Miesięczne archiwum: Maj 2017

Chcesz zdobyć więcej linków? Bądź bardziej przyjazny!

Algorytm

Jedną z rzeczy które najbardziej lubię w zdobywaniu linków jest fakt, że jest to w takim samym stopniu sztuka co nauka. Nie przepadam za czytaniem o budowaniu relacji, pisanie na ten temat również nie przychodzi mi łatwo. Niestety, bez tej umiejętności nie da się zbudować dobrej bazy linków. Jeśli właściciele stron nie polubią Cię i Twojej propozycji, nie zdobędziesz niezbędnych linków.

Jak wiadomo, zdobywanie linków zewnętrznych jest jedną z najważniejszych rzeczy w SEO. W poniższym artykule postaram się podać parę wskazówek z własnego doświadczenia dotyczących kontaktów z webmasterami w sprawie umieszczania gościnnych linków.

Nie bądź stalkerem

Jeśli na stronie nie ma informacji kontaktowych, może oznaczać to, że dana osoba wcale nie chce być skontaktowana. Istnieje wiele sposobów na znalezienie informacji kontaktowych dla danej strony, zdarzało mi się to robić. Jednak gdy zorientowałem się jak to wygląda z drugiej strony, zaprzestałem takich praktyk.

Obecnie, jeśli nie znajdę kontaktu na danej stronie, stosuję zasadę, że dana osoba wcale nie chce się ze mną kontaktować. Brak danych kontaktowych jest odpowiednikiem wywieszki „Nie przeszkadzać” na drzwiach do pokoju hotelowego.

Nie przekonuj za wszelką cenę

Jeśli po próbie nawiązania kontaktu ktoś momentalnie Ci odmawia, zaakceptuj ten fakt i pogódź się z nim. Wypisywanie próśb o możliwości zmiany zdania niewiele zmieni, a do tego może irytować odbiorcę. Należy respektować czyjeś zdanie i nie starać się go zmieniać na wszelką cenę. Sam pewnie niejednokrotnie byłeś nękany przez jakiegoś uporczywego spamera. Dla osoby nie chcącej nawiązać współpracy to Ty jesteś tym spamerem.

Nie męcz ludzi bez końca i na każdej możliwej platformie

Sprawa wygląda podobnie jak z punktem wyżej. Niektórzy nie tyle co zaspamują Ci maila, ale spróbują się skontaktować wszystkimi możliwymi ścieżkami. Dostaniesz maila, 2 smsy, telefon do biura, wiadomość w folderze „Inne” na Facebooku i zapytanie na Linkedinie. Taka desperacja wygląda tragicznie, chciałbyś nawiązać współpracę z osobą, która Cię nęka?

Nie podejmuj decyzji jedynie na podstawie wyglądu

Czasem po wejściu na stronę może Ci się wydawać, że cofnąłeś się do początku wieku. Nie oznacza to, że nie stoi ona wysoko w rankingach wyszukiwania i nie ma dużej wartości pod względem linkbuildingu. Przeanalizuj stronę z którą zamierzasz się kontaktować za pomocą narzędzi analitycznych, zobacz czy link na niej będzie dla ciebie wartościowy. Być może strona wyglądająca na przełom XX i XXI wieku w praktyce okaże się strzałem w dziesiątkę?

Przestań na siłę starać się sprzedać swój pomysł.

Jeśli webmaster odmawia umieszczenia Twojego linku, prawdopodobnie nie uda Ci się go przekonać do zmiany zdania. Nie ma sensu wymyślać dziesięciu powodów, dla których powinno to działać na jego korzyść, nie trzeba mu po raz drugi tłumaczyć sensu Twojej prośby. Należy respektować odmowę i przejść do kolejnej strony. Pamiętaj, że w internecie są tysiące innych stron mogących zamieścić Twojego linka.

Należy zaakceptować odmowę. O wiele łatwiej namówisz dwie osoby skore do współpracy niż jedną, która od początku była negatywnie do niej nastawiona. Lepiej poświęcić czas na zdobycie nowych linków zamiast lizać rany po porażce. Nie pozwól, by odmowy wpływały na Twoje samopoczucie i zdolność krytycznego myślenia. Jeśli nie przyzwyczaisz się do odmów, ciężko Ci będzie walczyć o zdobycie linków.

Pamiętaj, że samą erudycją i dobrymi zdolnościami negocjacyjnymi nie uda Ci się zapewnić linkowania zewnętrznego. Najważniejszą rzeczą jest content wysokiej jakości – taki, do którego właściciele innych stron będą z chęcią linkować.

Google ostrzega przed niewłaściwym wykorzystywaniem linków w kampaniach reklamowych

Google

Kilka dni temu Google opublikowało ostrzeżenie mówiące o używaniu linków w kampaniach reklamowych. W skrócie, jeśli zewnętrzne linkowanie było dokonane tylko po to aby uzyskać lepszą pozycję w rankingach wyszukiwania, zarówno osoba publikująca taki link na swojej stronie jak i strona źródłowa zostaną obciążone karą, która wpłynie na wysokość w rankingu.

Content marketing nie może być nastawiony na zdobywanie linków

Google nie jest przeciwko dystrybucji treści ogólnie. Jeśli jednak ma ona na celu jedynie pozyskanie linków, pojawia się problem. W ostrzeżeniu opublikowanym przez Google możemy przeczytać (tłumaczenie własne):

Google nie zniechęca do umieszczania linków do treści zewnętrznych o ile mają one na celu informowanie użytkowników czy pobudzenie świadomości na temat Twojej firmy czy działalności. Jednak naruszeniem dobrych praktyk publikowanych w naszych wskazówkach jest sytuacja, gdy głównym celem jest powiększanie bazy linków zewnętrznych.

Działania będą wymierzone w strony tworzące artykuły wyłącznie dla linków, ponieważ taka aktywność jest szkodliwa dla Sieci jako całości. Gdy na pierwszym miejscu myśli się o link buildingu, jakość artykułów może ucierpieć, co przeniesie się na użytkowników.

Jest to szczególnie ciekawe ostrzeżenie, tym bardziej gdy linki zewnętrzne są jednym z najważniejszych sposobów na lepszą pozycję w rankingach Google.

Czerwone lampki przy linkowaniu

Jak Google patrzy na content publikowany w ramach kampanii reklamowych? Jak odróżnić poprawne linkowanie zewnętrzne od przypadków spamowania? Oto kwestie, które mogą sprawić, że algorytmom szukającym zapalą się czerwone lampki:

  • Wklejanie dużej liczby linków ze słowami kluczowymi do artykułów
  • Publikowanie artykułów na wielu różnych stronach, a także duża liczba artykułów na pojedynczych, dużych stronach
  • Zatrudnianie copywriterów nie mających pojęcia na dany temat, lejących wodę i piszących ogólniki
  • Ten sam lub bardzo podobny content w różnych artykułach, ewentualnie umieszczanie duplikatów swoich artykułów na stronach trzecich z linkiem powrotnym od własnej witryny.

Jak się przed tym zabezpieczyć?

Istnieją dwa proste sposoby na zabezpieczenie się przed znalezieniem się na celowniku algorytmów Google: korzystanie z nofollow dla poszczególnych linków lub umieszczanie canonicala na konkretnej podstronie.

Nofollow zapobiega ocenianiu przez boty poszczególnych linków. Canonical mówi Google, że linki umieszczone na danej stronie również nie powinny być oceniane.

Publikujący również muszą mieć się na baczności

Ważną kwestią w ostrzeżeniu Google jest fakt, że nie dotyczy ono tylko osób rozprzestrzeniających treści. Osoby publikujące je również mogą spotkać się z nieprzyjemnościami. Google pisze w swoim poście:

Gdy Google wykryje, że nastąpiła publikacja artykułów zawierających linki ze spamem, może to zmienić percepcję algorytmów na temat jakości strony, co zaszkodzi rankingowi.

Strony akceptujące i publikujące tego rodzaju linki zewnętrzne powinny zadać sobie pytania w stylu: Czy znam tę osobę? Czy jej przekaz pasuje do mojej widowni? Czy jest to wartościowy content?

Innymi słowami, publikacja contentu bez przejrzenia jego jakości może doprowadzić do ukarania przez Google.

Skąd to ostrzeżenie?

Kwestia dobrego linkowania zewnętrznego nie jest nowa w SEO, podobna kwestia została poruszona w lipcu 2013 roku, gdy Google ostrzegało przed umieszczaniem artykułów sponsorowanych z dużą liczbą linków zewnętrznych.

Teraz sytuacja jednak nieco się różni. Wygląda na to, że algorytmy Google mogą oceniać spam pod kątem nie tylko liczby linków, ale także ich jakości. Dlatego warto zastanowić się przed podjęciem współpracy polegającej na wymianie linków, jeśli nie idzie za tym wartość dodana dla użytkowników.

Wewnętrzne linkowanie – konieczność korzystania w SEO

Pozycjonowanie

Czym są linki wewnętrzne pewnie już wiesz. Jeśli nie, to szybko przypomnę: są to odnośniki znajdujące się na stornie internetowej, które prowadzą do innych podstron na tej samej witrynie. Dzięki temu użytkownikom łatwo nawigować pomiędzy poszczególnymi sekcjami Twojej strony.

Różnica między wewnętrznymi a zewnętrznymi linkami nie polega tylko na źródle do którego linkujesz. Ma ona olbrzymie znaczenie w SEO. Dawniej algorytmy wyszukiwarek ignorowały linki wewnętrzne i przypisywały wartość jedynie tym zewnętrznym. W dzisiejszych czasach odpowiednia struktura linkowania wewnętrznego również może wpłynąć na rankingi, więc nie można ignorować tej kwestii. Dodatkowo dobre linkowanie wewnętrzne ma olbrzymi wpływ na wygodę nawigowania po Twojej stronie.

Linkowanie wewnętrzne a wpływ na SEO

Istnieje wiele dowodów na wpływ linkowania wewnętrznego na pozycję w rankingach wyszukiwania. Poniżej opiszę kilka najważniejszych kwestii:

Istotność strony linkowanej. To najważniejsza kwestia dla SEO. Ogólnie chodzi o to, że jeśli dana podstrona na Twojej witrynie ma wiele linków kierujących do niej, algorytmy wyszukiwarek automatycznie nadają jej większą rangę, przez co częściej będzie się pojawiać w wynikach wyszukiwania.

Istotność linków. Nie ma sensu linkować z jednego artykułu do innego, jeśli są na zupełnie inny temat. Google potrafi rozpoznać brak istotności i obniża istotność takich powiązań.

Typ linku również ma znaczenie. Oczywiście, rekomenduję trzymanie linków w postaci HTML, a nie bawić się w jakieś bardziej skomplikowane opcje z JavaScript. Nawet jeśli Google potrafi je śledzić, wygląda na to, że nie są traktowane z taką samą ranga co normalne linki. Ważniejsze są również linki w postaci tekstowej, a nie obrazkowej, choć nie ma to aż tak dużego znaczenia. Jeśli już robisz linki w obrazkach, pamiętaj o alternatywnym tekście, działa tak samo jak w przypadku tekstów opisujących standardowe linki.

Brak linków utrudnia skanowanie strony. Brak wewnętrznych linków lub ich niedobór może szkodliwie wpłynąć na szybkość i jakość skanowania jej przez algorytmy szukające. Każdemu się zdarzy, że do jakiejś podstrony nie da się dotrzeć w żaden sposób bez znajomości dokładnego linku, takie błędy należy wyłapywać i czym prędzej naprawiać.

Linkowanie wewnętrzne kontra zewnętrzne

Linki zewnętrzne mają większy wpływ na ranking. Nikogo to nie zaskakuje. Zewnętrzne linki są czymś w rodzaju głosu od niezależnej osoby mówiącej, że treść na Twojej stronie jest godna uwagi. W przypadku linkowania wewnętrznego to jak głosowanie na samego siebie, więc wyszukiwarki nie traktują tego w ten sam sposób.

Anchor text ważniejszy przy linkach zewnętrznych. Pozycjonowanie fraz w linkach wewnętrznych za pomocą tekstu anchor nie jest złym pomysłem, jednak nie można robić tego w sposób manipulacyjny, bo otrzymasz karę w rankingach. Linki z tekstem anchor nie mogą wyglądać na spam czy oszustwo. Z kolei w przypadku linków zewnętrznych anchor text jest bardzo ważnym czynnikiem dla Google mówiącym o tematyce Twojej strony. Tutaj już łatwiej pozycjonować określone frazy.

Strony z większą liczbą linków mają mniejszą siłę. Kwestia ta bardziej odnosi się do linków zewnętrznych. Wewnętrzne linkowanie jest wolne od tego problemu. Jeśli uzyskasz link zewnętrzny na stronie, która co chwilę linkuje do różnych źródeł, nawet mimo pozycji strony nie wpłynie to znacząco na Twoją pozycję w rankingu. Gdy dana witryna linkuje do wielu innych stron, wartość każdego z nich jest mniejsza niż w przypadku strony z odnośnikami do jedynie kilku innych.

Dlaczego samo techniczne SEO nie wystarcza?

SEO

SEO to wyjątkowo zmienna branża, wie to każdy kto choć raz miał z nią styczność. Algorytmy Google zmieniają się nieustannie, podobnie sytuacja wygląda z wyszukiwarkami konkurencji. Stąd konieczność ciągłego adaptowania się do nowych warunków.

Na szczęście samo Google publikuje poradnik z dobrymi praktykami w kwestii pozycjonowania. Po pierwsze i najważniejsze, strony internetowe w pierwszej kolejności muszą być przyjazne dla użytkowników, dopiero potem dla wyszukiwarek. Nie można oszukiwać swoich czytelników. Należy unikać trików mających sztucznie wypromować stronę w wynikach wyszukiwania. Strona internetowa musi też być na swój sposób oryginalna, unikalna oraz angażująca.

Jako pierwszy punkt wymieniłem przyjazność dla użytkowników. To właśnie na poprawie tego czynnika Google najbardziej się skupia w przypadku kolejnych aktualizacji algorytmów. Techniczne SEO nie jest już tak istotne jak kiedyś. Dziś ważne są również umiejętności czysto kreatywne.

SEO coraz bardziej kreatywne

Zmiany w podejściu do SEO widać już od dobrych paru lat. Jeden z zagranicznych serwisów przeprowadził badanie na ten temat. W porównaniu z poprzednią dekadą dużo częściej w ofertach pracy dotyczących pozycjonowania poza czysto technicznymi kwestiami potrafią pisać kreatywnie oraz tworzyć angażujący content.

Nawet podczas wpisywania „SEO” na portalach z ofertami pracy, raczej nie trafi się na oferty odwołujące się do technicznego SEO. Dużo częściej poszukuje się specjalistów do spraw marketingu, gdzie SEO jest tylko jedną z wykorzystywanych zdolności.

Techniczne SEO nie przynosi odpowiedzi, wysokiej jakości content już tak

Oczywiście warto się skupić na technicznym SEO – strukturą URL, nagłówków, atrybutów alt itp. Te czynniki nadal są ważne dla prawidłowego rozwoju strony i dają one przewagę konkurencyjną. Ostatecznie jednak to nie kwestie techniczne sprawiają, że użytkownik zatrzymuje się na Twojej stronie – potrzeba przede wszystkim contentu wysokiej jakości.

Nie jest to żadne odkrycie. Od lat wiadomo, że bez dobrego contentu ciężko się wybić, jednak w ostatnich latach nacisk na tę kwestię stał się jeszcze większy. Coraz więcej firm decyduje się na zakładanie blogów firmowych, dzięki czemu pokazują „ludzką twarz” swojej działalności. Jest to też świetny sposób na komunikację z klientami, wzbudzenie ich zaufania oraz zwiększenie zaangażowania.

Wyszukiwanie holistyczne coraz ważniejsze

Obecnie coraz popularniejsze staje się wyszukiwanie za pomocą asystentów głosowych. Tego rodzaju interakcja zmienia kompletnie wygląd słów kluczowych. Nie są to już terminy w mianowniku bez większego ładu. W wyszukiwaniu głosowym korzysta się z pełnych fraz, pytań. Takie naturalne pytania określa się jako wyszukiwanie holistyczne.

Pozycjonowanie tego rodzaju fraz kluczowych może być kłopotliwe. Tu również przyda się bardziej kreatywna strona specjalisty SEO. Jak w naturalny sposób wpleść w treść pełne pytania? Jednym z rozwiązań jest stworzenie FAQ – czyli strefy pytań i odpowiedzi. To bardzo dobry sposób na rozwiązanie kwestii wyszukiwania holistycznego oraz zaspokojenia najczęściej występujących problemów i wątpliwości użytkowników.

Jaki powinien być idealny content?

Jakość tworzonej treści pełni coraz większą rolę w rankingach wyszukiwania oraz pozwala stworzyć bazę backlinków. Dobra zawartość powinna skupiać się na poniższych kwestiach:

  • Content powinien być oryginalny i unikalny. Prowadząc bloga firmowego masz dostęp do danych niedostępnych nigdzie indziej – nie bój się z tego korzystać.
  • Zamieszczaj porady i rozwiązania. Zazwyczaj ktoś przypadkowy trafia na Twój tekst gdy szuka rozwiązania na jakieś pytanie. Postaraj się żeby poczuli się spełnieni po trafieniu na Twoją stronę.
  • Przystępność. Dobrze, żeby artykuł był przystępny do czytania, ale równie ważne jest, żeby był łatwy do przyswojenia przez czytelników.

Przygotuj się na przyszłość wyszukiwania i SEO

SEO

Jesteśmy teraz w fazie największych zmian w branży wyszukiwarek. Jeśli jednak zagłębimy się w nie ostatecznie mocno, okaże się, że niektóre elementy pozostają wciąż takie same. W przeszłości pozycjonowanie było związane z Google oraz z frazami tekstowymi. Wraz z popularyzacją asystentów głosowych typu Siri czy Amazon Alexa, wyniki wyszukiwania są znacznie bardziej zróżnicowane.

Zmienił się sposób w jaki podchodzimy do wyszukiwania. Jest ono teraz centralnym punktem zainteresowanie marketingowców działających w sieci. Pozycjonowanie wymaga zróżnicowanego zestawu umiejętności. Analitycy danych, twórcy contentu oraz webmasterzy muszą połączyć siły by odszukać się w coraz bardziej złożonym SEO.

W 2017 roku największymi trendami w branży SEO są:

  • Wyszukiwanie głosowe
  • Hiperlokalne wyszukiwanie
  • Spersonalizowany content
  • Wyszukiwanie wizualne
  • Indeksowanie mobile-first (mobilne wersje stron są ważniejsze)
  • Wyszukiwanie bez fraz kluczowych

Dawniej wszystko było prostsze. Jak można utrzymać się na szczycie przy takim tempie zmian? Paradoksalnie im szybciej zmienia się branża, tym wolniej powinieneś przeprowadzać proces decyzyjny. Dokonywane wybory ukształtują skuteczność naszej strategii na najbliższe kilka lat, więc warto się dobrze zastanowić przed podjęciem drastycznych kroków.

Nie wszystko się zmieniło

Na szczęście istnieją pewne stałe w całym tym rozgardiaszu zmian. Struktura wyszukiwania się nie zmieniła, polega na znajdowaniu dopasowanych odpowiedzi na zadawane pytania. Wyszukiwarki stają się coraz lepsze w decydowaniu, czy dana odpowiedź jest istotna czy nie, dzięki czemu internauci szybciej znajdują potrzebne informacje. Mając to na uwadze, można budować strategię w oparciu o zmieniające się trendy.

Psychologia i technologia

Ludzie nie zmieniają się tak szybko jak technologia. Specjaliści SEO musza zrozumieć mechanizmy stojące za akcjami użytkowników. Ta ponadczasowa marketingowa zasada będzie działać również gdy wyszukiwanie stanie się coraz bardzie kompleksowe.

Może zmienić się sprzęt wykorzystywany do szukania informacji, to samo może stać się z algorytmami szukającymi. Jednak użytkownicy nadal będą mieli ta same impulsy i potrzeby co zawsze. Oczywiście, forma zapytań będzie coraz bardziej zaawansowana. Obecnie coraz częściej pojawiają się frazy kluczowe składające się z wielu słów, wpływ na to ma popularyzacja wyszukiwania głosowego.

Dlatego nie należy bawić się w pozycjonowanie jedynie pod podstawowe frazy kluczowe. Oczywiście warto wiedzieć jakie słowa kluczowe sprowadziły użytkowników na Twoją stronę, to się nie zmieni. Ze strategicznego punktu widzenia ważniejsze będzie jednak zrozumienie intencji użytkowników stających za daną frazą.

Strukturyzuj stronę według tematów

Grupowanie zawartości strony wokół tematów pozwoli Ci ściągnąć na nią więcej odbiorców, w zależności od ich preferencji i wymagań. Wyobraź sobie strukturę swojej strony jako kilka kul śnieżnych, każda dla innego tematu. Każdy kolejny artykuł czy wpis na blogu będą kolejnymi garściami śniegu dolepianymi do danej kuli.

W ten sposób nawet jeśli dana osoba szuka informacji niezwiązanych konkretnie z Twoim produktem czy usługą, może trafi do Ciebie. Jeśli przeczyta wyczerpujące informacje wdanym temacie, być może zainteresuje się Twoją ofertą. Jeśli będziesz uważany za eksperta w danej dziedzinie, wzbudzisz większe zaufanie i z pewnością przyciągniesz dodatkowych klientów.

Tego rodzaju podejście działa od wielu lat i nie wygląda, żeby cokolwiek w tym temacie miało się zmienić. Co więcej, Google planuje wprowadzić listę stron wysokiej jakości, pisząc merytoryczne artykuły możesz się na niej znaleźć, dzięki czemu Twoja strona będzie umieszczona wyżej w wynikach wyszukiwania.

 

Jak stworzyć strategię SEO by zdominować swój rynek

content

Chcesz zbudować strategię SEO która wytrzyma zmiany algorytmów, zwiększającą się konkurencję oraz zmiany w branży? Chcesz, żeby konkurenci nie mogli bezproblemowo kopiować Twoich rozwiązań w sferze pozycjonowania? W poniższym artykule damy kilka wskazówek jak osiągnąć te cele.

Strategia a taktyka

Po pierwsze, musisz zrozumieć różnicę między strategią a taktyką. Jeśli nie do końca rozumiesz, czym się różnią, nie martw się. Wiele razy słyszałem specjalistów używających tych dwóch zwrotów naprzemiennie, mimo iż oznaczają zupełnie co innego.

Najłatwiej różnicę między tymi dwoma pojęciami zapamiętać w ten sposób: strategia jest szczegółowym planem pozwalającym osiągnąć konkretną przewagę konkurencyjną, a taktyka to metoda służąca do osiągnięcia tego. Każda poważna decyzja biznesowa to taktyka mająca na celu zrobienie kroku w kierunku osiągnięcia postawionego celu – strategii.

Zapomnij o konwencjonalnym myśleniu o badaniu słów kluczowych i rozwijaniu contentu

Łatwo sobie pomyśleć: „Sprzedaję koszule, więc będę pozycjonował pod „koszule”. Oczywiście trzeba to robić, ale to nie jedyny krok. Nie wystarczy wypozycjonować fraz związanych z kolorami koszul, ich rozmiarami i markami. Jest to jedynie wierzchołek góry lodowej. Nieważne ile wariantów nie uwzględnisz, nie uda Ci się wymyślić wszystkich fraz wpisywanych przez potencjalnych klientów.

Musisz przestać myśleć konwencjonalnie. Lepiej zdywersyfikować swoją bazę słów kluczowych i pozycjonować te, które na pierwszy rzut oka wydają się mniej oczywiste.

Wróćmy do przykładu z koszulami. Wiele osób z pewnością szuka informacji jak poprawnie prasować koszule, jak przedłużyć ich żywot, w jaki sposób najlepiej je prać, jakie trendy będą w najbliższym roku itp. Pisząc artykuły na firmowym blogu na takie tematy ściągniesz do siebie więcej potencjalnych klientów.

Co więcej, tworząc takie artykuły często będziesz zahaczać o branże z Tobą niezwiązane, nie będziesz więc dla nich konkurencją. W takich przypadkach łatwiej poprosić kogoś o udostępnienie linku do Twojego wpisu na swojej stronie internetowej, dzięki czemu zbudujesz bazę linków. Ponadto pisząc wysokiej jakości artykuły staniesz się swego rodzaju autorytetem w swojej dziedzinie, co również przyciągnie klientów szukających towarów u najlepszych w branży.

Zrecenzuj produkty/usługi konkurencji

Może to zabrzmieć szalenie, ale pisanie artykułów o produktach czy usługach konkurencji może stworzyć niesamowite szanse dla Ciebie, o ile jesteś w czymś lepszy od nich. Właściwie, wiele skutecznych kampanii SEO opiera się właśnie na tym zabiegu.

Pamiętaj, żeby nie szkalować swojej konkurencji, ponieważ każdy odbiorca uzna to za sztuczne. W prosty i obiektywny sposób wyjaśnij różnice, zaznacz zalety i wady każdego wyboru, pozwól odbiorcom podjąć decyzję opartą na faktach.

Korzystając z tej taktyki, musisz tworzyć dwa poziomy contentu i zbudować strukturę zarówno wewnętrznego jak i zewnętrznego linkowania. Pomocne może być stworzenie osobnej domeny z rankingami produktów, choć powiem szczerze, że jeszcze parę lat temu ta taktyka działała znacznie lepiej.

Zastanów się w jaki sposób konsumenci szukają informacji

Dzięki znajomości technologii, pojawieniu się asystentów głosowych oraz wzrostu znaczenia sztucznej inteligencji, struktura wyszukiwania zmieniła się dramatycznie. Dziś użytkownik zamiast wpisywać frazę „dobre koszule Warszawa” może otworzyć swojego asystenta głosowego i spytać Google: „Gdzie w pobliżu mnie kupię najlepsze koszule Versacciego?”.

Zmiana sposobu wyszukiwania wpłynęła zarówno na właścicieli stron, jak i użytkowników. Internauci chcą szybkich i konkretnych odpowiedzi. Właściciele chcą przyciągnąć konkretnych odbiorców, którzy najprawdopodobniej będą zainteresowani danymi usługami.

Dobrą metodą na sprostanie naturalnie brzmiącym frazom kluczowym jest stworzenie sekcji FAQ na stronie, czyli najczęściej zadawanych pytań. Tam poszczególne kwestie możesz opisać właśnie słowami, których użyłby użytkownik, co zwiększy szanse na pojawienie się wyżej w wynikach wyszukiwania.

Świeże spojrzenie na SEO dla firm B2B

SEO

Dawniej osiągnięcie pierwszego miejsca w rankingach wyszukiwania dla danego słowa kluczowego było celem wartym do osiągnięcia. Wystarczyło stworzyć listę słów kluczowych, napisać mnóstwo postów po 200-300 słów, dzięki czemu na Twojej stronie pojawił się dodatkowy ruch.

Dziś już to tak nie działa. W 2017 roku wyszukiwarki internetowe działają inaczej, dlatego firmy świadczące usługi B2B powinny to zrozumieć. SEO nie polega już na tym, żeby optymalizować stronę internetową pod słowa kluczowe. Zamiast tego SEO ma na celu optymalizację Twojej firmy w taki sposób, żeby grupa docelowa mogła ją znaleźć pod wieloma słowami kluczowymi i na różnych stronach w wyszukiwarce.

Oznacza to, że jeśli chcesz optymalizować swoją stronę pod SEO, musisz połączyć korzyści płatnego wyszukiwania, wyników organicznych i obecności w sieci.

Dlaczego warto łączyć różne czynniki w pozycjonowaniu pod SEO?

Według statystyk prowadzonych przez HubSpot, firmy B2B mają przeciętny współczynnik CTR na poziomie 2,55%. Z innego badania przeprowadzonego przez Advanced Web Ranking wynika, że pierwsza pozycja w rankingach organicznych ma współczynnik CTR na poziomie bliskim 30%. Co z pozostałymi 70%?

To jest właśnie kawałek tortu do ugryzienia przez Ciebie! Nie musisz być najlepszy w branży, pewnie nawet Cię na to nie stać. Jeśli Twoja strategia SEO będzie się opierać na pozycjonowaniu całej strony internetowej, możesz uszczknąć nieco więcej niż konkurencja.

Firmy B2B powinny skupić się na mniej popularnych frazach. Ciężko wypozycjonować frazę „najlepszy [nazwa usługi]”. Z drugiej strony można poszukać innych słów kluczowych, często składających się z większej liczby słów i to pod nie pozycjonować swoją witrynę. W ten sposób możesz pojawić się wysoko w wynikach wyszukiwania dla mniej popularnych fraz. Mimo to dzięki temu, że osoby wpisujące długie słowa kluczowe zazwyczaj szukają konkretnego produktu lub usługi, masz większą pewność, ze znajdą to u Ciebie.

Pozycjonuj markę, nie witrynę

W powyższym nagłówku chodzi o myślenie „big picture”. Pozycjonuj nie witrynę, a markę. Postaraj się dotrzeć do niezależnych blogerów i przedstawić im swój produkt lub usługę. Jeśli zgodzą się ją zrecenzować, nie tylko uzyskasz wartościowy link zewnętrzny, ale również (oczywiście w przypadku pozytywnych opinii) zwiększy się szansa, że potencjalny kupiec trafi na daną recenzję i zdecyduje się na Twój produkt.

W dzisiejszych czasach konsumenci (w tym przedstawiciele firm) raczej nie kupują usług czy towarów od razu na stronie sprzedawcy. Wcześniej porównują je z produktami czy usługami konkurencji i decydują się na najlepsze rozwiązanie. Według badania przeprowadzonego przez Avanade, aż 61% klientów B2B czyta recenzje na stronach trzecich przed decyzją o zakupie.

W podobny sposób pozycjonuje również Google. Strony zawierające porównania różnych produktów są dodatkowo premiowane i umieszczane wyżej w rankingach. Dlatego musisz generować jak największą liczbę recenzji. Clutch zbadał tę kwestię dla firm B2B. Okazuje się, że każda nowa recenzja dodaje około 20 wejść w ofertę danej firmy. Może się to wydawać niewiele, ale jako przedstawiciel firmy B2B wiesz, że nie jest ona nastawiona na masówkę, a na dobrze dopasowane rozwiązania dla danych przedsiębiorstw.

Z tego powodu, jeśli chcesz zwiększyć widoczność swojej firmy B2B, a także wygenerować więcej leadów, musisz zastanowić się nad zdobyciem dobrej pozycji na stronach zbierających recenzje. Warto wykupić reklamy na takich stronach. PPC w odpowiednich miejscach jest równie skuteczne co klasyczne SEO. Jak wspomniałem na początku artykułu, rzeczywistość dotycząca pozycjonowania zmieniła się w ostatnich latach.

Recenzje jako podstawa strategii lokalnego SEO

Linkbuilding

Recenzje są niezwykle ważne w dzisiejszym świecie, szczególnie w dobie internetu. Nieważne czy mowa o gwiazdkach czy ocenach liczbowych, skala ocen 1-5 jest bardzo łatwo przyswajana przez użytkowników. Rozumienie tych wielkości jest głęboko zaprogramowane w naszych mózgach – gdy szukamy szybkiej przekąski podczas pobytu w obcym mieście, prędzej wybierzemy lokal mający 4,5 gwiazdki niż ten mający 3 gwiazdki.

Długo trwała dyskusja, czy algorytm Google dotyczący lokalnych wyników wyszukiwania w podobny sposób traktuje oceny wystawiane przez użytkowników. Było wiadome, że ma to wpływ na wysokość w rankingach wyszukiwania, ale nieznana była siła tego czynnika. Zmiany wprowadzone w maju tego roku rzuciły trochę więcej światła na tę kwestię. Od jakiegoś czasu można było filtrować wyniki wyszukiwania po liczbie ocen i ich wysokości. Obecnie po wpisaniu np. frazy „Najlepsza pizza Warszawa” Google automatycznie odrzuca lokale mające poniżej czterech gwiazdek. Można z tego wywnioskować, że Google coraz większą wagę przywiązuje do recenzji danych miejsc. Dobre recenzje stają się coraz ważniejsze w lokalnym SEO.

Stały strumień recenzji

Jedną z najważniejszych rzeczy w organizowaniu strategii dotyczących recenzji jest regularne przekonywanie klientów do pisania ich. Nie ma gorszej rzeczy niż duża porcja recenzji opublikowanych w podobnym czasie, a potem cisza. Po pierwsze, sprawia to wrażenie spamowania lewymi kontami. Po drugie, jeśli od ostatniej recenzji upłynęło już parę miesięcy, użytkownik może odnieść wrażenie, że Twoja firma już upadła.

Duża fala pozytywnych recenzji może również doprowadzić do tego, że Google czy inna usługa usunie je podejrzewając, że to spam. Lepiej skupić się na pozyskaniu pozytywnych recenzji regularnie, wystarczy kilka w miesiącu. Dzięki temu Twoje usługi staną się bardzie wiarygodne zarówna dla użytkowników, jak i algorytmów wyszukiwarek czy portali z recenzjami.

Dodatkowo stare recenzje wcale nie muszą być aktualne. Według jednego z badań, 73% użytkowników nie bierze do siebie recenzji starszych niż 3 miesiące – są one zbyt przestarzałe. Mimo to łatwo natrafić na miejsca, gdzie nie pojawiła się żadna recenzja od co najmniej roku. Jest to oznaka firmy, która jest tak nijaka, że nikomu się nie chce wystawić jej recenzji.

Autentyczność kluczem do sukcesu

Niestety, bardzo często zdarza się, że nieuczciwi przedsiębiorcy starają się sztucznie zawyżyć średnią ocen swojej firmy. Jest to niestety częsta praktyka, szczególnie wśród małych firm. Zazwyczaj pokusie ulegają osoby które widzą taką strategię u konkurencji, przez co spirala się nakręca.

Problem w tym, że Google ani inne serwisy oferujące recenzje nie mają możliwości kontrolowania, czy dana opinia jest szczera, czy może została zakupiona czy wybłagana. Jako specjaliści SEO uważamy jednak, że w dłuższym terminie taka strategia może przynieść więcej złego niż dobrego. Konsumenci zachwyceni dobrymi recenzjami mogą poczuć się rozczarowani jakością usług firmy, co sprowadzi falę niezadowolonych głosów i negatywnych opinii.

Odpowiadaj na recenzje

Miłym gestem jest odniesienie się do otrzymanych recenzji. Mowa tu zarówno o tych pozytywnych, jak i negatywnych. Gdy otrzymasz dobrą recenzję, podziękuj w kilku słowach. Nie korzystaj z gotowego szablonu, napisz kilka słów od siebie.

Negatywne opinie potrzebują innego podejścia. Postaraj się odpowiedzieć na zarzuty klienta, oczywiście kulturalnie. Jeśli uważasz, że wina nie leży po Twojej stronie, wytłumacz to. Poszukaj rozwiązania, które zadowoli recenzenta, a może zdecyduje się on na usunięcie negatywnej opinii lub podniesie końcową ocenę. Przekucie jednej negatywnej oceny w pozytywną ma moim zdaniem większą wartość niż zdobycie trzech nowych opinii z 5 gwiazdkami.

Jak zbudować bazę backlinków  gdy zaczynasz z nową stroną i nie masz budżetu

social media

Jeśli kiedykolwiek pracowałeś nad strategią linkowania, wysyłałeś prawdopodobnie prośby do innych stron o zalinkowanie do Ciebie. Pomysł jest prosty – wystarczy poprosić o zamieszczenie linka. Zazwyczaj się nie uda, ale czasami to zadziała, wtedy ogłaszamy sukces. Ale nie jest to perfekcyjna strategia.

Często wysyłane prośby giną w gąszczu maili. Ni dziwnego, w końcu przeciętna osoba otrzymuje dziennie 88 wiadomości mailowych. Czasem zostaniesz po prostu zignorowany, ponieważ Twoja prośba nie ma wysokiego priorytetu. W innych przypadkach zostaniesz poproszony o zapłatę za umieszczenie linka.

Co zrobić w takich przypadkach? Zbudować prośbę o backlinka w taki sposób, że nie może zostać odrzucona lub zignorowana. Wydaje się niemożliwe, ale da się to zrobić jeśli wiesz jak pomóc właścicielom storn internetowych.

Jeśli chcesz zdobyć linki wysokiej jakości, musisz wiedzieć jak napisać dobrą prośbę. Jest to niezbędne dla każdego specjalisty SEO czy marketingowca.

Zrozum czego szukają właściciele stron

Niestety, prawda o backlinkowaniu jest okrutna. Niektóre strony zasługują na to, żeby wieść o nich się rozniosła, ale nie potrafią się odpowiednio zareklamować. Inne może nie mają treści odpowiedniej jakości, ale potrafią zbudować bazę backlinków dzięki dobremu marketingowi.

Normalne jest to, że właściciele stron raczej nie dadzą backlinka każdemu, kto o to poprosi. Zazwyczaj strona musi działać w podobnym temacie, nie ma sensu umieszczania linka do bloga kulinarnego na stronie motoryzacyjnej. Warto znaleźć strony zajmujące się podobną tematyką. Nie pisz suchego maila z prośbą o linka. Znajdź na danej stronie artykuł linkujący do innego źródła. Napisz lepszy tekst i poproś o zmianę poprzedniego linka na ten do Twojej strony, wtedy szansa sukcesu będzie znacznie wyższa.

Jakie korzyści otrzymuje strona linkująca do innej?

Posiadanie na swojej stronie linków wysokiej jakości działa pozytywnie w dwie strony – zarówno strona linkowana otrzymuje korzyści, a także strona linkowana będzie lepiej oceniana pod względem strategii linkowania. Musisz jeszcze do tego przekonać właścicieli stron. Warto powołać się na poniższe argumenty:

  • Content odnosi się do tematyki ich strony
  • Content jest szczegółowy i dogłębny
  • Content jest dobrze napisany
  • Strona jest poważna, nie upadnie po miesiącu

Umiejętność sprzedawania

Umiejętności miękki, w szczególności negocjacji i sprzedawania, są niezwykle ważne przy próbie pozyskiwania linków. Pamiętaj jedną z najważniejszych zasad marketingu – sprzedawaj nie fakty, a zalety. Formułując maila z prośbą o umieszczenie linka ważne jest żeby przekazać właścicielowi strony, że nie prosisz o przysługę, ale obaj możecie skorzystać z tej wymiany.

Taką lekcję wyniosłem z mojego fundraisingu z czasów pracy w organizacji studenckiej – gdy staraliśmy się o wsparcie firm w projektach, nie prosiliśmy o pomoc, oferowaliśmy wymianę. W zamian za towar czy pomoc finansową oferowaliśmy promocję na naszych portalach społecznościowych, reklamę na liście mailingowej itd. Gdy organizowaliśmy profesjonalne szkolenia nowoczesnej sali konferencyjnej, oferując uczestnikom bufet i przerwę kawową, nie mogli oni wyjść z podziwu, jakim cudem udało nam się to zorganizować za darmo. Nawet jeśli nie oferujesz czysto materialnych korzyści, zawsze staraj się zaoferować coś w zamian.

Nie lej wody!

Pamiętaj, odpowiedni przekaz nie może być za długi. Jeśli zalejesz kogoś elaboratem na dwie strony A4, raczej zignoruje taką wiadomość. Streszczaj się, pisz maile konkretne, bez niepotrzebnego lania wody. Jeśli dana osoba będzie zainteresowana tematem, odpisze do Ciebie, a wtedy już dogadacie szczegóły.

Czy przejście na HTTPS może pomóc w SEO?

link-buildingowej

Na pytanie z tytułu tego artykułu możemy odpowiedzieć jednym zdaniem. Tak, to pomaga. Google chce uczynić sieć bardziej bezpieczną i zachęca twórców stron internetowych do korzystania z protokołu HTTPS. Od niedawna HTTPS jest jednym z czynników wpływających na pozycję w rankingach. Nie jest może kluczowy, ale zawsze daje dodatkowe punkty.

Mimo zalet dotyczących SEO, większość stron jeszcze nie migruje na HTTPS. Według badań przeprowadzonych przez SEMrush wzrost stron wykorzystujących HTTPS różni się w zależności od branży. Dodatkowo większość największych stron internetowych wdrożyła już bezpieczne wersje witryn.

Wykorzystywanie stron HTTPS nie jest jeszcze tak powszechne jak mogłoby się wydawać. Obecnie około 25% całego ruchu w sieci odbywa się na stronach HTTPS. Według Statoperator w czerwcu 2016 roku 10,2% stron z pierwszego miliona największych witryn ma domyślnie włączoną obsługę HTTPS.

Użycie HTTPS pośród najlepszych 100 000 witryn

Po zmniejszeniu przedziału do 100 000 największych witryn internetowych, można zauważyć trzykrotny wzrost popularności stron z HTTPS między rokiem 2014 a 2017. W ciągu ostatnich trzech lat liczba stron HTTPS wśród najlepszych 100 000 zwiększyła się z 7,6 do 31,5%. Spodziewamy się, że w ciągu najbliższych dwóch lat HTTPS będzie na ponad połowie stron internetowych z powyższej listy.

Wykorzystanie HTTPS pośród najlepszych 5000 witryn podzielonych na branże

W kolejnej części badania należy sprawdzić jak wiele z najlepszych 5000 stron podzielonych na 25 branż korzysta z HTTPS. Z badania wynika, że 41% stron wykorzystuje obecnie HTTPS.

Patrząc na poszczególne branże, 316 stron należących do kategorii sztuki i rozrywki korzysta z HTTPS, dzięki czemu ta branża ma największą liczbę stron zabezpieczonych HTTPS. Trzy branże z największym odsetkiem zabezpieczonych hasłem to: finanse (77%), Internet i łączność (63,91%) oraz biznes i przemysł (62%).

Jeśli spojrzeć na drugą stronę medalu, branże z najmniejszym odsetkiem stron wykorzystujących HTTPS to wiadomości (11,25%) oraz sport (15,95%).

Wykorzystanie HTTPS spośród firm Fortune 500 z podziałem na branże

SEMrush przeanalizował również największe amerykańskie przedsiębiorstwa. Najprostszym sposobem było wykorzystanie listy Fortune 500. Podobnie jak w poprzednim przypadku, najwięcej firm korzystających z HTTPS było w branży finansowej (70%) i usługach dla biznesu (74%). Z drugiej strony najmniejszy odsetek HTTPS był wśród firm z branży lotnictwa i obrony (8%) oraz chemicznej (9%).

Wykorzystanie HTTPS i jego korelacja z rankingiem Google

Aby sprawdzić korelację pomiędzy pozycją w rankingu wyszukiwania a wykorzystaniem HTTPS, SEMrush wylosował 100 000 fraz kluczowych na których przeprowadzono badanie.

Blisko 45% rezultatów na pierwszym miejscu oraz blisko 50% rezultatów na miejscu drugim było zabezpieczone przez HTTPS. Różnicę między pierwszym a drugim miejscem można wytłumaczyć innymi czynnikami wpływającymi na SEO.

Choć pierwsze wyniki dla poszczególnych fraz wyszukiwania ma mniejszy odsetek stron HTTPS niż drugi i trzeci wynik, im dalej tym ciekawiej wygląda sytuacja. Im niższy wynik na stronie wyszukiwania, tym mniejszy odsetek stron zabezpieczonych HTTPS. Ciężko jednak powiedzieć, czy to HTTPS jest przyczyną dalszego miejsca w rankingu, czy to raczej ogólna strategia SEO może być lepsza, a co za tym idzie, szanse na wdrożenie HTTPS są wyższe.

Zalety korzystania z HTTPS

Bezpieczeństwo i prywatność. Główną zaletą HTTPS jest fakt, że strona jest przez to bezpieczniejsza dla użytkowników. Jest to szczególnie ważne na stronach, gdzie użytkownicy podają poufne informacje – dane karty, numer PESEL itp.

Zaufanie. HTTPS to najprostszy sposób na zyskanie zaufania użytkowników. Należy dbać o zgodność certyfikatów, w przeciwnym razie jeśli będziesz twierdził, że Twoja strona ma HTTPS, a tak nie będzie, Google wyświetli odpowiednie ostrzeżenie o niebezpiecznej stronie.