Miesięczne archiwum: Maj 2014

Matt Cutts: Anchory w 2009 roku

GoogleJeszcze w 2008 roku chłopaki z Moz.com publikowali raport, w którym twierdzili, że tylko i wyłącznie pierwszy anchor ma znaczenie. Mieliśmy przez to rozumieć, że jeżeli na stronie internetowej znajduje się więcej niż jeden link prowadzący do tej samej witryny ? różniący się jednak anchorem ? Google wybierze tylko jeden z anchorów, ignorując pozostałe.

Informacja ta bardzo szybko obiegła świat SEO i wiele osób bardzo sceptycznie podchodziło do prawidłowości przeprowadzonych badań. Kilka miesięcy później inny zespół potwierdził wyniki osiągnięte przez Moz co wielu pozycjonerom dało do myślenia.

Wątpliwości sprzed kilku lat rozwiać postanowił sam Matt Cutts. W jednym z ostatnich filmików udostępnionych w serwisie YouTube mówi, że w 2009 roku Google mogło (czyli najprawdopodobniej tak było) wybierać pojedyncze anchory i nie zwracać uwagi na pozostałe. Nie sprecyzował czy chodziło o pierwszy z brzegu anchor, wszystko jednak na to wskazuje. Pierwszy pod względem czego? Kodu źródłowego, czy też nawigacji na stronie? Tutaj ciężko udzielić odpowiedzi, zapoznajcie się jednak z materiałem wideo: Czytaj dalej

Google zaprzecza: nie było aktualizacji Pingwina

GoogleJakiś czas temu informowałem Was o aktualizacji algorytmu Google ? popularnego Pingwina ? do nowej wersji Cały Internet szumiał i drżał w posadach, a niektóre strony leciały na łeb na szyję. Niektórzy twierdzili, że zmiany dotknęły nawet 30% anglojęzycznego Internetu co jest ogromną różnicą, zauważalną nawet przez przeciętnego użytkownika wyszukiwarki.

Algorytm Google Pingwin ma na celu namierzanie i nakładanie kar na strony, które próbują manipulować rankingami w SERPach poprzez strategie link buildingowe, które posiadają wyraźnie nienaturalny charakter. Nie chodzi tutaj o manualne akcje podejmowane przeciwko poszczególnym stronom, ale zautomatyzowany algorytm wykrywający sztuczne linki i wyciągający konsekwencje wobec stosujących nieuczciwe praktyki.

Gdy wszyscy nie mówią o niczym innym tylko o aktualizacji Pingwina, Google zaskakuje wszystkich i ze stoickim spokojem stwierdza: ?miejsca nie miała żadna aktualizacja algorytmu?. Oprócz tego gigant z Mountain View dodaje, że w ostatnim czasie nie miały miejsce żadne kroki związane z Pingwinem lub praktykami spamerskimi. Czytaj dalej

Pozwani za nieuczciwe praktyki SEO!

GoogleDzisiaj trochę bardziej pudelkowy wpis, ale to tylko i wyłącznie dlatego, że sprawa straszliwie mnie zaciekawiła/rozśmieszyła. Na Twitterze Matta Cuttsa znalazł się link do artykułu niejakiego Erica Goldmana ? właściciela firmy pozycjonerskiej. W historii czytamy, że przedsiębiorstwo SEO zostało pozwane… przez kancelarią prawniczą, której świadczyło usługi! Nie chodzi tutaj o nieosiągnięcie założonych w umowie rezultatów w wyszukiwarce, ale o korzystanie z nieetycznych praktyk pozycjonerskich, które najprawdopodobniej łamią zapisy Google Webmaster Guidelines.

Sam głównodowodzący departamentu Google do sprawy walki ze SPAM-em nazwał sprawę ?interesującą?. O ile w Ameryce sprawy wytaczane firmom SEO z powodu niezrealizowania założonych w umowie wyników są na początku dziennym to chyba jeszcze nikt nie pozwał pozycjonera za łamanie zasad zapisanych w Poradniku dla Webmasterów. W akcie sądowym czytamy między innymi:

?Sprawa bazuje przede wszystkim na oskarżeniu pozwanych o promowanie witryny internetowej pokrzywdzonego przy wykorzystaniu technik niezgodnych z zapisami porad przygotowanych i opublikowanych przez Google. Pozwani doskonale zdawali sobie sprawę, że łamią ogólnie uznane za etyczne zasady pozycjonowania. Wiedzieli również, że podjęte działania wiążą się z wysokim ryzykiem osiągnięcia odwrotnych efektów ? pogorszenia pozycji witryny pokrzywdzonego w wyszukiwarce internetowej lub nałożenia na nią dodatkowych kar. W celu pozyskania linków zastosowano rozwiązania automatyczne a nie manualne, a oprócz tego próbowano zatuszować ten fakt podając nieprawdziwą liczbę odnośników w raportach dotyczących efektów pozycjonowania.? Czytaj dalej

eBay obrywa: ręczna kara od Google

GoogleWiększość osób twierdziła, że nagły spadek wyników eBay w wynikach wyszukiwania spowodowany był wejściem w życie Pandy 4.0. Jak się jednak okazuje ? co potwierdziło już kilka niezależnych źródeł ? eBay oberwał z całkowicie innego powodu. Google prześwietliło poczynania jednego z największych podmiotów w świecie e-commerce i zdecydowało się nałożyć odręczną karę.

Kara taka ma miejsce gdy prawdziwa osoba a nie algorytm ocenia stronę i dochodzi do wniosku, że z powodu konkretnych działań lub praktyk należy jej się mniejsza lub większa reprymenda. Oczywiście nałożenie manualnej kary nie wyklucza faktu, że automatyczny penalty też mógł zostać nałożony przez samego Pingwina 4.0 ? oznaczałoby to, że eBay ma sporego pecha i ucierpiał podwójnie.

Dobrze, że Internet roi się od dociekliwych ludzi. Dzięki temu bardzo szybko zdobyliśmy dostęp do informacji, że eBay stracił całkowitą widoczność lub kluczowe pozycje w przypadku 120 tysięcy stron. Co ciekawe około 90 tysięcy z nich zawierało w swoich adresach URL frazę ?BHP?. Czytaj dalej

Przywitajcie Google Panda 4.0!

Google Panda 4.0Dzisiejszy poranek obfitował w sporą dawkę wydarzeń ? najpierw Google potwierdziło, że w weekend po raz kolejny przeprowadziło nalot na spamerskie witryny. Następnie Matt Cutts na swoim kanale na Twitterze umieścił wpis, że właśnie wypuszczono algorytm Google Panda 4.0!

Mowa tutaj o całkowicie nowej wersji algorytmu, nie o aktualizacji, którą obecnie widywaliśmy praktycznie co miesiąc. Zmiany muszą być na tyle duże, iż Google uznało, że warto dodać im numerek 4.0. Matt Cutts postanowił o dziwo uchylić trochę więcej rąbka tajemnicy i przyznał, że nowy algorytm wpłynął na około 7,5% angielskich zapytań w wyszukiwarce. Jest to poziom na tyle wysoki, że nawet przeciętny użytkownik będzie mógł zauważyć pewne zmiany.

Matt Cutts pytany o ogólny zasięg Google Panda 4.0 powiedział, że algorytm delikatniej traktuje niektóre strony ? czy jest to jedynie przypadek czy celowe działanie? Ciężko stwierdzić w tym momencie. Czytaj dalej

PageSpeed Insights z funkcją sprawdzania witryn na urządzenia mobilne

GoogleGoogle ogłosiło wczoraj na swoim blogu Webmaster Central, że zaktualizowało narzędzie PageSpeed Insights, które zaserwuje nam teraz rekomendacje przygotowane specjalnie pod urządzenia mobilne. Dzięki temu twórcy stron mają mieć ułatwione zadanie w przystosowaniu swoich witryn do ruchu płynącego z telefonów komórkowych i tabletów.

W oświadczeniu czytamy:

?Słaba użyteczność może bardzo silnie odbić się na szybkości ładowania strony. Średnia prędkość wczytania się witryny mobilnej to ponad 7 sekund. Korzystając z PageSpeed Insights i podążając za naszymi poradami będziesz w stanie zdecydowanie skrócić ten czas.?

Google sugeruj, że jeżeli użytkownicy mobilni muszą poświęcać dodatkowy czas po załadowaniu Twojej strony na przybliżaniu treści i scrollowaniu w celu zapoznania się z jej treścią, wtedy Twoja strona nie jest tak szybka jak może Ci się wydawać. Nowe porady przygotowane przez zespół Google pomagają właścicielom stron zidentyfikować najczęstsze błędy, które mogą odbijać się na ogólnej użyteczności witryny.

Nowe rekomendacje Giganta z Mountian View pokrywają następujące kwestie: Czytaj dalej

SEO: Zoptymalizuj stronę pod lokalne wyszukiwanie produktów

SEOChcąc osiągać jak najlepsze wyniki w lokalnych wynikach wyszukiwania musisz zastosować serię strategii i pamiętać o wielu aspektach. Istnieje bardzo wiele produktów, których poszukują klienci w sklepach internetowych lub lokalnych sklepach tradycyjnych. Jeżeli jesteś posiadaczem takiego Twoja witryna www powinna być zoptymalizowana pod jak największą liczbę pojedynczych produktów. Jak przygotować się do tego czasochłonnego zadania? Postarajmy się wytłumaczyć to w 10 kolejnych krokach. Czytaj dalej

Indyjskie badania pokazują wpływ wyszukiwarek na wyniki wyborów

NagłówkiDzisiaj trochę z innej beczki ? nie do końca o pozycjonowaniu/marketingu w Sieci/tworzeniu treści na potrzeby Internetu. Chciałbym pomówić o temacie, który niezwykle mnie zaciekawił. Mianowicie, o wpływie wyszukiwarek internetowych na nasze prawdziwe życie. Jak myślicie, czy rankingi Google są w stanie wpłynąć na wyniki wyborów? O ile na pierwszy rzut oka może to brzmieć niedorzecznie to indyjscy badacze postanowili to sprawdzić i opublikowali na ten temat pracę naukową (link do niej znajdziecie na dole tekstu).

Przeprowadzone badanie pokazuje, jak rankingi wyszukiwania ?mogą potencjalnie wpływać podświadomie na głosujących bez ich wiedzy.? W pracy zostało to opisane jako SEME ? efekt manipulacji wyszukiwarek internetowych. Czytaj dalej

Prawo do bycia zapomnianym przez wyszukiwarkę?

Google SEO?Prawo do bycia zapomnianym? ? tryumf indywidualnych praw do prywatności, czy cenzura? Wszystko zależy od tego co przyniesie najbliższa przyszłość i jakie decyzje podejmą europejskie i krajowe władze.

Znajdujący się w Luksemburgu, Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej ogłosił na początku tego tygodnia, że Google może być zmuszone do usunięcia informacji na temat poszczególnych osób w związku z nowym europejskim ?prawem do bycia zapomnianym?. Prawo nie będzie miało wpływu na wyniku wyszukiwania w USA oraz w innych częściach świata.

To co najistotniejsze w wyroku to fakt, że powstaje kolejna przepaść pomiędzy zasadami funkcjonowania Giganta z Mountain View na Starym Kontynencie i w Ameryce. Ugoda antymonopolowa, którą Google musiało podpisać w Europie sprawiło, że charakterystyka SERPów na naszym kontynencie jest specyficzna tylko i wyłącznie dla tego regionu świata.

Wszystko zaczęło się od tego, że jeden z hiszpańskich obywateli zarządzał usunięcia informacji z lokalnej wersji wyszukiwarki Google odnośnie jego zadłużeniu na rynku nieruchomości. Informacja trafiła do wydania online hiszpańskiej gazety ? Pan Costeja Gonzalez poprosił o skasowanie informacji gdyż długi zostały spłacone a sprawa jest już przedawniona ? gazeta jednak odmówiła. Ostatecznie spór skończył się przed sądem, trafiając ostatecznie przed oblicze hiszpańskiego Sądu Najwyższego. Sędziowie w związku ze sprawą skierowali szereg pytań do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Czytaj dalej

Google szykuje się do większej aktualizacji?

Google2 maja w Sieci zrobiło się dosyć głośno na temat potencjalnej aktualizacji algorytmów Google z powodu nagłych, dynamicznych ruchów w SERPach. Jak się jednak okazuje, to co obserwowaliśmy trochę później ? 7 maja ? mogło być jeszcze wyraźniejszym znakiem, że Gigant z Mountain View wprowadza pewne modyfikacje do swoich algorytmów.

Nagłe zmiany pozycji poszczególnych stron, idące w górę wartości crawlingowe robotów wyszukiwarkowych nie zawsze ? jednak w wielu przypadkach ? mogą być odczytywane jako znaki ostrzegawcze przed dużą aktualizacją Google w najbliższej przyszłości.

Poniżej widzimy wykres trzydziestodniowej zmienności Google ? nagły skok 7 maja jest zauważalny gołym okiem: Czytaj dalej