Miesięczne archiwum: Styczeń 2014

Poradnik SEO 2014: Media społecznościowe i personalizacja

SEOWitam Was w ostatnim ? przynajmniej w najbliższym czasie ? tekście uzupełniającym Poradnik SEO 2014. Tak jak obiecywałem wczoraj dzisiaj przyjrzymy się znaczeniu mediów społecznościowych oraz personalizacji i zmianom, które mogą zajść w tym zakresie w najbliższej przyszłości.

Nie chcąc niepotrzebnie przedłużać przejdźmy do konkretów. Zaczynamy!

Koneksje społeczne i interakcje coraz ważniejsze w sieci

O ile w rzeczywistości media społeczne nie sprawdziły się do tej pory jako optymalny czynnik oceniający wyniki wyszukiwania ? pomimo tego, że wielu specjalistów od optymalizacji tak wieszczyło ? to ich znaczenie w 2014 roku na pewno będzie wzrastało. Media społecznościowe na pewno nie zastąpią znaczenia bazy linkowej i ich rozwój w warunkowaniu rankingów wyszukiwania jest zdecydowanie wolniejszy niż przewidywano ? nie zmienia to oczywiście faktu, że trzeba o nich pamiętać!

Wskaźniki mediów społecznościowych takie jak ilość polubień na Facebooku lub wspomnień i retweetów na Twitterze posiadają jednak wyraźna korelację z wysokimi pozycjami w SERpach. Nie możemy jednak zapominać o jednym ? korelacja nie zawsze daje efekty w rzeczywistych wynikach. Co możemy przez to rozumieć? Między innymi tyle, że popularność danej w strony w rankingach i jednoczesna popularność w mediach społecznościowych jest po prostu zbiegiem okoliczności.

Chcąc dobrze pozycjonować musisz rozumieć relacje pomiędzy wyszukiwarkami i social media i pozostawać w nich jak najaktywniejszy. Google przecież połączyło swoją wyszukiwarkę z G+. Bing posiada silne powiązania z Twitterem i Facebookiem. Już teraz w niektórych wyszukiwarkach widzimy spersonalizowane wyniki wyszukiwania zależne od tego co przeczytali lub polubili nasi znajomi. Jeżeli internauta posiada jakiekolwiek powiązanie z marką/osobą to w przyszłości wyszukiwarki internetowe będą korzystały z portali społecznościowych w celu wyświetlania jak najbardziej wartościowych treści. Czytaj dalej

Matt Cutts: Wpisy gościnne w celu pozyskania linków? Przestarzała fanaberia!

Soccer referee showing a red card and blowing a whistleNa początku tygodnia najważniejsza osoba w departamencie Google odpowiedzialnym za walkę ze spamem ? doskonale znany wszystkim pozycjonerom Matt Cutts ? napisał na swoim osobistym blogu, że wpisy gościnne na portalach/blogach/stronach tematycznych to przestarzała fanaberia, która już dawno umarła. Matt dał jasno do zrozumienia, że guest blogging nie ma praktycznie żadnego wpływu na zwiększenie jakości strategii linkbudingowej oraz pozycjonerskiej.

Na początku jego wpisu mogliśmy zrozumieć, że nie widzi żadnego sensu w umieszczaniu wpisów gościnnych jako-takich. Później jednak sprecyzował, że chodzi mu o wpisy gościnne w przypadku pozyskiwania dodatkowych linków lub optymalizacji pod wyszukiwarki internetowe.

Według Matta wpisy gościnne były świetną sprawą i pozwalały nie tylko na polepszanie jakości treści organicznych, ale również i na pozyskiwanie dobrych linków to z powodu działań społeczności SEO całkowicie straciły sens.

Cały swój post podsumował dosyć ostrym stwierdzeniem: ?Kochani spamerzy. To koniec wpisów gościnnych na blogach ? z powodu Waszych szemranych praktyk wszystko opanował SPAM?. Czytaj dalej

5 informacji, które powinieneś posiadać na temat swoich konkurentów

SEOKonkurencja odgrywa na rynku ogromną rolę. Podobnie z resztą jak informacja o poczynaniach rynkowych rywali. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu chcąc dowiedzieć się jak idzie naszym oponentom i jak sobie radzą podglądalibyśmy ich okna wystawowe. Dzisiaj w czasach e-commerce wszystko się zmienia, również praktyki zdobywania informacji na temat konkurencji.

Dzisiejszym, nowym oknem wystawowym, stała się między innymi strona internetowa. Każdy z nas regularnie przegląda witryny konkurentów sprawdzając co wychodzi im lepiej, co gorzej i szukając pomysłów na poprawę swojej oferty.

Właśnie dlatego chciałem przyjrzeć się dzisiaj 5 najważniejszym informacjom, które powinieneś pozyskać na temat swoich konkurentów rynkowych w branży internetowej! Czytaj dalej

Google: dopasowanie filtrów wyszukiwania na podstawie analizy Twojej historii

WordPressZ pewnością duża część z Was zauważyła w ostatnim czasie, że lista filtrów dostępnych w Google zdecydowanie się pomniejszyła. Jak się okazuje nie jest to przypadek ? dostępne w filtrach informacje są bowiem dynamicznie aktualizowane i dostosowywane w zależności od tego czego szukasz i tego jak wygląda Twoja historia wyszukiwania.

Wszystkie filtry, które były dostępne do tej pory zostały usunięty a Gigant z Mountain View zaproponował całkowicie nowe rozwiązania. Na oficjalnym blogu Google możemy przeczytać, że w znacznym stopniu ma ułatwić dotarcie do najbardziej interesujących nas treści. O ile nie jest to jakaś ogromna modyfikacja to warto zwrócić na nią uwagę ? szczególnie jeżeli przyzwyczaiłeś się do rozbudowanej listy opcji filtrowania, które do tej pory były dostępne. Czytaj dalej

Poradnik SEO 2014: Linki ? cz. II

Wczoraj publikowałem pierwszą część tekstu dotyczącego odnośników. Dzisiaj Poradnik SEO 2014 uzupełniam o dalszą porcję wskazówek odnośnie linków i porad na co zwrócić uwagę podczas pozycjonowania w najbliższej przyszłości!

…Tak naprawdę żadne z rozwiązań nie będzie optymalne. Osobiście polecałbym Ci pozbycie się najbardziej spamerskich i szkodliwych odnośników i zaangażowanie w szerszą kampanię promocyjną w celu odbudowy zaplecza. Kiedy możemy mówić, że strona posiada dużą ilość słabych linków? Ciężko stwierdzić. Osobiście przyjmuję jednak granicę 40%.

Nawet jeżeli kara do tej pory Cię omijała pamiętaj o rejestrowaniu wszystkich działań, które miały doprowadzić do ?zwiększenia jakości? zaplecza linkowego. Jeżeli w przyszłości spotkałoby Cię penalty wtedy posiadasz dowody potwierdzające, że podejmowałeś kroki mające polepszyć sytuację.

Kolejną kwestią jest stosowanie tych samych anchorów w różnych linkach przychodzących. Ma to miejsce dosyć często, gdyż zazwyczaj uzupełniane są one albo tagami albo tytułem artykułu. Nie powinieneś jednak się tym szczególnie przejmować. O wiele niebezpieczniejsze mogą okazać się nienaturalne duplikaty lub stosowanie zlepionych ze sobą słów i fraz kluczowych.

Co do narzędzia disavow, nie zaprzątałbym sobie nim głowy ? chyba, że jesteś pewien, że nałożenie kary w Twoim przypadku mogłoby być jak najbardziej słuszne. Jeżeli kiedykolwiek prowadzisz działania związane z ?oczyszczaniem? swojej bazy linkowej pamiętaj, aby gdzieś zamieścić informacje na ten temat. Dzięki temu o wiele szybciej uzupełnisz plik disavow.

Częstotliwość pozyskiwania linków

Kiedy mówimy o linkach lub autorytecie danej domeny zawsze sprawdzało będzie się stare powiedzenie: ?ilość i jakość?. Z całą pewnością nie ulegnie to zmianie w rozpoczynającym się roku. Jeżeli regularnie nie pozyskujesz nowych i dobrych jakościowo linków i Twój konkurent wyprzedza Cię na tym polu wtedy nie masz co marzyć o wysokich pozycjach rankingowych!

Płatne linki

Zagadnienie te wydaje się niezwykle jasne. Nie ma tutaj zbyt wielu kwestii do przekazania. Jedyne co mogę Ci powiedzieć to: NIE KUPUJ LINKÓW LICZĄC NA UZYSKANIE LEPSZYCH WYNIKÓW!!! Jeżeli w przeciągu ostatnich kilku lat byłeś na jakiejkolwiek konferencji SEO to na pewno zauważyłeś, że coraz bardziej pojawiają się tam osoby oferujące sprzedaż linków. Jest na to powód ? Google już od dawna potrafi wykrywać praktyki tego typu i surowo za nie karze!

Na dzisiaj to tyle. W tym tygodniu pojawić powinny się jeszcze co najmniej dwa teksty związane z Poradnikiem SEO 2014. Poruszać będę w nich zagadnienia zaufania na płaszczyźnie algorytm-witryna internetowa, mediów społecznościowych oraz personalizacji.

Poradnik SEO 2014: Linki ? cz. I

WordPressChociaż dawno nie publikowałem niczego związanego z Poradnikiem SEO 2014 to nie znaczy, że zapomniałem o tej serii. Zbierałem po prostu niezbędne materiały do przygotowania ostatniej ?partii? tekstów poświęconych pozycjonowaniu oraz temu jak zmieni się na przestrzeni 2014 roku. Do tej pory omówiliśmy wiele ważnych aspektów SEO, na które trzeba będzie zwrócić uwagę w najbliższej przyszłości ? między innymi treść, architekturę strony, strukturę HTML i wiele innych.

W kolejnych tekstach przyglądać będziemy się natomiast strategiom pozycjonerskim niezwiązanym bezpośrednio z samą witryną czyli tak zwanym czynnikom off-page. Na pierwszy ogień idą linki ? czyli to co w pozycjonowaniu najważniejsze. Im więcej linków tym lepiej, każdy pozycjoner zdaje sobie z tego sprawę. Jakie zmiany czekają nas jednak w obecnym roku jeżeli chodzi o strategie linkbuildingowe? Dzisiaj postaram się odpowiedzieć na to pytanie!

Jakość linków to podstawa

Jedno jest pewne ? Google na pewno będzie bardzo mocno przepychać swoje dotychczasowe, dosyć agresywne działania, jeżeli chodzi o nakładanie kar. Szczerze mówiąc automatyczna analiza jakości hiperłącz wychodzi algorytmowi coraz lepiej. Jeżeli do tej pory skupiałeś się więc na czarnym SEO to nadszedł najwyższy czas, aby zrobić rachunek sumienia.

W 2013 roku wielu pozycjonerów powtarzało jak mantrę stwierdzenie, że ?link building umarł?. Osobiście nie posuwałbym się jednak tak daleko. Istnieje wiele strategii i metod pozwalających Ci na przyciągnięcie sporej ilości linków bez konieczności spamowania, żebrania lub korzystania z zautomatyzowanych rozwiązań. W ostatnim czasie można bardzo wyraźnie zauważyć, że witryny zajmujące się do tej pory wymianą linków zaczynają się przekształcać w programy marketingowe i są bardziej zorientowane na społeczność. Według mnie nie ma niczego złego w wysyłaniu maila do subskrybentów z informacją, że na Twojej stronie pojawił się nowy artykuł ? oczywiście tak długo jak możliwość lub chęć linkowania do konkretnej treści znajduje się w ich rękach. Czytaj dalej

Życie nad i pod ?foldem?

Poradnik SEO 2014Przez wiele lat pozycjonerzy i webmasterzy z całego świata wykorzystywali miejsce na stronie nad foldem (punktem, w którym konieczne jest przewinięcie strony w dół) do przekazania najważniejszych treści, umieszczenia nawigacji i tak dalej. Wypełniamy te około 600 pikseli niezwykle cennej przestrzeni wszystkim najważniejszymi informacjami oraz sekcjami, które chcemy przekazać użytkownikom.

Pojawienie się na rynku smartfonów i tabletów sprawiło jednak, że zmienił się nasz sposób konsumowania informacji i nawigowania w sieci. Mobilne urządzenia przyzwyczaiły nas do nieustannego scrollowania i przyczyniły się do znacznej przebudowy standardowej architektury przeciętnej witryny.

Wydawać by się mogło, że pojęcie życia pod lub nad foldem straciło jakikolwiek sens. Najnowsze analizy wskazują jednak, że wcale tak nie jest! Kiedy przeglądamy Internet desktopowo nadal 80% naszej uwagi skupiamy na tym co widzimy. Jedynie 20% osób scrolluje w dół stronę, na którą trafiło przez przypadek!

Wszystko sprowadza się więc do jednego. Musimy w jakiś sposób zachęcić ludzi do przewijania myszką w dół, aby zobaczyli całą powierzchnię strony ? niezależnie od tego jaką mają rozdzielczość ekranową oraz z jakich urządzeń korzystają (komputer/tablet/smartfon). Jak tego dokonać? Dzisiaj spróbujemy znaleźć odpowiedź na to pytanie! Czytaj dalej

Czy pozycjonowanie pod Binga lub Yahoo ma jakikolwiek sens?

PozycjonowanieKiedy słyszysz ?wyszukiwarka internetowa? automatycznie myślisz: Google. Nie ma w tym nic dziwnego. Z ponad 6 miliardami zapytań każdego dnia, 2 bilionami wyszukiwań w samym tylko 2013 roku gigant z Mountain View z pewnością jest monopolistą tej niezwykle ważnej niszy.

Jeżeli mówimy więc o optymalizacji pod wyszukiwarki internetowe również pierwsza rzecz, która przychodzi nam na myśl to optymalizacja pod Google. Prawda? Nie ma się co oszukiwać. SEO powstawało przede wszystkim pod wyszukiwarkę spod dużego G. Co jednak z dwoma najważniejszymi konkurentami ? Bingem oraz Yahoo?

Wielu pozycjonerów wychodzi z założenia, że ich udział w rynku jest tak niski, że nie ma potrzeby zawracać sobie nimi głowy. Czy pozycjonowanie pod alternatywne wyszukiwarki to naprawdę strata czasu? Według mnie nie i zaraz spróbuję wytłumaczyć wam dlaczego.

Pozycjonowanie pod Binga i Yahoo

Wiem, że wielu z Was spodziewało się całkowicie innej odpowiedzi. Doskonale zdaję sobie sprawę, że pozycjonowanie pod samo Google już jest niezwykle czasochłonne. Dodając do tego dwie inne search engines już całkowicie będziemy zawaleni robotą.

Załóżmy jednak, że nie poświęcasz całego czasu na pozycjonowanie pod wyszukiwarkę giganta z Mountain View, ale 30% dotychczasowego czasu przeznaczanego na realizację strategii Google SEO angażujesz w Binga i Yahoo. Możesz się zdziwić lub nie jednak w wielu przypadkach pozwoli Ci to znaleźć się na pierwszych stronach w przypadku wszystkich trzech wyszukiwarek.

Wiążą się z tym pewne korzyści. Załóżmy, że Google nagle zmienia swoje algorytmy ? co ostatnio czyni niezwykle często. Wypadasz z pierwszej strony w g-SERPach jednak cały czas istnieje szansa, że klienci lub userzy trafią do Ciebie dzięki Yahoo lub Bingowi. Co więcej optymalizując stronę pod jedną wyszukiwarkę może się okazać, że wykonałeś już bardzo wiele prac, które są potrzebne do jej optymalizacji pod inne ? alternatywne. Czytaj dalej

WordPress: oficjalna wtyczka Google dla pozycjonerów!

WordPressChociaż informacja ta cały czas nie odbiła się szerszym echem wśród pozycjonerów i członków blogosfery to już od 4 dni korzystać możemy z oficjalnej wtyczki Giganta z Mountian View o nazwie Google Publisher Plugin. Narzędzie dostępne jest co prawda dopiero w wersji beta i pobrane zostało zaledwie przez 6 tysięcy użytkowników to na pewno warto się nim zainteresować.

Co może zaoferować nam Google Publisher Plugin? Na stronie wordpressa czytamy między innymi, że daje bezpośredni dostęp do AdSense oraz Webmaster Tools wspierając pracę nie tylko copywriterów, ale również pozycjonerów. Wtyczka ma ułatwić synchronizację bloga z najpopularniejszymi usługami oferowanymi przez giganta wyszukiwarkowego.

Najważniejsze funkcje wtyczki Google Publisher

Na blogu Google w sekcji dotyczącej funkcjonalności najnowszego pluginu znajdujemy informacje, że oferuje on między innymi:

  • Możliwość łatwego dodania reklam AdSense do bloga i zwiększenia swoich przychodów z kampanii reklamowych
  • Zweryfikowania strony przy użyciu narzędzi Webmaster Tools za pomocą tylko i wyłącznie jednego kliknięcia
  • Optymalizację wpisu pod kątem SEO dzięki możliwości edycji wszystkich najważniejszych tagów meta, tytułu oraz opisów
  • Możliwość obsługi blogów hostowanych jedynie na zewnętrznych witrynach. W wersji beta cały czas nie mamy możliwości obsługi blogów postawionych bezpośrednio pod WordPress.com. W kolejnych wersjach oprogramowania ma to jednak ulec zmianie. Czytaj dalej

Google walczy ze ?złymi reklamami?. 350 milionów reklam zdjętych w 2013 roku!

GooglelogoW toczącej się nieprzerwanie walce o zachowanie czystości ekosystemu reklamowego i usunięcia z niego oszustów oraz naciągaczy Google każdego roku stara się moderować swój system reklamowy. Według opublikowanych dzisiaj danych, gigant z Mountain View w 2013 roku usunął ponad 350 milionów ?złych reklam? czyli o 59% więcej niż rok wcześniej (w 2012 roku usunięto 224 milionów niewłaściwych materiałów reklamowych).

Patrząc na zeszłoroczny raport dotyczący ?złych reklam? mamy jednak wrażenie, że liczba nieuczciwych reklamodawców po raz pierwszy skurczyła się w tak dużym stopniu. W 2012 roku było ich jeszcze ponad 850 tysięcy, w roku ubiegłym natomiast trochę ponad 270 tysięcy. Mike Hochberg, dyrektor ds. inżynierii reklamy tak komentował wyniki raportu:

?Po części tak duże spadki możemy zawdzięczać naszym systemom bezpieczeństwa. Ciągle monitorujemy użycie ?nietypowych? i mogących podejrzanie wyglądać fraz stosowanych w reklamach co jak widać przynosi efekty.?

W 2013 roku Google zbanowało około 14 tysięcy reklamodawców za próbę sprzedaży podrabianych towarów i dóbr. Jest to kolejny duży spadek w porównaniu z rokiem 2012 ? o ponad 80%. Google twierdzi jednocześnie, że próby przepychania podrabianych dóbr poprzez AdWords zmieniszyły się o 47 procent w 2012 roku i właśnie o 80 w 2013. Jest to również zasługą zażaleń składanych przez samych Internautów. W samym roku 2012 i 2013 zablokowano dzięki temu miliony reklam.

Patrząc od strony AdSense, Gigant z Mountain View dodał do czarnej listy ponad 200 tysięcy witryn i odrzucił ponad 3 miliony wniosków o udział w programie AdSense. Na czarną listę można trafić z różnych powodów ? przykładowo 500 tysięcy witryn znalazło się na niej z powodu naruszania praw autorskich. Jest to o 25% więcej niż w roku 2012.

Od ostatnich kilkunastu miesięcy Google poświęca również zdecydowanie więcej uwagi oprogramowaniu, które można pobrać ? mowa tutaj między innymi o paskach narzędzi, które zmieniają podstawowe ustawienia przeglądarki oraz infekują sprzęt użytkowników malware?ami. W kwietniu zeszłego roku przedsiębiorstwo twierdziło, że otrzymało ponad 100 tysięcy zażaleń dotyczących złośliwego oprogramowanie tego typu.

Sporą bolączką giganta wyszukiwarkowego cały czas wydają się jednak pozostawać reklamy środków farmaceutycznych, które dostępne są bez recepty posiadają jednak podejrzany skład i nie zostały odpowiednio przebadane farmakologicznie. Oskarżenia w stronę Google z tego tytułu kieruje między innymi Krajowe Stowarzyszenie Rzeczników Generalnych (NAAG) ? wyszukiwarka musiała zapłacić ponad 500 milionów dolarów za reklamy typu oksykodon bez recepty i tym podobne. Na swoje usprawiedliwienie Google podaje jednak, że udało im się zablokować w zeszłym roku ponad 3 miliony reklam promujących nielegalne środki farmaceutyczne.

Na koniec szybkie pytanie do Was: czy widzicie podczas codziennego przeglądania Internetu, że podawane przez Google statystki sprawdzają się w rzeczywistości? Czy naprawdę lista spamerskich i podejrzanych reklam się zmniejsza? Osobiście mam co do tego mieszane uczucia ;)