się linkuje do jej elementów. Istnieje mnóstwo różnych bibliotek i środowisk, najbardziej znane to jQuery, AngularJS, ReactJS.

Dlaczego JavaScript jest wyzwaniem dla SEO?

Istnieją trzy główne kwestie, na które trzeba spojrzeć przy tworzeniu elementów JavaScript:

  1. Możliwość crawlowania strony przez boty wyszukiwarek
  2. Zdolność botów do uzyskania informacji na temat umieszczonego przez Ciebie contentu
  3. Opóźnienie działania strony, czyli ścieżka krytyczna renderowania zawartości.

Możliwość crawlowania

Czy boty mogą przeczesać URLe i zrozumieć strukturę Twojej strony? Należy zwrócić uwagę na dwie kwestie. Po pierwsze, należy zastosować odpowiednią strukturę linkowania wewnętrznego w taki sposób, żeby JavaScript nie stosował zamiennika dla tagów HTML. Po drugie trzeba uważać, żeby przypadkiem nie zablokować wyszukiwarkom dostępu do elementów JavaScript.

Jeśli dojdzie do takiej blokady, algorytmy szukające nie otrzymają pełnych informacji na temat zawartości Twojej strony. Oznacza to, że wyszukiwarka nie będzie widzieć Twojej strony w taki sam sposób co użytkownik końcowy. Może to znacznie obniżyć pozycję witryny w wynikach wyszukiwania. Warto przebadać stronę pod tym względem i sprawdzić, jak widzą ją wyszukiwarki.

Z kolei linkowanie wewnętrzne musi zostać zaimplementowane z normalnym tekstem zakotwiczenia w kodzie HTML, nie należy w tym przypadku korzystać ze skryptów JavaScript. Jest to bardzo istotne dla algorytmów szukających, które w ten sposób rozumieją w pełni strukturę Twojej strony i odpowiednio ją indeksują.

Dostępność i szybkość

Algorytmy szukające crawlują stronę „bez opamiętania”, Google na przykład potrafi przetworzyć pewne elementy JavaScript. Mimo to często zdarza się, że mają problem z uzyskaniem dostępu do wielu elementów na stronie, co ponownie sprawia, że nie zostaną one zindeksowane.

Istnieje kilka przypadków, gdy wyszukiwarka może mieć problem z uzyskaniem dostępu do treści na Twojej stronie.

Jeśli użytkownik musi dokonać jakiejś złożonej interakcji by zobaczyć rozszerzoną zawartość, wyszukiwarka prawdopodobnie to zignoruje. Algorytmy Google są w tym względzie leniwe. Jeśli czegoś nie da się kliknąć czy przewinąć, prawdopodobnie zostanie to pominięte.

Jeśli skrypt JavaScript jest ustawiony w taki sposób, żeby uruchomić się po paru sekundach (prawdopodobnie więcej niż 5), wyszukiwarka może ruszyć już dalej i zignorować pojawiającą się treść.

W tym przypadku ciężko określić dokładny czas potrzebny na zładowanie pełnej wersji strony. John Mueller wspomniał kiedyś, że nie ma dokładnej wartości, ale dobrze jeśli cała strona ładuje się w ciągu 5 sekund. Screaming Frog przeprowadził kiedyś testy dotyczące tej kwestii i otrzymane przez nich wyniki również wynoszą około 5 sekund.

5 sekund (+normalny czas ładowania) to również wartość wykorzystywana przez narzędzia Google typu PageSpeed, Mobile Friendliness Tool czy Fetch as Google.

Korzystanie z danych do tworzenia świetnego contentu

leadów

Nie muszę nikomu przypominać, jak istotny jest content w strategii pozycjonowania. Bez dobrej jakości treści nawet najlepsze praktyki SEO nie sprawią, że utrzymasz się na długo na szczycie wyników pozycjonowania. Dlatego tak ważne jest, żeby tworzony content był wyczerpujący, interesujący i angażujący widza.

Niestety, dla wielu firm znalezienie odpowiednich tematów do pisania na blogu firmowym może być trudne. Z tego powodu warto zastanowić się nad wykorzystaniem innych swoich atutów. Bardzo prawdopodobne jest, że gromadzisz dane na jakiś temat. Internauci uwielbiają wszelkiego rodzaju statystyki, dlaczego nie zrobić z nich pożytku i nie przyciągnąć dodatkowego ruchu?

Skąd brać dane?

Oczywiście, nie każdy ma możliwość skorzystania z potężnych baz danych, w końcu nie każdy posiada dziesiątki tysięcy klientów czy obserwacji. Na szczęście istnieją inne sposoby na pozyskanie niezbędnych informacji. Oto niektóre z nich:

  • Google Analytics, Search Console i Adwords. Jeśli trafiłeś na naszą stronę, to znaczy, że interesujesz się pozycjonowaniem. W takim razie na pewno znasz wymienione wyżej usługi. Ssą one kopalnią danych dotyczących zachowań internautów w sieci. Możesz poszukać inspiracji w lokalizowaniu trendów. Czy wokół jakiegoś wydarzenia zwiększyła się popularność danych słów kluczowych? Jest to szczególnie ciekawe zagadnienie w wypadku wydarzeń lokalnych – festiwali, koncertów i innych.
  • Dane dotyczące sprzedaży. Kiedy masz większą niż zwykle sprzedaż? Czy ma to związek z porą roku? A może wydarzeniami cyklicznymi? Do szukania korelacji między sprzedażą a słowami kluczowymi możesz skorzystać z pomocy Google Correlate.
  • Dane ankietowe. Dobrym źródłem contentu mogą być dane z ankiet, które przeprowadzasz wśród klientów. Warto również przyjrzeć się szczegółowym statystykom sprzedaży. Czy to możliwe, że polscy klienci wolą pizzę od spaghetti? Czy jasne sukienki są popularne szczególnie latem? Na pewno można znaleźć jakieś ciekawe statystyki.

Mało kto rozumie statystykę

Zwykłe dane to jeszcze nie gotowy content. W dzisiejszych czasach mało kto rozumie jak należy patrzeć na dane i statystykę. Dlatego musisz wziąć pod uwagę, ze najprawdopodobniej osoba czytająca twój tekst nie będzie rozumiała zawiłych definicji czy złożonych interpretacji.

Dane powinny być przedstawione w najprostszy możliwy sposób. Dobrze w takich przypadkach sprawdzają się nielubiane przez statystyków wykresy kołowe oraz wartości procentowe.

Zanim przejdziesz do pisania artykułu, musisz przeanalizować dostępne dane i odpowiedzieć sobie na bardzo ważne pytanie: co te dane mi mówią? Co mogę z nich wyciągnąć? Czy statystyka powinna być dostępna z podziałem na płeć? Wiek? A może miejsce zamieszkania? Jeśli na przykład prowadzisz sklep internetowy, możesz porównać popularność danych produktów w różnych województwach.

Zaskakuj odbiorców

Najlepszą opcją na zwiększenie zasięgu contentu opartego na statystyce jest zaskoczenie odbiorców. Nie ma sensu pisać artykułów na tematy, które nie są w żaden sposób odkrywcze. Mało kogo zainteresuje nagłówek „2 miliony – tylu pielgrzymów było na Światowych Dniach Młodzieży w Krakowie”, ponieważ trąbiono o tym w sieci, radiu i telewizji. Z drugiej strony tytuł „Miliard złotych – nawet tyle mogli wydać pielgrzymi podczas Światowych Dni Młodzieży w Krakowie” już brzmi znacznie bardziej intrygująco i zachęca do kliknięcia.

Struktura pisania tekstów z danymi tak właśnie powinna wygląda. Najpierw zaczynamy od pojedynczej liczby, następnie w dalszej części tekstu rozwijamy temat i wykorzystujemy bardziej zaawansowane techniki. Pamiętaj żeby dane były czytelne i łatwe do zrozumienia, na przykład przy korzystaniu z wykresu słupkowego zrób podział na 5-10 słupków, a nie na 50, bo nic z tego nie będzie można odczytać.

 

Sposoby na obronę przed negatywnym SEO

Frazy kluczowe

Jeśli jeszcze nie słyszałeś o negatywnym SEO, to pora poznać to pojęcie. W największym skrócie – są to wszelkie działania, które mogą zaszkodzić luz nawet kompletnie zniszczyć SEO. Jest to realne zagrożenie, któremu należy zapobiec żeby nie stracić ruchu organicznego. Na szczęście da się przed nim bronić, co opiszę w poniższym artykule.

Czym jest negatywne SEO?

Negatywne SEO to stosowanie praktyk mogących zaszkodzić pozycjonowaniu na innej stronie. Zazwyczaj takie nieczyste zagrywki stosuje konkurencja chcąca pozbyć się rywala z rankingów wyszukiwania.

Większość osób zajmujących się SEO jest fair. Publikują własny content, optymalizują stronę pod wymogi wyszukiwarek, promują się w mediach społecznościowych oraz są na bieżąco ze zmianami w algorytmach Google. Czasem jednak zdarzy się czarna owca w branży, która specjalnie będzie chciała zaszkodzić konkurentom. Może zasypać Twoją stronę setkami złych backlinków, dodać dziesiątki negatywnych opinii albo nawet zaatakować Twoją stronę.

Na szczęście da się bronić przed złymi praktykami, poniżej przedstawiam krótką listę rzeczy do zrobienia.

Wykonuj regularny audyt linków

Regularny audyt linków to dobra praktyka w każdej sytuacji, ale w przypadku negatywnego SEO pozwala szybko dostrzec negatywne działania SEO. Jeśli nagle zobaczysz nagły skok lub spadek liczby backlinków, może się okazać, że właśnie padłeś ofiarą ataku.

Może się okazać, że ktoś celowo wykupi miejsce dla Twojej strony w bazach linków, takich jakie były popularne 15 lat temu. Dziś obecność w tych bazach nie tylko nie daje żadnej korzyści dla SEO, ale może również skutkować nałożeniem kary przez Google. Często praktyką są również włamania na stronę w celu podmienienia zamieszczonych na niej linków na inne, często prowadzące do stron oszustów.

Miej na oku szybkość strony

Szybkość strony jest jednym z kluczowych czynników w rankingach wyszukiwania. Jeśli bez wyraźnego powodu Twoja strona zaczyna zachowywać się ociężale, wykorzystuj narzędzia do przetestowania jej.

Jeśli nie znajdziesz żadnej przyczyny spadku szybkości strony, może się okazać, że stała się ona celem ataku hakerów, którzy poprzez masowe otwieranie Twojej witryny doprowadzają do znacznych spadków prędkości.

Szukaj plagiatu

Content marketing stał się w ostatnich latach niezwykle ważny, nie każdy jednak ma ochotę na tworzenie unikalnej treści. Bardzo często dochodzi do plagiatów, do kopiowania contentu z jednej strony na inną.

Jeśli strona plagiatująca Twoją treść zostanie zindeksowana, Google zmniejszy wartość opublikowanego przez Ciebie contentu, zostanie on oznaczony jako duplikat. W rezultacie możesz spaść w wynikach wyszukiwania.

Monitoruj Google My Business

Jeśli działasz lokalnie, z pewnością znasz usługę Google My Business oraz starasz się dbać o recenzje i opinie wyrażane przez użytkowników Google. Może jednak dojść do sytuacji, gdy nagle bez większego powodu Twoja strona zostanie zalana falą negatywnych opinii. Jeśli nie doprowadziłeś ostatnio w swoich działaniach do jakiejś katastrofy, prawdopodobnie padłeś ofiarą nieuczciwego ataku.

Dlatego warto obserwować pod tym kątem recenzje zamieszczane w Google My Business. Na szczęście istnieje możliwość zgłaszania fałszywych opinii. Oczywiście usunięcie ich należy wcześniej dobrze uzasadnić.

Obserwuj swój SERP

Oczywiście nie musimy Ci mówić, że należy obserwować od czasu do czasu swoją pozycję w wyszukiwarce. Nagły spadek pozycji w rankingach może oznaczać zmianę algorytmu przez Google. Jeśli jednak nie znajdziesz nigdzie informacji na ten temat, to możliwe, że z jakiegoś powodu otrzymałeś karę.

Warto zajrzeć do raportu w Google Analytics, czy nie doszło do takiej sytuacji. W ten sposób można wykryć negatywne działania mające na celu zaszkodzić Twojej pozycji w wyszukiwarkach oraz zmniejszyć liczbę wizyt na stronie.

Popularne błędy na stronach szkodzące SEO

leadów

Jak powszechnie wiadomo, dobre strony internetowe są zaprojektowane w taki sposób aby były przyjazne zarówno dla użytkowników, jak i wyszukiwarek. Dlatego pozycjonowanie jest tak ważne. Mimo to wiele osób prowadząc strony zapomina o najważniejszych zasadach, których nieprzestrzeganie może zaszkodzić SEO i obniżyć pozycję w rankingach wyszukiwania. W poniższym artykule przedstawię kilka typowych błędów, których należy unikać.

Zapominanie o nagłówkach H1

Wyobraź sobie stronę z ładnym tłem, świetnym fontem i przyjazną obsługą. Przeglądając ją czujesz się jakbyś chodził po pięknym ogrodzie. Super, szkoda tylko, że nikt jej nigdy nie znajdzie w wynikach wyszukiwania.

Dlaczego? Bardzo często designerzy i webdeweloperzy zapominają o najistotniejszych elementach SEO. Najbardziej poważnym błędem jest usuwanie nagłówka H1 tylko dlatego, że nie ma na niego miejsca na stronie. Jest to pierwsza rzecz, jakiej będą szukać crawlery na Twojej stronie, po tym poznają jej tematykę. Nagłówek H1 musi zawierać najważniejsze słowo kluczowe pod które chcesz pozycjonować swoją witrynę.

Duże zdjęcia i multimedia

Piękne zdjęcia i grafiki sprawią, że Twoja strona będzie wyglądać wspaniale. Musisz jednak uważać na rozmiar zamieszczanych multimediów. Umieszczanie dużych zdjęć i filmów na stronie negatywnie wpłynie na szybkość Twojej strony, co może doprowadzić do spadku pozycji w wynikach wyszukiwania.

Warto skorzystać z narzędzia Google PageSpeed Insights, dzięki czemu dowiesz się, które elementy  zdaniem Google ładują się zbyt długo. Zazwyczaj winę ponoszą właśnie wszelkiego rodzaju multimedia.

Pop-upy

Niedawno Google wystosował ostrzeżenie przed umieszczaniem pop-upów na stronach. Powód? Obniża to wygodę korzystania ze stron, a doświadczenia użytkowników są w końcu najważniejsze. Jest to szczególnie istotne na urządzeniach mobilnych gdzie wyskakujące okienka mogą uniemożliwić normalne korzystanie z treści. Google może w takich przypadkach nałożyć na Twoją stronę karę w wynikach wyszukiwania.

Tekst w obrazkach

Błąd ten jest powszechny. Zamiast umieszczać warstwę tekstu na zdjęciach, wiele osób scala je, przez co są niemożliwe do crawlowania przez algorytmy szukające. Nie ma możliwości pozycjonowania słów kluczowych ze zdjęć, równie dobrze mogłaby być to czysta strona.

Drugim minusem korzystania z takiego rozwiązania jest problem ze skalowaniem na urządzeniach mobilnych. Zdjęcia ładują się długo, a nawigacja po takiej stornie jest utrudniona na małych ekranach.

Nieskończony scroll

Jedna z modniejszych funkcji na stronach internetowych również nie jest polecana, ponieważ w prosty sposób można źle ją wykonać, co wpłynie negatywnie na SEO. Nieskończony scroll ładuje treść wraz z przewijaniem strony przez użytkownika. Jeśli źle ustawisz paginację, algorytmy wyszukiwarek nie będą mogły zindeksować zawartości Twojej strony. Jeśli koniecznie chcesz wprowadzić to rozwiązanie na swojej stronie, skorzystaj z rad zamieszczonych na Google Webmaster Blog.

Ubogi content

Podstrony opisujące produkty i usługi są najważniejsze na Twojej witrynie. Im lepszą pozycję możesz zdobyć dla nich dzięki słowom kluczowym, tym lepiej. Często zdarza się, że na stronach nie ma osobnej kategorii dla produktów i usług. W ten sposób pozbywają się one możliwości zdobycia ruchu organicznego.

Złą praktyką jest również wymienianie wielu produktów czy usług na jednej stronie. Dobrze stworzyć szczegółową podstronę dla oferowanych usług. W ten sposób można pozycjonować na każdej z nich słowa kluczowe związane właśnie z nimi. Dzięki temu nie dojdzie do rozmycia poszczególnych słówS kluczowych, jak by to miało miejsce na jednej podstronie.

Warto również szczegółowo opisywać produkty czy usługi. Więcej treści – lepsze pozycjonowanie. Jest tak ponieważ pisząc szczegółowe opisy możesz pozycjonować poszczególne podstrony pod więcej słów kluczowych.

Taktyki pozwalające zwiększyć konwersję

leadów

Nawet jeśli Twoja strona jest doskonale zoptymalizowana pod wyszukiwarki i udaje Ci się zdobyć ruch wysokiej jakości, ciągle możesz poprawić swoją stopę konwersji. Można wykonać kroki, które pozwolą na optymalizację pod tym kątem.

Dostosowanie fontów czy nagłówków, optymalizacja zdjęć, dobre landing pages to podstawa konwersji. W poniższym artykule przedstawię serię porad pozwalających zwiększyć tę statystykę.

Zwróć uwagę na dopasowanie wiadomości

Mówiąc o dopasowaniu wiadomości, mam na myśli reklamę znajdującą się na stronach docelowych do których kierujesz odbiorców. Musisz wziąć pod uwagę kilka czynników:

  • Dynamiczna podmiana tekstu dla różnych grup odbiorców. Landing page powinien wyświetlać tekst dostosowany do konkretnej grupy odbiorców. Użytkownicy zobaczą ten sam produkt, ale opis czy nagłówki będą wyglądać inaczej.
  • Dopasuj design ton i treść reklam i stron docelowych. Doświadczenie płynące z korzystania z reklam i landing pages powinno być spójne.
  • Dopasuj landing pages pod słowa kluczowe. Wyświetlaj inną stronę docelową użytkownikowi szukającemu informacji na dany temat, a inną klientowi gotowemu do zakupu.
  • Dopasowanie z kampaniami mailowymi. W podobny sposób jak w przypadku reklam i landing pages, dopasuj strukturalnie maile reklamowe wysyłane do klientów.

Maksymalna personalizacja

Nigdy nie jest za wcześnie żeby zacząć personalizowanie doświadczeń użytkowników. W trakcie kampanii marketingowych możesz spersonalizować właściwie wszystko:

  • Maile
  • Content
  • Landing pages
  • Rekomendacje produktów
  • Wycenę produktów

Segmentując listy oraz pozyskując dane na temat zachowań odbiorców, ich historii zakupów itp., możesz zaoferować swoim odbiorcom bardziej spersonalizowany przekaz. Ma to wpływ na personalizację z marką i zwiększenie konwersji.

Zaangażuj klientów do małych czynów

Małe czyny prowadzące ku zwiększeniu zaangażowania klientów to drobne kroki o które prosisz swoich użytkowników. Nie wymagają one od nich prawdziwego zaangażowania czy zobowiązania się, ale podświadomie budują relację z marką oraz prowadzą ku zwiększeniu konwersji.

W jaki sposób możesz zaangażować klientów do działania?

  • Udostępnianie treści. Poproś o polubienie strony firmowej na Facebooku czy udostępnienie posta, a w zamian zaoferuj coś za darmo, na przykład możliwość ściągnięcia e-booka.
  • Darmowa wersja próbna. Zaoferuj darmową subskrypcję do swojej usługi, a być może klient zdecyduje się na zakup pełnej wersji.
  • Rozbij cenę na raty. Zaoferuj zamiast jednej dużej płatności serię niskich rat, może dzięki temu uda Ci się skłonić klienta do zakupu.

Przeprowadź test wielu wariantów strony by zoptymalizować korzystanie z niej

Testowanie wielu wersji stron jest świetną szansą dla stron, które mają wysoki ruch. Możesz testować dużo kombinacji różnych elementów na swoich landing pages i sprawdzić, które z nich przekładają się na najwyższą konwersję.

Co można modyfikować? Nagłówki, zdjęcia, fonty, design, kolorystykę. Gdy już zbudujesz odpowiednio dużo kombinacji, włączasz skrypt losowo przydzielający daną wariację użytkownikom. Następnie poprzez statystyki dotyczące konwersji szukasz najlepszej z nich i to jej używasz.

Korzystaj z narzędzi śledzących zachowania użytkowników na stronie

Mapy ciepła oraz śledzenie ruchu myszki rzadko są wykorzystywane, ponieważ żeby dobrze działały, musisz mieć naprawdę wysoki ruch na stronie. Dostarczają one jednak wiele bardzo przydatnych danych.

Analiza kliknięć pozwala Ci sprawdzić w jaki sposób użytkownicy dokonują interakcji z elementami na stronie, zarówno tymi które można kliknąć, jak i resztą. To ta druga część jest nawet ciekawsza, bo statystykę kliknięć w linki można sprawdzić inaczej. Jeśli zauważysz, że użytkownicy często klikają w jakiś element na stornie, chociaż nic się pod nim nie kryje, to znaczy, że strona jest częściowo źle zoptymalizowana. Możesz albo przebudować dany element i umieścić pod nim link albo całkowicie go usunąć.

SEO i content – jak wycisnąć z nich jak najwięcej

SEO

Nie jest sekretem, że SEO i content uzupełniają się nawzajem. SEO pomaga użytkownikom znaleźć informacje na temat Twojej strony i marki, a content marketing upewnia się, że zawarte informacje są prawidłowe, angażujące oraz wycelowane w konwersję.

Tak jak SEO samo w sobie nie jest w stanie zagwarantować jakości contentu oraz prawidłowości informacji, content marketing nie wystarczy by zagwarantować ruch oraz rezultaty. Gdy połączy się kreatywne podejście content marketingu z dyscypliną SEO, sukces marketingowy jest gwarantowany.

Połączenie SEO oraz content marketingu od lat jest przedmiotem dyskusji, wreszcie udało się przekonać wszystkich do fuzji. Według badania przeprowadzonego na próbie 250 sieciowych marketingowców przez BrightEdge, 97% z nich wierzy, że doszło do zwiększenia integracji SEO z content marketingiem w taki sposób, że stały się właściwie nierozłączne. Jedynie 3% ankietowanych uważa je za oddzielne dziedziny.

SEO i sztuka odkrywania

Chociaż algorytmy szukające są bardziej skomplikowane niż kiedykolwiek, wciąż nie przetwarzają informacji w taki sam sposób jak ludzie. W związku z tym, kluczową kwestią jest upewnienie się, że każdy content tworzony przez Ciebie jest rozumiany przez wyszukiwarki. Dobre SEO pozwala algorytmom szukającym znaleźć odpowiedź na pytanie, czy tworzona przez Ciebie treść pasuje do preferencji szukających.

Content marketingowcy muszą zrozumieć i zacząć korzystać z najlepszych praktyk SEO w celu uniknięcia błędów technicznych, duplikowania contentu oraz pozostawiania osieroconych stron. To tylko niewiele z elementów mogących wpłynąć na działanie strony, znacząco obniżyć ruch, konwersję oraz przychody.

Content marketing i sztuka tworzenia

Klienci są u władzy i mają więcej siły niż kiedykolwiek. Aby sprostać i zaspokoić potrzeby konsumentów, marka musi być widoczna i przekonująca, wywierająca na potencjalnych klientach dobre wrażenia od pierwszego momentu na stronie.

Content jest kluczem do budowania relacji z konsumentami. Powinien zachęcić czytelników do myślenia oraz budzić emocje. Chociaż większość osób lubi myśleć, że ich wybory są oparte na logice i konkretnych faktach, emocje również są ważne w procesie decyzyjnym.

Ludzie zapamiętują doświadczenia, a nie tekst. Dlatego historie tak dobrze trafiają na ich grunt. Tworzenie angażujących historii jest niezwykle ważne w content marketingu. Klienci muszą znaleźć wartość w tworzonym przez Ciebie contencie, w innym wypadku ich czas zostanie zmarnowany. Żadna optymalizacja nie pomoże contentowi, który jest słaby, więc zawsze staraj się zaoferować unikalną perspektywę, zainicjuj dialog z klientami.

Chociaż content marketingowcy muszą zrozumieć techniczne aspekty SEO, muszą także pojąć kreatywne sposoby na tworzenie contentu, budowanie procesów oraz składnej treści w celu stworzenia spójnego planu dotyczącego contentu.

Rady dotyczące content marketingu dla tradycyjnych SEOwców

Badaj dane SEO by zobaczyć jak angażuje odbiorców. Sprawdź w jaki sposób klienci przetwarzają i angażują się w content. Zidentyfikuj tematy cieszące się zainteresowaniem raz co skłania użytkowników do podjęcia akcji.

Zastanów się nad ścieżką klienta. Sprawdź w jaki sposób klienci angażują się w różny rodzaj contentu, na jakich urządzaniach i kanałach, na jakich etapach zakupu. Zrozum konwersję i zachowania dotyczące zakupów, zbuduj według tego strategię contentu.

Wykonuj ciągłą analizę klientów. Przedmioty zainteresowania klientów mogą szybko się zmieniać. Wykonuj regularną analizę interakcji klientów z marką. Bądź na bieżąco z obowiązującymi trendami. Kontynuuj dostarczanie właściwych doświadczeń poprzez różne kanały i formaty.

Mierz rezultaty. Ustaw realistyczne i konkretne cele dla swojego contentu, czy to będzie zwiększanie świadomości, ruchu organicznego i rankingów, zaangażowanie w social media, konwersji lub przychodu.

SEO – brakujący element w kreacji marki

SEO

Nie oszukujmy się – jeśli masz kontakt z branżą dłużej niż kilka lat, to pamiętasz czasy gdy pozycjonowanie nie kojarzyło się zbyt dobrze. Wiele praktyk było delikatnie mówiąc nieuczciwych. Z czasem na szczęście Google zaczęło z tym walczyć, obecnie można otrzymać kary za złe praktyki w sieci, co źle się odbije na wizerunku promowanej marki. Niestety, nawet osoby wykonujące swoją pracę uczciwie oberwały rykoszetem od szarlatanów.

Spojrzenie na SEO jako ochronę marki

Ugruntowane marki swoją pozycję zasługują właśnie temu, że stawiają swoja markę na pierwszym miejscu. W takich przypadkach SEO wygląda zupełnie inaczej niż w przypadku małej firmy. Strategia SEO musi oferować wsparcie dla ochrony obecnej pozycji marki i dalszego jej rozwoju. Nie ma na celu zwiększenia sprzedaży ani zdobycia potencjalnego ruchu.

Wyjaśnienie roli SEO w ochronie marki jest kluczowe dla zdobycia dużego klienta z ugruntowaną pozycją. W negocjacjach w pierwszej kolejności musisz przedstawiać się jako osoba chroniąca markę, a dopiero następnie jako potencjalne źródło większych przychodów. W przypadkach dużych firm o wiele łatwiej znaleźć szanse rozwoju marki niż zwiększenia sprzedaży, dlatego nie należy mylić priorytetów.

Dlaczego SEO jest krytyczne dla ochrony marki w sieci?

Gdy następnym razem będziesz przekonywał klienta lub pracodawcę do wdrożenia kampanii SEO w celu ochrony marki, nie zapomnij o zawarciu poniższych celów jako głównych punktów w dyskusji:

  • Klienci szukający godzin otwarcia, numerów telefonów oraz prawidłowych informacji teleadresowych w przypadku fizycznego sklepu będą opierać się na informacjach znalezionych w Google. Brak przejrzystości i widoczności w sieci doprowadzi do powstania wyrwy na ścieżce prowadzącej do zakupu, co może negatywnie odbić się na wizerunku marki. Błędy w lokalnym SEO mogą nawet doprowadzić do tego, że klient wybierze inne rozwiązanie.
  • Aplikacja mobilna firmy może poprawić ogólną jakość kontaktu klienta z Twoją marką. Oczywiście pod warunkiem, ze klient może bez problemu znaleźć oferowaną aplikację. Nawet gorzej, jeśli wpisując nazwę Twojej marki wyżej w proponowanych nazwach pojawi się aplikacja oferowana przez konkurencję.
  • Wielkość wyszukiwań dla fraz kluczowych powiązanych z nazwą marki firmy lub frazy przekręcające jej nazwę mogą pomóc w znalezieniu potencjalnych szans kradnących Twój ruch. Mogą pojawić się osoby, które będą chciały skapitalizować część popularności Twojej marki i stworzą domenę zawierającą popularną literówkę czy przekręconą nazwę. Klienci mogą zrazić się do marki, nawet jeśli firma nie miała żadnego udziału w oszustwie.
  • Wyszukiwanie na stronie działa tak samo jak zewnętrzny silnik wyszukiwarki. Dobrze wyszkolony zespół SEO może ocenić i przeprowadzić ewaluację fraz kluczowych wpisywanych na stronie w celu znalezienia wszelkiego rodzaju luk w contencie. W ten sposób można usunąć wszelkie luki w korzystaniu ze strony i ułatwić ścieżkę płynącą do zakupu, co pozytywnie wpłynie na markę.
  • SEO nie ogranicza się do Google, Bing i Yahoo. Wszędzie gdzie jest zaangażowane pole wyszukiwania czy mikrofon z możliwością zadawania pytań, można wydobyć cenne informacje przydatne w rozbudowaniu strategii SEO. W ten sposób można znaleźć kolejne sposoby na zwiększenie widoczności oraz renomy marki.
  • Programy afiliacyjne są dobrym źródłem zarobku, ale mogą działać jeszcze lepiej. Dużym plusem programów afiliacyjnych jest fakt, że nie wymagają one właściwie żadnego wysiłku ze strony firmy, cała praca jest wykonywana przez osoby trzecie w zamian za procent zysków. SEO może pomóc zespołom afiliacyjnym lepiej dotrzeć do klienta i jeszcze bardziej zwiększyć sprzedaż, a przy okazji można sprawdzić, czy przypadkiem reputacja marki nie jest wystawiana na szwank przez podmioty oferujące Twoje usługi.

Jak zbudować efektywną i trwałą strategię SEO?

SEO

Wiele osób używa wymiennie pojęć strategia i taktyka. Nie mogą się oni bardziej mylić. Strategia jest zestawem celów długoterminowych, których nie da się wykonać bez pomocy taktyki. Taktyka to zestaw małych kroków w kierunku spełnienia założeń strategii. Strategia bez taktyki jest błądzeniem z nosem w chmurach – taktyka bez strategii to jak chodzenie bez kompasu po ciemnym lesie.

Powyższe rozróżnienie powinno być jasne szczególnie dla osób zajmujących się SEO oraz marketingiem internetowym. Strategia SEO to długoterminowy zestaw celów, których nie da się osiągnąć za jednym zamachem. Do tego posłużą nam poszczególne działania, metody, narzędzia, w skrócie – zestaw taktyk krótkoterminowych.

Sprzedawanie strategii SEO

Nieważne czy jesteś częścią agencji marketingowej, konsultantem, czy masz własną działalność gospodarczą – sprzedanie gotowej strategii SEO innym osobom potrafi być ciężką sprawą. Jako SEOwiec jesteś częściowo uzależniony od osób z innych branży – deweloperów, copywriterów, menedżerów, działu marketingu itp. Wszyscy oni mają ustawione swoje cele. Dodając do tego SEO całość robi się bardziej złożona.

Często zdarza się, że pojawiamy się w firmach, które mają już stworzoną całą strategię marketingową, zanim mogłeś porządnie wziąć się za SEO. Ciężko wpasować się w takie towarzystwo z butami i rozwalić (w ich mniemaniu,  tak naprawdę zoptymalizować) budowaną z wielkim trudem strategię.

Specjalista SEO poza umiejętnościami typowo branżowymi musi również być dobry w komunikacji, żeby móc przedstawić swoje racje w sposób nikomu nie ubliżający. Dobry SEOwiec wie jak podejść do istniejących celów firmy i wokół nich zbudować strategię, bez mocnego naruszania dotychczasowych fundamentów. Jeśli zrobi to zgrabnie, cała reszta firmy będzie bardziej skłonna do współpracy.

Zanim przedstawisz strategię

Gdy już wpadniesz w wir pracy, najpierw musisz dojść do porozumienia ze swoimi klientami/przełożonymi. Najlepiej przedstawić im swoją strategię długoterminową za pomocą prostej mapy myśli z przedstawionymi najważniejszymi punktami. W ten sposób łatwiej zobrazować kompleksowość swojej strategii oraz przedyskutować ją z osobami decyzyjnymi.

Co powinno znaleźć się na takiej mapie myśli? Moim zdaniem warto rpzedstawić poniższe elementy:

  • Detale dotyczące czasu w którym chcesz osiągnąć poszczególne cele
  • Detale dotyczące działania branży SEO
  • Współpraca z marketingiem
  • Detale konkurencyjne
  • Detale dotyczące produktów i usług
  • Obecna widoczność w wynikach wyszukiwania
  • Demografia i profil odbiorców
  • Detale dotyczące ścieżki, którą przechodzi konsument

Tworzenie szczegółowej strategii

Na tym etapie powinno już się przystąpić do opracowania gotowej strategii. Pamiętaj, żę stratefia jest planem. Składa się z kroków, zależności oraz spojrzenia przyszłościowego. Warto, żebyś zarówno Twój team oraz klient widzieli strategię w formie wizualnej, a nie tylko konceptualnej. Wybierz cokolwiek chcesz – Excela, PowerPointa, Prezi czy Worda, po prostu dobrze przedstaw swoje cele.

Gotowa strategia może oczywiście zostać poddana rewizji. Każdy, któ będzie elementem strategii SEO powinien mieć możliwość wprowadzenia pewnych poprawek w istniejącym planie, o ile potrafi je oczywiście uzasadnić.

Zrozumienie kluczem do sukcesu

W stworzeniu strategii SEO niezwykle ważne jest zrozumienie kilku kwestii dotyczących przedsiębiorstwa, dla którego pracujesz. Po pierwsze, należy zrozumieć swojego klienta. Jaki jest cel firmy? Jakie są jej główne wartości? Jaką mają misję? Jak wygląda kultura korporacyjna w firmie?

Następnie należy przyjrzeć się i zrozumieć cele firmy, o ile są one sprecyzowane i szczegółowe (tutaj warto pamiętać, że cele powinny być SMART). W kolejnym kroku należy zrozumieć odbiorców, ich preferencje, demografię, styl życia. Dlaczego są zainteresowani produktami czy usługami danej firmy? W jaki sposób dokonują wyboru?

Na sam koniec należy przyjrzeć się konkurencji, poszukać możliwość osiągnięcią przewagi nad nią, znaleźć jej najmocniejsze i najsłabsze punkty. Dzięki tym punktom można zbudować strategię SEO nieoderwaną od rzeczywistości, lecz spójną z istniejącym szkieletem firmy.

SEO

SEO ciągle się zmienia i rozwija. Nic dziwnego, że czasem ciężko się połapać, co robić dalej. Wiadomo, że potrzeba puli słów kluczowych, które następnie należy pozycjonować w celu znalezienia się wyżej w wynikach wyszukiwarek, co z kolei zwiększy ruch organiczny strony. Można również skorzystać z pomocy Latent Semantic Indexing, w poniższym artykule postaram się opisać w skrócie na czym to polega.

Czym jest Latent Semantic Indexing? W jaki sposób pomaga w SEO?

Latent Semantic Indexing jest koncepcją wykorzystywaną przez Google oraz inne wyszukiwarki w celu odkrycia w jaki sposób dany termin oraz content współdziałają ze sobą, by oznaczać tę samą rzecz. Mówiąc inaczej, Latent Semantic Indexing sprawia, że wyszukiwarki są w stanie ocenić kontekst tworzonej treści oraz znaleźć synonimy powiązane z Twoimi słowami kluczowymi.

Jednak bez bazy słów kluczowych LSI, wyszukiwarki mają większy problem ze znalezieniem tych synonimów oraz relacji fraz kluczowych z contentem znajdującym się na stronie. Z tego powodu Google wyżej pozycjonuje strony wykorzystujące słowa kluczowe LSI.

Dzięki słowom kluczowym LSI jesteś w stanie stworzyć content, który jest bardziej naturalny do zrozumienia. Odpowiednie słowo kluczowe będzie generowało rezultaty podobne do tematu, o którym piszesz. W ten sposób nie zamieszczasz słowa kluczowego zbyt często, dzięki czemu Twój content będzie naturalny i przyjemny do czytania dla użytkowników.

Jak znaleźć słowa kluczowe Latent Semantic Indexing?

Nadal nie wiesz jak się zabrać za temat? Jest tak ponieważ słowa kluczowe LSI mają więcej sensu jeśli zobaczysz przykłady oraz sposób ich szukania.

Google Search. Jednym z najłatwiejszych sposobów na znalezienie odpowiednich słów kluczowych jest skorzystanie prosto ze źródła. Wystarczy wykonać wyszukiwanie słowa kluczowego i sprawdzić, jakie frazy zostają podpowiadane przez wyszukiwarkę. W ten sposób możesz dokładnie zobaczyć, jakie słowa kluczowe Google powiązuje z danym słowem.

Google Keyword Planner. W tym przypadku będziesz musiał najpierw założyć konto Google Adwords. Jedną z funkcji Plannera jest możliwość wyszukiwania nowych słów kluczowych z wykorzystaniem fraz, stron czy kategorii. Google ma ogromną bazę słów kluczowych powiązanych ze sobą, a to narzędzie podobnie jak powyższe pozwoli znaleźć odpowiednie frazy.

LSI Keyword Generator. Kolejny prosty sposób na szukanie słów kluczowych. Wystarczy wpisać interesującą nas frazę w wyszukiwarkę, a pojawi nam się lista słów kluczowych LSI.

Jak rozpoznać najlepsze słowa kluczowe?

Gdy już rozbudujesz listę ewentualnych słów kluczowych, należy zastanowić się, które z nich wybrać. Kluczem do sukcesu jest zrozumienie dlaczego ktoś miałby wpisywać daną frazę kluczową. Gdy już zdobędziesz te informacje, możesz zdecydować, które ze słów kluczowych pasują najlepiej do profilu Twojej strony.

Oto najczęstsze powody dla których ktoś może wpisać daną frazę kluczową:

  • Szukanie ogólnych informacji o danej kwestii
  • Szukanie dokładnej specyfikacji/opisu
  • Szukanie sposobu na zakup danej rzeczy

Wybór słów kluczowych powinien być związany z działalnością Twojej firmy. Jeśli prowadzisz myjnię samochodową, to nie ma sensu pozycjonować słów związanych z wymianą opon tylko dlatego, że i tu i tu we frazie kluczowej pojawia się samochód.

Wykorzystanie słów kluczowych Latent Semantic Indexing ma ten plus, że nie muszą być wstawiane dosłownie w tekście. Google potrafi zrozumieć, jeśli zamieścisz je naturalnie.  Dzięki temu nie trzeba specjalnie się męczyć, żeby umieszczać słowa kluczowe w tekście.

Jak powiedzieć czy link jest dobry, zły czy brzydki?

SEO

Czy Wy też czytając ten tytuł słyszycie muzykę Ennio Morricone z klasycznego westernu z Clintem Eastwoodem? :) Dobra, ale ja nie o tym.

Wszyscy wiemy, że linki są ważne dla budowania pozycji w wyszukiwarkach, jednak wiele osób nie rozróżnia złego linka od dobrego. Gdzieś tam pomiędzy są oczywiście jeszcze brzydkie linki, jak w klasycznym spaghetti westernie. Umiejętność tworzenia dobrej jakości backlinków jest kluczowa w strategii SEO.

Dobre linki

Dobre linki z definicji zdobywa się naturalnie i nie wymagają od nas nakładu pracy. Oczywiście jest tak głównie w przypadku bardziej popularnych witryn, tworząc stronę internetową samemu trzeba zadbać o to, żeby linki do nas pojawiały się w odpowiednich miejscach. Jest kilka typów dobrych linków:

Linki edytorskie. Jest to wspomniany wyżej przypadek, gdy komuś tak bardzo podoba się nasz link, że zamierza wykorzystać go jako dodatkowe źródło wiedzy w swoim wpisie czy artykule. Niestety, takie sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, w przeciwieństwie do tego co pisze na ten temat Google.

Wpisy gościnne. To kolejny świetny sposób na zdobycie wysokiej jakości linków. Polega to na tym, że nawiązujesz współpracę z jakimś blogerem, piszesz tekst na jego witrynę, jest on oznaczony jako wpis gościnny i znajdują się w nim Twoje linki. W ten sposób Ty otrzymujesz wartościowe linki, a bloger darmowy content na swoją stronę, który może przyciągnąć dodatkowy ruch. Artykuł gościnny powinien być wartościowy dla czytelników, żeby zachęcić ich do odwiedzenia Twojej strony, zamieszczone linki są tylko produktem ubocznym.

Brzydkie linki

Brzydkimi linkami określam takie, które łatwo jest pozyskać w dużej liczbie, ale nie mają one wielkiego wpływu (o ile w ogóle go mają) na Twoją pozycję w wyszukiwarkach.

Inwestowanie czasu w tego rodzaju linki jest strata czasu, pieniędzy oraz energii, ponieważ zainwestowane w nie zasoby nigdy się nie zwrócą. Co gorsza, jeśli przeprowadzisz tę taktykę na większą skalę, w końcu otrzymasz karę od Google, co obniży Twoją pozycję w rankingach.

Czego należy unikać:

Posty gościnne na masową skalę. Gdy artykuły gościnne zaczynały być dopiero świeżą rzeczą, powstały programy, gdzie można było załadować gotowy artykuł z linkami, a on był umieszczany na setkach stron. Większość tych programów miała nawet funkcję mieszania słów, dzięki czemu produkowały „unikalny” content. Powstały tysiące śmieciowych stron wypełnionych reklamami i bezwartościowymi artykułami. Na szczęście te czasy już minęły.

Linki z niepowiązanych stron. Google potrafi rozpoznać, czy strona umieszczająca link ma jakiekolwiek wspólne rzeczy z Twoją. Nie ma sensu wrzucać linka do kliniki urody na stronę z częściami samochodowymi.

Linki w nagłówkach, stopkach i paskach bocznych. Google daje prawie zerową wartość tego rodzaju linkom, stąd nie ma większego sensu zabiegać o ich umieszczenie. Są przypadki, gdy ma to zastosowanie, ale w większości przypadków jest to nijaki link.

Złe linki

Oto linki, których należy unikać za wszelką cenę. Nie tylko nie mają one żadnej wartości, ale jeszcze mogą doprowadzić do otrzymania kary od Google. Gdy wylądujesz na celowniku algorytmów wyszukiwarki, przyszłe linki będę sprawdzane znacznie uważniej.

Płatne linki. Nawet jeśli kupujesz linki na małą skalę, może się to źle odbić na rankingu strony. Ok, kupiłeś jedynie 4-5 linków, to niewiele, prawda? Gorzej, że strona na której kupiłeś linka, sprzedaje je również kilkuset innym podmiotom, przez co gdy ona otrzyma karę, Ty będziesz następny w kolejce.

Komentarze i spam na forach. Łatwo jest nastukać tysiące linków na forach czy sekcjach komentarzy. Po pierwsze, takie linki są oznaczone jako nofollow, po drugie ryzykujesz otrzymaniem kary od Google. Ogólnie, nie ma to żadnego sensu.

Bazy stron. O ile umieszczenie linka w niszowej bazie może mieć jakąś korzyść, to korzystanie z tych dużych serwisów przechowujących linki do tysięcy stron nie ma sensu już od końca lat 90. Mimo to wiele osób nadal to robi. Jest to rodzaj storn, które algorytmy Google nienawidzą najbardziej, więc na pewno otrzymasz karę.